Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 635
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na szczęście Rozetka bardzo dobrze zniosła zabieg :)

Dr. Cichecki nie chciał się podjąć wycinania guzów - jego zdaniem nie należy ich w ogóle ruszać, gdyż to poważny zabieg i sunia będzie potem długo dochodzić do siebie, ryzyko też jest spore.
Weci w Warszawie uzależniali możliwość operowania od poprawy stanu ogólnego Rozetki.

Rozia czuje się dobrze, ale pomimo ogromnego apetytu przytyła tylko 1,5 kg.
Gdy dr Cichecki ją zobaczył, ponoć zaczął zastanawiać się, czy w ogóle ryzykować z zabiegiem usunięcia kamienia ;) Dopiero gdy zobaczył wyniki badań, był pewny, że nie ma przeciwskazań.
Rozia straciła tylko 3 zęby - Anja mówi, że wyraźnie widać, że zabieg przyniósł Rozetce dużą ulgę.

Wieczorem Anja wpisze wszystkie wydatki i zrobię rozliczenie w 1 poście.

Posted

Dobrze słyszeć wiadomości o Rozetce :)
Myśle że lekarze najlepiej wiedzą co robić w zakresie tych guzków
może rzeczywiście ich nie ruszać ?

a co do tej wagi -- może ona powinna mieć 3 posiłki dziennie ?
nie doczytałam jak teraz jest karmiona ale poprzedni czas w niekorzystnym środowisku zrobił swoje :-(
Rozetko trzymaj się
my za ciebie trzymamy mocno kciuki

Posted

Rozia chyba je co najmniej 3 posiłki dziennie (indyk lub kurczak z ryżem).
Weci w Warszawie mówili, że najlepiej będzie, jak Rozetka będzie jeść gotowane jedzenie, ewentualnie jeśli opiekun nie będzie mieć czasu, by jej gotować - pozostaje karma Intestinal.
Rozetka waży teraz 17,5 kg, 1 grudnia ważyła niecałe 16 kg.

Posted

Rozliczenie
Zabieg usuwania kamienia : 232,51 zł
Doba w klinice + kroplówka : 42,41 zł
Transport ( 2 x Łódź - Tomaszów i z powrotem ) : 100 zł
Scanodyl (kupiony już wcześniej ) : 45 zł

Razem :419,92

Dostałam 400 zł , czyli jeszcze 19 ( to już może razem z opłatą za DT ?)

Niestety nie sprawdziłam na miejscu w klinice paragonów i nie są podbite pieczątką , ale jeśli ktoś ma wątpliwości to podam tel do kliniki i oni tam potwierdzą .









Jeśli chodzi o jedzenie Rozi zjada 3 spore posiłki dziennie , dodatkowo podjada czasem chrupki moich psiaków ( pozwalam jej jak któryś z moich zostawi na dnie bo Rozi je bardzo je lubi )

Posted

Dada M napisał(a):
Rozetka waży teraz 17,5 kg, 1 grudnia ważyła niecałe 16 kg.

1,5 kg w niecały miesiąc u starego psa tej wielkości to nie jest mało, jak dla mnie to dobry wynik. Zwłaszcza, że chodzi o to, by nabrała ciała a nie samego tłuszczu.

Posted

Może rzeczywiście zbyt wiele się spodziewam - Rozetka lwią część doby przesypia, ma swoje lata, nie ma co oczekiwać cudów.
Ważne, że nic ją nie boli i że jest szczęśliwa :)

Anja najbardziej rozbawiła mnie informacją, że Rozetka obraziła się na nich za to, że zawieźli ją na zabieg i zostawili samą.
Podobno przez cały dzień po powrocie do domu chodziła obrażona ;)

Posted

ja się cieszę, że ma usunięty kamień i chore zęby. próbuję sobie wyobrazić, jaką ulge musi odczuwać, i az sama ją odczuwam. kogo kiedyś nbolały zęby, ten może sobie wyobrazic, jak to jest jeść nieleczonymi w ogóle zębami, brr...

powiem wam, ze po cichu miałam nadzieję, że dr. zęby jej naprawi, a te guzy na razie zostawi...

Posted

Ja się cieszę, że nie było konieczności usuwania większej ilości zębów.
Ostatnio Megi, która spędziła w schronisku 8 lat, straciła aż 13 zębów.

Anja mówiła, że guzy na listwach mlecznych nie sprawiają bólu Rozetce - skonsultuję się jeszcze z weterynarzami, którzy oglądali Rozetkę w Warszawie, czy trzeba będzie usunąć te guzy za jakiś czas.

Anja - przelałam Ci 370 zł, wszystko, co było na Rozetkowym koncie - 300 zł za DT (6.12-5.01), brakujące 20 zł za lek.
Daj znać, ile kosztowało jedzenie dla Rozi w ostatnim miesiącu.

Zmarła koleżanka z boksu Rozetki - była wychudzona w podobnym stopniu jak Rozetka, też podejrzewałyśmy, że ma nowotwór.
Zawsze wychodziła na spacer razem z Rozią.
Podobnie jak Rozetka, przez dłuższy czas nie zwracała na nas uwagi, nie okazywała emocji, nic. Dopiero po kilku miesiącach widać było po niej, że czeka na te nasze wspólne spacery.
Bardzo mi przykro, że tak musi być - na jednego uratowanego psiaka przypada kilka, które odchodzą w samotności w tym paskudnym miejscu :(

Posted

[quote name='Dada M']
Anja - przelałam Ci 370 zł, wszystko, co było na Rozetkowym koncie - 300 zł za DT (6.12-5.01), brakujące 20 zł za lek.
Daj znać, ile kosztowało jedzenie dla Rozi w ostatnim miesiącu.

(

Dada, ja przesłałam dziś 300 na konto Anji - tak miałam zapisane i tak poszło z rozpędu. Powinnam chyba wysyłać na Twoje?


Czyli przyjdą 2 przelewy ?? To co jeden odesłać ?

Jedzonko dla Rozy wyszło zł do dzisiaj .

Posted

malibo57 napisał(a):
Dada, ja przesłałam dziś 300 na konto Anji - tak miałam zapisane i tak poszło z rozpędu. Powinnam chyba wysyłać na Twoje?


Myślę, że najlepiej będzie, gdy przelewy od Ciebie będą od razu wysyłane na konto Anji. Dziękuję bardzo :)

Anja - nic nie odsyłaj, niech te pieniądze przelane przeze mnie będą na jedzenie dla Rozi i leki.

Posted

ok to może ja się rozliczę :)

300 zł - DT
43 zł - jedzenie
20 zł - zabieg

razem : 363 zł

czyli zostało 307 zł które jednak wolała bym odesłać , będę zliczać wszystkie wydatki i na koniec miesiąca podawać i wy mi będziecie przelewać , bo nie chcę sama trzymać pieniążków Rozy , za dużo kasy już zbieram i nie chce się pogubić .

Posted

I ja witam się po krotkiej przerwie w nowym roku
ale na tym zdjeciu powyzej to chyba nie Rozetka :-?

edit : doczytałam , tak bardzo żal że nie mozna pomóc tym wszystkim futrzakom :-(

Posted

Dada M napisał(a):
Tak :) Zaraz uzupełnię 1 post.

Jak Rozetka się czuje ?
Scanodyl spełnia swoją rolę ? Rozia dostaje teraz 1 tabletkę dziennie, tak ?


Przepraszam ,że dopiero teraz odpisuję , ale jakoś mi twój post zginął wcześniej .
Rozia czuje się dobrze , ostatnio uwielbia w ciągu dnia spać w klatce w której w nocy śpi Oksa . Scanodyl działa , Rozia chodzi dużo lepiej niż na początku , ale czasem ma problem z tym żeby wstać , jutro lub pojutrze jedziemy do wet zdjąć szwy z łapek .

Posted

A ja wam opowiem historię :)
Siedzę wczoraj w domu , wszystkie psy spacerują po podwórku ( czytaj. drą paszcze pod płotem na inne psy ) i nagle słyszę , jakiś obcy szczek ( pewna że go wcześniej nie słyszałam ) lecę zobaczyć co to za obcy pies mi wlazł na podwórko i jakim cudem ( podwórko ogrodzone , bez dziur płocie ) , wychodzę , a tam Rozia stoi z resztą psów i równo z nim drze paszczękę :D:D Widać zadomowiła się już na dobre .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...