Jump to content
Dogomania

Bikejoring


danek
 Share

Recommended Posts

Mam line z amortyzatorem na dwa psy, więc chce żeby biegły obok siebie. Ostatnio zauważyłam ze dodatkowo spina się psy linka za obrożę, żeby nie rozbiegały się na boki. A dlaczego nie będzie im wygodnie ciągnąć razem? Oczywiście myślę o kupieniu sledów tylko trochę mi szkoda pieniążków, które dopiero co wydałam na guardy i dlatego chciałam ich używać na początku. Ale ponieważ psiaki jeszcze nie za bardzo wiedzą o co chodzi, nie chcę ich jakoś zniechęcić niechcący :(

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 322
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Psom nie jest niewygodnie kiedy biegają na łączniku (właśnie ów pasek spinający obrożę) psy uczą się współpracować, przy zakrętach nie rozbiegają się na różne strony, nie wylądujesz też na drzewie kiedy chcąc je wyminąć psy rozbiegną się po bokach każdy w inną :D
Guardów nie zmarnujesz...możesz wybierać się w nich na dłuższe wyprawy przypinając sobie psy do pasa do biegania, na dogtrekkingach również mogą się przydać...nic Ci się nie zmarnuje, ale sleedy kup dopiero kiedy psy przestaną roznąć :D
Co do roweru, z nauką równiez poczekaj aż psy skończą minimum 9 miesięcy. wtedy pomału możesz uczyć je tego i owego. Na razie zajmij się nauką posłuszeństwa i komend przydatnych do trenowania tzzn. prawo lewo naprzód prosto itp ;) Daj sie dzieciakom rozwinąć do końca...i na początku króciutkie trasy bez zabójczych prędkości polecam :)

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za rady, bardzo sie przydadzą :) Na razie więcej ćwiczymy bieganie, cięzko jest troche z koncentracja tzn. żeby biegły i nie zatrzymywały się po drodze ale mam nadzieje że z czasem to załapią :) z rowerkiem jeszcze troche poczekamy albo sprubóję może na początek ze starszą sunią. Czy masz może jakieś rady jak zachęcic sunię do ciągnięcia roweru, ona przyzwyczajona jest do zabaw z psami i biegania połaczonego z hasaniem i wąchaniem, co mogę zrobic żeby ciagniecie roweru sprawiało jej frajdę?

Link to comment
Share on other sites

Przyznam szczerze, że na to nie mam złotego środka...
Na pewno wszystko robić ze spokojem i cierpliwością....chwalić psa pod niebiosa kiedy biegnie tak jak od niego oczekujemy...ja czasem na prawdę wydaje kosmiczne odgłosy zachwytu i nakręcać psa....tak to jest że im bardziej ty się starasz i nakręcasz tym bardziej stara i nakręca się pies :D

Ja nauczyłam psa, że pryz odliczaniu 3..2...1 GO!! On już wie że będziemy biegać...i na Go startuje...po prostu przed każdym startem powtarzam ten schemat ;) Kiedy ma biec wołam mu hop, hop, hop.. ;) pies się uczy...wystarczy że będziesz z nim powtarzać...i nagradzać kiedy zrobi to tak jak ty chcesz...i pamiętaj po każdym treningu schodzisz z roweru i chwalisz głaskasz psa dopiero potem odpoczywasz :P

[URL]http://www.wataha.info.pl/kluby.html[/URL]

tutaj możesz znaleźć numery telefonu i kontakty do klubów również w warszawie, możesz zadzwonić lub napisać i jechać na trening..nie wiem jak tam ludzie w warszawie trenują bo ich nie znam...ja jestem z Katowickiego Travois ;)

Link to comment
Share on other sites

No tak, mi też się zdarzyło różne rzeczy wykrzykiwać dla zachęty, mam nadzieję ze nie niosło się po całej okolicy :) Z klubami w Warszawie jest ciężko przynajmniej dla osoby, która tak jak ja nie ma samochodu, ponieważ większość z nich jest pod Warszawą, gdyby nie to na pewno bym na treningi z psiakami chodziła regularnie żeby mogły podpatrzeć jak inne psiory zasuwaja no i żebym sama mogła się przyjrzec z czym to się je. A póki nie ma transportu pozostaje na własną łapkę kombinować. Oj trzeba to prawko od 10 lat odkładane w końcu zrobić, może psiory stana sie wreszcie motywacją :) No a do tego czasu internet i fora pozostają i dobrzy ludzie, którzy coś poradzą :)
A powiedz mi czy cwicząc z psem pedałujesz czy tylko on "napędza" rower? Wiem, że moje pytania moga wydać się banalne ale czasem o takich drobiazgach po prostu sie nie pisze.

Link to comment
Share on other sites

A to zależy...jak trenuje z psem prędkość to pedałuje i zasuwam ile fabryka dala ;) Jeśli chcę na sile to nic nie robię tylko siedzę i marznę. Na początku pomagałam psu...i nie przesadzałam w żadną stronę, starałam się utrzymać jedno średnie tempo i pozwalałam psu ciągnąć, jeśli robiło mu się za ciężko i zwalniał to mu pomagałam...
Ja nie jestem żadnym tam profesjonalistom i planów treningowych nie mam...obserwuję psa i nasze wyniki i do tego się dostosowuje :)

Link to comment
Share on other sites

Zaczelabym od tego, ze i 10 m-czny i 6,5 m-czny szczylek, to za wczesnie, by obciazac rowerem. Mozna na razie spokojnie wykorzystywac guardy + amortyzator z laczowka i szkolic psy w ruszaniu na komende, zauczac kierunkow i przede wszystkim zatrzymania, mozna dolaczac z tylu np. szeleszczaca torbe, cos lekkiego, by sie nie baly halasu za soba, oswajac z ruchem przy rowerze, by nie polowaly na kolo itp.

Link to comment
Share on other sites

Ja na początek polecam biegać z psami zamiast od razu do rowera;). Wtedy łatwiej jest zapanować nad psami i nauczyć komend (oczywiście kiedy już druga psinka osiągnie dobry wiek;)) . A jeśli chodzi o to że nie kumają możesz spróbować na wabika...znaczy że ktoś się puści przed nimi a one go będą gonić, zakumają w końcu ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja wabika nie polecam bo potem ciężko o chętną prace bez wabika...moim zdaniem korzystniejsza jest mozolniejsza praca w wyuczeniu rzeczy które chcemy osiągnąć, niż nauczenie psa źle żeby potem uczyć inaczej...
pisze to z własnego doświadczenia...nie mówię że tak będzie z każdym psem...ale w większości wiąże się to z jakimś problemikiem...hasiory nie dadzą się zrobić w konia :P

Co do klubów okolice Poznania, to dałam link z chyba w miarę aktualną listą klubów...poszukać czegoś w okolicach :)

Link to comment
Share on other sites

[FONT=Tahoma][SIZE=2][COLOR=black][FONT=Tahoma][SIZE=2][COLOR=black][B]Stowarzyszenie Sportów Zaprzęgowych
"WATAHA PÓŁNOCY"[/B]
ul. Św. Szczepana 51
61-465 Poznań
[URL="http://www.wataha-polnocy.pl/"]www.wataha-polnocy.pl[/URL]

[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Tahoma][SIZE=2][COLOR=black][FONT=Tahoma][SIZE=2][COLOR=black][B]Stowarzyszenie Miłośników Psów Zaprzęgowych
"ToGo"[/B]
Bukowska 375
60-189 Poznań
[URL]http://www.klubtogo.prv.pl/[/URL]
e-mail:[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]

Sprawdzić może akurat...jeśli kluby istnieją, pojechała bym odwiedzić i jednych i drugich i wybrać gdzie sympatyczniej :)
Pierwsza strona widać konkretna i chyba aktualna, druga amatorska i nie aktualizowana raczej. Ale przedzwonić zapytać się i odwiedzić :)
[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

Tak musisz mieć rodowód...chociaż nie wiem czy sama metryka nie wystarczy...w każdym razie pies musi być rasowy.
Spokojnie...na początku kiedy startujemy pierwsze razy, startujemy w LZ czyli tzw Lidze Zaprzęgowej...to kategoria dla nowych adeptów sportów zaprzęgowych...oczywiście w LZ ale odpowiedniej klasie np bikejoring.
Tam szanse często są wyrównane :) Chociaż zdarza się ze i licencjonowani zawodnicy startują sobie w ramach treningu.
Po trzech zaliczonych startach, nie koniecznie na podium, możesz ubiegać się i dostać licencję zawodnika. Z tym że aby ją dostać musisz należeć do klubu.
To wszystko tylko tak trudno brzmi, a generalnie jest całkiem prosto i fajnie.
Ale żeby startować w LZ nie musisz przynależeć do klubu, możesz być niezrzeszona :)

Jak namotałam to pytaj rozjaśnie ;P

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej jest chyba obserwować psa, nie szaleć z wymaganiami dostosowywać je do charakteru możliwości i wieku pupila. A później już samo pójdzie....komend możesz uczyć już teraz obu suń...na wiosnę starszą suczkę (10 miesięcy ma teraz?) możesz pomału brać na rower, zanim młoda podrośnie będziesz już miała psa który coś potrafi, to naukę biegania w parze ułatwi :)
Spokojna głoooowa...

Link to comment
Share on other sites

Sprawdzałam... Psy Północy jest fajne ale po drugiej stronie Poznania... Dojazd pociągiem jest z przesiadką i do tego podejrzewam na głównym dworcu więc dla Shirki nie bardzo(sama podróż 2 godzOo) a spotykają się w czwartki o 15... o 15 to ja lekcje kończe:p o Togo sie poorientuje jutro.... w nich nadzieja;p Jeśli nie, trudno będziemy bezklubowe:p

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Baski_Kropka']Po trzech zaliczonych startach, nie koniecznie na podium, możesz ubiegać się i dostać licencję zawodnika. Z tym że aby ją dostać musisz należeć do klubu.[/QUOTE]
Nie ma formalnego obowiązku należenia do klubu, by uzyskać licencję. ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Baski_Kropka']Najlepiej jest chyba obserwować psa, nie szaleć z wymaganiami dostosowywać je do charakteru możliwości i wieku pupila. A później już samo pójdzie....komend możesz uczyć już teraz obu suń...na wiosnę starszą suczkę (10 miesięcy ma teraz?) możesz pomału brać na rower, zanim młoda podrośnie będziesz już miała psa który coś potrafi, to naukę biegania w parze ułatwi :)
Spokojna głoooowa...[/QUOTE]

Starsza sunia skończy rok w marcu, a młodsza w czerwcu. Może rzeczywiście lepiej najpierw zacząć z jedną. Tylko że mam wrażenie że wiecej zapału do ciągniecia i biegania ma młodsza sunia (chyba nie ze względu na wiek tylko charakter) i dlatego myślałam że bedzie zachęcać starszą a pozatym nauczą się współpracy razem no i może razem bedą miały wiekszą frajdę. Ech chyba trzeba po prostu wypróbować wszystkiego i zobaczyc :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 11 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...