Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

UWAGA!! Miejsce już czeka! Bez może jechać i w przeciągu tygodnia/dwóch (najpóźniej!) musimy przetransportować go z Wrocławia do Warki!

Jak to zrobić??? Pomysły potrzebne,pomysły......!

Edited by jostel5
  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Obecnie co się orientuje to chyba tylko nie ma na transport.
Jamor bierze 1,20zł/km lub może wieść ktoś inny z dogo jak się zgodzi,ale pies musi jechać w kenelu ze wzgledu na bezpieczeństwo przewożącego.

Posted (edited)

Transport Jamora (moze jechac w kazdej chwili) to koszt prawie 700 zł! Moim zdaniem -nie stac nas....Własnie rozmawiam z Pati z DGM...Ona ma klatkę i zaraz będę wiedziała,ile trzeba będzie mieć kasy na jej transport.

Aha,jest jeszcze jedno rozwiazanie,ale byłby problem z klatką.

Edit.[SIZE="4"]Bezio dostał z Kundelkowej Skarbonki 300 zł na transport!

Jego przewiezienie jest przewidziane na niedzielę/poniedziałek.Pojedzie po niego Pati851 z DGM

Edited by jostel5
Posted

Kaska od Yunony przyleciała,a oprócz tego przyleciały też pieniądze od Olenki84-10 zł-deklaracja stała +78 zł -z Jej bazarku!:) Bardzo,bardzo Wam dziękuję!:)

A Bezio jutro ok.15-tej będzie już w Warce...Jamor czeka na Bzika i jest bardzo go ciekaw....Mam taki jakiś przedziwny stan ducha-cieszę się i boję ...
Po Bezia pojechała Pati851,ostrzegłam Ją przed zębami Bezia-Bzika....

Posted

No ja tak jostelku nie wiem czy on o 15 będzie już w Warce chyba ze Pati851 to rajdowiec.
Rozmawiałam z nią przed chwilką i mówiła ,że nie wie o której wyjada ,ale będą koło południa wiec wątpię ,że w 3h dojada do Warki ;) No ale zobaczymy.
Bezio już spakowany!! A ja mam dziwne uczucie..jednak był/jest jak był/jest,ale byliśmy ze soba ponad rok!
Będzie mi go brakować,pod względem jego dziwnych manier..
Ale takie życie nie mogłam nic więcej..
Beziu ..przeprasza..nie podołałam Twojemu małemu rozumkowi..:bigcry::bigcry::bigcry:
Liczę na to,ze pomoże Ci Jamor

Posted

I ja trzymam mocno kciuki!!!!!!!!
Czytam wątek i po cichu kibicuję Beziulkowi od momentu jak Kropa trafiła do Paji.
Przeniesienie go do Jamora, to dobra decyzja- będzie przynajmniej wiadomo czy jest jakas szansa dla Bzika czy nie...

Paju- podziwiam twoje poświęcenie dla tego psa-mało kto jest tak cierpliwy!!

W tej chwili nie jestem w stanie wspomóc finansowo, ale od marca, kwietnia powinno mi sie poprawić , to jednorazowo wspomogę ;)

Posted

[quote name='jostel5']Dziękujemy,Aniu!:)
Psiak jeszcze nie dojechał,są w Łowiczu.Bezio śpi.[/QUOTE]

No nie mów ,że dopiero zadziałał lek który dostał ok 11? Bo jak odjeżdżał to lek jeszcze nie działał...
Mam nadzieje,że droga mija im spokojnie z taka gromadka nieznanych psiaków jechać to ja szczerze bym się bała,ale niektórzy lubią adrenalinę :)

Posted

Bezio już na miejscu!Póki co,nikogo nie użarł,biega i wszystko obsikuje...W sumie nie ma się czemu dziwić-osiem godzin w kennelu za nim,a przecież nie wysiadał po drodze...

Dzisiejszą noc (i może następne też) spędzi w jakimś luksusowym pomieszczeniu z podgrzewaną podłogą.;)

A co do reszty-Jamor nic jeszcze o nim powiedzieć nie może,co zrozumiałe....:)

Posted (edited)

Kopiuję:

"a to Bezik. Przyjechał wczoraj do nas wieczorem. Bezik ma niechlubna historie zwiazana z pogryzieniami opiekunki. Podobno zaden vet nie chciał go zaszczpic. Wczoraj oblał wszystkie krzaki, dzis obsrał. Ma juz album. Zaszczpilismy go hexadogiem, koszt 40 zł. czeka go fryzier, bo ja raczej tego nie roczesze, ale spróbuje. Fryzier - dopiero jak zrobi sie ciepło bo golic prawie po skorze trza "

A oprócz tego relacja z tego,co dzisiaj usłyszałam o Beziu....:) Otóż psiak ma -według Jamora-agresję lękową.Poza tym-boi się dotyku.Sygnały o tym,że będzie atakował daje,trzeba tylko go obserwować (o ile się zdąży...:)) -spina się cały,zaczyna drżeć,patrzy w oczy.
Dzisiaj kilka razy ugryzł Jamora przy szczepieniu ,ale-jakby to powiedzieć....Jamor mu na to pozwolił,bo chciał zobaczyć,jak to wygląda, a poza tym zadziałać psychologicznie.;)! Oczywiście zabezpieczył się ,nakładając grube rękawice i kurtkę...Bezio zaatakował trzy razy (gryzie jak pirania),a kiedy zrobił to po raz czwarty-szkoleniowiec przycisnął jego łepetynę do stołu i trzymał aż do czasu,gdy pies zwiotczał,czyli wypuścił z siebie złość i parę.;) Uznał silniejszego!
W drodze do samochodu zachowywał się już bez zarzutu i dostał w nagrodę smaczka.

Jamor chwali Beza za karność-pies przychodzi na zawołanie,nie ucieka,pięknie chodzi na smyczy.Innych psów nie atakuje.

Przyznam-jakoś mi ulżyło!:) Niech terapia trwa!-wg Jamora powinno być dobrze!:)



U weta.Jamor trzymał Bezia za pyszczydło...Wet nie ucierpiał.;)



A co tu Bezio robi???;) ;)



Nie zjadł Czarnego...;)



Portrecik



Zobaczcie,jakie Jamorowa córcia ma rękawiczki...;) Tak na wszelki wypadek!:)

Sprostowanie Jamora....:) Kopiuję:"a moja Ola ma takie rękawiczki bo bawiła sie w sniegu i lepiła bałwana, u veta trzymajaca za smycz to jej rączka "
(No to podziwiam Olę!)

Edited by jostel5

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...