taks Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Właściwie po przeczytaniu tego co wyboldowałam w Twoim poście powinnam dać sobie spokój - bo sama przyznasz że nie jest to ton kulturalnej dyskusji dorosłych ludzi ale rozumiem że działasz pod wpływem emocji więc daję Ci szansę na refleksję. "Osoba, która robiła zakupy dostaje pieniądze przed pójściem na zakupy (w końcu za coś musi kupić te rzeczy) i potem dostaje za samo zrobienie zakupów. I te pieniądze idą na psa. Jakoś trudne do zrozumienia czy jak?:roll:" A więc tu się mylisz Koleżanko - są takie usługi "zakupowe"że płaci się przy odbiorze i za towar i za usługę.Sama jak musze korzystam z czegoś takiego( gdy byłam chora zakupy robiło mi taxi w ten własnie sposób przyjmując zlecenie czyli listę towarów przez tel. ) Więc nie ja mam trudności ze zrozumieniem tylko Ty trochę mało doswiadczenia i wiedzy o tym i owym ale nie martw się - z latami go przybywa;) "czytać i jeszcze raz czytać" - między wierszami? "Ale jak tak trudno sie domyśleć to napisze w nawiasie, że za zwierze bezdomne uznaje się zwierze, które szuka domu docelowego. Zreszta ktoś już zadawał to pytanie i napisałam jasno i wyraźne, wiec czytajcie." Otóż właśnie o to chodzi aby w przepisie prawnym ( a takim jest i ten regulamin) nie trzeba było sie "domyślać" sensu podstawowych terminów tylko aby były jasno i jednoznacznie zdefiniowane. I zwróć uwagę Kochana że szczeniaki z wypasionych hodowli też w pewnym okresie szukają domu docelowego. Pisze to nie przez złośliwość ale aby Ci uzmysłowić że tworzenie dobrego i czytelnego prawa wcale nie jest sprawą prostą i może warto korzystać z tzw. "społecznej konsultacji" a nie rugać tych którzy zgłaszają uwagi i wątpliwości. Ale jak wam coś nie pasuje, to zamkniemy wszystkie takie watki np. watek Brajla?:roll: "Przecież wiadomo, że ..... schronisko nie weźmie tych pieniędzy sobie do kieszeni, tylko je właściwie spożytkuje. "Tak? a mnie się wydaje że nie jest to takie oczywiste. Czyżby nie były nam znane przykłady że personel schroniska okradał zwierzęta? "Jak nie jesteście sami w stanie opłacić takiego psa to nie wydawajcie go osobie, której nie stać go na utrzymanie. Ja bym w życiu nie dała psa osobie, której nie stać na niego." Będziemy Cię niewątpliwie brać za światły wzór do naśladowania w tej kwestii tylko, że niestety nie wszyscy mają taką wiedzę tajemną aby przewidzieć wszelkie przyszłe wypadki losowe jak utrata pracy, choroba, wypadek czy inne zrządzenia losu Na zakończenie pozwolę sobie na na prawdę z życzliwości płynąca radę : unikajmy i w myśleniu i już tym bardziej w dyskusji postawy "wszystkowiedzących" bo to po pierwsze nie jest prawdą a po drugie świadczy niezbicie o bardzo malutkiej mądrości i wiedzy (dla dociekliwych zagadka - kto powiedział "wiem że nic nie wiem"?);) Quote
Bila Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 taks napisał(a): Na zakończenie pozwolę sobie na na prawdę z życzliwości płynąca radę : unikajmy i w myśleniu i już tym bardziej w dyskusji postawy "wszystkowiedzących" bo to po pierwsze nie jest prawdą a po drugie świadczy niezbicie o bardzo malutkiej mądrości i wiedzy (dla dociekliwych zagadka - kto powiedział "wiem że nic nie wiem"?);) Sokrates:razz:. Quote
Pianka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Mówi jak "Kuba Bogu tak Bóg Kubie" Jak ktoś pyta po raz enty o to samo to można szału dostać. Na dodatek te pytania wypełnione są złością i pretensjami do nas. Nikt nie widzi, że to my walczymy o to, żeby bazarek nie został zamkniety. Równie dobrze mogłabym tu nic nie pisać i nie wprowadzać żadnych zmian i zostawić regulamin w pierwotnej postaci. Mogłabym nie odpowidać na wasze pytania, wtedy nikt by nie miał pretensji. Byłyby tylko pytania bez odpowiedzi. Nas też boli, że wszystko co robimy jest dla was bezsensu i nielogiczne i nie wiecie czy płakać czy się śmiać z tego. A może poprostu zapytać i nie pisać takich stwierdzeń? Moderator nie jest maszyną jest też człowiekim i ma jakies uczucia. [quote name='"taks"']A więc tu się mylisz Koleżanko - są takie usługi "zakupowe"że płaci się przy odbiorze i za towar i za usługę.Sama jak musze korzystam z czegoś takiego( gdy byłam chora zakupy robiło mi taxi w ten własnie sposób przyjmując zlecenie czyli listę towarów przez tel. ) Na jedno wychodzi dostaje się pieniądze za to i za to. [quote name='"taks"']I zwróć uwagę Kochana że szczeniaki z wypasionych hodowli też w pewnym okresie szukają domu docelowego. Ale to jest sprzedaż, a nie adopcja. Różnica. Na dogo zabrania umieszczenia się ofert sprzedaży. [quote name='"taks"']Tak? a mnie się wydaje że nie jest to takie oczywiste. Czyżby nie były nam znane przykłady że personel schroniska okradał zwierzęta? Skoro zbieracie pieniądze na dane schronisko to chyba mu ufacie? Równie dobrze można zbierać na schronisko, ale na swoje konto i potem samemu kupywać np. karme. Quote
Kara. Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Pianka napisał(a):Nas też boli, że wszystko co robimy jest dla was bezsensu i nielogiczne i nie wiecie czy płakać czy się śmiać z tego. A może poprostu zapytać i nie pisać takich stwierdzeń? Moderator nie jest maszyną jest też człowiekim i ma jakies uczucia. Jeśli Cię uraziłam tym stwierdzeniem to przepraszam. Nie było to skierowane do nikogo personalnie tylko sam pomysł wydaje mi się niezbyt możliwy do zrealizowania. I z doświadczenia napiszę, że ten świat jest tak nieprzyjemnie skonstruowany. Jeśli ktoś piastuje jakieś stanowisko to niestety musi być przygotowany na wieczne pretensje. Od tych z "dołu", że nie załatwił, a od tych z "góry" że w ogóle próbował. Przykre to ale prawdziwe. Quote
Pianka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Kara.'] I z doświadczenia napiszę, że ten świat jest tak nieprzyjemnie skonstruowany. Jeśli ktoś piastuje jakieś stanowisko to niestety musi być przygotowany na wieczne pretensje. Od tych z "dołu", że nie załatwił, a od tych z "góry" że w ogóle próbował. Przykre to ale prawdziwe. No dokładnie;) Jeśli Cię uraziłam tym stwierdzeniem to przepraszam. Nie było to skierowane do nikogo personalnie tylko sam pomysł wydaje mi się niezbyt możliwy do zrealizowania Ja też przepraszam, poprostu nerwy mi puszczaja, jak chce coś dobrze zrobić, a ktoś ma o to pretensje;) Pytania jeszcze jakieś? Quote
Viris Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Kara.'] Jeśli ktoś piastuje jakieś stanowisko to niestety musi być przygotowany na wieczne pretensje. Od tych z "dołu", że nie załatwił, a od tych z "góry" że w ogóle próbował. Przykre to ale prawdziwe.No ale na szczęście bycie moderatorem to władza, od której przewraca się w głowach(Przepraszam główkach - moderatorzy są istotami posiadającymi główki, nie głowy - p. wypowiedź Margo05). I się wyrównuje.... Pianko, chylę czoła że nie wymiękłaś jeszcze i mocno Cię wspieram. Dajcie mi kaftanik, dacie mi kaftanik...;) Quote
taks Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 "Nikt nie widzi, że to my walczymy o to, żeby bazarek nie został zamkniety." Wierzę na słowo bo nie mam możliwości przekopywac dogo w poszukiwaniu bardziej konkretnych informacji a interesowałoby mnie : 1/ kto to "my" - ( wątpliwości byc może rozwiązałby np. wątek dyskusyjny dla całej tej sprawy reformy bazarku gdzie w pierwszym poscie podana byłaby wiadomość kto pracuje nad zmianą regulaminu - zawsze to miło wiedzieć kto się podjął tego zadania i komu mamy byc wdzięczni:eviltong:) 2/z kim walczycie o to aby bazarek był zamknięty? albo inaczej zapytam - jakie są powody że "ktoś" ( kto?) chce i może zamknąć bazarek. "Nas też boli, że wszystko co robimy jest dla was bezsensu i nielogiczne i nie wiecie czy płakać czy się śmiać z tego. A może po prostu zapytać i nie pisać takich stwierdzeń? Moderator nie jest maszyną jest też człowiekim i ma jakies uczucia." Zgadzam się że uczucia musimy wzajemnie szanować:lol: to podstawa ale tak to już jest że liderzy są bardziej narażeni na krytykę - to taka cena władzy;) . Jako antidotum gorąco więc zachęcam do oddzielenia w uczuciach i emocjach krytyki autora od krytyki jego dzieła - uwagi dotyczą regulaminu a nie "Was" personalnie:lol: "Na jedno wychodzi dostaje się pieniądze za to i za to." Co na jedno wychodzi?:crazyeye: Usługa to zrobienie zakupu - można to ustawić zupełnie przejrzyście : oferuję kupno kremu w hurtowni i wysłanie do Ciebie- krem w hurtowni kosztuje 10 zł ( i pisze to w bazarku),przesyłka 4 zł a ja chce za moją pracę 5 zł . wysyłam Ci towar z paragonem ( możesz sprawdzić ile wydałam na zakup) koszt przesyłki masz wypisany na kopercie - wpłacasz mi łącznie 19 zł z czego 5 to kwota wypracowana przeze mnie na psy i tyle na nie przelewam. Nie widze w tym niczego co mogłoby generować jakieś oszustwo:roll: ale zostawmy to bo faktycznie szkoda wchodzić w szczegóły. Zreszta jak znam życie jeśli jest faktyczny popyt na takie rzeczy to ludzie znajdą sobie droge kontaktu poza dogo albo na jego "tyłach" - eliminowanie możliwości legalnego działania zwykle rodzi "szarą strefę" . Stąd znacznie mniej "kryminogenną" metodą jest nie zakazywanie ale cywilizowanie pewnych sfer działań mających społeczne zapotrzebowanie. "Ale to jest sprzedaż, a nie adopcja. Różnica. Na dogo zabrania umieszczenia się ofert sprzedaży." Mówimy o definicji psa bezdomnego (a dokładniej o jednoznacznej definicji psa któremu można oficjalnie pomagac na bazarku) i przykład z hodowlą podałam jako dowód że określenie "szukający domu" jest niedoskonałe.Psy na allegro są wystawiane po 1 zł więc też jest to sprzedaż wiele schronisk pobiera opłate przy adopcji a więc rozróżnienie na oddawane za darmo i za pieniądze (sprzedawane - bo liczy się fakt a nie kwota) też nie jest dobre. Nie krytykuje - mysle i zachęcam do myslenia innych. Dobre i jednoznaczne określenie w regulaminie zakresu bazarku pozwoli w przyszłości w sposób łatwy i "przyjemny" rozstrzygać wszelkie wątpliwości - a takowe spory to Wy moderatorzy będziecie mieć na głowie więc niejako w Waszej sprawie walczę. A przy okazji i naszej ( boszszsz... to wy i my:angryy:) bo unikniemy nieświadomych błędów. Quote
Margo05 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Ja może zapytam jeszcze raz, zapewne doprowadzając Piankę do szewskiej pasji, lub też całkowitego mnie zignorowania, do czego jako człowiek, a tym bardziej moderator ma pełne prawo. Pianko, czy był jakiś wątek lub jakaś inna publiczna forma przekazania informacji, że istnieje możliwość zamknięcia bazarków? Miejsce gdzie napisano, że niektórzy z modów próbują walczyć o nie dopuszczenie do zamknięcia? Ja przyznam się, że nie spotkałam się z takimi zapisami w innym miejscu niż ten wątek. A tu tak jakby temat wskoczył, gdy nowy regulamin był prawie skończony. Chyba, że coś przeoczyłam. Jeśli tak to przepraszam. Jeśli jednak nigdzie nie było takiej informacji, to nie dziw się, proszę, że tak reagujemy. I nie dziw się, że niedoceniamy Waszej pracy skoro nic o niej nie wiemy. Wystarczyłby tylko na spokojnie przedstawić sprawę, a nie rzucać hasła typu:"czytajcie ze zrozumieniem" (chyba wiekszość dogomaniaków ma już alergię na to określenie i scyzoryk sam się w kieszeni otwiera :evil_lol:), "jak Wam nie pasuje...", "kapisz? czy napisać drukowanymi?" itp. Jak sama Pianko napisałaś "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Emocje emocjami, ale panujmy trochę nad sobą i nad zwrotami w stosunku do siebie. Ja nawet swojej córki nie traktuję tak protekcjonalnie, jak tu się czasem zdarza. Bo mimo jej 13 lat jest dla mnie partnerem do rozmowy i nie przyjmuję wobec niej postawy wszystkowiedzącej i jedynejsłusznejracji. I nie bardzo rozumiem dlaczego wobec mnie się taki ton przyjmuje :shake: Quote
taks Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Viris napisał(a): Dajcie mi kaftanik, dacie mi kaftanik...;) Służę - a dokładniej jestem w stanie załatwić:eviltong: . Tylko że juz od pewnego czasu się tego nie stosuje - teraz raczej zalecane są środki mniej siłowe jak rozmowa, muzykoterapia, hydroterapia itp. spróbuj może tak wyładować frustracje - mnie to pomaga. I najważniejsze to się nie nakręcać wzajemnie;) Quote
Viris Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='taks']Służę - a dokładniej jestem w stanie załatwić:eviltong: . Tylko że juz od pewnego czasu się tego nie stosuje - teraz raczej zalecane są środki mniej siłowe jak rozmowa, muzykoterapia, hydroterapia itp. spróbuj może tak wyładować frustracje - mnie to pomaga. I najważniejsze to się nie nakręcać wzajemnie;)Dlaczego z góry zakładasz że nie próbowałam? Na frustracje pomaga mi tworzenie biżuterii. A kaftanik mi potrzebny z innego powodu. Quote
Margo05 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Viris pewnie go dla mnie szykuje :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
taks Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Viris']Dlaczego z góry zakładasz że nie próbowałam? Na frustracje pomaga mi tworzenie biżuterii. A kaftanik mi potrzebny z innego powodu. to załatwiać? mogę popytac czy mają w magazynie:lol: a z tą biżuterią to bardzo dobry pomysł .Ja jak mi ręce za bardzo nie latają z nerwów to obróżki maluję. Najważniejsze żeby nawet negatywne emocje dobrze wykorzystać.:eviltong: Quote
HebaNova Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Do potwierdzenia poniesionych kosztów wymagana jest faktura VAT." nie każda firma jest płatnikiem vat i faktury wystawia, są też rachunki i powinny być one też uwzględniane. i rzeczywiście doprezycujcie definicję psa bezdomnego bo przykłady podane w poprzednich postach są bardzo dyskusyjne. Quote
ulvhedinn Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Pianka'] Przecież wiadomo, że fundacja czy schronisko nie weźmie tych pieniędzy sobie do kieszeni, tylko je właściwie spożytkuje. Można wystawiać bazarki na fundacje i schronisko w końcu mają pod opieką bezdomne zwierzaki. Oj, cobyś sie nie zdziwiła.... :roll: W sumie powiem ci, ze mniej ufam wielu (jeśli nie większości) fundacjom, niż poszczególnym osobom. Jak nie jesteście sami w stanie opłacić takiego psa to nie wydawajcie go osobie, której nie stać go na utrzymanie. Ja bym w życiu nie dała psa osobie, której nie stać na niego. Myślcie trochę. Co by sie stało gdyby dogo padło? Co byłoby z pomocą dla takiej osoby? Zostawilibyście ją na lodzie? przeraża mnie jak czytam błagania niech ktoś weźmie , ratuje - my będziemy pomagać ,a potem cisza ..... i zaczyna się walka o kasę. Może zatem wprowadzić nakazowo , że jeśli ktoś się od początku angażuje w pomoc danemu psu , to ma obowiązek wywiązać się do końca. I skoro obiecuje pani X , że będzie wpłacać kasę by tylko za wszelką cenę ratować psa , to musi to robić , a nie umywać ręce. Czasem odnoszę wrażenie , że dużo osób (nie urażając nikogo) dużo huczy , by rozgłos i hołdy zbierać , a potem rakiem się wycofuje i tak do następnego razu Ja w taki sposób zostałam oszukana. Wszyscy namawiali mnie na danie psa do hotelu, obiecywali płacić, a teraz nie ma nikogo. Dosłownie nikogo. Nigdy już nie dam psa do hotelu jeśli sama w stanie nie będę go utrzymać. Takie są realia dogo- nakrzyczeć, nakrzyczeć a potem sobie pójść. Tyle psów, które szukają domu potrzebują pomocy finansowej, nie zabieramy im miejsca. Pomożecie psu, który ma dom, a pies, który go nie ma zostanie na lodzie. I nie robi na mnie wrażenie zdanie "albo pomożecie albo oddam do schroniska"- tak niedawno krzyczeliście na osobę, która za to, że nie zapłaciliście długu straszyła schronem, pisaliście, że osoba, która kocha psy tak nie postępuje, a sami robicie to samo. Kwestia psów bezdomnych nie podlega dyskusji. Hmmm. Ja nie mam na mysli sytuacji, kiedy ktos szantażuje oddaniem psa do schronu, tylko raczej odwrotnością. .. Pies jest w schronisku, ranny, chory itp. Jest ktoś by go nawet przygarnął, ale wiadomo, że koszt wyleczenia będzie gigantyczny. Nie leczenia do końca zycia, tylko wyleczenia, bo np. konieczna jest strasznie droga operacja, leki, rehabilitacja. W tym momencie aktualny przepis bazarku zamyka nam droge do najwygodniejszej i często najefektywniejszej formy pomocy.... Czyli, albo pies zostaje w schronie (co często oznacza wyrok), albo zostawiamy osobę z problemem, niech sobie sama zbiera te tysiace, albo kłamiemy w żywe oczy, że to tylko tymczas. :roll: Powiem wprost- ja bym namawiał do kłamstwa. Piszesz "której nie stać na niego"- ale wiesz, jest różnica między utrzymaniem psa "normalnie" a nierzadko upiornymi kosztami leczenia skomplikowanych chorób czy urazów. :roll: Quote
Pianka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 "taks" napisał(a):1/ kto to "my" - ( wątpliwości byc może rozwiązałby np. wątek dyskusyjny dla całej tej sprawy reformy bazarku gdzie w pierwszym poscie podana byłaby wiadomość kto pracuje nad zmianą regulaminu - zawsze to miło wiedzieć kto się podjął tego zadania i komu mamy byc wdzięczni:eviltong:) My- czyli część moderatorów, która jest za bazarki, bo część jest przeciwko. Za nowym regulaminem byli wszyscy, żeby każdemu dogodzić. Regulamin wspólnie uzgadnialiśmy z wszystkimi moderatorami, każdy dodawał coś od siebie. A Viris ładnie ułożyła w zdania całość. Ewentualne zmiany też sa wspólnie przez modów ustalane (na wniosek waszych sugestii) i tak własnie dodany został punkt o bazarkach za zwrotem kosztów. Mimo, że wspólnie to ustalamy to odpowiada na pytania jeden mod jak widać. Jakby tu sie zlecieli wszyscy to byłby bajzel. "taks" napisał(a):z kim walczycie o to aby bazarek był zamknięty? albo inaczej zapytam - jakie są powody że "ktoś" ( kto?) chce i może zamknąć bazarek. Ze soba:evil_lol: Jak wyżej napisała, cześć jest przeciw bazarką, bo jest bajzel, są oszustwa, ciagle skargi i pytania "dlaczego on może a ja nie?". Niestety przy wprowadzeniu bazarków, regulamin nie został dokładnie napisany. A w efekcie np. było usuwanie bazarków po 2 tygodniach od zakończonej licytacji, a który jeszcze do końca nie został rozliczony. "taks" napisał(a):Co na jedno wychodzi?:crazyeye: Usługa to zrobienie zakupu - można to ustawić zupełnie przejrzyście : oferuję kupno kremu w hurtowni i wysłanie do Ciebie- krem w hurtowni kosztuje 10 zł ( i pisze to w bazarku),przesyłka 4 zł a ja chce za moją pracę 5 zł . wysyłam Ci towar z paragonem ( możesz sprawdzić ile wydałam na zakup) koszt przesyłki masz wypisany na kopercie - wpłacasz mi łącznie 19 zł z czego 5 to kwota wypracowana przeze mnie na psy i tyle na nie przelewam. A dobra, już wiem. Bo ty to pisałaś jako nawiązka o tym avonie. Ja to odczytałam, że masz pretensje, że zakazana jest usługa zrobienia zakupów np. jakiejś starszej osobie. Został wprowadzony odpowiedni punkt teraz co do bazarków za zwrotem kosztów, wiec już nie ma nad czym się zastanwiać. Chyba, że coś nierozumiałego w tym punkcie jest? "taks" napisał(a):Mówimy o definicji psa bezdomnego (a dokładniej o jednoznacznej definicji psa któremu można oficjalnie pomagac na bazarku) i przykład z hodowlą podałam jako dowód że określenie "szukający domu" jest niedoskonałe. A stwierdzenie pies do adopcji np. "za zwierze bezdomne uznaje sie zwierze, które jest przeznaczone do adopcji" jest jasne? Jeśli tak to dopisze to, jak ma to ułatwić wam życie. "Margo05" napisał(a):Pianko, czy był jakiś wątek lub jakaś inna publiczna forma przekazania informacji, że istnieje możliwość zamknięcia bazarków? Miejsce gdzie napisano, że niektórzy z modów próbują walczyć o nie dopuszczenie do zamknięcia? Z tego co wiem, to przed wprowadzeniem regulaminu Viris o tym informowała "Margo05" napisał(a):chyba wiekszość dogomaniaków ma już alergię na to określenie i scyzoryk sam się w kieszeni otwiera Nam sie też scyzoryk otwiera, gdy wam ładnie odpowiadamy, informujemy was, wprowadzamy zmiany (czyżbym nie wprowadziła tego o co prosiłaś?) robimy wszystko żeby było dobrze, a wy tylko krytykujecie i piszecie jak to nam woda sodowa uderzyła do głowy. To nie jest miłe. I nerwy potem puszczają ze względu na wasza krytyke, a nie na pytania. Ale potem jak juz puszczą nerwy to wychodza z tego "klocki". Quote
ulvhedinn Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Pianko kochana, spora część z nas:eviltong: wcale nie chce walczyć, ani krytykować, jedynie dąży do WSPÓLNEGO z wami wypracowania optymalnych rozwiązań!!!!!! To sie nazywa konstruktywna dyskusja ;) Quote
Pianka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 "HebaNova" napisał(a):nie każda firma jest płatnikiem vat i faktury wystawia, są też rachunki i powinny być one też uwzględniane. Modzi za, wiec dopisuje rachunki jeszcze. Prawdopodobnie będzie mod wyznaczony do kontrolowania takich bazarków, ale o tym napisze jak będzie coś ustalone. "ulvedinn" napisał(a):Pianko kochana, spora część z nas:eviltong: wcale nie chce walczyć, ani krytykować, jedynie dąży do WSPÓLNEGO z wami wypracowania optymalnych rozwiązań!!!!!! To sie nazywa konstruktywna dyskusja ;-) Wiem. My też walczyć nie chcemy, przecież uwzględniamy wasze propozycje zmian "ulvedinn" napisał(a):Oj, cobyś sie nie zdziwiła.... :roll: W sumie powiem ci, ze mniej ufam wielu (jeśli nie większości) fundacjom, niż poszczególnym osobom. Ale wiesz, tak samo można powiedzieć, że nie ufa się danej osobie prywatnej. Jak ktoś zbiera pieniądze na coś tam i daje konkretnej osobie/instytucji to się rozumie, że jej ufa. "ulvhedinn" napisał(a):Czyli, albo pies zostaje w schronie (co często oznacza wyrok), albo zostawiamy osobę z problemem, niech sobie sama zbiera te tysiace, albo kłamiemy w żywe oczy, że to tylko tymczas albo zobowiązujecie się płacić co miesiąc określoną kwote (choć z tymi obietnicami u niektórych ciężko-obiecanki cacanki), albo szukacie DT albo dajecie psa do hotelu/kliniki:p Quote
Margo05 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Pianka'] Z tego co wiem, to przed wprowadzeniem regulaminu Viris o tym informowała Pianko, pierwszy raz przeczytałam o nowym regulaminie w tym poście http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10237992&postcount=512 Cofnęłam się do grudnia i nic na ten temat nie znalazłam. Przejrzałam tez ostatnie 500 postów Veris i też nic nie znalazłam. Może przeoczyłam. Najmocniej przepraszam, ale nie uczestniczę w rozmowach modów, więc stwierdzenie "(...) jak uniknąć ZAMKNIĘCIA bazarku - o którym coraz częściej się mówi.(...) większości nas nie dotyczy :shake:. I nagle ( w naszym odczuciu), ni z gruszki ni z pietruszki, wyskakuje info, że nowy regulamin, albo zamknięcie bazarku. I zero szczegółów. Jak poprosiliśmy o dostęp do projektu, o którym w końcu zaczeło się mówić, to się dowiedzieliśmy, że nie możemy się z nim zapoznać. Wszyscy mamy świadomość ile dobrego udało się uzyskać dzięki bazarkom. A tu nagle postawienie sprawy w taki sposób i w takiej formie... Wyrażamy więc własne zdanie na ten temat :roll: Nam sie też scyzoryk otwiera, gdy wam ładnie odpowiadamy, informujemy was, wprowadzamy zmiany (czyżbym nie wprowadziła tego o co prosiłaś?) Pianko, wprowadziłaś i bardzo dziękuję :lol: robimy wszystko żeby było dobrze, a wy tylko krytykujecie i piszecie jak to nam woda sodowa uderzyła do głowy. To nie jest miłe. Przepraszam za moje słowa. Po porstu mnie też ruszyły emcje i traktowanie mnie jak tępego gooowniarza, którym już dawno nie jestem :roll: I nerwy potem puszczają ze względu na wasza krytyke, a nie na pytania. Ale potem jak juz puszczą nerwy to wychodza z tego "klocki". Z tymi emocjami to ciężka sprawa :evil_lol: Tak jak wspomniała Taks, to nie o krytykę Was personalnie chodzi, a o znalezienie jak najlepszych rozwiązań. Ponieważ nie mieliśmy takich możliwości w trakcie projektowania regulaminu, robimy to teraz. Właśnie po to, by od razu, w miarę możliwości, wyjaśnić wszystko i dokładnie sprecyzować. Bo ogólniki są częstą przyczyną nieporozumień. A że nam się nie podoba część rzeczy? Pianko, to chyba nie powinno dziwić. Wiemy jak bardzo te ograniczenia uderzą w zwierzaki. Bo uderzą z pewnością :roll: Quote
taks Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 O i zrobiło sie chyba znacznie milej:loveu: - dzięki Pianko ja ciągle wracam do tego bardzo precyzyjnego i jednoznacznego dookreślenia ( i zrozumiałego dla wszystkich , i tych nowych i tych bardzo młodych i tych bardzo starych i tych co maja problemy z czytaniem;)) w jakich wypadkach można pomóc bazarkiem. Wielu to po prostu "czuje" ale żeby nie było dowolnych interpretacji i zbyt subiektywnych rozstrzygnięć proponuje skupić się trochę nad tym tematem. Może skoro wypadków dopuszczających pomoc jest wiele i róznych i trudno znalesc na to wspólne określenie zróbcie definicję wykluczającą czyli określcie na jakie psy zbierac nie wolno - wydaje mi się że tak będzie prościej.:roll: I proponuję zapisać że: nie wolno zbierać na utrzymanie lub/i leczenie własnego ( i krewnych,znajomych)psa za wyjątkiem udokumentowanych wypadków losowych ( do rozstrzygnięcia przez moderatora/ów wątku bazarkowego) - to oczywiście propozycja do dalszej "obróbki" ja niestety muszę sie wyłączyć do poniedziałku Quote
Viris Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Margo05']Cofnęłam się do grudnia i nic na ten temat nie znalazłam. Przejrzałam tez ostatnie 500 postów Veris i też nic nie znalazłam. Może przeoczyłam. No to się naczytałaś. Teraz możesz przejrzeć posty Viris. Quote
Margo05 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='Viris']No to się naczytałaś. Teraz możesz przejrzeć posty Viris. Za błąd w pisowni przepraszam. Owszem, nieco się naczytałam. Choć zdecydowanie więcej się naoglądałam niż naczytałam. I jakoś nie znalazłam informacji o projekcie regulaminu. Chyba, że to było tu, a ja, tępe dziewczę, nie umiem czytać ze zrozumieniem http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10196986&postcount=1771 Quote
taks Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Kochane Moderatorki jeśli wytrzymacie jeszcze jedna propozycję to tak szybciutko rzucam pomysł bo na prawde musze znikać: a gdyby tak wprowadzić obowiązek prowadzenia bazarków w min. 2 osoby czyli ktos zakłada i w 1 poscie podaje kto jest jego "kontrolerem" i kogo ew. mozna scigać ( pytać , żądać wyjaśnień) gdy prowadzący znika albo kręci albo zwyczajnie nie może byc chwilowo na dogo z powodów losowych. Wbrew pozorom trochę się znamy ( choć najczęściej wirtualnie) więc ze znalezieniem osoby która za nas poręczy nie powinno byc problemu a i bazarek w 2 osoby sprawniej sie robi. No i może jakis wymagalny staż na dogo np. 3-4 mieś minimum żeby wyeliminować naciągaczy zmieniajacych nicki chociażby. I koniecznie wprowadziłabym wymóg aby cel bazarkowy był podparty wątkiem na PwP to też da wiele informacji kupującym a utrudni życie naciągaczom Quote
Viris Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Margo05 - To był żart, domyśliłam się że to literówka. No ale cóż. Czepianie się szczegółów w tym wątku widzę dla wybrańców jest. A za to że się naoglądałaś to nie wiem czy mam przepraszać? Bo tak zabrzmiało. Pozdrawiam i życzę miłego. Quote
Margo05 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Viris napisał(a):To był żart, domyśliłam się że to literówka. No ale cóż. Czepianie się szczegółów w tym wątku widzę dla wybrańców jest. A za to że się naoglądałaś to nie wiem czy mam przepraszać? Bo tak zabrzmiało. Pozdrawiam i życzę miłego. Nie zabrzmiało to dla mnie jak żart. Przepraszam. Ad. oglądania to raczej powinnam Ci podziękować, bo całkiem miło mi się oglądało :) Wprawdzie mój szef pewnie będzie miał inne zdanie jak zobaczy dzisiejsze efekty mojej "pracy", ale co tam :evil_lol: Viris, masz cięte palce (bo "język" jakoś mi tu nie pasuje :evil_lol:), ale to nie znaczy, że każdemu musi się podobać ton w jakim sie do niego zwracasz. Mi się nie podobał i tak jak Ciebie zabolały pewne rzeczy, tak i mnie zabolały Twoje określenia. Mnie również się czasem włącza warcząca, ale staram się panować. A że nie zawsze wychodzi, to widać kilka postów wcześniej :evil_lol: Odrobin lagodniej i nie bgdzie niesnasek :loveu: Quote
Pianka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 [quote name='"taks"']nie wolno zbierać na utrzymanie lub/i leczenie własnego ( i krewnych,znajomych)psa za wyjątkiem udokumentowanych wypadków losowych ( do rozstrzygnięcia przez moderatora/ów wątku bazarkowego) Raczej nie do wprowadzenia, pisałam już wcześniej, że nie będziemy nikogo faworyzować. Potem jest "dlaczego on może a ja nie". I po raz kolejny- nie zabieramy miejsca psom, które sa bezdomne. [quote name='"taks"']Może skoro wypadków dopuszczających pomoc jest wiele i róznych i trudno znalesc na to wspólne określenie zróbcie definicję wykluczającą czyli określcie na jakie psy zbierac nie wolno - wydaje mi się że tak będzie prościej.:roll: Jest na jakie psy wolno zbierać, wiec jednoczesnie wiadomo na jakie nie wolno. Potem będzie taka sytuacj, że napisze kilka przykładów bazarków, których nie wolno robić. Jakis tam przocze i ktoś będzie miał pretensje, że przeciez taki bazarek jest nie uwzględniony w "nie wolno" [quote name='"taks"'] gdyby tak wprowadzić obowiązek prowadzenia bazarków w min. 2 osoby czyli ktos zakłada i w 1 poscie podaje kto jest jego "kontrolerem" i kogo ew. mozna scigać ( pytać , żądać wyjaśnień) gdy prowadzący znika albo kręci albo zwyczajnie nie może byc chwilowo na dogo z powodów losowych To ogranicza bazarki osób, które mieszkają daleko i żaden inny dogomaniak nie ma do tej osoby blisko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.