Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Advocat jest drogi ,ale skuteczny.jak sie idzie do wet to tez placimy i to duzo,a Advocato podajemy sami 2x w odstepie miesiecznym i bedzie wszaystko okey
ten lek jest p/grzybicy,nuzycy,swiezbowcowi .warto zebrac pieniazki i samemu podac.Generalnie psy z chorobami skory nie nalezy trzymac w budach ,na slonie tylko w cieplym czystym pomieszczeniu uzywajac przescieradel ,ktore po zakonczeniu choroby palimy.

  • Replies 435
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

yunona napisał(a):
O matko taki śliczny jamniorek, co ci ludzie wyprawiają! Do zabawy był dobry a juz do leczenia to fora ze dwora.


Dokładnie... ludzie są beznadziejni...

Posted

Nawet jak nie ma naszej Kasi to może będzie druga wetka. Kasia pewnie będzie koło 15-16. Bo ma zabieg "na kocie".
Ja będę w gabinecie, ale chyba po 19.00 - żeby odebrać tego kota.
Za duzo się dzieje.
Myślę, że jakby jamnik jutro przyjechał do wetki to do schronu już wracać nie może. Jeśli okaże się nie "toksyczny" - czyt. Zaraźliwy - może mógłby na troszkę do Kasiowego Pakusia pod opiekę. A jak nie - do czasu podkurowania zostaje hotel, jesli są miejsca.

Posted

tak potwierdzam jak nie będzie Popkins zaraźliwy to przyjedzie do mnie, z tym że ja jutro będę do późna w poznaniu a jadąc nie mam jak chłopaka zawieźć, a jestem uwięzniona na AZSie
więc jeśli to nie problem potwierdzam już bleblehul możecie brać chłopaka do weta jeśli nie będzie problemem przywiezienie go później na ulicę Pułaskiego w Poznaniu, tam zostawicie go mi i my już sobie jakoś do Puszczykowa dotrzemy (pułaskiego stadion AZS - ściana wspinaczkowa, wjazd od ulicy cichej) :D

Posted

Wiem, bo właśnie wróciłam od wetki, że jamniś był. I chyba nie pierwszy raz. Musi dojechać na kompleksowe badania i porządek z pysiu (stan zapalny spory). Na razie zeskrobiny będę hodowane i badane.
Kasiu, napisz jak się zachowuje.

Posted

wiem wiem, tylko wyspać się trzeba było :)
więc Popkins trafił do mnie wczoraj koło 19, do mnie jak do mnie bo właściwie to na AZS, musiał posiedzieć ze mną na zmianie do 21.
Służbę pełnił bardzo dzielnie, bo właściwie był tak zmęczony całą akcją weta i podróży że spał w koszyku mimo obecności 40 osób i muzyki :)
W domu przywitał Pakosława energicznym trzepotem ogona, na koty wielce zdziwiony, pochodziliśmy trochę na dworze i dostał swoje posłanie w kuchni na dole, aby go nie uczyć po schodach chodzić. Miał parę podejść aby iść za nami do góry ale skapitulował po którymś zawróceniu go do łóżka.
Spał cicho, nie szczekał w nocy, nie kręcił się. Rano kotka mnie obudziła o 6 że chce wyjść to wyprowadziłam też Popkinsa. pochodziliśmy z 10 minut na ogrodzie i załatwił się ładnie. Spał później do 8. Na nowe osoby reaguje lekkim strachem, na znajome cieszy się ogromnie. Nie można wykonywać gwałtownych ruchów albo go zaskakiwać bo się wystraszy. Jego szczeknięcie usłyszeliśmy tylko raz - jak go Łatka pogoniła (jedna z moich kotek to wredna baba i znęca się nad małymi przestraszonymi pieskami) i Popkins został przez kota zagoniony do kąta.
Mały dostał tabletkę na odrobaczenie, jest odpchlony, zobaczymy co dalej. Supergoga pewnie dostanie od wetki informacje jakie badanie robić i kiedy.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc w transporcie, gdyby nie Wy mały siedziałby jeszcze w klatce.

A no i moje najmniejsze szelki, które były stosowane w przypadku wszystkich tymczasowiczów małych są na niego za duże :roll: wychodzi z nich, obróżki nie mam tak małej więc na chwilę będzie chodził w kocich szelkach samochodowych...

Posted

Musi chlopak odespac wrazenia ostatniego dnia ... ciekawe co powie wetka i co wyjdzie z posiewu zeskrobiny, oby nic zarazliwego, bedzie mial wiksze szanse na szybka adopcje, bo jest piekny :)

Posted

Popkins to mały gwałciciel i zboczeniec! :diabloti:
po wciągnięciu porannego pasztetu z tabletką cały dzień był prawie na dworze, bo zabrałam się za ogrodowe porządki przed zimą, a psy mi pomagały bo ładna pogoda, słońce, ciepło, bajka normalnie :loveu:
tylko że Popkins zakochał się w Pakosławie i nie poprzestaje tylko na miłości platonicznej, a Pako jak to Pako głupek jeden nie kuma o co chodzi, a przecież to że wycieli mu jajka nie oznacza że jest dziewczyną :shake: więc ten mój głupek pół dnia myślał że Popkins tylko chce się z nim bawić :roll:
później jak już zrozumiał to olewał go kompletnie, spał, siedział, nie zwracając że jakaś mała ruda parówka dobiera mu się do tyłka, nie wiem skąd ten pies ma tyle cierpliwości ale na pewno nie ma tego po mnie....
Popkins chodzi za nim ja cień, nie wiesz gdzie to małe rude- zawołaj Pako to przyjdzie i Popkins :diabloti:

Z jedzeniem mamy małe problemy a tak to bardzo bardzo grzeczny z niego pies, no gdyby tylko nie te jego hormony ;)

Posted

Wetka mówiła o stanie paszczy - trzeba tam zrobic porządek, to może od razy jak zaśnie - odjajczyć chłopaka?
Kasiu - u mnie jest twój koszyk, mam tez małe szeleczki i obróżki.
Nie pomyślałam, żeby do wetki dowieźć, zabralibyście z jamnisiem.
Kup prosze na fakturę troszke żarełka gdzies u Was - jak dobrze pójdzie w czwartek przyjedziemy w sprawie Mundka to wszystko przywiozę.
Małemu trzeba tez zrobic morfologię, proby nerkowe i wątrobowe.
Zrobimy ogólną diagnozę.
Musimy tylko umówic kiedy.

Posted

Mika31 napisał(a):
może był w pseudo i stąd to zachowanie moje na szczęście tego nie robią

To by wyjaśniało dlaczego trafił do schronu. W końcu jaki miał z niego pseudol pożytek, skoro on przeorientowany;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...