black sheep Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Dużo wyświetleń ale zero telefonów:( A może się mylę?:) Quote
Jagienka Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 black_sheep napisał(a):Dużo wyświetleń ale zero telefonów:( A może się mylę?:) eee no myśle jakby co to Trop by się podzieliła wieścią... Quote
sugarr Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 No nie Mordka nadal w hotelu? :( Podnosze!! Quote
Jagienka Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 to już piąty miesiąc szukania domu Mordce :shake: Quote
Trop Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Niestety nie było telefonów z Allegro. Nie rezygnujmy, black_sheep, wystaw ją proszę po raz kolejny :) żeby nie było, że małpa w czerwonym ze mnie :diabloti:, to podam przykładowy tytuł aukcji : Czy na Nowy Rok uśmiechnie się do niej szczęście? ps. zaktualizowałam finanse na stronie 1, w hotelu dług wynosi: 225zł Quote
Iza i Avanti Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 A ty dalej bidulko bez domku? :( Quote
black sheep Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 No właśnie aukcja się skończyła. Muszę znowu coś pozmieniać, dziś nie wiem czy będę mieć czas. Jak wstawię, będzie link Quote
black sheep Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Allegro wznowione: TUTAJ Ludzie dzwońcie bo zaczynacie mnie denerwować!! Quote
Iza i Avanti Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 .................................. Quote
AniaB Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 widziałyśmy Mordkę z kiwi w hotelu jakieś tzry dni temu niestety nie ucieszyła sie zbytnio na nasz widok troche na nas nawarczała... ogólnie mycha ma sie dobrze - jest w ogrzewanej czesci hotelu - tylko domu brak:-( niestety ona potzrebuje naprawde doswiadczonej osoby... Quote
Franca81 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Bulwersy już i tak niewiele pomoga. Więc nie będę pisać wszystkich moich myśli. Mordusiu tobie tak blisko do boksera jak mojemu mixowi. Ale napewno potrafisz kochać tak jak i mój "bokser". Nie jesteś idealna tak jak i my. Ale każdy musi mieć szansę. Obyś i Ty ją dostała....... Quote
Jagienka Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 AniaB napisał(a):widziałyśmy Mordkę z kiwi w hotelu jakieś tzry dni temu niestety nie ucieszyła sie zbytnio na nasz widok troche na nas nawarczała... ogólnie mycha ma sie dobrze - jest w ogrzewanej czesci hotelu - tylko domu brak:-( niestety ona potzrebuje naprawde doswiadczonej osoby... Dziwnie, ja zawsze jak byłam to opentańczo machała ogonem :cool3: Może była nie w humorze :roll: Quote
Jagoda1 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Franca81 napisał(a):Nie jesteś idealna tak jak i my. Ale każdy musi mieć szansę. Tej szansy życzę Ci Mordusiu w Nowym Roku:lol: Quote
Faro Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Mordka ma codziennie swoje "minuty radości", czyli bieganie na lince z aporcikiem. Ale to za mało - idealnym domem dla tej suni byłby dom z ogrodem , gdzie Mordzińska mogaby się wyszaleć czy to z aporcikiem czy z piłką - Potrzebuje osoby stanowczej, wiedzącej jak postępować z psem o zapędach dominacyjnych. Ostatnio nie zabrałyśmy na spacer aporcika i......... Mordka usiłowała mnie zaczepiać - łapać za rękaw , szarpać za smycz .Nie można wtedy odpowiadać na jej "wygłupy" i zaczepki, nie można też siłą jej zabraniać, bo takie działania ją "nakręcają" (traktuje je jak zachętę do dalszej zabawy ) i potrm są trudności z jej opanowaniem . Gdy po kolejnej próbie - usłyszała kolejne stanowcze "fe - dość" zaprzestała "wygłupów" , ale była niepocieszona. Ruch, ruch, ruch - aktywnie i mądrze zorganizowana przez człowieka zabawa to to , czego ten pies potrzebuje w nowym domu. Mordka wogóle nie była niczego uczona - ale myslę , ze jest to pies o takim potencjale, że mądry własciciel potrafiłby ją jeszcze czegoś nauczyć . Prawdopodobnie ma jakieś przykre doświadczenia "z ruszaniem przednich łap" (może dzieciak robił coś ???) Gdy sie jej rusza te łapy (np. gdy chcę jej łapę przełożyć przez szelkę) - próbuje łapać ostrzegawczo za rękę . Zawsze wtedy najpierw mówie "nie rusz, nie wolno " a potem przepinam pomału szelki - trzeba to robić jednak uważnie, bowiem zrobienie tego "z nienacka" gdy Morda nie jest przygotowana na takie działania, może spowodować, ze złapie za ręke. Ma z pewnościa jakieś złe skojarzenia ..... A tak wogóle , to Mordzia bardzo sie cieszy jak przychodzę , cały czas obserwuje mnie gdy sprzątam u Maksa czy Sandry, szczeka jakby mnie pospieszając "no, szybciej, bo czekam na nasz spacer". Mam nadzieję, ze znajdzie w końcu właściwego człowieka . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.