rytka Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 a co do zez to oko oriona wyglada tak:)kosmos normalnie... Quote
Ajula Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 o matko Rytka, bierzesz się za fotografię artystyczną? :D Quote
Ajula Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 nikt nie dzwoni w sprawie Orusia :( Quote
rytka Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Oruś ja mowie do niego Aruś... zadzwonią cierpliwosci ;) Quote
Helga&Ares Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Goni jeszcze tu nie ma? Toż to Bobo! Quote
What May NN Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 [quote name='rytka']a co do zez to oko oriona wyglada tak:)kosmos normalnie... toż to jakiś cud natury :-) Quote
Ajula Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 mamy problem następujący - kto ma jakiś pomysł, proszę o porady - w piątek Orion będzie kastrowany - to nie problem, dostanie szwy podskórne, nie trzeba pilnować ale trzeba mu wyciąć ten guz na grzbiecie pani Wet powiedziała, że będzie musiał mieć założone normalne szwy, których nie może rozgrzebać - czyli trzeba będzie założyć kołnierz - Rytka nie ma możliwości pilnowania Oriona w nocy, bo na noc jest zamykany w zagródce, tym samym nie ma możliwości zapewnienia, że Orion nie rozchrzani rany i nie wyciągnie sobie szwów :roll: - nawet jeśli będzie miał kołnierz, to wiecie jak to jest - kilka walnięć kloszem o ścianę i go połamie, nie możemy ryzykować co zrobić, żeby Ori mógł mieć operację? najlepiej by było, jakby ktoś go po tej operacji wziął na domowy tymczas, ale graniczy z cudem.... dopóki nie wymyślimy, jak zabezpieczyć Oriona po operacji, nie będziemy jej robić a wiadomo - najlepiej byłoby zrobić to szybko, bo nie wiadomo co to za guz Quote
Ajula Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 następny problem mam taki, że w piątek nie będziemy mieć samochodu do przewiezienia Oriona do Poznania :( chyba trzeba przełożyć ten zabieg Quote
Ajula Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Helga&Ares napisał(a):Goni jeszcze tu nie ma? Toż to Bobo! skoro tak, to zaraz ją zawiadomię :) Quote
rytka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 koniecznie- moze Gonia znajdzie jakis tymczas na czas zabiegu(ona sypie domkami i tymczasami jak z rekawa:)) szkoda 2 razy narkoze on nie jest młodzieniaszek a guz duzy jak pięść usunąć trzeba . kiedy jest sam jest bardzo prawdopodobne ,ze rozwali kołnierz-rozwalil juz kanape, kołderke, koce ,stół wiec kołnierz tym bardziej. Quote
GoniaP Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Helga&Ares napisał(a):Goni jeszcze tu nie ma? Toż to Bobo! Już jestem :) Quote
rytka Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Oruś jak pada nie wyscibia nosa z budynku,nic go nie interesuje co sie dzieje na podwórku bo ,zeby zobaczyc musiałby wyjsc na deszcz..królewicz. taki fajny pies pilnujacy(kiedy nie pada;))ale nie szczekacz z byle powodu,niedawno maly piesek zaczął go draznic obszekiwac podbiegac do nóg Ori chwilke zniósł cierpliwie a jak sie wkurzył to tak pociagnął smycz ,ze kółka na smyczy zrobił sie drucik i dopadł małego szczekacza-ten zaraz zamilkł a Ori próbował go gwałcic mały protestowal wiec Ori poobracał go pod nogami troche ,chwycilam go za obroze i dał sie odciagnac -troche protestował ale koniec koncow posłuchał.małemu nic sie nie stało nawet jakis taki zadowolony chyba miał wrazenie ,ze pokonał tego duzego.kupiłam nowa smycz odpowiednia dla Orusia. Quote
Ajula Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 [quote name='rytka'] Ori próbował go gwałcic mały protestowal wiec Ori poobracał go pod nogami troche [/QUOTE] jak go wyciachamy to skończą się takie zabawy ;) Quote
snuszak Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Ajula']jak go wyciachamy to skończą się takie zabawy ;)[/QUOTE] może to trochę potrwać ale pewnie się skończą fajny z tego Oriona psiak, mieliśmy już też takiego dużego Oriona u nas w fundacji, szybko znalazł bardzo dobry domek więc mam nadzieję że to szczęśliwe imię i tu zdziała cuda :) Quote
GoniaP Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Ajula']jak go wyciachamy to skończą się takie zabawy ;)[/QUOTE] A kiedy ciachanko? Quote
Ajula Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 w tej chwili jeszcze nie wiem, zastanawiamy się nad przeniesieniem Oriona w inne miejsce, bo u Rytki miał być tylko na jakiś czas, żeby zabezpieczyć go na pierwsze dni i ocenić, w jakie warunki powinien iść dalej mamy już coś na oku, zobaczymy, co z tego wyjdzie jak już będzie wiadomo, to pomyślimy, gdzie będzie miał zabieg ale cały czas biorę pod uwagę Twoje sugestie Goniu :) Quote
rytka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 ciachanko zdecydowanie potrzebne bo Ori jest bardzo ....pobudzony ;)ogólnie ma wiecej energi nie ma jej gdzie spożytkowac bo nie mam czasu tyle na długie spacery a i pogoda nie sprzyja.kiedy tak padało Orus postanowil dokonczyc obdzieranie tapicerki juz prawie nie ma sa same gąbki-tez juz ponadgryzane gupi ciekawe na czym bedzie spał. Quote
rytka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 jaka wstretna pogoda Orus pewnie zje reszte kanapy z nudow,na szczescie mam jeszcze materac w piwnicy w razie czego:)wlasnie wrócilismy z krotkiego spacerku jaki on smieszny ten Ori widzi mnie zawsze jak najpierw ide z jamnikiem i płacze a kiedy przychodzi jego kolej idzie dokladnie droga, która szedł jamnik i posikuje dokladnie te same miejsca tylko jamnik wchodzi pod takie niskie krzaczki bez problemu a Ori musi sie nagimnastykowac zanim sie wcisnie pod ten sam krzak:evil_lol: Quote
Ajula Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 i nadal nie dzwoni :( a Orionek czeka Quote
rytka Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 skonczył robote z kanapa wszystkie 3 gąbki obdarte z tapicerki poszatkowane zostały dechy i boki... troszku przytył ale sporo jeszcze musi przybrac za to siersciunia jaks brzydka matowa i lineje kombinuje jak by go tu ukapac i gdzie nawet mam gdzie w kotłowni uzycza mi prysznica ale gdzie bedzie schnąc Orus ,zeby sie nie przeziębił... Quote
Ajula Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 rytka napisał(a):skonczył robote z kanapa wszystkie 3 gąbki obdarte z tapicerki poszatkowane zostały dechy i boki... troszku przytył ale sporo jeszcze musi przybrac za to siersciunia jaks brzydka matowa i lineje kombinuje jak by go tu ukapac i gdzie nawet mam gdzie w kotłowni uzycza mi prysznica ale gdzie bedzie schnąc Orus ,zeby sie nie przeziębił... problem z tym schnięciem, to lepiej niech już będzie brudny Quote
rytka Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 fakt lepszy brudny a zdrowy;) taki sliczny pies i nikt nie dzwoni nie rozumiem... Quote
Ajula Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 byliśmy dziś na wystwie Ori też był wystawiany - na tablicy Animalii :) bardzo spodobał się pewnej Pani z Poznania, długo patrzyła na zdjęcie i podziwiała Oriona, ma wszystkie namiary, może się do nas odezwie :thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.