Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ledzia czuje się bardzo dobrze , wjeżdżają do Krakowa. Mała miała dwie przerwy na spacerek i picie. Nie jest wystraszona, śpi przez całą drogę . pomiędzy 12 a 1 będą u mnie, mam wszystko przygotowane, żeby sobie do rana odpoczęła.

  • Replies 986
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paula95 napisał(a):
A to ten Janów znalazłam na mapie. :) Tylko ten Kraków, bo to w inną stronę, mnie zmylił.


:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ukradłam Ci sunię i nawet nie wiesz gdzie.

Posted

bianka0 napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ukradłam Ci sunię i nawet nie wiesz gdzie.


No, bo kurcze. ;) Patrzę na mapę Janów Lubelski koło Lublina. Wszystko ok. A tutaj nagle Kraków mi się pojawia, więc się pogubiłam. :)

Posted

Paula95 napisał(a):
Ale rzeczywiście. Jak teraz patrzę w google, to trasa prowadzi przez Kraków. Okrężne te drogi w Polsce...

Ale wszystkie prowadzą do Jamnikowa Lubelskiego ;)

Posted

Dostałam smsa od Bianki, że Ledzie dojechała po 1 w nocy. Niestety nie miałam jak odp.bo chwile po przyjściu smsa siadła mi bateria,a ładowarka uległa zniszczeniu...

Posted

Leda przyjechała w nocy. Zjadła, napiła się i ładnie poszła spać. Rano była kupka i siusiu.
Odwiozłam ją do Murki, siedziała sobie spokojnie na tylnym siedzeniu i oglądała świat.
Bardzo ładna, grzeczna suczka. Mam zdjęcia, ale teraz jestem w pracy, będę je mogła wstawić dopiero wieczorem.

Posted

Nie wiem czy dam radę dzisiaj jakieś fotki zrobić, bo mamy trochę kociokwik, ale sunia bardzo fajna :) Trochę nam pokrzyżowała plany, bo się okazało, że z psami to się tak różnie dogaduje, trochę pomrukuje i musieliśmy ją ulokować samą dla bezpieczeństwa. Może jak jej opadnie stres to nie będzie problemu. Do ludzi jest super :) Przytulak potforny.
Widzę w książeczce, że ona odrobaczana była tylko pyrantelum, nie widzę też, aby była odrobaczana przed wyjazdem (chyba, że nie zostało to wpisane), więc podałam jej dzisiaj pierwszą dawkę trzydniowego odrobaczania Aniprazolem.

Posted

Murka napisał(a):


Mam tylko prośbę, jakby sunia się już do nas wybierała, żeby ją - jeśli to tylko możliwe - tuż przed wyjazdem odrobaczyć. Niedawno odrobaczaliśmy cały hotelik (robimy to co 3 miesiące) i staramy się zminimalizować możliwość przedostania się do nas nowych ciał obcych. My ją jeszcze odrobaczymy u siebie po dwóch tygodniach gratis.


Murko, zapomniałam... U mnie z pamięcią ciężko... Jak już to kilka razy wspominałam... Mnie trzeba przypominać. Bardzo przepraszam...:roll:

Posted

Leda przyjechała do mnie w nocy. Ze względu że od 2 dni mam dwie nowe suczki na DT, czyli 7 psiaków w domu nie organizowałam spotkania z nimi. Moje już spały, a Ledzie przygotowałam jedzonko i spanie w dolnej kuchni. Była troszkę wypłoszona, ale jak zobaczyła posłanie i jedzenie, nasyciła się i poszła spać. Widziała się z moim Jogusiem przez ogrodzenie kojca, ale pomachała do niego ogonkiem.
Rano nie wkładałam jej do klatki tylko posadziłam na tylnym siedzeniu samochodu, bardzo ładnie jechała, rozglądając się dookoła. Był moment kiedy mąż zajrzał przez szybę do niej, więc ostrzegawczo na niego warknęła :evil_lol:
Kocha głaskanie i przytulanie się do człowieka.
Zdjęcia z noclegu u mnie.










Posted

Leduni bardzo smakował ryż z wątróbką i kurczakiem. Opędzlowała z apetytem całą michę.:evil_lol: Potem doprawiła pieczonym boczkiem.
Rano była duuuża koopa. Ale mała obudziła się wypoczęta po podróży i odprężona.
Mnie się nie bała, ale mojego męża trochę tak. Nabrała pewności siebie, kiedy przestał na nią zwracać uwagę i dalej grabił liście.

Tu już zaczęła układać się do snu.
Zostawiłam jej słabe światełko, bo nie widziałam czy nie wystraszy się ciemności w nowym miejscu.








A tu sie rozmyśliła i chciała iść ze mną.

Posted

Ja o fotki postaram się jutro, choć pewnie nie będą się nadawać jeszcze do ogłoszeń (na takie trzeba będzie poczekać jeszcze kilka dni aż się sunia wyluzuje i oswoi z nami). Leda jest jeszcze w stresie i nie rozumie co się stało, gdzie jest itd. Ale co się dziwić.
Dawno już nie było u nas psiaka, który tak niechętnie wraca do boksu. Ona się zapiera z całej siły i z całej siły chce prześlizgnąć się przez drzwi wejściowe. Nasiedziała się już w boksie bidula, jeszcze nie wie, że teraz boks będzie służył jej głównie do jedzenia i spania :)
Oprowadziłam ją po całym terenie, zwiedza ostrożnie, z niepewnością, ale chętnie.

Od pierwszych chwil można zauważyć jamniczą naturę :cool3: Jest uparta a i charakterek ma, nie da sobie innym psom w kaszę dmuchać i od pierwszego powąchania się pokazuje kto tu rządzi ;)
Widziała kota przez chwilę przez szczebelki płotu, zainteresowała się, ale bez przesady. Ciekawe jak będzie nos w nos :roll:

Posted

danka1234 napisał(a):
widzę ze Ledunia już na miejscu,pomoge w ogłaszaniu jesli bedzie taka potrzeba.


Dziękuję Danusiu.:loveu:
Będziemy robić nowe ogłoszenia Ledzie, ale jeszcze troszkę.
Musimy poznać jej naturę, poczekać aż Leda się oswoi z nowym miejscem i pozwoli sobie chwytliwe zdjęcia zrobić.

Posted

Leda z każdym spacerkiem lepiej, coraz radośniejsza i coraz mniejsze robi opory, żeby wrócić do boksu. Wieczorem mi tak bryknęła na smyczy, że myślałam, że coś się stało, a ona po prostu zaczyna się bawić :) Wobec innych psów póki co nadal sobkowata, warkliwa i nie daje się namówić na zabawę.
Apetyt jej dopisuje, sprawunki ładnie załatwia na spacerach (na razie na smyczy, ale lada dzień będzie już biegać swobodnie). Ogólnie wszystko ok.

Poniżej parę fotek ze spacerku.





Aleeee dobra lubelska trawka ;)




W domu zdaje się trzeba będzie pilnować tego co na stole ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...