Kajusza Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 pojawił sie mały problem - z dojechaniem na spotkanie w Szczecinie, tata Gabi nie jedzie w najbliższym czasie na pomorze, więc w grę wchodzi jedynie płatny transport - zainteresowani Doną nie mogą sami przyjechać do Żar, bo ich pies cierpi na silną chorobę lokomocyjną a spotkanie bez ich psa jest bezsensu. Dziś z Panią rozmawiałam - pomyślą i jutro dadzą znać cze ew. zapłacą za paliwo. Gabi - a ja cie pomęczę o nowe fotki Donki ;-) Quote
psiakiGabi Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Tato będzie jechał tylko nie wie kiedy :( dobrze by było gdyby nowy domek zdecydował pokryć się koszty paliwa, wtedy byśmy Ją zawieźli, żeby Donka mogła już jechać (nie to, żebym Ją wyganiała :) ) a jak nie zdecydują się zwrócić za paliwo to może z sierpniowych deklaracji to pokryć ( jeżeli Donka ma na sierpień deklaracje) a w razie gdyby coś było nie tak i wróciła to po prostu o ta kwotę zmniejszymy opłatę za hotelik w sierpniu? Quote
Kajusza Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 jeszcze jakies pieniądze na plus są ... Koelka liczy kasę to powinna wiedzieć ile dokładnie jest. To jutro napisze decyzje potencjalnych właścicieli - i decyzje podejmiemy - co robimy. Quote
Kajusza Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Para ze Szczecina nie zadzwoniła ... dziś dwukrotnie dzwoniłam do nich - nie odbierają telefonów. Tak więc chyba nici z przeprowadzki :-( ehhhh, nie ma szczęścia Donka, nie ma :-( Quote
phase Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 No nie... Chociaż mogli by dać znać, że rezygnują czy coś... eh. Quote
Kajusza Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 phase napisał(a):No nie... Chociaż mogli by dać znać, że rezygnują czy coś... eh. dokładnie, nie lubię jak ludzie nawet nie powiedzą, że zmienili zdanie.... Quote
psiakiGabi Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 może się jeszcze odezwą? Jak nie to coś mnie trafi chyba :( Quote
Kajusza Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 gdzieś w głebi serca też mam nadzieje, że zadzwonią i coś im wypadło pilnego .... ale zawsze można napisac choć sms, cokolwiek :-( Kobieta nie miała wyłączonego telefony, poprostu nie odebrała połączenia. Quote
koelka Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Ale szkoda, może się jeszcze odezwą... ale mogliby napisać cokolwiek. Jutro podsumuję rozliczenie Donki - dużo nie zostało, bo ciągle brakuje 20 zł deklaracji stałych i za hotelik dokładam z tych jednorazowych. Quote
Kajusza Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 zrobiłam rozliczenie ... mam nadzieje, że będzie się zgadzało z rozliczeniem Koelki :evil_lol: edit: poprawiłam rozliczenie, po zapłaceniu za sierpień za hotelik (zakładając, że wszycy wpłacą - a nie ma z tym problemów - za co dziekuje wszystkim :-) ) zostanie na koncie Dony 62zł. Quote
koelka Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 [quote name='Kajusza']zrobiłam rozliczenie ... mam nadzieje, że będzie się zgadzało z rozliczeniem Koelki :evil_lol: edit: poprawiłam rozliczenie, po zapłaceniu za sierpień za hotelik (zakładając, że wszycy wpłacą - a nie ma z tym problemów - za co dziekuje wszystkim :-) ) zostanie na koncie Dony 62zł. Rozliczenie się zgadza. Szkoda, że Dona dalej w hoteliku zostaje, a nie w domku:( Quote
Kajusza Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 koelka napisał(a):Rozliczenie się zgadza. Szkoda, że Dona dalej w hoteliku zostaje, a nie w domku:( noooo, szkoda... ona taka proludzka a nadal bez swojego człowieka :-( Quote
Milka__ Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Kurczę, wielka szkoda... Ona taka piękna i kochana.. Ale miejmy nadzieję, że jeszcze przyjdzie czas, w ktorym odnajdzie swojego człowieka :( Quote
Kajusza Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 wczoraj napisałam sms-a do tej kobiety ze szczecina, z pytaniem czy rezygnują z Dony bo nie dostałam żadnej informacji w tej sprawie....staiwerdziłam, że trzeba dac ludziom szanse, ja też nieraz mam zakręcony dzień, że nie zdąże zadzwonić itp. ................. cisza, zero wiadomości. Więc jak dla mnie temat zamknięty - Dona nie jedzie do Szczecina :-( Ludzie niepoważni i tyle.... niech kupią sobie pluszaka a nie żywego psa. Quote
fioneczka Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Kajusza napisał(a):wczoraj napisałam sms-a do tej kobiety ze szczecina ................. cisza, zero wiadomości. Aniu ludzi nie zmienimy :shake: nie martw się :glaszcze:Donka znajdzie swoich ludzi Quote
Kajusza Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 Asia - mam nadzieje, że to szybko nastapi.... pocieszeniem jest to, że jest u Gabi, chodzi na spacery regularnie, jest głaskana i ma często i fajny kontakt z ludźmi, w schronie to wiadomo jak by było... za jakiś czas by pogryzła kolejnego psa albo jeszcze gorzej, z tej frustracji i nie mozności rozładowania energii... Quote
psiakiGabi Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 To Donka gryzła psy w schronisku? :crazyeye: Quote
Kajusza Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 psiakiGabi napisał(a):To Donka gryzła psy w schronisku? :crazyeye: miała spięcie z psem z którym została złapana.... siedziały w boksie kilka miesięcy razem, aż nie wytrzymały frustracji, a że Donka ma "potencjał" a jej kompan to wielki molos ..... pewnie spektakularnie to wyglądało :-( Na spacerach nie widziałam aby zareagowała na psa agresją. Quote
psiakiGabi Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ja jej się nie dziwię, że w końcu nie wytrzymała, Donkę energia rozpiera :evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Kajusza napisał(a):Para ze Szczecina nie zadzwoniła ... dziś dwukrotnie dzwoniłam do nich - nie odbierają telefonów. Tak więc chyba nici z przeprowadzki :-( ehhhh, nie ma szczęścia Donka, nie ma :-( Nie zadzwonili, bo są zwykłymi tchórzami! :angryy: Dostałam smsa od Asi Miszteli (behawiorystki), że dzwonili do niej, bo mają problem ze swoim psem i 1,5 miesięczną amstaffką, którą mają. Wiecie już, dlaczego unikają telefonów od Was. Brak słów. :shake: Ale dobrze się stało, bo skoro mają problemy ze szczeniakiem, to co dopiero byłoby z dwoma dorosłymi pitami. :roll: Quote
Kajusza Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 agnieszka32 napisał(a):Nie zadzwonili, bo są zwykłymi tchórzami! :angryy: Dostałam smsa od Asi Miszteli (behawiorystki), że dzwonili do niej, bo mają problem ze swoim psem i 1,5 miesięczną amstaffką, którą mają. Wiecie już, dlaczego unikają telefonów od Was. Brak słów. :shake: Ale dobrze się stało, bo skoro mają problemy ze szczeniakiem, to co dopiero byłoby z dwoma dorosłymi pitami. :roll: tak myslałam, że zamiast wydawac na dojazd Donki, stwierdzili, że można mieć "córeczkę" na już :-( Dziekuję Aga za informacje.... tchórze to mało powiedziane..... jak można wydzwaniać w sprawie psa a potem nawet nie odpisać na sms-a jednym słowem :-( ..... może teraz zachowam się na ich miarę.... ale wcale mi nie żal, że teraz maja problemy..... tylko ciekawe który pies będzie musiał się wyprowadzić... ten "stary" czy może młoda szczylka .... Quote
psiakiGabi Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Donka super tylko ostatnio pogniewała się na jedzenie, bo malutko je, nieraz cały dzień miska stoi pełna i czeka aż królewna się namyśli :) ale poza tym to energia Ją rozpiera, ostatnio tak strasznie lało i szczerze mówiąc nie chciało mi się iść z nią na łąki pobiegać, ale jak widziałam jak ją energia rozpiera to nie mogłam nie pójść z nią. Donka musi w ciągu dnia swoje wy biegać i wyszaleć, wtedy jest grzeczniutka jak aniołek :) Fajna z Niej sunia, przydałby Jej się już domek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.