koelka Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Nie wpłaciła tylko Zuza911 - wyślę jej przypomnienie. Quote
psiakiGabi Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 W piątek powinno się ukazać Donki ogłoszenie ze zdjęciem w naszej Gazecie Regionalnej, gazeta ma lokalny zasięg Żary, Żagań i okolice, ale może akurat trafi się ktoś odpowiedzialny? Próbować trzeba:) Quote
Kajusza Posted September 3, 2011 Author Posted September 3, 2011 .... i próba się udała :-) Donka już jest w nowym domu :multi: zamieszkała w Szprotawie u ludzi, których znajomi adoptowali psa z hoteliku Gabi... dom sprawdzony, Donka zaakceptowała ludzi od razu.... z opowiadania Gabi wynika, że nie ma do czego się przyczepić. Jedyne co mnie martwi, to to, że nie została zachipowana - ale umówiłyśmy się, że za kilka dni Gabi pojedzie do Dony i razem z właścicielami pojedzie do weta i zaczipuje ją a ja oddam jej kasę z tych co zostały w kasie Donki :-) Więcej szczegółów i foty z nowego domu da Gabi. Quote
psiakiGabi Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Donce nareszcie się udało :) Myślę, że damy Donie kilka dni na aklimatyzację w nowym domku i w przyszłym tygodniu pojedziemy w odwiedziny :) Fotki jak tylko dostanę to wstawię tu :) a jak pojadę to też porobię fotki Donki już w nowym domu :) Quote
Milka__ Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 O Boże, taka super wiadomość!! Tyle szukania domu, tyle oczekiwania i udało się! Tak ni stąd ni zowąd! Ale się cieszę!! Czekamy na wiadomości z nowego domku i na zdjęcia. Quote
psiakiGabi Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Dzwonił do mnie nowy Pan Donki :) w drodze od nas byli nad wodą, Donka trochę się pomoczyła, nie pływała bo była na smyczy ( zabroniłam puszczać luzem :p ) Pan zadowolony, Dona bardzo grzeczna :) jutro może już fotki dostanę :) Quote
czikusiowa Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 super :p oby tylko 'tfu tfu' wszystko było ok ale Dona to raczej grzeczna dziewczynka ; ) Quote
phase Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Ale spontaniczna wiadomość. :):):) Strasznie się cieszę!!!!!!!!!! :):) No i można chiba zmienić tytuł chyba. :) Quote
agnieszka32 Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Cudownie!!! Bardzo, bardzo się cieszę :multi: Powodzenia, słoneczko :loveu: Quote
Kajusza Posted September 3, 2011 Author Posted September 3, 2011 mam nadzieje, że będzie wszystko dobrze i na kilka dni nie wyjdzie jakiś problem nie do przeskoczenia... niestety róznie to bywa... nasz karlos wrócił do dt.. ehhh, może ja już taka niedowiarka jestem - ciesze się, ale minie kilka miesięcy i wtedy poczuje ulge, że Donka juz jest bezpieczna :-) a tytuł lecę zmienić no i gdyby znaleśc kilka osób które dołozyłyby do utrzymania kolejnego asta od nas... tak ten krówek mi chodzi po głowie i spać nie daje :-( Quote
psiakiGabi Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Na razie się nie ma co cieszyć na zapas bo Donka jest zazdrosna o żonę swojego "Pancia" i kłapie na Nią zębami, dzwonił dzisiaj Pan załamany pytał co ma zrobić, trochę potłumaczyłam zobaczymy jaki będzie efekt, jak narazie żona nie może podejść do Pana bo Dona skacze do Niej z zębami, chwyciła Ją już za nogę, Pani się zaczyna bać :( Pan wydaje się rozsądny zobaczymy co z tego wyjdzie :( Mam nadzieje, że przezwyciężą ten problem... Quote
Kajusza Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 Gabi to może niech Pan do mnie zadzwoni, może ja mu coś podpowiem.... napewno w takiej sytuacji niech kobieta ją karmi, Pan idzie w odstawkę, żarcie tylko za posłuszeństwo - z ręki, a nie z miski. Dona od początku musi mieć śwoje miejsce wyznaczone, legowisko czy klatkę. żadnych czułości do niej, bo szybko to wykorzysta do swoich celów.... krótka piłka... a za kilka tygodni/miesięcy przyjdzie czas na pieszczoty i współne leżenie na kanapie.... Quote
Milka__ Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Donka jest zazdrosna o żonę swojego "Pancia" i kłapie na Nią zębami. Ehh, niestety to bardzo częsty problem u psów schroniskowych - pies, któremu ciągle czegoś brakowało, musiał walczyć, nagle dostaje tyle miłości i boi się tego wszystkiego stracić, broni jak może. Pewnie suczka jest też zagubiona, a u Pana prawdopodobnie zaznała poczucia bezpieczeństwa. Możliwe też, że próbuje rozdzielać, myśląc że żona robi panu krzywdę (przytulanie pies postrzega calkiem inaczej), nie wie co to oznacza. Można psu dać kaganiec i stopniowo wprowadzać ćwiczenia, np. najpierw pani tylko podchodzi, rozmawia, a psa się nagradza (smakołyki daje żona) i stopniowo przechodzi się coraz dalej, do przytulania itp. Warto też nauczyć psa komendy na miejsce. Pani powinna też ćwiczyć z Doną, bawić się z nią, spacerować, nawiązać więź. Suczkę w domu niech pan ignoruje. Ehh, oby się udalo... Quote
psiakiGabi Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Dzisiaj Pan poszedł do pracy, a kobitki się docierają :) Pan obiecał zadzwonić wieczorem, za żadne skarby nie chcą się z Doną rozstawać więc nie poddają się :) tłumaczyłam im tak jak radzicie Milka_ i Kajusza :) Dona po prostu się zakochała :) Quote
sundayrose Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Jeju jeju, takie wiadomości! Trzymam kciuki za Donkę i cierpliwość rodzinki!!! Nie chcę dzielić skóry na niedźwiedziu, ale Kajusza już sama o tym wspomniała... jakby co, to przekazuje swoją deklarację na kolejnego psiaka :) Quote
baster i lusi Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 co tam u Donki są jakieś wiesci? Quote
psiakiGabi Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Wieści narazie są bez zmian czyli chyba nie jest źle :) Docierają się :) najważniejsze, że Pani właścicielka już więcej nie ucierpiała na tym docieraniu :) w czwartek wybieramy się w odwiedziny to zobaczymy na własne oczy jak tam sytuacja wygląda :) ale z rozmowy widzę, że powinno być dobrze, bo przede wszystkim nie poddają się, wiedzieli jakiego psa adoptują więc liczyli się z problemami na początku. Jak narazie to zaostrzyli Donce trochę rygor, bo pierwszego dnia pozwolili sobie wejść na głowę to i Donka wykorzystała okazję i pokazywała co potrafi. narazie ucierpiały tylko nogi od stołu, jak Pani wyszła wczoraj na chwilę z domu :( Donka od zawsze miała pociąg do drewnianych kołków ;) ale wybaczyli jej to :) Quote
Kajusza Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 to dobrze, że ludzie chcą pracować i uczyć Donę właściwych zachowań ... często ludzie deklarują, że rozumieją, że pies po przejściach itp..... a jak przychodzi co do czego to pies wraca :-( .... mam nadzieje, że ludzie mają cierpliwość i Donka zostanie u nich na stałe Quote
czikusiowa Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 psiakiGabi napisał(a):na razie ucierpiały tylko nogi od stołu, jak Pani wyszła wczoraj na chwilę z domu :( Donka od zawsze miała pociąg do drewnianych kołków ;) ale wybaczyli jej to :) cóż, Dona zmienia styl mieszkania na taki,jaki się jej podoba :p trzymam kciuki za Donę i jej socjal Quote
Kajusza Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 no i jak wizyta? Jak Donka i relacje z domownikami? Quote
psiakiGabi Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Niestety nasz samochód się zbuntował i nie udało nam się pojechać :( ale z rozmowy tel. wynika, że nie jest źle :) jak tylko naprawimy auto to pojedziemy. Quote
Kajusza Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Gabi - czy coś wiadomo, masz jakieś info od właścicieli Donki? Jak wygląda sprawa z chipem? zachipowali ją już? Koelka - mogę Cię prosić o info nt wpłat za sierpień? wszystkie już są deklaracje zapłacone? Z tego co kojarzę, to jedna osoba zapłaciła już za wrzesień - czyli trzeba ją zapytać na co przeznaczyć te pieniądze. Quote
Kajusza Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 Kajusza napisał(a):Gabi - czy coś wiadomo, masz jakieś info od właścicieli Donki? Jak wygląda sprawa z chipem? zachipowali ją już? Koelka - mogę Cię prosić o info nt wpłat za sierpień? wszystkie już są deklaracje zapłacone? Z tego co kojarzę, to jedna osoba zapłaciła już za wrzesień - czyli trzeba ją zapytać na co przeznaczyć te pieniądze. przypominam się ;-) Quote
sundayrose Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Też się do pytania przyłączę... :) Jak tam u Donki jej nowej rodziny??? Quote
psiakiGabi Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Mam kontakt telefoniczny :) Donka dobrze, już się uspokoiła :) zaczipować pójdziemy z Nimi jak pojedziemy na wizytę p/a, planujemy w poniedziałek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.