conceited Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 I znow mousze prosic o pomoc w transporcie. Fuks ma operacje wyznaczona na srode, na godz 12:00. Jego DT nie ma mozliwosci go zawiezc i odebrac z operacji. DT jest wtedy na uczelni, ja jestem w pracy. Czy ktos sie nudzi w srode?:evil_lol: Quote
conceited Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 podniose... jak nikt nie pomoze bede musiala przelozyc operacje :( Quote
malawaszka Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 halo halo :modla: tu za mało ludzi zagląda - wysyłałas wiadomości do ludzi z poznania? albo po jakichś watkach poznańskich? Quote
conceited Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Hej, Wlasnie wrocilam z pracy. Dzis nam Fuks dal niezle do wiwatu!!!:mad: Bylam w pracy rano i nie odbieralam jak dzwonila Jackie (DT), w koncu oddzwonilam w przerwie miedzy zajeciami, a Jackie mowi, ze Fuks uciekl !!!:crazyeye: Wyszla rano do Piotra i Pawla, wrocila, patrzy, a drzwi od balkonu otwarte, psa nie ma ! Jackie mieszka na parterze. Mowila, ze szukaja go po okolicy od 2 godzin, a on przepadl. Dodam, ze Jackie mieszka przy ruchliwej ulicy, dwupasmowce, obok jezdza tramwaje, autobusy, jest rodno. Zadzwonilam do schronu i zostawilam namiary na siebie w razie gdyby przywieziono Fuksa i pojechalam go szukac. pol godziny pozniej - telefon: dzien dobry, tu schronisko poznanskie, wlasnie dzwonil Pan, ze znalazl Pani psa !!! Pojechalysmy z Jackie odebrac psa na ulice ... Brzask! Kto jest z Poznania ten wie jaka jest odleglosc z Grunwaldziej 38 (na wysokosci Areny) do ulicy Brzask. To, ze psa nie trzasnal tramwaj, autobus czy inne cos, to jakis cud. Musial przejsc przez ruchliwa ulice, zeby dotrzec tak daleko. Pan zapial psa na smycz swojego psa i czekal, za co mu bardzo dziekuje. Nie mam slow na tego psa, dlaczego on tak spieprza z kazdego domu?!?!?! Jak mu znalezc dom, skoro on sam otwiera drzwi balkonowe i gna przed siebie. Dzieki bogu, ze pies sie znalazl bo te uszy, ta operacja... ledwo zyje dzis z nerwow :) Dzieki GoniP za chec pomocy. Co do rozsylania watku - wstrzymuje sie bo chce pogadac z pierwszym domem Fuksa, Panem Tomkiem, i zobaczyc na czym stoimy. Quote
wieso Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 co za pies, niesamowite....czekam na dalszy ciag....gdyby pieniazki nie byly potrzebne to chcialabym je przekazac na malego sznupka ktory jest u watachy..... biedny Ty.... Quote
malawaszka Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 o matko :mdleje: co za uciekinierzy!!! dopiero co Gustaw nam nawiał z hotelu i się cudem udało go złapać, a teraz Fuksik :mdleje: dobrze, że się odnalazł!!!! ale serio on sam otworzył balkon????? Quote
conceited Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Chyba tak. Nie mam powodow, zeby jackie nie wierzyc. Byla bardzo zdenerwowana. Pan Tomek mowi, ze przeskakiwal plot 1,5metrowy i otwiera drzwi. Nikt nie pomyslal, ze drzwi balkonowe tez otworzy. Jezu, jak ja sie dzis nadenerwowalam... Quote
wieso Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 conceited napisał(a):Chyba tak. Nie mam powodow, zeby jackie nie wierzyc. Byla bardzo zdenerwowana. Pan Tomek mowi, ze przeskakiwal plot 1,5metrowy i otwiera drzwi. Nikt nie pomyslal, ze drzwi balkonowe tez otworzy. Jezu, jak ja sie dzis nadenerwowalam... u mnie Kredka tez otwiera drzwi sama i kot tez, dlatego klamki u nas sa odwrocone albo na sztorc.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malawaszka Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 conceited napisał(a):Chyba tak. Nie mam powodow, zeby jackie nie wierzyc. Byla bardzo zdenerwowana. Pan Tomek mowi, ze przeskakiwal plot 1,5metrowy i otwiera drzwi. Nikt nie pomyslal, ze drzwi balkonowe tez otworzy. Jezu, jak ja sie dzis nadenerwowalam... nie no ja nie mówię, ze Jackie kłamie, tylko SZOK! że pies taki cwaniak! chyba, że mają na balkon jakieś inne drzwi niż ja zawsze miałam i łatwiej je otworzyć :mdleje: Quote
zerduszko Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 wieso napisał(a):u mnie Kredka tez otwiera drzwi sama i kot tez, dlatego klamki u nas sa odwrocone albo na sztorc.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No ale właśnie klamki od balkonów otwierają się w druga stronę niż drzwi! Szok, szok, szok. Co za cwaniak :) Mozna szukać meiszkania bez balkonu, albo z pokojem bez balkonu i ludźmi odpowiedzialnymi, którzy go bedą zawsze zamykać w tym pokoju :) Quote
conceited Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Jest ok :) on potrzebuje duzo ruchu, lubi biegac, lazic. Pieniedzy na koncie jeszcze nie odnotowalam, wiec bede jutro sprawdzac, moze bank jutro zaksieguje. Zadzwonie tez do Pana Tomka pogadac bo nadal wiem, ze nic nie wiem. Caly czas mysle, co zrobic ze srodowym wetem. Operacja bedzie od 12:00 do okolo 14:00. Ja jestem w pracy, Jackie na uczelni od 08:00 do 16:00. Ktos by musial psa wziac przed osma... chyba, ze jej siostra bedzie mogla przyjsc i wydac psa w ciagu dnia, przed dwunasta... jestesmy na etapie ustalania tego z jej siostra. tylko kto go tam wezmie? Najwyzej sie zwolnie z pracy, co jednak nie jest mi na reke :/ Mysle, ze az mi glowa paruje :) ustalania Quote
wieso Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 ja niestety nie moge pomoc, jestem za daleko.......:-( Quote
malawaszka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 kurcze ja też tylko kciukami moge wspierać Quote
conceited Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 OK, juz wiem, ze siostra Jackie bedzie w domu w srode do 11:00 ! Czyli ktos musialby go odebrac o 10:45 i zaprowadzic na operacje na 12:00. Pozniej ktos inny (lub ten sam) musialby odebrac psa od weta o okolo 14:00 lub 15:00 i zajac sie psem do 17:00 bo o 17:00 Jackie bedzie w domu. HELP !!! Quote
wieso Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 a nie moga go tam przeczymac do 17-ej, bedzie po narkozie ,to bedzie jeszcze otumaniony i bez auta nie da rady, dziewuszki..... Quote
zerduszko Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 [quote name='conceited']OK, juz wiem, ze siostra Jackie bedzie w domu w srode do 11:00 ! Czyli ktos musialby go odebrac o 10:45 i zaprowadzic na operacje na 12:00. Pozniej ktos inny (lub ten sam) musialby odebrac psa od weta o okolo 14:00 lub 15:00 i zajac sie psem do 17:00 bo o 17:00 Jackie bedzie w domu. HELP !!! U weta nie ma możliwości zostawienia go te 2 h wcześniej i odebrać później? Quote
conceited Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 na pewno jest mozliwosc. mysle, ze z odbiorem nie bedzie problemu, gorzej z transportem na zabieg. siostra jest mlodsza, nie zawiezie psa do weta, moze tylko byc w domu, zeby ktos go odebral. jesli nikt sie nie znajdzie - zwolnie sie z pracy. Quote
KaRa_ Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Mi ten dzień kompletnie nie pasuje żeby jakoś pomóc... trzmam kciuki,że ktoś się znajdzie! Quote
conceited Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Wszystko sie posypalo... Dzwonila do mnie Jackie, ze Fuks zaczal warczec na jej mlodsza siostre i ze ta jej mlodsza siostra probowala go zrzucic z kanapy i ja ugryzl i ze juz nie moga go trzymac bo siostra nie czuje sie komfortowo i bezpiecznie. Zaraz dostane zawalu !!! Pies ma termin operacji na srode, nie ma DT, nie ma pieniedzy, Pan Tomek ma caly dzien wylaczony telefon, a ja za cholere nie wiem co mam z psem zrobic ! zwrocic do schronu? odwolac operacje? no kurw... mac ! Quote
malawaszka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 cholera jasna :mdleje: wysłałaś smsa do tego pana? może odczyta w koncu i sie odezwie... już teraz natychmiast musi być pies zabrany? Quote
conceited Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Wyslalam smsa, mam nadzieje, ze jak odczyta to oddzwoni. Powiedzialam Jackie, zeby mi dala czas do srody, ze wezme go w dzien operacji, zeby juz zoperowany mogl jechac do innego DT. Chyba wyszla na jaw ta jego ukrywana agresja, o ktorej mowil Pan Tomek. Pewnie siostra chcac go zgonic z kanapy podniosla reke, a jemu sie to zle kojarzy. Kurde no... masakra jakas. :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.