Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 623
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Floyd nadal był dzisiaj w izolatce. Puścił mu jeden szew, koleżanka określiła: zrobiły mu się takie usteczka :evil_lol: i po obejrzeniu przez lekarza został w izolatce, jutro będzie musiał ją zwolnić dla innych rekonwalescentów. Zastałam tą bidę skuloną z podwiniętymi pod siebie nóżkami, z wyciągniętą szyją, nasłuchującą, przypominał sarenkę :placz:. Na mój widok podszedł i ... zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=pIoB0COTGdg

Żalił się, chciał jak najszybciej wyjść, ale nie spodziewałam się "wyjścia smoka". Floyd z płaczącego staruszka przemienił się w tryskającego wigorem chłopaka :evil_lol:. Zwracałam szczególną uwagę na zachowanie w stosunku do innych zwierząt. Pierwsza była rezydentka Diana, rozwaliła się w przejściu i ani myślała ustąpić miejsca :mad:. Floyd ominął ją bez większego zainteresowania, za chwilę przyczepiła się Izi, takie coś małego, czarnego, skaczącego i ujadającego. Również zero reakcji, no ... może trochę zdziwienia :-o. Chwilę później pojawił się w oknie za siatką miauczący kot. Pokazałam go Floydowi, popatrzył, "zaniuniał" i miałam wrażenie, że nie jest z tych ganiających koty, chyba że ... ten przecież nie uciekał. Na spacerze również nie zaobserwowałam agresywnych zachowań, zainteresowanie owszem, ale spokojne, powąchał, dał się powąchać i szedł dalej.
Floyd jest żywiołowym psiakiem, szybko się nakręca ale równie szybko wycisza. Bardzo usłuchany, kontaktowy, łasy na smakołyki i przytulanie.











Posted

Tak sobie pomyślałam, może to głupie, ale .. on nie ma tylu lat, a ta głowa siwiutka to mu posiwiała z rozpaczy jak się zgubił... głupie myśli prawda? :roll::oops:

Posted

Nos był dziś dużo lepszy niż dwa tygodnie temu, ale miałam ze sobą wazelinę więc chciałam go trochę natłuścić. Jednak chcieć a móc stanowi różnicę :evil_lol:. Floyd wił się jak piskorz, wciskał głowę pod pachę, próbował również wsadzić ją mi do kieszeni, rozdawał buziaki, ale ja nie ustąpiłam, dopięłam swego :eviltong:.





Niepokoi mnie bruzda pod noskiem, była i jest czerwona, wygląda jak skaleczona :shake:












Później (jak się wgrają) wrzucę linki do filmików ze spacerującym Floydem, bo na tych zdjęciach taki jakiś poważny :-o.

Posted

Grażynko, ta bruzda czerwona jest na pewno od przyciskania się do krat :-( mój Kapsel tak właśnie nieraz wygląda ja zobaczy największego wroga i próbuje wydostać się do niego przez ogrodzenie :shake:

To ostatnie zdjęcie jest prześliczne. Mogłoby być w ogłoszeniach :loveu:

Posted

Kapsel napisał(a):
Grażynko, ta bruzda czerwona jest na pewno od przyciskania się do krat :-( ...


Masz chyba rację, bo zawsze jest taka świeżo-różowa.

Maruda666 - pienić to on potrafi się bardzo obficie, jak 100% boksio :evil_lol:

Posted

hehe...a może Zimki kochane chciałyby pana emeryta? ;p Tak w miejsce Sashy, który tam spędził tydzień... ;) miałby wspaniałe życie... ;) no i widziałam, że ciężko było się im z Sashką rozstac...więc może by im coś podszepnąc?:D

Kochane Zimeczki, bez obrazy :) Tak mi sie ciepło na serduchu robi, jak o Was myślę... :) :*

Posted

Germaine napisał(a):
Kochani, jesli wszystko dobrze pójdzie, to dziadek juz we wtorek a najpóźniej w środe bedzie grzał doopke w domu tymczasowym :-)
trztmajcie mocno kciuki :p


Germanuś :calus::calus::calus::calus::calus::calus::calus:

Trzymamy z całych, z całych sił :thumbs::thumbs::thumbs:
I znów się wzruszyłam :bigcry:

Posted

Kapsel napisał(a):
Germanuś :calus::calus::calus::calus::calus::calus::calus:

Trzymamy z całych, z całych sił :thumbs::thumbs::thumbs:
I znów się wzruszyłam :bigcry:

:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Trzymamy z całych sił
Ciotki boksiowe, ja nie mam słów dla waszej skuteczności i determinacji.
Tak bardzo mocno mu życzę żeby wyszedł zza tych krat i grzał pupę na swoim fotelu u swojego ludzia.
Floydku, jak się boksiowe ciotki za ciebie zabrały to Cię wyciągną.

Posted

wykrywka napisał(a):
Jestem po rozmowie ... , bardzo się cieszę :multi:. Nie wiem na ile mogę podzielić się swoją radością. Germaine - można czy jeszcze za wcześnie :oops: ?

No dzielcie się , nie trzymajcie nas w niepewności :mad::mad::mad:

Posted

wykrywka napisał(a):
Jestem po rozmowie ... , bardzo się cieszę :multi:. Nie wiem na ile mogę podzielić się swoją radością. Germaine - można czy jeszcze za wcześnie :oops: ?


Mów Grażynko, widzisz że i ja nie śpię, tylko zaglądam, a rano do pracy trzeba śmigać, aby na boksiowe biedy zarobić :smile::smile:

Może przyśni się dziadziusiowi dzisiaj ten Tymczasik :loveu: :multi::multi::multi::multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...