aanka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Możemy prosić o jakieś dokładniejsze info .......... Quote
Isadora7 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 dla przypomnienia Jutro o godzinie 16.15 program INTERWENCJA w Polsacie. O schronisku w Kielcach. myślę że parę odpowiedzi na ewentualne pytania się znajdzie Quote
jusstyna85 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 zaznacze i poczekam na jakieś dobre wieści Quote
Kinya Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35253,8479980,Miasto_zabiera_PUK_owi_schronisko_dla_zwierzat__WIDEO_.html Stan potężnej depresji... Quote
jusstyna85 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Kinya napisał(a):http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35253,8479980,Miasto_zabiera_PUK_owi_schronisko_dla_zwierzat__WIDEO_.html Stan potężnej depresji... ja bym też przechodziła "stan potężnej depresji",gdybym wiedziała,że już takiej kasy nie zarobie i to tak łatwo.Powinna sie wstydzić,jeszcze wyjdzie,że to ofiara... Quote
Isadora7 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Kinya napisał(a):http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35253,8479980,Miasto_zabiera_PUK_owi_schronisko_dla_zwierzat__WIDEO_.html Stan potężnej depresji... Warto zaznaczyć że tenże artykuł jest z dnia: 2010-10-08, a ostatnia aktualizacja 2010-10-08 12:42 2010-10-08, ostatnia aktualizacja 2010-10-08 12:42 Mamy 18 listopad i nowe fakty Quote
Kinya Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Isadora7 napisał(a):Warto zaznaczyć że tenże artykuł jest z dnia: 2010-10-08, a ostatnia aktualizacja 2010-10-08 12:42 2010-10-08, ostatnia aktualizacja 2010-10-08 12:42 Mamy 18 listopad i nowe fakty Spokojnie, umiemy czytać, nawet bez okularów :p Mam nadzieję, że stan sie pogłębił i nie pozwoli już wrócić na dotychczas zajmowane stanowisko pracy :diabloti: Quote
cyranka Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 :angryy:jusstyna85 napisał(a):ja bym też przechodziła "stan potężnej depresji",gdybym wiedziała,że już takiej kasy nie zarobie i to tak łatwo.Powinna sie wstydzić,jeszcze wyjdzie,że to ofiara... Ta pani będzie teraz"poważnie " chorować na depresję - dostanie długie chorobowe i znowu kasa poleci za darmo! :angryy: Quote
Odi Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Przeklejam wypowiedź Em_ z wątku o manifie: "Em_" napisał(a):Czytam osłupiała…. Mamy czekać. Nic nie możemy na razie wiedzieć. Zaraz, chwilunia…. Czy to znaczy, ze wszystko to było niepotrzebne? Zbieranie pieniędzy, plany zamieszczenia płatnego artykułu, który się miał ukazać jutro, te narady, te konsultacje, a i kłótnie :smile: , negocjacje, wszystko to można było sobie darować? Czy wtedy, gdy była demonstracja, EMIR już wiedział, ze schronisko zostanie zamknięte (bo ze złożył wniosek o zamkniecie dzień wcześniej, to przecież chyba wiedział ? )? Przykro mi, ale ja nie chce czekać. Codziennie ślęczę przed komputerem, wysyłam wiadomości, tłumacze, włączam się na dogo (po roku napisania kilku postów teraz pisze jak szalona :smile: i mam… czekać? Codziennie rano pierwsze, co włączam w sieci, to dogo, bo może już cos wiadomo, dzisiaj z napięciem czekałam na info o rozmowach, no dobra, będą jutro, organizacje miały przejąć schronisko, cicha radość, może się uda, a teraz okazuje się, ze EMIR ma własne plany, o których nie poinformował nikogo???? Sam będzie prowadził rozmowy? Ja rozumiem, ze nie wszystko można pisać, ale czy szanownemu EMIROWI nie wydaje sie, ze traktuje ten sztab ludzi, który tu dzień w dzień poświęca swój czas na sprawę Dymin nie przymierzając jak ci urzędnicy – my wiemy swoje i zrobimy swoje? Tak, ja chce wiedzieć, co z tymi psami się będzie działo, znów wpłaciłam dzisiaj na pomoc kolejnemu, nie wystarcza mi, ze w ciągu miesiąca trzeba je wyadoptować (a co z reszta psów na ulicach?). Co z organizacjami kieleckimi - wiedziały o krokach EMIRA? Wiedziały – źle, nie wiedziały - jeszcze gorzej. Co z wolontariuszami kieleckimi, maja dalej dusić po domach, hotelikach po ileś tam znalezionych psów i płacić z własnej kieszeni? Przykro mi, ale JA NIE CHCE CZEKAĆ na jakieś konkretne wiadomości. Wysłałam setki maili, zbierając kasę na artykuł, propagując trzy petycje do podpisu, do znudzenia informując ludzi na świecie o Dyminach, i co – mam im teraz napisać, sorry, ale nie wiedzieliśmy, ze jest organizacja, która wszystko sama załatwiła i jest ok? CO Z TĄ KASĄ? (jak rozumiem artykuł już niepotrzebny?) Rozumiem, ze EMIR wziął sprawę we własne ręce wybierając najbardziej skuteczną w jego mniemaniu drogę. Ale jest jeszcze cos takiego, jak umiejętność współpracy z wolontariuszami, delikatna i śliska sprawa – nie wolno ich narażać na takie traktowanie, można inaczej. Czyli co - wyszliśmy na głupków, ci, którzy wczoraj zdzierali gardło na manifie i ci, którzy byli przejęci nią do żywego? (Emir nie wziął udziału w manifie, ani słowem o niej nie poinformował na swojej stronie, choć zamieścił apel: “im więcej hałasu zrobimy, tym większa szansa, ze nas usłyszą”, ha! (czy tylko mnie się zdaje, ze to jest jakaś sprzeczność?). Manifa swoje, a sprawa już była w trakcie załatwiania? Nic nie stało na przeszkodzie, by EMIR oświadczył – kochani, spoko, my się zajmujemy sprawa, my będziemy podejmować decyzje, kto chce, może nam pomoc, ale nie jest to niezbędne, my mamy swoje własne ścieżki. Ile energii by się zaoszczędziło! Czy szykowana pomoc dla kieleckich wolontariuszy i organizacji, już w toku, ma jeszcze sens? Czy EMIR sobie zdaje sprawę, ze wystrychnąwszy na dudków ludzi zaangażowanych, takich jak ja, traci cos? Może niewiele, ja jestem gotowa stracić dużo dla uratowania zwierząt, ale traktowana chce być poważnie. Czuje się jak idiotka wobec tych wszystkich ludzi, od których dostałam kasę (i teraz znów apiać im tłumacz, i pisz, i konsultuj, i trać czas). Otóż ja nie chce czekać. I nie wynika to z niecierpliwości, ale z zupełnie innych pryncypiów. Naprawdę są sposoby, by współpracować. M. (pisze tylko i wyłącznie w swoim imieniu). Quote
kahoona Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Dostaliśmy informację z Polsatu - emisja reportażu niestety dopiero w poniedziałek. Prawdopodobnie to obawa, że program przed wyborami narazi ich na konsekwencje. Quote
ewunian Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 boją się o swoje d*py i wygodne fotele? Quote
Linssi Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Poniewaz na watku ogolnym Dymin nikt z emira oprocz gagaty sie nie wypowiada, to prosze tutaj, na Waszym watku, aby Emir ustsunkowal sie jakos do calej sprawy likwidacji schronu. Quote
Isadora7 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Linssi napisał(a):Poniewaz na watku ogolnym Dymin nikt z emira oprocz gagaty sie nie wypowiada, to prosze tutaj, na Waszym watku, aby Emir ustsunkowal sie jakos do calej sprawy likwidacji schronu. Pisałam na innym wątku, że jak będę znała więcej szczegółów to napiszę, że W pewnych sytuacjach całej d... sie nie odkrywa, wiesz ściany, uszy, sufit, nos... i że napiszę to TUJA NA TYM WĄTKU :smile: myślałam że wystarczy - zong Ponieważ nie godzę się na dyskusje na pograniczu dyskryminacji (a stąd prosta droga do rasizmu, a delikatnie mówiąc jestem wielonarodowościowa) wybaczcie ale "...od katolika powinno się więcej wymagać..." nie jest to z czym się zgadzam bo ja wymagam więcej od człowieka jako człowieka - niezależnie od tego czy jest katolikiem, muzułmaninem, buddystą, prawosławnym, Murzynem, Żydem, Cyklistą etc, etc. Ponieważ tam są obrażeni, urażeni czy jak to tam zwać informuję JESTEM CZŁOWIEKIEM i mam prawo też urażona, chociażby o to że w swoim zacietrzewieniu nikt nie raczył zauważyć że ja podbijałam wątki o manifie na fb, że jakiś gdzieś tam też jakiś wkładzik włożyłam. Malutki ale nie stosuję zasady zesraj się a nie daj się tylko robię tyle na ile mam możliwości. Zatem wybaczcie, ze nie stanęłam z transparentem przed warszawskim ratuszem, lub nie dałam hejnału z PKiNu. Dlatego np nie kupuję białych rajstopek, czarnych lakierek, futra i nie "bierzam" jedynie 1 listopada na groby coby się pokazać. A potem przez cały rok nic. Ja chodzę wtedy gdy odczuwam potrzebę porozmawiania, wyciszenia, wspomnień a nie od wielkiego dzwonu. Niestety zostało powiedziane że nikt emirowy nie przyłożył do tego ręki. Cóż wydało mi się, że jeżeli robi coś jedna/dwie osoby z danej grupy (nieistotne dla mnie czy to emir, czy inni bo to zakrawałoby na swoisty szowinizm) to wystarczy. W przeciwnym razie trzeba by innych rozliczyć, że nie każdy gwizdał, nie każdy pojechał blablabla - cóż znowu miałam zong. Ponieważ ja również jak inni sapiący, oburzający, lilewewitujący, parskający, naglepojawiajacychsię itp - nie jestem i nawet nie staram się nadążyć nad tempem puchnięcia wątku. I żal doopę ściska, że tak mało jest ... Asiorów - zaniepokojonych i wkurzonych, ale potrafiących to powiedzieć bez obrażania - Asior naprawdę Ciebie kocham nie musisz cytować :) I tu zapewne parę osób zdziwię (z obu stron lady) - Andzia69 - powiem szacun bo jej wypowiedzi w tym są naprawdę myślę wyważone. Tym bardziej ze Ona zna ten teren od podszewki. Też oburzona, też zaniepokojona, a jednak można powiedzieć wszystko ale nie trzeba grubiańsko, sejmikowo-sejmowo (tu się nie zmieniło nic od czasów liberum veto) cenzura cenzurki Ja czekam i żeby było ciekawiej też myślę z niepokojem o o psach kieleckich(globalnie). Myślę naprawdę, ale nie epatuję tym że myślę. Jeżeli mylę się (a sądzę że nie bo taką mam jak do tej pory wiedzę w temacie), to uwierzcie napiszę "pomyliłam się - przepraszam". I gdyby na przykład okazało się że coś ze strony Emira jest jak miało być - nie powiem mam w doopie psy z Fundacji Emir, bo ja robię to co robię dla psów (nie tylko emirowych jak ktoś uważny to wie), a nie dla Emira czy jakiegolwiek nicka. Wystarczy mi świadomość, że moim skromnym wkładem daje choć kilka procent więcej szans na dom. Dlatego nie tupnę nóżką, nie zacznę ratować nagle np jaszczurek bo mi się Kowalska z Emira (tu oczywiście można wstawić każdą inną organizację/grupe ludzi/człowieka) nie podoba. Mogę nie lubić fundacji/osoby/grupy ludzi - ale psiak pozostanie dla mnie psiakiem. Inne postępowanie w moim przypadku jest niedopuszczalne. Już w piaskownicy mnie wqr...ły dzieciaki sepleniące "a mój tatuś jest ormowcem...." Proste jak budowa cepa. Amen i i synonimy: na dobre, na stałe, na zawsze, trwale, dokumentnie, zdecydowanie, w każdym calu, totalnie, w pełni, w całości, pod każdym względem, na cacy, kompletnie, gruntownie, doskonale, diametralnie, całkowicie, całkiem oraz antonimy dla jasności których w tym przypadku akurat nie uznaję: nietrwale, na chwilę, na teraz, na czas wiatru w chorągiewce, na czas hurraoptymizmu, chciałabym-a-boję-się, o rety zakraczą, itd Quote
Linssi Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Isadora7, ale ja nie uderzam personalnie przeciez. Nie mam zamiaru tez atakowac nikogo z Emira. Prosilam tylko, zeby Emir sie ustosunkowal do informacji o likwidacji schroniska. Nic wiecej. A w sytuacji, kiedy wszystko jest tajne/poufne, nie ma sie co dziwic, ze ludzie czuja sie deko "wydymani". Poza tym, troche to chyba niefajne, ze fundacja kaze wszystkim czekac na reportaz w Polsacie... edit.: pojawila sie wypowiedz przedstawicieli Emira na watku ogolnym,. moja prosba jest zatem nieaktualna. Quote
ANETTTA Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 tu masz inf http://www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odeszła-za-TM-*-*-*-czy-inne-też-odejdą?p=15763479#post15763479 Quote
shirrrapeira Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Właśnie oglądałam reportaż nie mam słów na to... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.