Jump to content
Dogomania

Likwidacja przytuliska w Sandomierzu - DT, DS na cito! BARDZO PROSIMY O POMOC!


Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Lucyja napisał(a):
Czy są jakies wieści o kolaku Sułtanie ? Czy był u okulisty i czy są jakies szanse na leczenie jego oczek ?

Nie mam póki co żadnych nowych wieści.. sami na nie czekamy.. Mają się z nami kontaktować, jak tylko będą konkrety.

Posted

Wczoraj do adopcji poszedł Pikuś :) Pożegnalne zdjęcie:


Nuka rośnie jak na drożdżach :lol:


Misia obserwator :)


Nusia z Naną


Elbo zapoznanie z psiakami:

Posted

grzenka napisał(a):
Matko, co się stało temu biedakowi?


Wpadł pod samochód, cały poobijany najbardziej miednica, Asia miała dziś pytać weta o coś przeciwbólowego dla biedaczka.

Posted

Luzia napisał(a):
Budowa zdecydowanie jamnikowata.

Biedna malota, dajcie znać jak będziecie coś więcej wiedzieć-jak z jego zdrówkiem.Jak będzie trzeba wykupie mu pakiet ogłoszeń.
U Xeni pewnie żadnych zmian?Jak tylko znajdę chwilę porobię jej od nowa ogłoszenia.

Posted

grzenka napisał(a):
Biedna malota, dajcie znać jak będziecie coś więcej wiedzieć-jak z jego zdrówkiem.Jak będzie trzeba wykupie mu pakiet ogłoszeń.
U Xeni pewnie żadnych zmian?Jak tylko znajdę chwilę porobię jej od nowa ogłoszenia.

Siedzi nadal... cisza z ogłoszeń.
Przeprowadziła się z pokoju na podwórko, razem z Dixie i Naną tworzą super trio :) uwielbia bawić się z psami, lubi dzieci, przynajmniej te co do nas przychodzą. Nie wykazuje agresji, bywa zazdrosna, ale pcha się sobą i tuli, nie gryzie :)

Posted

Kika:
Kika to około 4-5 letnia wysterylizowana suczka w typie boksera, ma około 60 cm w kłębie i krótką łatwą w pielęgnacji sierść. Jest psem towarzyskim i bardzo spragnionym kontaktu z człowiekiem, bardzo lubi dzieci jednak z racji jej rozmiarów i ilości energii raczej nie polecamy jej do domu z maluchami ponieważ w zabawie może niechcący zrobić krzywdę ( ale dzieci powyżej 7 roku życia na pewno będą dla Kiki doskonałymi kompanami). Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami, jest uległa i nie konfliktowa, nie znany jest jej stosunek do kotów. Jest psem pełnym energii wiec najlepiej gdyby zamieszkała w domu z ogrodem, ewentualnie w bloku u osoby aktywnie spędzającej czas. Kika jest psem bardzo inteligentnym i chętnie współpracującym z człowiekiem (wystarczyły jej dwa spacery żeby nauczyć się wracać na zawołanie).

I tak jak się umawiałyśmy 5 zdjęć:








Posted

BARDZO prosimy o pomoc w ogłaszaniu. Z Luzią przygotujemy teksty i zdjęcia psów, wstawię a pierwszą.
Na dniach przybędzie nam kolejnych kilka psów.... 3 na pewno, dziś wrócił DOG !! wychudzony...
Nie mamy miejsc! Jest mało ludzi... a to się wszystko zaczyna dopiero. Zgłoszeń jest od groma..... :( :(
pomóżcie..

Posted

Ponieważ nie umiem i nie mam czasu na robienie ogłoszeń samodzielnie, czy mogę prosić o opis Misi, tej od szczeniaków, zamówię jej allegro i poszukam jakiegoś bazarku z ogłoszeniami!

Posted

agusiazet napisał(a):
Ponieważ nie umiem i nie mam czasu na robienie ogłoszeń samodzielnie, czy mogę prosić o opis Misi, tej od szczeniaków, zamówię jej allegro i poszukam jakiegoś bazarku z ogłoszeniami!

Agusiu, widziałam na którymś wątku że CatAngel robi 130 ogłoszeń, (ale nie wiem za ile)prosi żeby w tej sprawie pisać do niej na PW.

Posted

Patryk, ja nie narzekam że karmy nie ma. A nie ma ludzi i miejsca dla psów. ;) i nie ma nas 4-5 osób, bo na co dzień jest jedna osoba, plus Luiza jak może.
A na weekendach są dwie osoby, plus kto przyjdzie albo i nie. Każdy pracuje zawodowo, członek Stowarzyszenia nie może pobierać wynagrodzenia jakiegokolwiek, miasto etatu nie opłaci.
I tyle jest osób w Sandomierzu chętnych do pomocy, że Luiza musi dojeżdżać codziennie z Tarnobrzega ;)
w weekendy, o ile nie pada, przychodzi grupa dzieciaków z podstawówki, czasem przyjdzie gimnazjum. Przychodzą tylko w soboty i to nie zawsze. Wiesz jakie tam są warunki, nie ma wody bieżącej, toalety, nie można umyć rąk etc.. nie wszyscy rodzice się zgadzają na taki wolontariat.

Pieniądze? Dostaliśmy 15tys. od miasta w tamtym roku, 16tys. zł to leczenie, plus 10 na karmę. 35tys. zł to budy, kojce i inne niezbędne rzeczy. Na wszystko szukaliśmy sponsorów. Zresztą sprawozdanie nasze i bilans, są do wglądu.
Nie można postawić murowanych kojców, bo .. to nie nasz teren. Wszystko prowizorka. Dużego psa w takim kojcu nie zamkniemy. Nie możemy trzymać psów w budynku, a doskonale wiesz, że one tam były. Szyby powybijane, ale nie można wymienić. Itd., itp.
Każdy pracuje do 16-17 i bardzo bym chciała, żeby było tyle osób ile Was jest, bo byłoby dużo łatwiej. Mnie na miejscu nie ma, zostają 3 osoby. Zapraszam na tygodniu, kto chętny zobaczyć jak wygląda dzień w przytulisku. Gdzie Asia gotuje 60kg żarcia i sama to przynosi, plus kilka 5litrowych baniek wody, tak jest super, że siadają jej od tego stawy.

I ja już poznałam "wspaniałych, młodych ludzi" którzy się deklarowali, że kochają psy i "jak pomożemy temu i temu pieskowi to będą przychodzili i pomagali.." i tyle ich widzieliśmy. Pamiętaj, że to przytulisko, nie schronisko, nie ma stałych godzin, tylko jak jest wolny czas. No, ale. Ja tylko marudzę :)

Posted

grzenka napisał(a):
Agusiu, widziałam na którymś wątku że CatAngel robi 130 ogłoszeń, (ale nie wiem za ile)prosi żeby w tej sprawie pisać do niej na PW.


O kurczę jak dużo, zaraz do niej/niego napiszę! dzięki za info:)

Posted

Soema napisał(a):
Patryk, ja nie narzekam że karmy nie ma. A nie ma ludzi i miejsca dla psów. ;) i nie ma nas 4-5 osób, bo na co dzień jest jedna osoba, plus Luiza jak może.
A na weekendach są dwie osoby, plus kto przyjdzie albo i nie. Każdy pracuje zawodowo, członek Stowarzyszenia nie może pobierać wynagrodzenia jakiegokolwiek, miasto etatu nie opłaci.
I tyle jest osób w Sandomierzu chętnych do pomocy, że Luiza musi dojeżdżać codziennie z Tarnobrzega ;)
w weekendy, o ile nie pada, przychodzi grupa dzieciaków z podstawówki, czasem przyjdzie gimnazjum. Przychodzą tylko w soboty i to nie zawsze. Wiesz jakie tam są warunki, nie ma wody bieżącej, toalety, nie można umyć rąk etc.. nie wszyscy rodzice się zgadzają na taki wolontariat.

Pieniądze? Dostaliśmy 15tys. od miasta w tamtym roku, 16tys. zł to leczenie, plus 10 na karmę. 35tys. zł to budy, kojce i inne niezbędne rzeczy. Na wszystko szukaliśmy sponsorów. Zresztą sprawozdanie nasze i bilans, są do wglądu.
Nie można postawić murowanych kojców, bo .. to nie nasz teren. Wszystko prowizorka. Dużego psa w takim kojcu nie zamkniemy. Nie możemy trzymać psów w budynku, a doskonale wiesz, że one tam były. Szyby powybijane, ale nie można wymienić. Itd., itp.
Każdy pracuje do 16-17 i bardzo bym chciała, żeby było tyle osób ile Was jest, bo byłoby dużo łatwiej. Mnie na miejscu nie ma, zostają 3 osoby. Zapraszam na tygodniu, kto chętny zobaczyć jak wygląda dzień w przytulisku. Gdzie Asia gotuje 60kg żarcia i sama to przynosi, plus kilka 5litrowych baniek wody, tak jest super, że siadają jej od tego stawy.

I ja już poznałam "wspaniałych, młodych ludzi" którzy się deklarowali, że kochają psy i "jak pomożemy temu i temu pieskowi to będą przychodzili i pomagali.." i tyle ich widzieliśmy. Pamiętaj, że to przytulisko, nie schronisko, nie ma stałych godzin, tylko jak jest wolny czas. No, ale. Ja tylko marudzę :)



Zdumiewające jest, że w całkiem sporym mieście jak Sandomierz nie ma więcej chętnych do pomocy:(

Posted

[quote name='agusiazet']Zdumiewające jest, że w całkiem sporym mieście jak Sandomierz nie ma więcej chętnych do pomocy:(
To jest przykre. W lecie będzie więcej osób, bo ciepło... i dzień dłuższy.

Nie sztuką jest nazbierać 100 psów, a potem każdy stanie się bezosoobowy i zrobimy masówkę..
Jak są nam zgłaszane psy, to pierw odsyłamy do urzędu i SM i otwarcie mówimy ludziom, że jak są w stanie i tak lubią psy, to zapraszamy do pomocy, chociażby po to żeby wyjśc z psem na spacer, czy go wyszczotkować. Zazwyczaj ludzie się rozłączają.

Mam nadzieję, że szybko powstanie normalny schron, gdzie będą stałe etaty, a my będziemy dojeżdżali w wolnym czasie jak teraz i zajmiemy się tylko psami. Że będzie można to odkażać i budować normalne rzeczy na naszym terenie.. '
Czekamy na głos miasta.

Agusiu, dowiedz się jaki to ma być tekst? Czy wystarczy taki prosty, zwykły, ile znaków etc?
Misia ma niecałe 2 lata, boi się mężczyzn, bo ma bardzo złe wspomnienia. Jest nieufna w stosunku do obcych, ale jak się przekona, jest cudowna, radosna, całuśna.
Toleruje inne psy i suki, bez problemu biega ze wszystkimi na dworze, jak są puszczane. Wysterylizowana, muszę sprawdzić czy i kiedy była szczepiona.
To jest taki typ, "chciałaby, a boję się". Bo jak już się przekona do człowieka, to się do niego przykleja, tuli, wystawia brzuchol.

Może dziś do domu pojedzie córka Misi, Nuka... trzymajcie kciuki.

Posted

Tekst ma być treściwy i krótki, podany ma być kontakt majlowy i telefoniczny. Prosiłabym o wklejenie fajnych zdjęć Misi w jednym poście, albo o podanie numerów postów, gdzie te zdjęcia są, to wyszukam!

Posted











Misia, to ok. 1,5roczna sunia. Sięga do kolan. Trafiła pod naszą opiekę razem z 10 szczeniakami. Jest kochaną, grzeczną sunią, którą ktoś musiał bardzo skrzywdzić. Boi się i nie ufa mężczyznom, boi się gwałtownych ruchów, ale bardzo potrzebuje człowieka.
Będzie dla kogoś wspaniałym przyjacielem. Toleruje inne psy i suki.

Wysterylizowana.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...