hecia13 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Kapselku, to chyba telepatia, własnie przed chwilą czytałam jej wątek na SOS Bokserom a potem dostałam od Ciebie informację o tym wątku!! No i jestem :) Quote
fizia Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Pani Ewa napisała, że Bona jest już po wstępnej kąpieli - kości prześwituja prez skórę....:( Dostała bluzę, żeby nie marzła - potraktowała to jak zabawę. Jest podobno coraz odważniejsza, ciagle stara się wejść na łóżko, ale jest uczona spania na swoim posłanku. Dziś rano skakała ze szczęścia, kiedy Pani Ewa wstała :) Ma umówioną wizytę u weterynarza na poniedziałek na 19:15. Jest problem z transportem - bo Jej Opiekunowie nie mają samochodu. Ja też nie wiem czy będziemy mogli pomóc, ale najprawdopodobniej nie zdążymy... Więc trzeba poszukać kogoś, kto pomoże Quote
truskawa144 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='Kapsel']Boksie potrafią same sie zagłodzić jeśli nie mają człowieka. [/QUOTE] Tak, dlatego boksery zawsze pilnujemy i trzymamy osobno w szpitalu żeby mieć pewność, że jedzą, żeby było im cieplej i żeby mogły więcej czasu spędzać z człowiekiem i mieć spacery. Co jakiś czas trafiają do nas boksery, przeważnie zgłaszałam to do Tomka z Bokserów w potrzebie żeby jak najmniej musiały spędzić w schronisku. Quote
Kapsel Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='truskawa144']Tak, dlatego boksery zawsze pilnujemy i trzymamy osobno w szpitalu żeby mieć pewność, że jedzą, żeby było im cieplej i żeby mogły więcej czasu spędzać z człowiekiem i mieć spacery. Co jakiś czas trafiają do nas boksery, przeważnie zgłaszałam to do Tomka z Bokserów w potrzebie żeby jak najmniej musiały spędzić w schronisku.[/QUOTE] Dziękujemy Truskaweczko za wszelka pomoc dla boksi i zrozumienie ich potrzeb :Rose: Fiziu, a macie jeszcze tutaj kogoś na dogo z Krakowa, kto mógłby pomóc?:roll: Quote
fizia Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Jest wątek krakowski, na którym już napisałam prośbę. Quote
Topi Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='fizia']Jest wątek krakowski, na którym już napisałam prośbę.[/QUOTE] Na wątku krakowskim już napisałam. Mogę pomóc w transporcie suni. Quote
fizia Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Topi - serdeczne dzięki!! Wysłałam Ci PW z kontaktem do Pani Ewy Quote
prezioso Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Witam wszystkich! Spędzam z Boną 100% czasu od momentu, kiedy p. Monika przywiozła nam ją ze schroniska praktycznie pod klatkę (we wtorek wieczorem). Rzeczywiście nie spodziewaliśmy się że aż tak będzie wychudzona :( Tak naprawdę najważniejsza będzie wizyta u weterynarza i wyniki badań. Miejmy nadzieję, że szybko "przypakuje" i wyleczy skórę. Bona wszystkich pozdrawia z awatara :) Piotrek Quote
truskawa144 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Ooo jest i Bona:) A raczej jej nowi opiekunowie. Czyli będziemy mieć info z pierwszej ręki. W imieniu schroniska dziękuję za przygarnięcie Bony, my już nie wiedzieliśmy jak jej pomóc. Ale tu tylko dom mógł zadziałać:) Quote
fizia Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Witamy serdecznie na dogomanii I jeszcze raz wielkie podziękowania i ukłony za uratowanie Bony!!! Quote
Kapsel Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Witamy Domeczek Tymczasowy Bonitki :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:Dziękujemy za przygarnięcie chudzinki. Od teraz musi byc lepiej i będzie! Topi, :buzi:Tobie też bardzo dziękujemy Quote
Ewka :) Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Dzięki Aniu za linka tutaj :) Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jest tyle osób chętnych do pomocy. Dziękuje ogromnie w imieniu moim, Piotrka i Bony. Jak widzę, Piotrek też już tu trafił :) Strasznie się o nią martwię, trochę utyka na przednią łapkę, nie piła wody chyba od wczoraj i od wczoraj też nie załatwia się tak jak trzeba, to znaczy robi siku ale tego drugiego już nie :( Próbowałam ją namówić do napicia się wody, ale poszła na swoje miejsce. Doleje jej trochę do jedzonka, może się nie oburzy, a zawsze to jakiś płyn. Będziemy wdzięczni za wszelkie rady! Quote
Kapsel Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Witaj Ewka :multi::multi::multi: Może trochę rosołku jej dodaj, to tez płyn, a psiaki lubią rosołek. Je w ogóle, apetyt ma? Quote
Ewka :) Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Kurcze, nie mam rosołku :( Ale jak będę gotowała jej kurczaka to dodam tej wody do jedzonka :) A dzisiaj może sama woda pomoże (taka przegotowana)? A może dawać jej wodę taką lekko ciepłą? Jejku, boje się o nią strasznie, patrze co chwilę czy oddycha (śpi teraz na swoim miejscu). Nawet coś jej się śniło przed chwilą. Dziękuje ogromnie w imieniu moim, Piotrka i Bony za rady, wsparcie, transport, załatwienie transportu i opiekę w schronisku (gdyby nie to, pewnie już by jej tu nie było). Jesteście po prostu niesamowici! :D Quote
Ewka :) Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 A na końcu miało być: :) ,a wyszło mi coś innego. Oczywiście witam serdecznie wszystkich miłośników psiaków :) Quote
Kapsel Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 To my Ci dziękujemy, :Rose::Rose::Rose: że przygarnęłaś boksię pod swój dach, echhh gdyby nie Wy Kochani. To my Wam bardzo dziękujemy. Teraz już będzie tylko lepiej. Boksia odżyje, po takich przejściach jej organizm i psychika musi się przestawić. Potrzeba czasu, ale miłość i człowiek zrobi swoje, zobaczysz Ewka!!!:-):-):-) Quote
Ewka :) Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Dziękuje za podniesienie na duchu! : ) Po kąpieli wczorajszej strasznie się "zdołowałam", skóra i kości... aż chciało się płakać... Czy wiadomo ile może potrwać zanim wróci do formy? Może będziecie w stanie doradzić nam ile razy dziennie powinna jeść, jak często wychodzić na spacery i w jakich porach? Czy powinna się ruszać czy może jak najwięcej spać? Quote
Kapsel Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Zawsze veci mówią często, ale po trochu, aby nie przesadzić z żołądkiem. Nigdy nie miałam do czynienia z takim przypadkiem, ale jeśli qoopki ma normalne, to i spacer bym jej ograniczała do trzech razy dziennie. Jak najwięcej odpoczynku i snu. Pić musi bo się odwodni. Nes z tego co pamiętam, to wlewała łyzeczką boksiowi wodę na siłę. Quote
Ewka :) Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Wlałam jej wodę do jedzonka i wszystko zjadła, a właściwie wychłeptała, więc może będzie dobrze :) Quote
fizia Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Witam serdecznie i ja - Ania :) Będzie dobrze!! Musi! :) Cieszę się, ze jednak przekonała się do picia - bo to ważne,żeby się nie odwodniła. Quote
Agnezia Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Najlepiej jak wet da Ci rady odnośnie jej karmienia. A jak ją teraz karmicie? Aż boję się myśleć ile jest schronisk gdzie takie psy jak Bonka pozostawione są sobie i nikt nie przejmuje się tym, że systematycznie ich ubywa. I nie szuka dla nich pomocy poza schronem... Quote
Kapsel Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Ważne też, żeby miała cieplutko. Miękka kołderka pod tyłeczek, podusia, gdzie się może wtulić, no i mizianie, mizianie i mizianie :kiss_2: W Krakowie, macie specjalistkę boksiową Faro (Marta). Ona powinna udzielić Wam fachowych rad :p Quote
Ewka :) Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Witaj Aniu :) Na razie karmimy ją ryżem z kurczakiem i marchewką, a teraz do tego doszła woda ( bo Bonia nie chce pić ). Zastanawiamy się nad przejściem na suchą karmę, purinę, dopóki lekarz w poniedziałek jej czegoś nie ustali. Nie chce jej za bardzo przyzwyczajać do gotowanego jedzonka. Co o tym myślicie? I czy rozmaczać suchą karmę? Kiedyś rozmaczałam mojemu boksiowi żeby nie miał problemów z żołądkiem. Biedna, ma straszne problemy ze skórą, jest zaczerwieniona, cieńka, brzydko pachnie, drapie się i kuleje na jedną łapkę (pewnie przez podrażnienie skóry). Biedactwo chce szaleć, skakać, bawić się, ale jest taka słabiutka jeszcze, chudziutka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.