Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 526
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='snuszkak']szkoda, fajnie by było jakby już na święta miał swój domek a jak zachowanie?[/QUOTE]
A z zachowaniem coraz lepiej.
Nie ma klatki, ale wszystkie pokoje są zamykane psiaki mają dostęp tylko do kuchni i swoich legowisk oczywiście tylko jak są same w domu i mimo wszystko jest coraz lepiej.
Na początku bywały sytuacje, że jak były pokoje otwarte to psiaki nawet pomimo, że ktoś był w domu potrafiły stworzyć cuda...
Dzisiaj mama wyszła z domu na 2 godzinki i zostawiła otwarty pokój jak wróciła to tylko miała szmatki z pufy w pokoju wyciągnięte.
Ogólnie jest coraz lepiej.
Rudolf bardzo lubi spędzać czas na dworze, dlatego sądzę, że jeśli miałby ocieplaną budę to nadawałby się na podwórko.
Jest super pieskiem. Tak myślę, że może jeśli w domku nie byłoby innego psa to Rudolf byłby spokojniejszy.
A u nas jednak są trzy inne psiaki. I niestety nasza Psotka często zaczyna prowokować Rudolfa do zabaw np. skarpetką jeden ciągnie z jednej strony drugi z drugiej.
Jutro wieczorem wracam do domu więc pewnie w weekend będą nowe zdjęcia Rudolfa.

Posted

Rudolf z dnia na dzień robi postępy.
Z zachowaniem jest w miarę ok. Zobaczy co będzie w tym tygodniu jak będzie zostawał z psiakami sam na ok 6 godzin.
Troszkę nam chłopak schudł, ale to nie przez to, że nie jest karmiony, mama karmi go bardzo dobrze, tyle tylko że on większość dnia chce spędzać na dworze i cały czas biega. Dlatego chyba troszkę schudł.
Według nas to on ma około roku a nie jak w książeczce 3lata.Chyba, że ma po prostu cały czas zachowanie małego psiaka.
Dzisiejszej nocy psy o 3 poszły sobie na dwór, wróciły co prawda po 10 minutach ale całe mokre i od razu do łóżka próbowały się wdrapać:)
Poza tym nasz Max bardzo się o niego troszczy o Psotkę tak samo. Ale bardzo śmiać mi się chciało, bo Maxiu w piątek zarządził mycie ząbków.
Najpierw Psotce umył, a Rudolf niestety ale jest większy od niego więc jak Rudolf sobie grzecznie leżał Max podszedł do niego jedną łapką przydusił go do podłogi i trzymał a językiem mył mu ząbki.
W niektórych momentach psiaki dają takie przedstawienie, że po prostu istny kabaret mamy w domu.

Tak słodki śpi sobie Rudolf:








A tak Rudolf uwielbia spać:)

Posted

ciesze się z każdych postępów Rudolfa :) co do wieku to bardzo możliwe, że chłopak ma około roku, bo wet schroniskowy wszystkim wpisuje zawyżony wiek cholera wie dlaczego... wszystkie mają 3 a najczęściej 4 lata mimo, że np są np około roczne na pierwszym zdjęciu tak słodko spi, biedny chłopak się przywiązuje do takiego super domku, koniecznie musimy mu szybko super domek wymyśleć

Posted

snuszkak napisał(a):
ciesze się z każdych postępów Rudolfa :) co do wieku to bardzo możliwe, że chłopak ma około roku, bo wet schroniskowy wszystkim wpisuje zawyżony wiek cholera wie dlaczego... wszystkie mają 3 a najczęściej 4 lata mimo, że np są np około roczne na pierwszym zdjęciu tak słodko spi, biedny chłopak się przywiązuje do takiego super domku, koniecznie musimy mu szybko super domek wymyśleć


Jak oglądaliśmy jego ząbki i uszka to raczej jest bardzo młody.
Jego zachowanie też wskazuje na to, że ma właśnie coś około roku góra 1,5.
Nasza Psota ma teraz rok i jej zachowanie jest takie same jak Rudolfa, a znowu Max który ma 4 lata jest bardzo poważny.
To Rudolfa gryzienie wszytskiego co popadnie być może spoowodowane jest tym, że jako młody psiak ostrzy sobie troszke zęby.
Ostatnio zaczął łapać każdego za rękę i gryźć tak delikatnie bo chciał się bawić, mama zaczeła wsadzać mu do pyszczka jego łapki to cwaniak trzymał łapkę w pyszczku ale już nie gryzł.
Przywiązuje się coraz bardziej do na tak samo jak my do niego. Ale wierzę, że znajdzie świetny domek.
Należy do bardzo wiernych psów. Jak się do kogoś "doczepi" to chodzi za nim krok w krok.
Czasami robi taką bardzo smutną minkę bo Psota i Max z łatwością wskakują na kolana a Rudolf nie wskoczy sam a w dodatku jest troszkę za duży i nie mieści sie na kolanach.
Ale rozumie, że każdy pies musibyć głaskany i pieszczony a nie tylko on.

Posted

To co Rudolf czas zacząć Twoją sezonową pracę czyli znaleźć swojego Pana i pomóc mu targać sanki z prezentami do nowego domu, wszak imię Rudolf do czegoś zobowiązuje :)

koniecznie nie pozwalajcie mu podgryzać bo i Waszych rąk szkoda i złe nawyki łapie, widać że ząbki go swędzą ale niech swoją młodość rozładuje na zabawkach.
Tak myślę czy dla rozrywki i dla jego samotnego zostawania nie pomógłby Kong, tylko czy psiaki by się o niego nie sprzeczały>? bo taki wypełniony smakołykiem to dość atrakcyjna rzecz dla wszystkich psów

Może po świetach zrobię jakiś bazarek na fundacyjnego tego najmocniejszego Konga co to będzie wędrował po DT z psiakami, które potrzebują jakiś rozrywek, takimi młodymi rozbrykanymi. Dobry to pomysł?

No i dlaczego u Rudolfa mojego kochanego tak mało ciotek na wątku?

Posted

To racja, że imię go do czegoś zobowiązuje.
Mama go dobrze pilnuje i nie pozwala podgryzać rąk.
Zabawek to mają pod dostatkiem, na każdym kroku są zabawki psów. Trzeba czasami uważać, żeby nie spaść po schodach na jakiejś piłeczce.
Wcześniej Paulina pisała już o Kongu, ale u nas to nie przejdzie. Nawet jeśli każdy psiak miały swoją zabawkę to i tak jeden drugiemu będzie podkradał i mogłaby wybuchnąć między nimi wojna.
Rudolf i Psota mają takie napady, że zbierają wszystkie zabawki i próbują je schować. Później nasza dalmatynka się denerwuje i to ona im zabiera te zabawki i tak w kółko.

Posted

snuszkak napisał(a):
To co Rudolf czas zacząć Twoją sezonową pracę czyli znaleźć swojego Pana i pomóc mu targać sanki z prezentami do nowego domu, wszak imię Rudolf do czegoś zobowiązuje :)


:D dobre :D

Posted

KOng to super pomysł, ale do domu z 1 psiakiem, żeby uniknąć niepotrzebnych spięć
Asiu, może warto pomalować Rudolfowi nosek, to jakos Mikołaj szybciej go wypatrzy i domek mu znajdzie!!!

Posted

Dzisiaj rano miałam telefon w sprawie Rudolfa.
Otóż dzwoniła Pani, która twierdzi, że Rudolf to jej piesek, który zaginął w wakacje.
Psem zajmował się teraz wujek tej Pani i ponoć bardzo tęsknią za Rudolfem.
Jeśli to jej piesek, to ma on 1,5 roku a nie jak wcześniej wet określił 3 lata.
Pani powiedziała, że Rudolf (wcześniej Tajson) miał czipa w okolicach karku.
Ponoć pies został zgłoszony do bazy psów zaginionych, gdzieś w jakimś biurze w Poznaniu.
Jutro postaram się aby mama podeszła z nim do weta i żeby dokładnie sprawdził, czy rzeczywiście jest czip.
Może się okazać, że piesek będzie miał dwa czipy, jeden od właścicieli drugi od weta schroniskowego.
Teraz nic tylko pozostaje nam czekać na dalszy rozwój wydarzeń.

Posted

Tata zrobił eksperyment wrócił do domu i zamiast Rudolf zaczął wołać Tajson i psiak popatrzył się zaczął machać ogonkiem i przybiegł do taty.
Jutro pójdzie do weta.
A Kasiu czy jeśli Rudolf okaże się Tajsonem to czy z domem trzeba będzie podpisać jakąś umowę??

Posted

to już może Gosia się wypowie, ja bym wolała by umowa została spisana żeby do schroniska oddać, bo jeśli byłby oficjalnie zabrany jako pies który zginął to by musieli zapłacić 200zł kary

mam nadzieję że Rudolf to Tajson i będziemy mieć świąteczny cud, oczywiście z upewnieniem się jak wcześniej doszło do ucieczki, czy psiak nie biegał samopas i czy się to nie powtórzy :)

Posted

UMowa bć musi i nie ukrywam, w taki wypadku częściwo zwrot kosztów za utrzymywanie psa przez nas - w schronie by zapłacili, to i nam powinni - jakie jest Wasze zdanie - rzecz jasna nie tyle,. ale choc symbolicznie, żeby pilnowali lepiej.
A swoją droga po co te czipy skoro weci w schronach ich nie sprawdzają.

Posted

Popieram to, że Państwo powinni przelać coś na konto Fundacji.
Dopiero jutro bądź we wtorek będę konkretnie rozmawiała z Panią jak mama sprawdzi ten czip u weta.
Z rozmowy wiem, że Rudolfem opiekował się teraz wujek tej Pani, ponieważ powiedziała, że ona sama nie mogła się nim zająć.
I szczerze powiedziawszy mam mieszane uczucia, ponieważ z jednej strony Pani zauważyła ogłoszenie i zadzwoniła do mnie, twierdząc że chcą go z powrotem.
Ale jest też druga strona, kiedy powiedziałam, że mogłaby przyjechać sprawdzić czy to jej piesek to niestety ale Pani powiedziała, że raczej nie da rady.
Nie wiem ale jakby mi zaginął pies i bym dostała wiadomość, że może on być nawet na drugim końcu Polski to wsiadłabym w samochód albo w pociąg i pojechała sprawdzić.
Sama nie wiem, chyba przez gorączkę za dużo myśli mam w głowie.
Jeśli okaże się, że Rudolf to Tajson i może wrócić do swojego domu to jestem wstanie zawieźć go do Poznania, niestety ale pociągiem, ponieważ rodzice pracują w branży spożywczej i nie ma możliwości, żeby przed świętami mieli wolne.
I tak przed chwilką pomyślałam, że jeśli już bym jechała pociągiem do Poznania z Rudolfem to mogłabym zabrać z Poznania Popkinsa i zawieźć go do Wrocławia. Ja z Wrocławia do domu mam godzinkę drogi tylko więc nie byłoby problemu.

Posted

Asiu - gdy po 16 dniach dostałam telefon że najprawdopodobniej odnalazła się moja suczka to od razu wykręciłam i pojechałam pod wskazany adres ok.100km grzałam ile fabryka dała chociaż nie miałam pewności, czy to ona czy nie.
A z drugiej strony - w całej rozciągłości - po jakiego diabła są czipy skoro nikt tego ie sprawdza??? :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
Ale jeśli to ich pies i będą umieli to udowodnić to trzeba im go oddać.

Posted

A ja tak sobie Asiu pomysłałam, że ten wujek na pewno pamięta jaką obróżkę miał Rudolf w chwili zaginięcia, bo ta jego w schronisku była bardzo charakterystyczna
zresztą powinien też sam do Ciebie zadzwonić skoro pragnie psiaka odzyskać
a w razie co, Popsia to by wystarczyło do Rawicza to może chociaż po pracy się by Pani wyrwała i do Rawicza dojechała bo mi też tak już mówiła żeby chociaż część drogi, ale teraz ma grypę żoładkową o jeszcze boi się z domu wychodzić by nie było niespodzianek :)

Posted

PaulinaT napisał(a):
Asiu - gdy po 16 dniach dostałam telefon że najprawdopodobniej odnalazła się moja suczka to od razu wykręciłam i pojechałam pod wskazany adres ok.100km grzałam ile fabryka dała chociaż nie miałam pewności, czy to ona czy nie.

Właśnie dla tego mam pewne obawy.
Zobaczymy jak dalej wszystko się potoczy.

Posted

supergoga napisał(a):
UMowa bć musi i nie ukrywam, w taki wypadku częściwo zwrot kosztów za utrzymywanie psa przez nas - w schronie by zapłacili, to i nam powinni .

popieram
a poza tym - dobrze, jakby to rzeczywiście był jego dom i piesek by wrócił do swoich ludzi
chociaż jakbym podejrzewała, że to mój pies, to szybko bym po niego jechała

Posted

Podziwiam ludzi, którzy nie spieszą się do odzyskania psiaka.
Nie podoba mi się to.
Ale cóż, jeśli to Tajson, nie mamy innej opcji jak oddać.
A skąd Ci ludzie są - z jakiego miasta. Gdzie zaginął pies.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...