Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sorry, Isadora, nie wiedziałam - nie będę dublować w takim razie, zmień tylko na ten tekst, który wstawiłam i dodaj te foty, których na jego profilu nie ma. Też nie rozumiem oporów przed kennelem - mój pies zniszczył ostatnio pół domu, tego samego dnia był zamówiony kennel, czekamy na dostarczenie - wolę kennel w mieszkaniu niż rozwalone całe wnętrze. Co do deklaracji - bardzo dziękujemy!

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cinek napewno nie byl bity! Byl zestresowany poczatkowo, chcial isc za mamka...polazil chwile, jednego z kotow chcial zgwalcic. Potem zamknelam go w pokoju, nawet nie w kennelu. Siedzial spokojnie, potem troche popiszczal, dwa - trzy razy skrobnal w drzwi, pomrukal cos i cisza jak makiem zasial do tej pory. Jutro powinno byc w miare ok...przeglad kociatych trzeba zrobic i na nowo teren oznaczyc.
Pies w stanie fizycznym dobrym, zadbany...tylko juz przyzwyczail sie do nowej rodzinki, chcial wychodzic z mamka. Kuba go wolal to nie podszedl, trzeba bylo na rece chlopaka brac i zabrac od drzwi ehhh

Posted

Cinek potrzebuje domku, w którym ktoś stale będzie - nie może zostawać sam, przynajmniej na początku dopóki się na dobre nie zadomowi, biedna psina nie wie co się dzieje ...

Mamka to dobry domek - może inna psina skorzysta.

Moja skromna deklaracja oczywiście pozostaje do dyspozycji Cinusia :)

Posted

Livka napisał(a):
Cinek potrzebuje domku, w którym ktoś stale będzie - nie może zostawać sam, przynajmniej na początku dopóki się na dobre nie zadomowi, biedna psina nie wie co się dzieje ...

Mamka to dobry domek - może inna psina skorzysta.

Moja skromna deklaracja oczywiście pozostaje do dyspozycji Cinusia :)


Niekoniecznie ktoś musi być w domu - klatka kennelowa by wystarczyła przy zostawaniu samemu.

Posted

też miałabym opory przed kenelem-bo jak dla mnie to klatka i tylko klatka. Ale gdyby to miało pomóc moim psom zastosowałabym ją napewno. A jak widać na wielu przykładach psiaki nie traktują przebywania w kenelu jako karę i chyba przygład Gangi Isadory7 jest najlepszy. Stasznie mi szkoda Cinka ( też wolę to imię). Ale cóż...
Wierzę w starą buddyjską mądrość - "Dostajesz co dajesz"- to apropo byłego DS Cinka.
A za yunoną będę powtarzać "Nie ma tego złego Cinek, co by na dobre nie wyszło".
Cholernie mi szkoda takiego super psiaka

Posted

skallska napisał(a):
też miałabym opory przed kenelem-bo jak dla mnie to klatka i tylko klatka. Ale gdyby to miało pomóc moim psom zastosowałabym ją napewno. A jak widać na wielu przykładach psiaki nie traktują przebywania w kenelu jako karę i chyba przygład Gangi Isadory7 jest najlepszy. Stasznie mi szkoda Cinka ( też wolę to imię). Ale cóż...
Wierzę w starą buddyjską mądrość - "Dostajesz co dajesz"- to apropo byłego DS Cinka.
A za yunoną będę powtarzać "Nie ma tego złego Cinek, co by na dobre nie wyszło".
Cholernie mi szkoda takiego super psiaka


Co do klatki jeszcze - mój prywatny 8miesięczny szczyl zrobił ostatnio taką rozpierduchę w domu, że aż usiedliśmy z wrażenia :lol: Też będzie miał klatkę - nie tylko dla bezpieczeństwa domu, ale i dla jego bezpieczeństwa, patrząc na to, że dwa dni po tym zdarzenia nadal, za przeproszeniem, sra plastikiem, który zeżarł :roll: Pies dobrze przyuczony do klatki traktuje ją jako sanktuarium i miejsce, gdzie ma spokój - Alf na początku był zamykany w kennelu, potem miał go otwartego i miał do niego dostęp, ale puszczony był w całym pokoju, a na końcu obyłby się bez kennela, to kwestia kilku tygodni przyzwyczajenia - po prostu na samym początku w nowym domu kennel dałby mu poczucie bezpieczeństwa. Jak widać, rozwiązanie z kennelem nie było na stałe - to było rozwiązanie tymczasowe. Widać na tyle Cinek nie zasłużył.

Posted

Ganga bardzo lubi swój kenel. W ciągu dnia ucieka tam jak coś nabroi, wie ze jej wtedy nie skarcę. A broi często, oj bardzo często. Kiedyś zamknełam drzwiczki zrobiła piekło bo nie mogła się dostać. Ostatnio zauważyłam zę Ruda i Rambo jak widza pusty kenel to włażą na chwilę.

Posted

Cinek czuje sie dobrze, rano wstal polecial zwiedzac stare katy. Jak gdyby nigdy nic :)
Na szczescie psiaki lepiej znosza takie sytuacje jak ludzie. Mieszkal tu jednak prawie rok wiec czuje sie jak w domu po prostu.

Posted

[quote name='Livka']Cinek potrzebuje domku, w którym ktoś stale będzie - nie może zostawać sam, przynajmniej na początku dopóki się na dobre nie zadomowi, biedna psina nie wie co się dzieje ...

Jeśli mogłabym wyrazić swoje zdanie - to właśnie jest największy błąd właścicieli. Siedzą z nowym psem cały czas, a później bach - pies musi zostać, bo praca, bo szkoła, bo coś tam. I jest pisk, wrzask, lament i tornado. Wiadomo, każdy ma życie oprócz psa, zarabiać też jakoś trzeba, więc po naprawdę krótkim okresie stabilizacji trzeba psa nauczyć zostawania. Kenel może być bardzo pomocny, ale czasem wystarczy wydzielone pomieszczenie. Gryzaki. I praca, praca, praca, łażenie "bez celu" w tę i z powrotem, nasłuchiwanie, korygowania ewentualnego darcia mordy. Wydłużanie czasu, później znowu skracanie, losowa długość nieobecności...

Są psy, którym trzeba jasno wyjaśnić, jakie są zasady i to działa później przez całe życie psa. Kiedyś miałam taką tymczaskę - coś a'la JRT, zawodniczka całe 5kg - tego armagedonu, który ona mi zrobiła w pokoju przez jakieś niecałe 15 minut - w życiu nie zapomnę... Od tamtej pory każdego psa uczę zostawania ;) A, mała już nie niszczy - właścicielka pracowała wg zaleceń i po jakimś czasie dzwoniła do mnie, że to rzeczywiście działa ;)

Posted

wilczy zew napisał(a):
Szkoda mi Cinka i Furciaczkowej bo pan wyładował na niej swoje stresy.


No niestety, szkoda, że nie był na tyle odważny, żeby zadzwonić do mnie. Co do zostawania psa samemu w domu - zgadzam się z evel, niejednokrotnie przerabiałam to z tymczasami i swoim psem też.

Posted

Brak słów na całą sytuację...
Zapowiadał się taki cudny dom... Który jak sie okazało nie zgodził sie nawet na współpracę, mając propozycję klatki pod nosem.

Posted

oj znalazłam w końcu mojego idola, ale w jakim stanie..... szkoda, ludzie jednak są delikatnie mowiąc dziwni.

a co do kennela - to wynalazek proszący o nagrodę. gdyby nie kennel mój dom byłby przerobiony na drzazgi a psy nie wiem gdzie by były. Klatka jest stałym wystrojem domu (tylko fundnęłam sobie złotą, bo lepiej sie prezentuje jednak w domu niz te rdzewiejące). pies odpowiednio pzrygotowany bedzie tam mieszkał, będzie traktował jako azyl. U mnie nawet w kennelu (tylko ciut inaczej rozłożonym) odbyl się pierwszy nas zporod w hodowli - bo sucz tak ukochala sobie to miejsce że wybrala na najbezpieczniejsze do porodu.

Pokiziajcie tego wpsanialego cudaka :)

Posted

ale kennel nie jest równoznaczy z wyrokiem na psa!!!! Moje laby (każdy z nich) do ok 2 lat mieszkają pod moją nieobecność w kennelach - no nie wszystkie, tylko ten najmlodszy. Bo inaczej z domu miala bym tartak. I tak w przypływie nadziei, ze mordowanie Krecika i miśkow mineło zostawilam jakiś czas temu Młodego bez klatki. I co było jak wrócilam? Pożarta Biblia w obrazkach.....

Posted

a to innowierca jakiś no:-) w katolickim kraju:-)

ja moze sie źle wyraziłam - dla mnie kennel nie jest absolutnie wyrokiem dla psa, nie jest tez karą ani w ogole żadną udręką...
ja swojej labce dałam w ramach ratowania moich scian przed zjedzeniem i co? i moj wyżeł (ktory kilka łdnych lat juz wtedy mial i zostawal sam bez noczego grzecznie w domu) zaczął się domagać, że on tez chce do klatki! tylko ze razem sie nie miescili hihihi

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
a to innowierca jakiś no:-) w katolickim kraju:-)

ja moze sie źle wyraziłam - dla mnie kennel nie jest absolutnie wyrokiem dla psa, nie jest tez karą ani w ogole żadną udręką...
ja swojej labce dałam w ramach ratowania moich scian przed zjedzeniem i co? i moj wyżeł (ktory kilka łdnych lat juz wtedy mial i zostawal sam bez noczego grzecznie w domu) zaczął się domagać, że on tez chce do klatki! tylko ze razem sie nie miescili hihihi

a w dodatku czarny (jak diabeł)
u mnie też czasem czarnuchy oba wchodzą do jednej klatki. Nie wiem jak im tam wygodnie, ale lubią taki ścisk - klatka jak jestem w domu jest non stop otwarta.

Posted

rasowa2410 napisał(a):
Jakieś zdjęcia nadejdą? Czekam i czekam :)
Chcę zobaczyć jak ma się Alf po powrocie do ... rzeczywistości


Specjalnie dla Ciebie ;) Alf ma się doskonale wręcz ;)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...