Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

furciaczek napisał(a):

no i sie musialam poryczec cholera jasna no;/

nie rycz tylko wpadaj do nas zawsze jak bedziecie w poblizu, na czarna kawe i pogawedke
zapraszam serdecznie



Noc ok, nie dzialo sie nic kompletnie

Alf troche kominowal zeby wskoczyc na lozko po rozlozeniu ale o dziwo zrozumial ze nie wolno i spal na dywanie, dywan gruby wiec mysle ze nie zmarzl

nie szczekal, nie skamlal nic z tych rzeczy

o 5.30 wstalam i poszlam do Malego do pokoju, Alf bardzo sie ucieszyl ze wstalam, przywital sie ze mna, to bylo baaardzo mile z jego strony

ale musial jeszcze troche zajac sie soba bo polozylam sie na chwile do lozka synka,

o 6 szlismy juz na pierwszy spacer


o 9 kolejny i teraz wrocilismy z trzeciego spacerku, ten byl najdluzszy - teraz pies spi :)


Na spacerze troche ciagnie, ale do wytrzymania, karce go stanowczym szarpnieciem i wie o co chodzi, na chwile odpuszcza ale zaraz znowu to samo :lol:

ale teraz jak juz wracalismy chyba wywachal juz wszystkie smrodki na osiedlu bo szedl poslusznie :lol:

Troche dzis kota pogonil dla zabawy, kot sie zestresowal

ale teraz cisza,


aha, ma troche biegunki ... moze mu to nie przejsc do poniedzialku, bo to pewnie ze stresu a musimy isc do pracy, czy weterynarz cos by mu podal?


Linki nie mamy :(

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Poproszę fur, żeby skontaktowała się ze znajomą, to pożyczy Wam linkę. Co do biegunki - ile razy robił? Bo jak robił tylko na spacerach, tzn. nie piszczy, że koniecznie musi wyjść, nie robi kilka razy pod rząd itd, to powinno mu przejść. Biegunka stresowa nie trwa zwykle długo, ale niech jeszcze furciakowa się wypowie, jak to u niej było. Ja bym weta nie angażowała, bo dorosłemu psu, który ma od kilku godzin luźniejsze kupy, raczej nic nie da. Jeśli je, pije normalnie, to powinno się unormować. Cieszę się, że się dogadujecie np. w sprawach łożkowych :lol:, niech Alf zobaczy, że w tym nowym, fajnym miejscu nie wszystko można ;) A jak skakanie, uspokoił się nieco?

Posted

jezeli chodzi o skakanie to teraz spokoj


ale nie ma dziecka, ani mojego meza
jest cisza i spokoj bo nawet kot spi


kupe robil wczoraj wieczorem ale chyba normalna, nie widzialam bo ciemno bylo ;)


a dzis zrobil na kazdym z 3 spacerow, a na tym ostatnim 3 razy ...
ale nie skamlal ze chce wyjsc

dopiero jak zaczelam sie ubierac do wyjscia to troche poszalal bo juz sie doczekac nie mogl


Pije normalnie mysle, zjadl malo
za to wczoraj zaszalal z jedzeniem, moze sie przejadl...

Posted

Ja swoim jak zbyt rzadko, a że dokarmiają się odpadkami wyrzuconymi przez okna to się zdarza, kupiłam smektę (w proszku) i szczyptę na końcówkę łyżeczki w pasztecik lub w kawałeczek kiełbaski lub paróweczki (lepiej się w kulkę toczy) rano i wieczorem i zawsze jest ok. Smekta w malutkich saszetkach chyba koszuje 1,50 zł i warto mieć w domu. Do weta ide jak już jest poważniejsza sprawa, bo tak to na weta nie zarobisz. Smektę podaje się też małym dzieciom, poproś o ulotkę albo przeczytać można w internecie i sobie wydrukować. :)
Lub dobre ziołowe tabletki Tanninum albuminatum- nazwa leku Taninal. (wystarczy 1 tabl. r i wiecz.

Posted

Yunona dobrze radzi - ja daję też na unormowanie pracy jelit moim nowym przybyszom raz dziennie do posiłku łyżkę siemienia lnianego mielonego, takiego zalanego wodą, tzn. takiej galaretki jakby. Pewnie się przejadł, skoro wczoraj zjadł mniej -dawajcie mu mniej, a częściej, jeśli jesteście w domu, żeby tak nie szalał, powinno być ok do jutra.

mamka, a zostawialiście go już samego na parę minut? Zróbcie dziś kilka takich sesji z zostawianiem na parę minut, jutro tak samo i stopniowo wydłużajcie czas, żeby zobaczyć, jak on zareaguje. Zabawki mu jakieś zostawcie do tego.

Posted

Smecte mam oczywiscie w apteczce, dla mojego synka. Nie pomyslalam zeby mu to podac
Jeszcze sie wstrzymam, zobacze co bedzie do wieczora.

Jeszcze sam w domu nie zostal, ale zostawal w innym pomieszczeniu.
Moge go teraz na kilka minut zostawic poki nie ma pozostalych chlopakow w domu ;)




wiecie co? ide :)

Posted

rasowa2410 napisał(a):
A wcześniej (w DT) też się tak zachowywał? Mam nadzieję, że szybko pojmie, że nie wolno mu skamleć :(


To się zdarza u praktycznie każdego psa, który jest w nowym miejscu zostawiony sam - kwestia zostawiania częstego w trakcie dnia, dopóki mamka jest w domu, a potem niech zostanie oddzielony tak, aby nie mógł niszczyć. Pierwsze dni niestety tak właśnie wyglądają.

Posted

witam niedzielnie!

dzis noc tez bez wiekszych problemow :)
dzis pies spal w kojcu w naszym pokoju


na lozko nie wchodzi ale wiem chyba dlaczego, boi sie mojego meza

tzn stara sie schodzic mu z drogi

Wystraczy jedno jego 'niewolno' i pies schodzi m kanapy, ja natomiast musze to powtarzac w nieksonczonosc

Dzis pierwszy raz maz wzial psa na spacer bo wczesniej tylko ja wychodzilam, na poczatku nie chcial isc ale w koncu poszedl i kolejna kupe zrobil....
smecte te podalam wieczorem, jest juz troche lepiej



Jezeli chodzi o cwieczenie zachowania podczas naszej obecnosci to mamy malo czasu niestety

jutro wychodze o 6.30
a maz jeszcze wczesniej

Posted

mamka napisał(a):
witam niedzielnie!

dzis noc tez bez wiekszych problemow :)
dzis pies spal w kojcu w naszym pokoju


na lozko nie wchodzi ale wiem chyba dlaczego, boi sie mojego meza

tzn stara sie schodzic mu z drogi

Wystraczy jedno jego 'niewolno' i pies schodzi m kanapy, ja natomiast musze to powtarzac w nieksonczonosc

Dzis pierwszy raz maz wzial psa na spacer bo wczesniej tylko ja wychodzilam, na poczatku nie chcial isc ale w koncu poszedl i kolejna kupe zrobil....
smecte te podalam wieczorem, jest juz troche lepiej



Jezeli chodzi o cwieczenie zachowania podczas naszej obecnosci to mamy malo czasu niestety

jutro wychodze o 6.30
a maz jeszcze wczesniej


hihihi, czyli mąż groźniejszy ;) Smecta powinna pomóc. Co do zostawiania - zostawiajcie go dziś w dzień, po kilka razy, zawsze w gryzakiem. A jaki kojec dla niego macie?

Posted

Mniej przyjemne kwestie finansowe :roll: Zostało nam do opłacenia 240 zł za tymczasowanie (od 11.10 do 4.11) i jeszcze transport do DS (czekam na znak od fur, ile). Z bazarków powinno się nieco uzbierać, zobaczymy ile. Zmieniam też tytuł :)

Posted

omi napisał(a):
Dziewczyny w jakim mieście mieszka teraz Cinuś?


Cinek zamieszkał w Toruniu, a więc niedaleko od hotelu :)

sacred PIRANHA napisał(a):
furciaczkowa mowila ze za paliwo 40zł o ile dobrze pamietam...mieszają mi sie te sprawy psiowe, za dużo na raz, musze zaczac sobie karteczki pisac chyba...


Potwierdzę jeszcze u niej i trzeba zbierać.

Posted

Kogoś w domu musi się bać:eviltong: bo tak to w szybkim tempie wejdzie Wam na głowę. W końcu to jamnik i do tego kosmita. Dacie sobie radę, a komendy typu nie wolno czy siad należy mówić dość zdecydowanie (ale nie krzyczeć!):lol:. Ułoży się, to zaledwie parę dni.
Trzeba mu dać z miesiąc, dwa a jest przecież inteligentnym psiakiem, to szybko załapie o co biega. I będziecie mieć fantastycznego przyjaciela a o to tu chodzi:multi:
Ja naprawdę dawno nie widziałam takiego fajnego i mądrutkiego jamnisia w adopcjach
(mam nadzieję , że Selin się nie obrazi!:eviltong: , bo jej Fokusik też jest extra). Myzianki :loveu:

Posted

dziewczynki, wrocilam po pracy do domku a tu masakra !!!

poniszczyl drzwi!!

na drzwiach mielismy takie obicie skoropodobne


Zerwal wszystko do polowy drzwi!!! szok ! wszedzie pelno gabki i drzwi oberwane az do golego metalu

miska nie ruszona, pelno zarcia
legowisko do gory nogami w innej czesci przedpokoju


na szczescie nie zalatwil sie w domu :)



po spacerku polecialam szybko po malego do przedszkola, wracamy po 15-20 min a firanka w pokoju zerwana, na szczscie niepodarta
tylko oderwana od zabek


nooo pojechal dzis po bandzie, co?
tylko w ciszy obejrzelismy straty


czeka nas jutro kolejny dzien

kupilam mu dzis troche smakolykow psich

jakies ucho wedzone, kosc wielka, kurze lapki
podam mu to przed wyjsciem z domu


Ja wiem ze on sie probowal wydostac bo myslal pewnie ze go porzucilismy w tym mieszkaniu, ale musi sie zaczac przyzwyczjac :/

Posted

ladySwallow napisał(a):
Dobrze byłoby go zostawiać w kennelu, fura nie dasz rady być wcześniej w Toruniu?


Niestety, nie ma najmniejszych szans. Zadzwonie do Anki, sie o linke i KK dowiem..moze bedzie miec.

Posted

O ja pikolę, to na to wygląda, że chciał za wami lecieć. Ale to są początkowe dni, jak załapie , że się wraca to będzie ok. Na pocieszenie mogę dodać, że nie jest pierwszym jamnikiem, który rozłożył obite drzwi na czynniki pierwsze. Może jeszcze do legowiska wrzucić jakąś rzecz swoją (stary sweter, czy bluzkę, koszulę). Jamniki uwielbiają ciuchy właścicieli, moja Ferka ciągle ściąga sweter jak nie domknę szafy i jak przychodzę to ona na nim urzęduje. Może masz jakąś rzecz do wyrzucenia i dać mu do legowiska, będzie spokojniejszy. Przejdzie mu. Firnaki na parapet, drzwi na razie zostawić, chyba nic więcej nie zniszczy. Bidulek zostal sam, a był pewnie u Fur hołubiony i nie zostawał sam , bo były inne psiaki. A może koleżankę mu zafunduj i jak się męczyć to od razu dwoje i z głowy. :) ;)

Najpierw wypróbujcie bez klatki, tyle godzin za kratkami.... Miałyśmy taki przypadek i jamnik wyrósł z niszczenia bez uzycia klatki. Poproszę Isadorę żeby o tym napisała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...