Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iljova napisał(a):
Tak, upał robi swoje, jest zmęczony. Tak do końca chyba jeszcze nie wie co się dzieje, nie rozumie tego co się stało. Może potrzebuje czasu żeby dotarło do niego, że to już jest jego dom i tutaj już będzie zawsze mieszkał, że to jego rodzina. Dajmy mu czas na ochłonięcie i wyjście z szoku. :-) Będzie dobrze :-)


Ale jest dobrze, moim zdaniem! :) Aż się boję cieszyć poniekąd ;)
On w ogóle się nie denerwuje, leży spokojnie, odpoczywa, nie płoszy się. "Cieszy się", kiedy się do niego mówi, podchodzi do niego, czy głaszcze go. Może się nieco boi, bo nie zwiedza mieszkania, a może, po prostu, to dla niego żaden fun i nie jest zainteresowany, po prostu ;) A kafelki chłodne, więc się na nich rozkłada :)
Byłam z nim kolejny raz na dworze, zrobił siku kilka razy, oznaczył wszystkie latarnie, wszystkie krzaki, a później solidnie ulżył jelitom ;)

Posted

Katarzyna Janik napisał(a):
[Oho, chyba "wykrakałam" - chłopak "podlał" drzwi do łazienki :X]



To na razie pierwszy dzień. Miejmy nadzieję, że minie. :) Ale i tak jestem z Rico dumna, bo myślałam, że zrobi to znacznie wcześniej. ;p

Posted

Paula95, a ja myślę, że możesz być dumna z siebie i to bardzo!
nie tak dawno dostałam od Ciebie linki do czterech psiaczków, a dwa z nich już maja swoje domki :loveu:
choć jesteś jeszcze baaardzo młoda, to już tak wiele zrobiłaś

:Rose::Rose::Rose:

Posted

brzośka napisał(a):
Paula95, a ja myślę, że możesz być dumna z siebie i to bardzo!
nie tak dawno dostałam od Ciebie linki do czterech psiaczków, a dwa z nich już maja swoje domki :loveu:
choć jesteś jeszcze baaardzo młoda, to już tak wiele zrobiłaś

:Rose::Rose::Rose:


Bardzo dziękuję za miłe słowa. :) Ale uważam, że wiek znaczenia nie ma, bo jeśli się czegoś chce, to można to osiągnąć niezależnie od wieku. :) Ogromnie się cieszę, że naszym psiakom się poszczęściło. :)

Posted

brzośka napisał(a):
Paula95, a ja myślę, że możesz być dumna z siebie i to bardzo!
nie tak dawno dostałam od Ciebie linki do czterech psiaczków, a dwa z nich już maja swoje domki :loveu:
choć jesteś jeszcze baaardzo młoda, to już tak wiele zrobiłaś

:Rose::Rose::Rose:


Paula95 napisał(a):
Bardzo dziękuję za miłe słowa. :) Ale uważam, że wiek znaczenia nie ma, bo jeśli się czegoś chce, to można to osiągnąć niezależnie od wieku. :) Ogromnie się cieszę, że naszym psiakom się poszczęściło. :)


Co nie zmienia faktu, że należy Ci się szacunek za to, co robisz :)
A Twój wiek? Nie dziw się, że jest "wytykany", bo zdecydowanie "odstajesz" od reszty rówieśników. Ludzi tak wrażliwych brakuje w ogóle, a wrażliwych ludzi w Twoim wieku...ho, ho...można szukać i szukać...
Od siebie dodam jeszcze, że emanujesz dobrocią. I nie sądzę, abym się myliła - jesteś dobrym człowiekiem, Paulina :)

Posted

Katarzyna Janik napisał(a):
Co nie zmienia faktu, że należy Ci się szacunek za to, co robisz :)
A Twój wiek? Nie dziw się, że jest "wytykany", bo zdecydowanie "odstajesz" od reszty rówieśników. Ludzi tak wrażliwych brakuje w ogóle, a wrażliwych ludzi w Twoim wieku...ho, ho...można szukać i szukać...
Od siebie dodam jeszcze, że emanujesz dobrocią. I nie sądzę, abym się myliła - jesteś dobrym człowiekiem, Paulina :)


Muszę stwierdzić że ja spotkałam na dogo i miau osoby bardzo młode, a wiele robiących dla zwierzaków. I wcale nie jest ich tak mało na tych 2 forach.
Paula, uważam że Ty możesz być dumna z siebie, ale Twoi rodzice mogą być dumni z tego, że ich córka jest tak wspaniałą i odpowiedzialna osobą. Być może już Tobie to kiedyś pisałam, ale to nic jak się powtórzę, co to prawda i tak myślę. :-)

Posted

Iljova napisał(a):
Muszę stwierdzić że ja spotkałam na dogo i miau osoby bardzo młode, a wiele robiących dla zwierzaków. I wcale nie jest ich tak mało na tych 2 forach.


Nie twierdzę, że nie ma ich wcale lub też, że jest ich garstka jedynie.
Ja, generalnie, nie znam wielu osób, które pomagają zwierzętom. Natomiast spotkałam na swojej drodze mnóstwo nierozgarniętych małolatów... Dlatego też mam takie doświadczenie i podejście/opinię właśnie.

Posted

Powiem Ci że w realu też nie znam specjalnie wiele takich osób, ale na dogo i miau odkryłam że jest ich całkiem sporo to cieszy, a zwierzakom daje nadzieję i wiarę że zawsze będzie ktoś na kogo będą mogły liczyć, kto go będzie pomagał.

Posted

Kasiu, pije dużo, bo jest w ogromnym stresie. Psiak nie wie, że zmienił miejsce pobytu i będzie mu już tylko lepiej.... Pierwsze tygodnie 2-6 bywają trudne i dla psiaka i dla nowego właściciela. Trzymam kciuki, aby w Waszym przypadku aklimatyzacja trwała jak najkrócej :).

Posted

Super wieści z nowego domku :lol: Pomalutku, Rikuś zrozumie, że to jego domek i przestanie sisiać.Powodzenia chłopaku, a twojej Pańci, dużo cierpliwości życzę.

Posted

Katarzyna Janik napisał(a):
Rico zesikał się w nocy, w przedpokoju i rano już dwa razy: tuż przed i zaraz po przyjściu ze spaceru.
Pije, w sumie, jak smok, więc to pewnie dlatego.


Sabcia vel Sonia zrobila to samo choc jest sunią, przez ok 2 dni, poduszki, dywany, łazienke i 3 dnia jej przeszlo tak po prostu, moze ze strachu ze jest w nowym miejscu znaczy teren by umiec z powrotem tu dotrzec gdyby sie zgubil.

Posted

Rico nie wydaje się być zestresowany, naprawdę. Zwykle leży - już się nawet wprowadził do legowiska Luny i Margo' (czyli teraz legowisko jest już całej trójki, chociaż dziewczyny się go boją, więc kiedy on leży w legowisku, one kładą się na łóżku) ;) Od czasu do czasu pospaceruje po mieszkaniu, obwącha meble i kładzie się.
Wczoraj nie zrobił nic, zupełnie nic. Dzisiaj natomiast sprzątałam już pięć razy. Co dziwne - nie wiem, jak to wytłumaczyć - przed momentem zrobił siku...jedząc. Jadł i sikał. Z radości, że je (bo innego pomysłu nie mam)? Wczoraj nie tknął suchej karmy, dzisiaj również nie, więc dałam mu trochę mokrej. Pochłonął ją w niecałą minutę oczywiście i przy tym sikał...hmm...

Posted

Dziękuję za miłe słowa. :)

Co do siusiania Rico. To pewnie minie, tylko nie wiadomo kiedy. On nie wie, że nie można załatwiać się w domu, ale sądzę że szybko zrozumie. :) Tylko trzeba go zawsze chwalić za załatwienie potrzeby na podwórku.

Posted

Po jego wczorajszym zachowaniu, byłam niemalże przekonana, że nie będzie robił w domu.
Ale bądźmy dobrej myśli :) Tym bardziej, że ten pies wydaje się być bardzo mądry. No i jest bardzo posłuszny, wręcz uległy chyba.
Będzie dobrze :)

Byliśmy u weterynarza.
Pobieranie krwi BARDZO go zestresowało, no, ale badania (poszerzone) zrobić trzeba.
Weterynarz zastanawia, pomimo stresu psa, fakt, że Rico sika tak często i tak dużo (bo kałuże produkuje naprawdę spore).
Dostał tabletkę na robaki i preparat na kleszcze oraz pchły.
Aha i waży 12 kg. Jednak gdyby ważył jeszcze ze dwa, trzy kg mniej, to jego łapy na pewno by się nie pogniewały na taki stan ciałka do dźwigania ;)

Posted

Mam nadzieję, że wyniki krwi będą w porządku:) Czy są potrzebne zdjęcia, które Rico miał robione w lecznicy? Muszę powiedzieć p. Oli, że nasza schroniskowa waga szwankuje... Ale co się dziwić, to jakaś stara. Mam nadzieję, że w nowym schronisku będzie już porządna. :)

Posted

Jutro pani weterynarz będzie oglądała chłopaka (uszy, oczy, łapy), to zapytam, czy potrzebuje te zdjęcia. Dziś już nie chciała go bardziej stresować, bo tę krew na "dzień dobry", zaraz po "wywiadzie", mu pobrała :X

Posted

Ricusiu nie martw się psiaku kochany
Do schroniska nie będziesz już oddany.
To Twój dom i rodzina dająca Ci troskę i czułość
Pragną byś poczuł ich miłość.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...