Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszka_K napisał(a):
zostały już godziny tylko :)
ale się Ricuś zdziwi jutro! :loveu::loveu::loveu:


Tak się cieszę... :) Już nie mogę się doczekać. :)

Posted

Paula95 napisał(a):
Tak się cieszę... :) Już nie mogę się doczekać. :)


Ja też nie moge sie doczekać, a pamiętam jak weszłam na wątki Ricusia i Sabusi, a teraz oboje mają wspaniałe domki :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Chłopak jest już w domu. Nieco się wiercił w aucie na początku i pod sam koniec podróży, ale poza tym leżał grzecznie.
Obecnie jest zainteresowany jedynie miską z wodą i chłodnymi kafelkami pod drzwiami - jest zmęczony.
Do domu bał się wejść, po wejściu niepewnie zwiedził pokoje i zajrzał do kuchni.
Na Lunę zareagował merdającym ogonem (co było do przewidzenia), a kota chyba się boi. Za pierwszym razem (mam na myśli kontakt na około metr) - Rico zignorował Margo', a Margo' się nastroszyła jak...paw (?), czy coś w ten deseń, heh. Za drugim podejściem Margo', cwaniara, podeszła do niego dosyć blisko, a Rico odwrócił łebek i zawarczał, więc odgoniłam kicię do pokoju. Wydaje mi się, że on się jej boi.

Posted

Póki co, to chłopak leży pod drzwiami i pije wodę jedynie. W ogóle po mieszkaniu nie chodzi, jakby nie był zainteresowany.
Do Luny zamachał znów ogonem. Jak się do niego podchodzi albo, po prostu, mówi do niego po imieniu, to kładzie uszy po sobie i jakby się "uśmiecha".
Bał się schodów, jak wchodził pierwszy raz do mieszkania, więc go wniosłam. Bał się schodów, jak wychodziliśmy przed chwilą na dwór, więc go zniosłam. Natomiast kiedy wracaliśmy ze spaceru - wszedł już sam, bez problemu. No i nie chcę "krakać" ("tfu, tfu - odpukać!"), ale coś mi się wydaje, że on dobrze wie, że w domu się nie robi siusiu, jak również nie sądzę, aby chciał znaczyć teren :>

Posted

Katarzyna Janik napisał(a):
Póki co, to chłopak leży pod drzwiami i pije wodę jedynie. W ogóle po mieszkaniu nie chodzi, jakby nie był zainteresowany.
Do Luny zamachał znów ogonem. Jak się do niego podchodzi albo, po prostu, mówi do niego po imieniu, to kładzie uszy po sobie i jakby się "uśmiecha".
Bał się schodów, jak wchodził pierwszy raz do mieszkania, więc go wniosłam. Bał się schodów, jak wychodziliśmy przed chwilą na dwór, więc go zniosłam. Natomiast kiedy wracaliśmy ze spaceru - wszedł już sam, bez problemu. No i nie chcę "krakać" ("tfu, tfu - odpukać!"), ale coś mi się wydaje, że on dobrze wie, że w domu się nie robi siusiu, jak również nie sądzę, aby chciał znaczyć teren :>


Dziękuję za wieści! :) Cieszę się, że wszystko ok. Dobrze, że nie znaczy terenu, bo bałyśmy się, że może tak być.

Posted

Tak, upał robi swoje, jest zmęczony. Tak do końca chyba jeszcze nie wie co się dzieje, nie rozumie tego co się stało. Może potrzebuje czasu żeby dotarło do niego, że to już jest jego dom i tutaj już będzie zawsze mieszkał, że to jego rodzina. Dajmy mu czas na ochłonięcie i wyjście z szoku. :-) Będzie dobrze :-)

Posted

wspaniałe wieści!
Katarzyna Janik --> :Rose:
Ricuś na pewno jest troszkę zdziwiony zmianą jego sytuacji, a upał też robi swoje.
Nasza suczka też początkowo bała się schodów, a teraz śmiga na 3 pietro aż miło :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...