KatarzynaJanik Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 W najbliższym czasie się nie odbędzie, ponieważ on od weterynarza musi "odpocząć" teraz kilka dni. Chciałabym go wykąpać pod koniec tygodnia, więc to pewnie będzie dla niego kolejny stres, który także będzie musiał "odreagować" świętym spokojem przez parę następnych dni ;) Quote
fochu Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 a jak relacje z kicią? nadal kłapie zębami na nią? mam nadzieję że z czasem się to unormuje. Mój Elik jak go ze schronu przywiozłam postanowił schrupać fretkę na obiad :P ale po kilku dniach przeszło mu,pokazywałam mu Zołzę z daleka ,trzymałam na rękach i pozwalałam ją obwąchać a teraz zabawy razem uprawiają pomimo wielkich różnic gabarytowych. Trzymam kciuki za Was! Quote
KatarzynaJanik Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 fochu napisał(a):a jak relacje z kicią? nadal kłapie zębami na nią? Wczoraj, cały dzień, był na nią jakby obojętny. Przed chwilą jednak znów się wyszczerzył (ale nic się nie stało). I "podlał" worek na śmieci stojący w kuchni :X Quote
fochu Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Wczoraj, cały dzień, był na nią jakby obojętny. Przed chwilą jednak znów się wyszczerzył (ale nic się nie stało). I "podlał" worek na śmieci stojący w kuchni :X nieznośny jest z tym "podlewaniem" po kastracji pewnie mu minie ,albo i nawet wcześniej jak dotrze do niego w końcu że jest u siebie :) Quote
KatarzynaJanik Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Czy ten pies wygląda na zestresowanego? ;) Albo na takiego, który nie czuje się, jak u siebie? ;) (Luna wpuściła go do legowiska ;)) (Wykorzystał to, że spałam i wgramolił się do wyrka, a potem, bez pardonu, zaczął się rozkładać ;)) [Jakość zdjęć jest kiepska, bo zostały zrobione komórką. Moje aparaty "pojechały" do Krakowa, by zachować naprawdę bardzo ważne chwile, więc dysponuję jedynie komórką, póki co.] Quote
Paula95 Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 Ojej. :) Jak ślicznie, ale rzeczywiście się rozpycha. ;p Luna ma tylko kawałeczek dla siebie. Quote
KatarzynaJanik Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Paula95 napisał(a):Ojej. :) Jak ślicznie, ale rzeczywiście się rozpycha. ;p Luna ma tylko kawałeczek dla siebie. Rozpycha się niemożliwie zarówno w legowisku, jak i w łóżku! :P I przyjmuje przy tym najróżniejsze, śmieszne pozycje ;) Quote
Syla Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Paula95 napisał(a):Na kącie u Seci na Rico jest 35zł, a na Sabcię u Syli i Seci w sumie 210zł, czyli razem mamy 245zł, na kastrację starczy, gorzej z czyszczeniem ząbków. Na koncie Sabci jest 175 zł.Tylko czekam, żeby Paula95, odezwala się, komu i ile mam wysłać.Czytam wieści Rikusiowe, zdjęcia śliczne.Luna też mi się podoba. Quote
Secia Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Syluś ja mam 35,00 na koncie Sabci i 35 na Rikusia. Tak jak mówiła Paula wyżej i też sobie czekam :-) Zdjęcia naszego gentlemana są boskie Quote
Paula95 Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 Syla napisał(a):Na koncie Sabci jest 175 zł.Tylko czekam, żeby Paula95, odezwala się, komu i ile mam wysłać.Czytam wieści Rikusiowe, zdjęcia śliczne.Luna też mi się podoba. Kurcze, Kasia. Ja całkiem zapomniałam, że te pieniądze, co były zbierane na Sabcię były zaproponowane cioci, która wzięła Sabcię, to potem trochę ucichło i mi z głowy wyleciało...;/ Zapytam o to co i jak. Jeśli będą potrzebne na Sabcię, to nie martw się, pozbieramy. Zorganizujemy jakiś bazarek lub coś. Ja mam na prawdę sklerozę...;/ Quote
KatarzynaJanik Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Paula95 napisał(a):Kurcze, Kasia. Ja całkiem zapomniałam, że te pieniądze, co były zbierane na Sabcię były zaproponowane cioci, która wzięła Sabcię, to potem trochę ucichło i mi z głowy wyleciało...;/ Zapytam o to co i jak. Jeśli będą potrzebne na Sabcię, to nie martw się, pozbieramy. Zorganizujemy jakiś bazarek lub coś. W porządku, nie ma powodu do zmartwień :) ...no...chyba, że "podlany" narożnik tym razem :X Quote
Paula95 Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):W porządku, nie ma powodu do zmartwień :) ...no...chyba, że "podlany" narożnik tym razem :X Jak obiecałam, że pomożemy finansować kastrację, to pomożemy. :) Czekam na odp. na wątku Sabci. Jeśli Sabcia będzie miała wizytę u ortopedy, to postaram się poprosić jakąś ciocię o zorganizowanie bazarku. Sama nie zrobię, bo nie mam konta w banku, rodzice też nie... Quote
KatarzynaJanik Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Paula95 napisał(a):Jak obiecałam, że pomożemy finansować kastrację, to pomożemy. :) Dziękuję... :) Quote
Agnieszka_K Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):"Podlany" narożnik, dzień trzeci :X Eh Rico pewnie znaczy na wszelki wypadek - wciąż nie może uwierzyć że to jego domek;) Quote
Iljova Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Ricusiu to jest Twój domek NA ZAWSZE, więc nie musisz podlewać,żeby pokazać że to Twój teren. Już przestań :) pamiętaj Ricusiu pieski załatwiają się na dworze a nie w domu :) Niewiem jak to w przypadku psów, bo koleżanka na kotkę która znaczy czasami jej meble w mieszkaniu wtedy spryskuje specjalnym preparatem, żeby tego nie robiła. Quote
KatarzynaJanik Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Iljova napisał(a):Ricusiu to jest Twój domek NA ZAWSZE, więc nie musisz podlewać,żeby pokazać że to Twój teren. Powtarzam mu to za każdym razem ;) Oho, "Pan Konewka" chyba podczytuje swój wątek na Dogo (;)), bo właśnie "podlał" pudełka z proszkami do prania, stojące w przedpokoju (zaraz przed kuchnią) :X "Upodobał sobie" okolice kuchni (proszki), kuchnię (ścianę przy wejściu doń) i narożnik :X Quote
Agnieszka_K Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Katarzyna Janik napisał(a):Powtarzam mu to za każdym razem ;) Oho, "Pan Konewka" chyba podczytuje swój wątek na Dogo (;)), bo właśnie "podlał" pudełka z proszkami do prania, stojące w przedpokoju (zaraz przed kuchnią) :X "Upodobał sobie" okolice kuchni (proszki), kuchnię (ścianę przy wejściu doń) i narożnik :X może mu się zapach proszku nie spodobał:evil_lol: ah to rozrabiaka mały Quote
Syla Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Mojego robiącego, pod siebie i gdzie popadnie, nazwałam Lejkiem.Bardzo podoba mi się określenie 'Pan Konewka" Quote
KatarzynaJanik Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Syla napisał(a):Bardzo podoba mi się określenie 'Pan Konewka" Prawda, że ładnie na niego mówię? :P ;) "Najgorsze jest to", że chyba nawet nie ma szans na to, żeby on jakoś pojął, że "robi źle". Bo kiedy wołam go do miejsca, w którym "podlał" i mówię mu, że źle zrobił, że tak nie wolno, to on...merda ogonem :-o :P Także chyba będzie robił po swojemu, dopóki się go nie "ciachnie" :X Quote
KatarzynaJanik Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Cholera...Rico zrobił kupę w moim pokoju. I pal licho z tym, że zrobił w domu. Zrobił z krwią...z dużą ilością krwi... : ( Jutro rano idę z nim do weterynarza... Mam nadzieję, że to jakaś chwilowa anomalia, bo do tej pory robił całkiem normalne (może nieco zbyt rzadkie)... Quote
KatarzynaJanik Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 No i diabeł wie, co się dzieje... Robi cały czas z krwią (dziś już 2 razy)... Wyniki krwi są w normie, wyniki badania moczu również są prawidłowe. Ma nieco twardy brzuch, a podczas badania trochę pojękiwał - jakby go ten brzuch bolał. W gruczołach nie było krwi. Dostał zastrzyki: przeciwbólowy, rozkurczowy, przeciwkrwotoczny i antybiotyk na 5 dni. A do jedzenia puszkę Royala - Convalescence Support. Zobaczymy, czy mu się poprawi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.