jnk Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Na ostatnim zdjęciu to różowe coś w okolicy pyszczka to wspomniana przez Ciebie nowa wentylacja Czekoladowej buzi czy wystający język? Quote
agnes_czy Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 jnk napisał(a):Na ostatnim zdjęciu to różowe coś w okolicy pyszczka to wspomniana przez Ciebie nowa wentylacja Czekoladowej buzi czy wystający język? :lol::lol::lol: Ślicznie to ujęłaś :evil_lol: Quote
Tweety Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 przępiekna z niej kocinka :loveu: jak sobie przypomnę ten traktor i pierwsze rokowania to ...brrrr Quote
jnk Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 agnes_czy napisał(a)::lol::lol::lol: Ślicznie to ujęłaś :evil_lol: Może i ślicznie, ale ja nadal nie wiem, co to jest :mad: :cool3: Quote
agnes_czy Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 [quote name='jnk']Może i ślicznie, ale ja nadal nie wiem, co to jest :mad: :cool3: Wentylacja, przez którą zwykle wystaje czubek języczka :lol: Pozostałość po tym: Jedno oczko nam się przez tę deformację kości troszkę przesunęło i częśto łzawi, ale widzi dobrze. Przemywamy kropelkami. Quote
basia0607 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 I żyła długo i szczęśliwie ! a jej poprzednim włascicielom ,w drewnianym kościele cegla spadla na glowy ! Quote
jnk Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Za życzenia dziękujemy i odwzajemniamy się życzeniami zdrowia (to ważne dla Czekoladki), kochającego człowieka i pełnej miseczki :) Quote
zuziaM Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Alez z niej pieknosc :loveu: ! a jej historie czesto opowiadam... glownie tym ... modlacym sie intensywnie .... :angryy: " ludziom ". Caluski dla slicznotki. Brawo - dzielna dziewczynko . Quote
agnes_czy Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Jej...... Jak mi miło, że tu o mnie pamietają :loveu::oops: Mieszkam sobie nadal u agnes, razem z piątką kocich Bestii :roll: Nie przepadam za nimi, no ale co robić..... oni tu byli pierwsi. Czasem już nie mogę wytrzymać ich wygłupów i na nich naprycham, albo nawet, jak agnes nie widzi, to któregoś zdzielę łapką. Czuję się dobrze, chociaż mam chore nereczki i muszę jeść ciągle to samo paskudztwo, co smakuje jak trociny i łykać takie gorzkie kuleczki. No i trochę utykam na łapkę, co mi wcale nie przeszkadza w galopie do kuchni, jak poczuję, że tam Bestie dostają coś smakowitego. I czasem lubię poskakać za myszką, albo za piłeczką. Duża mówi, że powinnam więcej, bo to dobre na figurę, a podobno trochę sobie przytyłam :oops: Pozdrawiam wszystkich Wasza Czekoladka Quote
Toska Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 :multi::multi::multi: och , jak cudnie czytać takie dobre wieści !!! Czekoladko :loveu:, trzymaj się zdrowo :lol:i pozdrów swoją panią ;) Quote
jnk Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Kotki-głupotki bardzo długo oswajają się z innymi kotkami-głupotkami. Wiem, bo mam taką jedną aparatkę w domu :) Całusy dla Czekoladki i jej Bestii :) Quote
agnes_czy Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Wszystkie moje Bestie są bardzo dobroduszne i przyjazne, nowych zawsze przygarniają życzliwie i opiekują się sobą wzajemnie, bo wszystkie "po przejściach". Problem w tym, że Czeko zdecydowanie woli towarzystwo ludzi od kotów i jest o nich niesamowicie zazdrosna i zaborcza. Dla ludzi jest słodką, mruczacą, barankującą przytulanką, mogłaby w ogóle nie schodzić z rąk, ale koty..... niech sie lepiej trzymają z daleka. Może dlatego, że czuje, że nie dorówna im sprawnością w biegach, skokach i szaleństwach :roll: Quote
jnk Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Skąd ja to znam?! Też mam czarną kocią kobietkę i jest dokładnie taka, jak Czekoladka. Uważa, że jest człowiekiem. W dodatku człowiekiem, który nie lubi kotów :evil_lol: . Swojego rodzonego brata-bliźniaka ledwie toleruje, kiedy się z nim spotyka (a brak jest u mojej siostry, więc spotkania odbywają się regularnie trzy, cztery razy do roku i każdorazowo trwają kilka, kilkanaście dni. I tak od sześciu lat. I od sześciu lat moja Kapucyna na biednego siostrzanego Ołówka fuka, stroszy się i tłucze go łapą prosto w pyszczek. Ale co się dziwić, ona kotów nie znosi! I Czekoladka zapewne ma podobnie, więc nie wróżę diametralnej zmiany w jej zachowaniu :) Quote
ulvhedinn Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Własnie przeczytałam na miau, że Czekoladka odeszła :placz: Nerki odmówiły posłuszeństwa... Śpij kocino ['][']['] http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=50971&postdays=0&postorder=asc&start=90 Quote
Tweety Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 [quote name='ulvhedinn']Własnie przeczytałam na miau, że Czekoladka odeszła :placz: Nerki odmówiły posłuszeństwa... Śpij kocino ['][']['] http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=50971&postdays=0&postorder=asc&start=90 Ulv, ale co Ty, na rany Boga, mówisz??? Dlaczego one wszystkie ostatnio tylko umierają??? Przecież już nawet nie ma czym płakać po nich. Czekuniu, dlaczego słonko???? Quote
ulvhedinn Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Naprawdę... to okropne :shake: wiesz, ja sama w ciagu dwóch tygodni pochowałam trzy koty... a teraz Czekoladka, której kibicowałam :-( Quote
zuziaM Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 A ja wlasnie dzisiaj sobie przypomnialam o tej slicznek kocicy i jej historii ...... smutno strasznie, ze juz jej nie ma :-( :-( :-( :-( :-( :-(.... .......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.