Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Olena84 napisał(a):
Nakrecilam jeszcze jeden filmik, tylko moj glos tam to tragedia, nie zdawalam sobie sprawy ze w tak glupi sposob mowie do psow :sypko", "smycka" itp - co ta Sonia sobie o mnei mysli...

Mówisz do niej, jak do małego dziecka.Mnie też się to zdarza i to razy trzy :lol:Na dodatek uwielbiam mówić "brzydko" do moich futer.Brzmienie głosu słodkie, ale np: Edasek- kutasek, ty jajcorzu niemyty, ty kutafonie śmierdzący, Edzio- pedzio, śleputek- klekutek, walnięta babcinka, stara wariatka, stara sraka, Żabolicha- śmierdzicha....gdyby był syn, to przypomniał by mi mój cały repertuar.Jedynie do Karen mówię znośnie, najgorsze to: ty stara babuło, poza tym zdrobniale Karenko, choć ona jest jak autystyk, a może właśnie dlatego.
Aha, właściwie to weszłam, żeby poinformować, że kasiurka do MikroBanku poszła :lol:

Posted

Olena napewno jest Ci bardzo wdzięczna :-) powiedziałaby Ci: bardzo dziękuję że dałaś mi dom i kochasz. Jestem teraz bardzo szczęśliwa i też bardzo Cię kocham. :-)

Posted

Nie no Syla, przesadziłaś:crazyeye:, tak brzydko do biednych istotek, brak słów!

Mam nadzieje, że mnie kocha, bo czasem małpa jest:eviltong:. Jutro idziemy do weta, bo tak strasznie jeździ pupą po dywanach i trawnikach, że to aż podejrzane, myślałam, że przejdzie po odrobaczaniu i wycieraniu po kupach, ale to jednak coś chyab poważniejszego.

Posted

Poprosimy o filmik z ...inwektywami skierowanymi do nieszczęsnej Sabci.
A może nie jest tak źle z Tobą Olena, tylko zaczęłaś posługiwać się gwarą i ...mazurzysz?
To byłoby wytłumaczenie tych selecek i kupecek.

Posted

Olena84 napisał(a):
Nie no Syla, przesadziłaś:crazyeye:, tak brzydko do biednych istotek, brak słów!

Mam nadzieje, że mnie kocha, bo czasem małpa jest:eviltong:. Jutro idziemy do weta, bo tak strasznie jeździ pupą po dywanach i trawnikach, że to aż podejrzane, myślałam, że przejdzie po odrobaczaniu i wycieraniu po kupach, ale to jednak coś chyab poważniejszego.

A nie ma zatkanych zatok około odbytniczych?

Ps. Powiadomię jak tylko pieniądze do M-B dojdą ;)

Posted

Olena84 napisał(a):
Nie no Syla, przesadziłaś:crazyeye:, tak brzydko do biednych istotek, brak słów!

Mam nadzieje, że mnie kocha, bo czasem małpa jest:eviltong:. Jutro idziemy do weta, bo tak strasznie jeździ pupą po dywanach i trawnikach, że to aż podejrzane, myślałam, że przejdzie po odrobaczaniu i wycieraniu po kupach, ale to jednak coś chyab poważniejszego.


Nie bądź taka surowa :lol:Dogomaniaczki, z którymi gadam, przez telefon, mówią podobnie, inaczej nie przyznawałabym się nawet :lol:Już boję się linczu ;):evil_lol: tylko czemu te moje futra, tak mnie kochają i cieszą na mój widok :eviltong: Wariatuńciowi ogon lata, non stop prawie :lol:, tylko się odezwę.Mało tego, on jest ślepy i wyczuwa, nawet, jak tylko na niego patrzę i merdoli.
Wysłałam też do koosiek 60 zł.Paula95, czyli 65 zł mam jeszcze u siebie.
Jak Żabolicha mi tak saneczkuje po podłodze, to zawsze to zapalenie zatok okołoodbytniczych.Antybiotyk dostaje i znowu wszystko ok, na jakiś czas, bo jej to lubi sie wracać.

Posted

No tak Syla ale to takie robienie głupola z psa, on sie cieszy a tu taki tekst leci.
Wypraszam sobie Danka - słowa "kupecek" nie używam:eviltong:.

Zatoki około odbytnicze miała wyciskane 3 razy, nawet w schronisku, tutaj wet uznal ze ona higienistka i sobie czyści pupe po "kupecce", tylko czemu na kocu który jest na łóżku i ktorym Olena czasem sie nakrywa???

Posted

Ja do swojego psa też tak mówię, Ola, więc nie przejmuj się. :) Myślę, że po prostu psiarze tak mają. Zazwyczaj zwracam się do niego: myszko, skarbie... Nie lubię się do niego zwracać po imieniu, bo wabi się Muszka, a to pies, a nie suczka(wybieranie imienia psa w wieku 5 lat ma swoje skutki;d).

Posted

Olena84 napisał(a):
czyści pupe po "kupecce", tylko czemu na kocu który jest na łóżku i ktorym Olena czasem sie nakrywa???

Z miłosci do Ciebie, kochana -to robi......:loveu: :evil_lol: :loveu:

Posted

No Sonia się już zadomowiła na serio :)
Właśnie dostałam smsa od Oli, że przyszedł pan naprawiać zamek w drzwiach a Sonia wpadła w furię i nie chce go wpuścić do pokoju :diabloti:
Ma rację, co się tu jakieś obce indywidua będą kręciły po JEJ domu :evil_lol:

Posted

Selenga napisał(a):
No Sonia się już zadomowiła na serio :)
Właśnie dostałam smsa od Oli, że przyszedł pan naprawiać zamek w drzwiach a Sonia wpadła w furię i nie chce go wpuścić do pokoju :diabloti:
Ma rację, co się tu jakieś obce indywidua będą kręciły po JEJ domu :evil_lol:


No i dobrze. Trzeba pani bronić. ;p Mój pies do domu wpuszcza, ale wypuścić już nie chce. ;>

Posted

Ostatnio jak przyszedl wujek na dzialke to sie przed nim rozplaszczyla, tak jakby bala sie, a tu widocznie uwaza ze to jej dom i wpuszczac nie bedzie, troche sie boje, ze juz mi nikogo nie wpusci;), ale na faceta tak szczekala, rozkraczyla tylne nogi, zjezyla sie i dziamie, a moja mama do niego "przepraszam ze pana nie przepraszam ale pies szczeknal pierwszy raz od 2 miesiacy i sie wzruszylam", ale facet na luzie to potraktowal, gorzej jak chcial wejsc do pokoju w ktorym usiadlam z Sonia na lozku - utrzymac jej nie moglac, wiec uciekl znowu do przedpokoju;), hehe.

Posted

Już kontaktował się z Paula na PW i potwierdzam, że mam 35,00 z przeznaczeniem dla Sabuni i to mogę przelać. Drugie 35,00 już przelałam dla Rikusia. W takim razie proszę o numer konta na który zrobię przelew według waszych ustaleń czy to na mikrusy czy na coś innego

Posted

Paula95 napisał(a):
To aż tak poważnie? Myślałam, że tylko sobie poszczekała...

Dobre sobie, tylko poszczekała...
Ona PIERWSZY RAZ zaszczekała!
Znaczy się, wie że to jej dom :)

Posted

Agucha napisał(a):
Dostałam dziś 50zł od Syli, ale w tytule nie ma na jaki cel... Mniemam, że to dla Mikro-Banku?

Prosze o potwierdzenie ;)


Tak, to pieniądze dla mikopiesków. :)

Posted

Agucha napisał(a):
Dostałam dziś 50zł od Syli, ale w tytule nie ma na jaki cel... Mniemam, że to dla Mikro-Banku?

Prosze o potwierdzenie ;)


Było napisane, że MikroBank:lol:

Posted

A wczoraj byłyśmy u weta, zaaplikował jej antybiotyk w pupke - pierwszy raz widzialam latajacego psa, Sonia miala sznurek na pysku, ale i tak wyrywala sie, piana jej leciala, normalnie szok, a potem pierwszy raz od razu chciala do domu - bo zawsze sie opiera - uwaza ze spacer powinien trwac minimum 5 godzin, ale widocznie ja ten wet mozno wystraszyl. Za tydzien kontrola.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...