Jump to content
Dogomania

Hacker - sportowy golden! Nowy sprzęt!!! x] Fuji FinePix S5600


Recommended Posts

Posted

Hacker czuje i zachowuje się dzisiaj już zupełnie normalnie (jak na niego ovcourse) :cool1:

Jednak rano dostał antybiotyk w tabletkach i wieczorem też mu dam - jutro na wizycie zobaczymy co dalej... oby koniec kuracji.

Nie wiadomo co mu było bo szybko zareagowałam, zanim jakaś choroba lub zatrucie się na dobre rozwinęło ...ale to raczej dobrze :cool3:

Teraz właśnie co wróciliśmy ze spaceru na wale :p

Hacker jest sobą... :diabloti:


...i jak widać ma się dobrze :loveu:

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękujemy wszystkim za odwiedziny ;)

Czapka fajna, fajna - w końcu w łapki! :cool3: - ma na uszach i w tym kółku z przodu też są łapki, ale na fotach jest prześwietlone to nie widać (beżowe na białym) :roll:

Ukłonik - głęboki, wytrwały :loveu:


Chodzenie przy nodze: w końcu ćwiczymy bo wstyd nie umieć :evil_lol:


Siad przy nodze:


Warowanie przy nodze:


Zabawy w śniegu :cool1:

Posted

[quote name='APSA']Super wygląda: " Z Tobą wszędzie" :)[/quote]
...a dziękuję, dziękuję :cool1:

[quote name='APSA']Zastanawiam się, czy da się wyeliminować to odchylanie się w siedzie i waruju - Saba tez tak robi, żeby wygodniej na mnie patrzeć. To z jednej strony miłe (ten kontakt :loveu:) a z drugiej... krzywe :p[/quote]
Da się - pewnie, że się da! Z klikerem wszystko :evil_lol:
Można zawsze coś wykombinować - np. nauczyć psa, żeby patrzył w jakiś konkretny punkt, którym wcale nie jest Twoja twarz - tylko coś niżej - typu brzuch, u małego psa może być coś w stylu kolana. Tak, żeby pies miał zadartą głowę jak na kontakcie 'face to face', ale leżał prosto - generalnie psy się z reguły odchylają bo właśnie ta głowa przewodnika jest za wysoko ;)

Mi osobiście jednak nie jest to potrzebne do szczęścia, żeby się nie odchylał bo ćwiczę OBi tak w 100% dla siebie, nie na zawody i mi tam bardziej potrzebne jest właśnie utrzymanie stałego kontaktu wzrokowego z moją twarzą - bo jak wiesz - Hacker lubi 'nastukać' innemu psu - a na kontakcie nie zwraca na wszystko do okoła uwagi :loveu: Z czego też m. in. wynika to, że już nie pamiętam kiedy Hacki pogryzł się z jakimś innym psem ostatnim razem :roll: ...i dobrze :cool3:

Posted

[quote name='Marta & Figa']ooo widze, ze czasami pojawiacie się na naszych wałach ( tyle, ze my łazimy po 2 stronie :eviltong: ) [/quote]
Po "Waszej" stronie też czasem chodzę - jak i po obydwu wałach po drugiej stronie mostu (i nie tylko po tych wałach) - trzeba psu urozmaicać ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Betty - dzięki za miłe słowa :oops:

Dzisiejszy poranny spacerek był troszkę obfocony to wrzucam co nieco :cool1:


Hacker KOCHA śnieg,- kocha go jeść, kocha się w nim tarzać, wygłupiać, łapać śnieżne zaspy, wykopywać skarby - to zimowy raj dla mojego złotego :loveu:


...lubi też ogryzać patyczki, a pańcia zawsze pełna strachu wtedy, żeby pęcherza nie przeziębił znowu :roll:


Radość pełną parą :bigcool:


...a ja w niedziele byłam ze znajomymi na Chojniku,
niestety nie mogłam zabrać tym razem ze sobą Hackera :-(

Posted

Klaudia - racja, racja... chciała bym, żebym mój pies cały rok był taki szczęśliwy na spacerkach jak to jest w te śnieżne dni :loveu:



Chwila powagi :cool3:




Chyba widziałem piesecka :diabloti:


Posted

Hacker teraz jest operowany :placz::placz::placz:


Rozciął sobie łapę paskudnie, stracił bardzo dużo krwi - dostał zacisk na łapce i atropine, po której miał odczekać 20 min - po niecałych 10'ciu został wzięty do gabinetu bo za bardzo krwawił. Dostał głupiego jasia - ale dalej krwawił za bardzo przy każdym ruszeniu łapy! Pani vet. powiedziała, że nie można dłużej czekać i za poważne to jest na głupiego jasia i podała mu narkozę - ja w między czasie zaczełam mdleć - co ze mnie za właścicielka :oops: ...ale mam anemię i nic rano nie zjadłam tylko od razu do weta leciałam, a tam jeszcze tyle krwi i ja mu łapke uciskałam jeszcze, żeby zatrzymać krwawienie bo zacisk nie wystarczał... teraz zostałam odesłana do domu i czekam na telefon, który ma zadzwonić jak Hacker będzie się wybudzał - martwie się strasznie :-(

Posted

Z Hackerem na razie ok - już w domu po operacji - miał przeciętą tętnice - wracam z nim posiedzieć bo nie wolno mu się nawet podpierać na łapie.

Edit: Tak wygląda teraz Hacki - jeszcze wczoraj tak radosny brykając pośród śnieżnych zasp :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...