Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wynajmowane mieszkanie, fotel właścicielki....
3 tymczasy.. 2 kremowe sunie z Zamościa i moja kochana Nancy - która NIGDY nic nie zniszczyła. Psi ideał..




pewnego pięknego dnia weszłam do pokoju...



powiem Wam, że nawet nie byłam w stanie dźwięku wydać z siebie :oops:

wlazłam, wyszłam... przyszłam z wiadrem i zmiotką i posprzątałam.:roll::roll:

Posted

właśnie pokazywałam wątek SZKODNIKI mojemu mężowi, by zobaczył, ze morrisek nie jest taki zły:diabloti: mineło kilka minut, schodzimy na dół a tam...drobnostka ale że akurat wtedy, gdy ja go chwaliłam???:-o:-o:-o

wykładzina wyciągnięta z pod kanapy




i troszeczkę przerzedzona...

Posted

Ale fajowy watek :cool3: Jak sie czlowiek naoglada, to odrazu zaczyna swojego psa doceniac bardziej :evil_lol:

Tez mam gdzies "demoliczne" fotaski jeszcze z czasow kawalerki. Znaleziony boksiolek pokazal mi dlaczego trzeba go bylo wybiegac przed wyjsciem :mad: Gdzie ja je mam... :hmmmm:

Posted

agaga21 napisał(a):
o rany! współczuję! one tak codziennie?


Hm... jak Wafelek była sam to wydawało się ,że z tego "wychodzi", ale jak Nordi trafił na DT... to jest to "krajobraz naturalny"... Dobrze ,że ja cierpliwy człowiek jestem... oraz ratuje je to ,że maja po 9 miesięcy... wmawiam sobie ,że to dzieci i "wyrosną"... eh... nadziej matka głupich...

Posted

zaczynam doceniać własnego psa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: chyba zrobię "moim" zniszczeniom zdjęcia i się podzielę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: tylko muszę iść kupić baterie do aparatu :eviltong:

Posted

Marta67 napisał(a):
zaczynam doceniać własnego psa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: chyba zrobię "moim" zniszczeniom zdjęcia i się podzielę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: tylko muszę iść kupić baterie do aparatu :eviltong:


To idź, koniecznie :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Nigdy nie wiadomo :cool3: - możesz się (nie)miło rozczarować :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:


haha nie sądzę :)
widząc materac w sypialni i to wszystko co u Ciebie zrobiły:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Fotek wiekszości zniszczeń nie mam, bo byłam zbyt wpieniona...

To sa wpisy z "najwiekszego szkodnika" na miau:

Kra ma na koncie m.in. 2x drzwi wewnętrzne pozarte (zaczęła od listw, wywaliła szybe i zeżarła cały róg), trzy razy wykładzina PCV z połowy mieszkania, dywan, kenelklatka (poszła w drzazgi, pożyczona), druga pogięta, trzy komórki- 1 pożarta, dwie utopione, bramka do kuchni wyrwana z zawiasów, szafka kuchenna- wywalone i połamane drzwiczki, lodówka(wyszarpane wszystkie półki, zjedzona listwa uszczelniająca, wyrwane z zawiasami drzwiczki od zamrażalnika, zgryzione dzrzwi, rozbita szklana półka), odtwarzacz, chyba z pięć ładowarek, dwie poduszki z pierza, zasłony, duże akwarium (bez rybek), kubeł na karmę, pasy bezpieczeństwa w aucie (trzy razy), kilka torebek, buty, drzwi do mieszkania wymagają wymiany, trzy swoje wózki (ale to juz po prostu w trakcie uzytkowania), kilka koców, niezliczona ilość misek, zabawek itp, stojak na miski, moja ukochana kaseta Mury!, niezliczona ilość książek, zazwyczaj utopionych w sedesie, cztery klawiatury, kilka myszek (bezprzewodowa, optyczna, na śmierć zatkała odpływ w toalecie, gdzie ją KrA wrzuciła), posłanko zalane domestosem, dwa posłanka podarte, piękna szklana cukiernica-słoik, której 7-centymetrowym fragmentem rzygnęła o 2-giej w nocy, wielka donica razem z fikusem, sporo moich kubków, talerzy itp, śpiwór, dwa plecaki, choinka razem z zabawkami, skóra z dzika, z rzeczy nieruchomych to wydrapała ściane do połowy cegły, a podłoga z klepek wymaga cyklinowania, a miejscami wymiany. Było tych rzeczy zniszczonych o wiele wiecej, ale...
Wystarczy powiedzieć, że na ostatnim wyjeździe Kra w ramach protestu przeciwko przymusowej bezczynności (obtarła sobie łapę) obdarła DOKŁADNIE z kory całą zwaloną wierzbę. A zostawiona na 10 minut w domku wywlekła na srodek pokoju lodówkę, otworzyła i obrabowała. Co nie byłoby dziwne, ale lodówka była obwiązana pasem i przyczepiona do ramy okiennej.

--------
Oj, wymiata. Dziś załatwiłą kolejną puszkę (więcej nie będzie, odkryłam jak je ściągała), ale co gorsza pożarła CAŁĄ DUŻĄ PUSZKĘ MAŚCI NA ODPARZENIA!!!!! Po pierwsze jestem wściekłą, bo toto jest mi potrzebne a najlpesze jest niemiecki i nie wiem, jak zdobyć, po drugie maść jakby to ująć, bezszkodowo i w tempie ekspresowym przewędrowała przez Krę. Efekt- krótka biegunka i ... dokładnie zaimpregnowana CAŁA PODŁOGA w domu (oraz cała Kraksa). Po wejściu do mieszkania mało sobie zębów nie wybiłam, bo dobrze natłuszczone PCV znakomicie udaje ślizgawkę Zmyć się nie chce za nic nawet wrzątkiem z proszkiem do prania.
A co lepsze razem ze mną przyszła koleżanka (na szczęścia też zapsiona) i Kra pokazała co potrafi, szalejąc po domu, a na koniec zwiała nam pod nogami i musiałam znowu ganiać przez trzy pietra (tak, tak, dwie młode, zwinne osoby nie są w stanie dopaść Kry na schodach, nie ma szans, zwieje aż na sam dół)......

--------

KrA jest nizniszczalna jak ruski czołg Przeżyła bezszkodowo połknięcie i zwrócenie 7-cm kawałka szkłą, pogryzienie butelki z domestosem i pożarcie 7 kilogramów karmy. Ja za to miałam regularny zawał za każdym razem...
...przed skorzystaniem z WC zaglądam do środka, żeby odłowić ewentualne przedmioty, które Kraksica utopiła. Dziś rano była to kocia piłeczka.... innym razem telefon, innym książka itd....

--------------

No to Kra dzisiaj też nie zawiodła oczekiwań Ściągnęła z górnej półki biurka (nie mam pojęcia jak ta cholera to robi) puszkę z rybkami (konkretnie wątróbki z dorsza, moje ulubione ), otworzyła i zeżarła. A potem w ramach dokładnego wylizywania resztek roz...a dokumentnie swoje legowisko. Legowisko, śliczne, zielone w pieski, poszło niestety w diabły, a ja właśnie skończyłam sprzątać ścinki gąbki przesiąknięte rybim olejem z całego mieszkania. Aha- na koniec Kra nasikała. Zapach, mimo mycia i odświeżacza mam poprostu powalający......

--------------------

KrA w międzyczasie m.in. pożarła kosmiczną ilość kradzionego jedzenia, praktycznie dokończyła dzieła zniszczenia lodówki, urwała klapę od sedesu, uprzednio zrzuciwszy stojący na niej obciążnik (nie chciałam żeby piła z kibelka), do spółki z Molly obgryzła dokładnie koci drapak, zerwała tapetę w przedpokoju, wylała puszkę farby akrylowej na podłogę, rozbiła trzy kubki i zniszczyła faktury i dokumenty z zeszłego roku skacząc po biurku (kradła smaczki)- przypominam, to jest pies sparaliżowany!, a obecnie- od wczoraj- usiłuje przetrawić 4 kilogramy tłuszczu wieprzowego i kostkę masła. "Produkty przemiany materii" ma na chwilę obecną jasnokremowe, niemal bezwonne i unoszące sie na wodzie, co nasuwa pomysł z wykorzystaniem ich jako smaru technicznego...

---------------------


jak Kra ma dobry dzień, to potrafi narozrabiac trzy razy "po całości". Z lepszych numerów z ostatniego czasu- przyjechała koleżanka po karmę, która czekała u mnie i telewizor. Zniosłyśmy część rzeczy na dół do auta stojacego pod klatką i wróciłyśmy na górę, w międzyczasie Kraksia zdążyła rozwalić worek 3 kilogramowy bozity i zeżreć chyba 1/3.....

----------------

Wczoraj Czesio zaczął narzekać, więc polazłam do drugiego pokoju zobaczyc czemu. w miedzyczasie (10 minut?) KrA otworzyła szafkę, wyjęła puszkę z rybkami (szprotki w pomidorkach ), otworzyłą ją i pożarła, a potem wylała i wypiła resztę mojego piwka, które zostawiłąm NA CHWILĘ......

---------

KrAksa natomiast z zapałem kontynuuje szkodnictwo, m.in. przegrzebała mi wszystkie szafy, bardzo metodycznie, wyjmujac ich zawartość. Zaczęła od szaf z ubraniami, a skończyła na szafkach w kuchni, nie pominęła też szuflad. Rozrzuciła koce po calutkim domu, wszystkie, oraz ściągnęła z łóżka moją pościel i spała na niej. Zeżarła na raz trzy kocie puszki, które zwędziła z wysokiej szafki (zdjęła całą zgrzewkę) i otworzyła sobie sama. Właściwie nie ma dnia bez szkód...

----------------------

Dzisiaj zostawiłam potwora prewencyjnie w kagańcu. Fizjologicznym. Lodówka nietknieta, za to wyciagniete, wywalone i otwarte pudło na karmę dla kotów. Drobne granulki daja sie wciągać przez kaganiec, prawda?
Zaznaczam, pudło to wiadro na 10 kg, ciężko się otwierające, które zamykam podskakując na wieku. I było pełne, a więc ciężkie, przyłożone dechą, poduszką i narzutą.

---------------------


Moja biedna niepełnosprawna psina dzisiaj rozłożyła ZNÓW lodówkę. Oczywiście akurat w momencie kiedy poszłam po koleżankę i jak weszłyśmy, to widok był wstrząsający...
Przy czym, mówiąc rozłożyła, mam na myśli DOKŁADNE rozebranie wnętrza, z wyjęciem półek, szuflad i szyby, wyrwaniem z zawiasami drzwiczek od zamrażalnika i listwy uszczelniającej. Oczywiście pożarła również całą jadalną zawartość (dobra, zostawiła mi keczup, sos słodko-kwaśny i oliwki ) włącznie z mrożonkami.

Lodówka BYŁA zapięta na haczyk.

A potem, jak kolezanka poszła, to przy otwieraniu drzwi Kraksa dała dyla na klatkę schodową i złapałam paskudę jak zwykle dopiero na samym dole, okropnie ucieszoną "dowcipem".

---------------


...to zostaje z puszki- dużej zamkniętej puszki karmy:



Przedwczoraj np Kra po otwarciu lodówki wyzarła moja paste rybną i cały garnek zupy pomidorowej. Wczoraj- podarła swoje posłanie, najwyraźniej protestując przeciwko użytkowaniu jeszcze starego posłanka, zamiast nowego, nabytego na targach,.

Posted

[quote name='ulvhedinn']Nie ma niestetey, ale obiecuje zrobić jak się Kra postara (czyli pewnie niedługo)..... :) o ile aparat nie zostanie utopiony w ubikacji... ;)

[quote name='ulvhedinn']Tu jest wątek Kry:
http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne-Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-dA-ug-u-weta-prawie-4-tysiAE-ce

A tu "Najwiekszy szkodnik forum"na miau- cuuudo.... :
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=97987&hilit=najwiekszy+szkodnik&start=225
dzięki za linki, juz sobie zapisałam watek, chętnie poczytam o tej dzielnej niszczycielce. początek wątku(na dogo) mnie poraził, zacznę jednak czytać od końca ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...