Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

teraz wyje ale za 1,5 mc jak powinnas je znowu obciąc to przestanie wyc, a w przyszłym roku będziesz do przodu :)
Ja tez myslałam o tym by robic teraz bazarki " na maszynkę" ale to chyba kłuci się z regulaminem co? tak czy siak bazarki mozna robic na sznupy a monia mogłaby kupic maszynkę bo ona swoim tymczasom się przyda, tych u pysi, tych u ulki i tych u nas :)

Posted

zerduszko napisał(a):
Czy ja widziałam jakieś zdjęcia? ;) Maszynki gratuluje, pisalas jaka wybrałaś? Szkoda, ze u mnie nie ma kto strzyc, kasa leci :shake:


Andis AGC 2 Super... to juz z pamięci mam andzieje zenie pomyliłam :)

a zdjecia były w niedziele ;)
wilczy zew napisał(a):
Post 10167 jest o maszynce.


Już bys przekopiowała dla Zerca jak juz odszukałas numer postu :lol:


malawaszka napisał(a):
póki co moser daje radę więc nie ma co szaleć i zachcianki spełniać


oj tam oj tam :lol:

i wiem, wiem :)

Posted

Saththa napisał(a):
U mnie szło się dodzwonic... ale trzeba było czekac miesiac zazwyczaj...

Dwa tygodnie dzwonienia i dwa czekania to wychodzi na to samo. Zeźliłam się ciut chyba. Ale jesteśmy już umówieni na 1 kwietnia. Mam nadzieję, że na prima aprilis nie zostanie ostrzyżony na szkota albo pudelka. ;)

Co z opowieścią o konikach polskich?

Posted

ulana napisał(a):
Dwa tygodnie dzwonienia i dwa czekania to wychodzi na to samo. Zeźliłam się ciut chyba. Ale jesteśmy już umówieni na 1 kwietnia. Mam nadzieję, że na prima aprilis nie zostanie ostrzyżony na szkota albo pudelka. ;)

Co z opowieścią o konikach polskich?



Aaaaa rozumiem.


Dopiero dopadłam kompa już psizę juz już :)

wilczy zew napisał(a):
Odrobina ruchu dobrze Ci zrobi ;)


Okropna jestes :lol:

Posted

Koniki Koniki ;)

Między I a II rokiem studiów pojechałam na obóz naukowy :)

Na obserwację półdzikiego stada koników polskich ;) Ohhhh cudnie było ;)

Ale ale moje bieganie :)


Byliśmy w 6 osób. 4 studentów i 2 wykładowców z czego Pan Doktor zasadniczo buszował w okolicy bliższej lub dalszej w poszukiwaniu ptaszków bo zapalony ornitolog z niego był oprócz koniarza :)

Któregos pięknego dnia jak zwykle spędzalismy cudny leniwy dzień na łonie natury wśród tych cudownych zwierząt kiedy stado nam się podzieliło na dwa tabuny. ja siedziałam sama pod drzewem i coś tam pisałam w dzienniku a naokoło mnie było pełno końskich zadów i nie bardzo widziałam co się dzieje. Jak się w koncu podniosłam to tylko zobaczyłam jak w trzcinach znika osttani zad konia z tamtego tabunu a ludzia zadnego niet.

Chwyciłam więc ja za telefon i dzwonie do koleżanki a ta mi mówi, ze no konie poszli a oni za nimi. Nie musze mówic ze poszli WSZYSCY! zostawiając mnie w dziczy jakiejś samą??

Oni poszli a ja zostałam.

jakies 20 minut później i mój, że się tak wyrażę tabun ruszył więc ja niewiele myśląc za nimi bo myslałam, ze tylko zmnieniają miejsce pasienia :splat:

Jak się domyslacie zapewne wlazły w te same trzciny co tamten tabun. W trzciny mam na mysli droge szeroką na jakies3-4m z lewej i z prawej obrośniętej trzciną (bo to ogólnie podmokłe tereny zalewu szczecińskiego były a konie były jako naturalne kosiarki, jeszcze bydło szkockie(agresywne a zeby je cholera wzieła) było tez na tej samej zasadzie:))
Szliśmy ta dróżką szliśmy... szliśmy szliśmy.. az w zasięgu mego wzroku ukazał się koniec drogi po prostu wszędzie trzciny...

Ale jak to w życiu bywa zanim zdąrzyłam się zdenerwować to moje koniki skręciły w lewo w trzciny wysokie na jakies 2 m...

wlazłam za nimi bo nie chciałam zostac sama i stwierdziłam ze ze stadem bezpieczniej mi będzie :lol:

zadzwoniłam do kolezanki i okazało, się ze oni z tym swoim tez leźli trzcinami, i mnie jeszcze straszyć zaczęła ze tam ręce za nogi łapią... konie szły gęsiego wiec z lewej i z prawej miałam ścianę z trzciny...

matko Boska jak ja sobie to przypomnę :mdleje:

i tak sobie idziemy idziemy. A pomiędzy tymi trzcinami wyłoniła się taka polanka z trawką i tam się zatrzymaliśmy. Szłam z zeszytem a4 w którym notatki prowadziłam... jednocześnie robiłam zdjęcia...

Koniki się pasą ja sobie pomiedzy nimi usiadłam i cośtam zaczełam pisac... zadzwoniłam do reszty ze siedzę a one jedzą


Aż nagle


jak te Mendy się nie zerwą


jak nie póóóóóóóóóóóóóóóóóóóóójdą

jak się zerwałam na nogi



jak pognałam za nimi

rzuciłam tylko przez telefon ze biegnę...

bo przeciez sama w tych trzcinach to bym umarła chyba!!!!!!!!!!!!



i gnałam za nimi....


oh jak gnałam....

skurkowane usłyszec musiały tamten tabun....

i dawaaaaaaaaaaaaaj

a ja za nimi, przez te trzciny, jakiś sad, polanke....


Paliłam wtedy wiec zasadniczo kondycji nie miałam żadnej.


i gnałam gnałam dwa razy mi z oczu tylko znikneły, jak skręciły za tym sadem...

i jak wbiegły za stogi słomy na wielką polane gdzie była reszta stada i te moje ludzie co to mnie zostawili samą.


jak wypadłam zza tej słomy i zobaczyłam ze już moje człowieki są to jak nie stanełam...

noga za noga się dowlekłam do nich...

i padłam.


na 7 minut bo liczyli :mad:


Podejrzewam, ze... koniki czekały na mnie zebym za mocno nie została w tyle bo innego wyjścia nie widzę... ze bym za nimi nadąrzyła... ponoć bardzo rozciągnięte biegły...

jakies 8 minut gnałam za nimi (dzięki temu ze gadałam przez telefon udalo się ustalić)

a jeszcze zanim mnie zobaczyli ze wybiegam zza tej słomy to ponoc mnie słyszeli bo taki chrapliwy oddech juz miałam :evil_lol:


Później oczywiście stwierdziła reszta ze nie powinni mnie zostawiać samej... :diabloti:


Miałam mase zdjęć z tego wyjazdu, ale w miedzy czasie niestety awaria komputera i wszystko poszło :( tylko z praktyk u krów mlecznych mi zostały... :( bo to później było




Matko Boska do konca życia tego nie zapomnę...





i jak nas byk kudłaty szkocki pogonił :splat:

Posted

wilczy zew napisał(a):
Ale mialaś tempo fiu,fiu! Szacun!

Opowiedz o szkockim bydle-nie znam.


Nie miałam wyjścia... na sama mysl o tym, ze sama miałabym byc w tych trzcinach.... a później nawet jak z nich wyleźliśmy to żebym trafiła s powrotem musiałabym po śladach wrócić jakby mi stado spierdzieliło :splat: przez te trzciny.... a i tak pewnie bym się zgubiła bo tak gnałam ze nie patrzyłam zupełnie gdzie tylko zeby ogon widzieć :lol:

yhhh na samą myśl mi słabo...


O bydle nastepnym razem :lol:

Posted

o matko, ale historia hahahaha boska! ale umarłabym ze strachu :lol: ja kiedyś w Bieszczadach uciekałam z koleżanką przed osłem :lol: nie wiedziałam, że potrafię się tak szybko na drzewo wspiąć :evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
o matko, ale historia hahahaha boska! Ale umarłabym ze strachu :lol: Ja kiedyś w bieszczadach uciekałam z koleżanką przed osłem :lol: Nie wiedziałam, że potrafię się tak szybko na drzewo wspiąć :evil_lol:


opowiedz!!!!

Posted

malawaszka napisał(a):
o matko, ale historia hahahaha boska! ale umarłabym ze strachu :lol: ja kiedyś w Bieszczadach uciekałam z koleżanką przed osłem :lol: nie wiedziałam, że potrafię się tak szybko na drzewo wspiąć :evil_lol:


Oooooooooooooo dobre :)

wilczy zew napisał(a):
opowiedz!!!!


heheheh

Posted

:evil_lol: nieźle

koniki polskie to takie nieduże są?
bo z takimi maluczkimi to i ja miałam kiedyś przygodę

ze sto lat temu to było - pojechałam ze znajomymi gdzies tam na mazury maluchem :p
przejeżdżaliśmy przez jakąś leśną przecinkę i wszędzie były napisy że rezerwat no ale kto by się tym wtedy przejmował ;)
i raptem widzimy kilka koników na środku - musieliśmy się zatrzymać a one takie sliczne :loveu: i przyjazne :loveu:
więc oczywiście podkusiło nas żeby otworzyć okna ....

a koniki wsadziły łby do środka i dalej szperać w torebkach i kanapki wysępiać :evil_lol: no z pół godziny siedzieliśmy jak trusie bojąc się ruszyć z dwiema końskimi paszczami w środku

Posted

malawaszka napisał(a):
hahaha Sandra jako zwierzątko stadne :lol: ja nie wiem w sumie co bym zrobiła ale chyba tak jak Margi i ja bym się potem zgubiła - SAMA :lol:



heheheh bo mnie rpzyjeły szłam między nim ii jak się zerwały do galopu na tej łączce to żaden mnie nie stratował :D ale w szoku byłam :)



ja w tych trzcinach nie zostałabym sama w życiu!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...