Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 drogi białe, samopoczucie jak Cię moge, plecy od odswieżania bolą :( Ale paradoksalnie w taką pogode szybciej dojeżdzam autem do pracy niz jak sa ładne czarne drogi :razz: mniejsze natężenie ruchu;) Sól mnie sie skończyła rano wysypałam ostatnią co miałam :mdleje: Z Tazziem wczoraj byliśmy na pobraniu krwi, w czwartek mam dzwonic po wyniki :eek2: Quote
Pink Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 U mnie juz chyba skonczylo z tym sniegiem, bo od wczoraj nie padalo - do tego jest na plusie, tak ze wszystko sie topi ale szaro-buro na zewnatrz - bosh ja chce slonca :placz: ps daj odrazu znak jak wyniki wyszly Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 Pink zazdrosze ze snieg u Ci nie dosypało. A o słońcu to już chyba wszystkie (bez wilczej) marzymy :loveu: Na razie mamy zalecenie nadal dostaje kreon w dawce 2x 10 000 i nadal karma ta co była :) Wet obmacał Tazza mówił ze na dotyk nie ma zadnej bolesnosci, co mnie bardzo cieszy:) A no i Schudł przez 1,5 miesiąca 3 kilo :mdleje: tyle sie nameczyłamz eby go dobic do 40 :mdleje: to wział i schudł :watpliwy: bo jak wiadomo u mnie nic normalnie być nie moze;) Psy dostające enzymy tyją bo lepiej się akrma wchłania :lol: to co Tazzio? Schudł.... Utuke Futrzaka :loveu::) Quote
Tekla64 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 wez se pod uwage ze trzy razy tyle sie teraz rusza!!!! Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 Tekla64 napisał(a):wez se pod uwage ze trzy razy tyle sie teraz rusza!!!! I tak go utukę! :evil_lol: Dla przykładu :lol: Spotkałam wczoraj u weta indywiduum, które to zastanawiało się jaki gatunek zwierzecia ma... Zastanawiało się równiez jak sie imie pupila pisze... I wcale się nie kryło z tym. W sumie to dwie istoty były. Mama i córka. i ejsczze chłopak córki był. Ale się do nich za bardzo nie przyznawał. jestem z siebie dumna. ze dałam rade się nie turlać. i ze sie nie odezwałam. Dobzre ze mam wysoki kołnierz w kurtce, to mogłam buzie schować :evil_lol: A Tazzio się zorientował ze obok na kolanach siedzi pies... dopiero jak mu zdjeli oczojebne ubranko :evil_lol: I kokardkę wieksza niz głowe :lol: Ja rozumiem, ze ejst zimno i trzeba psa ubrać. Na Prawde rozumiem. nie rozumiem za to 3mania psa 15 minut w poczekalni u weta w ubraniu :niewiem: I zachwacaniu się, ze piesek może ugryźć. B ojest taki malutki i musi się bronic :mdleje: Wspiełam się na wyższy poziom opanowania :) :diabloti: Quote
Pink Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 No niektorzy tak maja :cool3: A z tym, ze musi sie bronic i gryzdz, bo maly - to jeszcze maly "im jaja wybierze" jak zacznie wszystkich bez wyjatku gryzdz :evil_lol: To tak jak z tym ze "pies musi szczekac" a pozniej chodza takie psy na okraglo drace geby, ze bebenki odpadaja. Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 a co to było jorczek? bo jak piszesz o kokardzie i ubranku i malusi i gryzace... to tak mi sie nasuwa.. To ze nie ściągnęły ubrania mnie nie dziwi.. ale zachwycanie się zrgyzieniem i nie znanie rasy psa...:puppydog: ps. gratuluje wyższego poziomu opanowania :) Quote
Tekla64 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 powiedz powiedz jakie bylo to ime i jaka rasa tego cudenka w ubranku i z szarfa Quote
ulana Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 No też jestem ciekawa, bo faktycznie yorkowatość się nasuwa sama. Quote
Tekla64 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 a ze dumna jestem z ciebie to chyba wiesz ?! Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 po 15 minutach w poczekalni zdjeły ubranko;) Roxy- Yorkshire Terrier :errrr: Ale juz nie chciałam szpanować hahahah Ania rasę znały :) nie znały gatunku;) jak wsio Kocham miałam ochotę wykrzyczeć, że szczur ;) Toż to pies do jasnej anielki :mdleje: Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 Tekla64 napisał(a):a ze dumna jestem z ciebie to chyba wiesz ?! Nie wiem:) dlaczego?:) Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 łomatko... chcesz mi powiedzieć ze wiedziały ze to york ale nie wiedzialy ze pies? hardcore :) aa z tym imieniem to pewnie nie wiedziały czy Roxy czy Roksi :) Quote
Doginka Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Witaj miszczuniu opanowania;-):hand: To teraz czekamy na wyniki Tziosława;-) Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 Tekla64 napisał(a):juz wiesz? tAK :) ania0112 napisał(a):łomatko... chcesz mi powiedzieć ze wiedziały ze to york ale nie wiedzialy ze pies? hardcore :) aa z tym imieniem to pewnie nie wiedziały czy Roxy czy Roksi :) tak to chce powiedziec;) Doginka napisał(a):Witaj miszczuniu opanowania;-):hand: To teraz czekamy na wyniki Tziosława;-) czekamy tak jest ;) Quote
Fides79 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 no z tym chudnięciem to pewnie Magda ma racje, przy Fixie Tazio więcej spala śniegu i odśnieżania nie zazdroszczę, ja dziś pomykałam przez śnieg do kostek w japoneczku hi hi hi na szczęscie od wczoraj nic u nas nie dosypało Quote
wilczy zew Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Nie wiem czy bym dała radę się opanować :D Malawaszka mówi,że ludzie "mają zryte berety",ostatnio kobitka miała pretensję dlaczego Mordziasta nie ma kagańca(była na smyczy),bo "psu się nie wierzy" a jej yorczek popylał luzem i bez kagańca,wszystko opada :lol: Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 bo małemu zawsze wolno więcej! a mordziasta mała nie jest i krzywde mogła by zrobić. a tak serio z punktu widzenia wlasciciela malych psów... wcale nie wymagam od innych by ich pies w parku chodzil na smyczy lub w kagancu, jezeli jest maly pod warunkiem ze nie jest agresywny.. ( brokat ma niestety takie odpały wiec chodzi na smyczy) maly moze byc nawet niewychowany bo moje są, wiec i tak pojda za mną a co zrobi wlasciciel by namowic swojego pieska na powrot to jego sprawa. Jezeli chodzi o duze i srednie psy to jezeli sa agresywne i niewychowane to kategorycznie smycz i jezeli istanieje ryzyk wyrwania smyczy to i kaganiec! jezeli nie wychowany to chyba nie powinien spuszczac bo moja inka np boi sie duzych psow.. ale jezeli wlasciciel nie ma gresywnego psa i jest dobrze ulozony to moze isc luzem i bez kaganca... pod warunkiem ze w momencie mijania nas potrafi nakłonic swojego psa by szedl przy nodze a nie uganial sie za moimi. mamy taka sasiadke ktora ma agresywngo psa i chodzi z nia tylko na smyczy... masakra.. omijamy szerokim lukiem bo pewnosci ze jej sie nie wyrwie zadnej nie ma a poza tym ona mieszka w naszej klatce i juz inka pare razy na nia weszla nichcacy.. naszczescie zdązyła uciec. Takie psy co są duze, niewychowane i agresywne to powinny miec obowiazek szkolenia. bo z całym szacunkiem ale gdyby Brokatowi udalo sie zwiac ( wyszarpnac smycz-ha ha ha) i napadl by na psa to wiele by nie zdziałał a taki duzy... już tyle opowiesci krąży po moim parku,że jak ja ide z moimi to oczy mam dookoła głowy... ludzie są tacy nieodpowiedzialni...:shake: Quote
Saththa Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 Fides79 napisał(a):no z tym chudnięciem to pewnie Magda ma racje, przy Fixie Tazio więcej spala śniegu i odśnieżania nie zazdroszczę, ja dziś pomykałam przez śnieg do kostek w japoneczku hi hi hi na szczęscie od wczoraj nic u nas nie dosypało utluke;) wilczy zew napisał(a):Nie wiem czy bym dała radę się opanować :D Malawaszka mówi,że ludzie "mają zryte berety",ostatnio kobitka miała pretensję dlaczego Mordziasta nie ma kagańca(była na smyczy),bo "psu się nie wierzy" a jej yorczek popylał luzem i bez kagańca,wszystko opada :lol: heheh masakra;) ania0112 napisał(a):bo małemu zawsze wolno więcej! a mordziasta mała nie jest i krzywde mogła by zrobić. a tak serio z punktu widzenia wlasciciela malych psów... wcale nie wymagam od innych by ich pies w parku chodzil na smyczy lub w kagancu, jezeli jest maly pod warunkiem ze nie jest agresywny.. ( brokat ma niestety takie odpały wiec chodzi na smyczy) maly moze byc nawet niewychowany bo moje są, wiec i tak pojda za mną a co zrobi wlasciciel by namowic swojego pieska na powrot to jego sprawa. Jezeli chodzi o duze i srednie psy to jezeli sa agresywne i niewychowane to kategorycznie smycz i jezeli istanieje ryzyk wyrwania smyczy to i kaganiec! jezeli nie wychowany to chyba nie powinien spuszczac bo moja inka np boi sie duzych psow.. ale jezeli wlasciciel nie ma gresywnego psa i jest dobrze ulozony to moze isc luzem i bez kaganca... pod warunkiem ze w momencie mijania nas potrafi nakłonic swojego psa by szedl przy nodze a nie uganial sie za moimi. mamy taka sasiadke ktora ma agresywngo psa i chodzi z nia tylko na smyczy... masakra.. omijamy szerokim lukiem bo pewnosci ze jej sie nie wyrwie zadnej nie ma a poza tym ona mieszka w naszej klatce i juz inka pare razy na nia weszla nichcacy.. naszczescie zdązyła uciec. Takie psy co są duze, niewychowane i agresywne to powinny miec obowiazek szkolenia. bo z całym szacunkiem ale gdyby Brokatowi udalo sie zwiac ( wyszarpnac smycz-ha ha ha) i napadl by na psa to wiele by nie zdziałał a taki duzy... już tyle opowiesci krąży po moim parku,że jak ja ide z moimi to oczy mam dookoła głowy... ludzie są tacy nieodpowiedzialni...:shake: jak weszła? nie widziałyście, ze idzie pies?:) tzreba było smycz skrócić czy cos Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 z naszej klatki jak otwierasz drzwi jest zejscie schodami na wprost lub odrazu z lewej zejscie dla wozka, mama otworzyla drzwi a ta kobieta wchodzila wejsciem dla wozka ktorego nie widac jak stoisz jeszcze w klatce. teraz zanim otwieramy drzwi to najpierw sprawdzamy przez szybke czy cos widac... no ale wiesz jak jest.. czlowiek sie zamysli albo spieszy bo psy dlugo w domu byly i tez chcą sioo... Quote
ania0112 Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 a no... na wychodzenie z klatki to pomoze ale nie wiem czy pomoze na to ze ten pies pare razy juz wyszarpną się sąsiadce... naszczęscie nie na nasze psy.. a mówimy o miesancu rotka z ... nie wiem czyms duzym :) edit. więc chodzi taka krowa a nie pies ( spasione strasznie) co chce wszytsko pożreć, kagańca nie ma, wychowania lub posłuszenstwa zero i zdarza jej sie wyrwac.. zgroza... Quote
wilczy zew Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 ania0112 napisał(a):bo małemu zawsze wolno więcej! a mordziasta mała nie jest i krzywde mogła by zrobić. a tak serio z punktu widzenia wlasciciela malych psów... wcale nie wymagam od innych by ich pies w parku chodzil na smyczy lub w kagancu, jezeli jest maly pod warunkiem ze nie jest agresywny.. ( brokat ma niestety takie odpały wiec chodzi na smyczy) maly moze byc nawet niewychowany bo moje są, wiec i tak pojda za mną a co zrobi wlasciciel by namowic swojego pieska na powrot to jego sprawa. Jezeli chodzi o duze i srednie psy to jezeli sa agresywne i niewychowane to kategorycznie smycz i jezeli istanieje ryzyk wyrwania smyczy to i kaganiec! jezeli nie wychowany to chyba nie powinien spuszczac bo moja inka np boi sie duzych psow.. ale jezeli wlasciciel nie ma gresywnego psa i jest dobrze ulozony to moze isc luzem i bez kaganca... pod warunkiem ze w momencie mijania nas potrafi nakłonic swojego psa by szedl przy nodze a nie uganial sie za moimi. mamy taka sasiadke ktora ma agresywngo psa i chodzi z nia tylko na smyczy... masakra.. omijamy szerokim lukiem bo pewnosci ze jej sie nie wyrwie zadnej nie ma a poza tym ona mieszka w naszej klatce i juz inka pare razy na nia weszla nichcacy.. naszczescie zdązyła uciec. Takie psy co są duze, niewychowane i agresywne to powinny miec obowiazek szkolenia. bo z całym szacunkiem ale gdyby Brokatowi udalo sie zwiac ( wyszarpnac smycz-ha ha ha) i napadl by na psa to wiele by nie zdziałał a taki duzy... już tyle opowiesci krąży po moim parku,że jak ja ide z moimi to oczy mam dookoła głowy... ludzie są tacy nieodpowiedzialni...:shake: wiesz,taki mały potrafi rozpruć łapę do kości i trzeba szyć Mordziasta podbiega do psów aby je obejrzeć i odchodzi a jeśli pies (lub suka) warknie to od razu odchodzi. Nie wszczyna żadnej awantury i tym jestem zachwycona. Niestety tego podbiegania nie da się opanować :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.