Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

drogi białe, samopoczucie jak Cię moge, plecy od odswieżania bolą :(

Ale paradoksalnie w taką pogode szybciej dojeżdzam autem do pracy niz jak sa ładne czarne drogi :razz: mniejsze natężenie ruchu;)

Sól mnie sie skończyła rano wysypałam ostatnią co miałam :mdleje:

Z Tazziem wczoraj byliśmy na pobraniu krwi, w czwartek mam dzwonic po wyniki :eek2:

Posted

U mnie juz chyba skonczylo z tym sniegiem, bo od wczoraj nie padalo - do tego jest na plusie, tak ze wszystko sie topi ale szaro-buro na zewnatrz - bosh ja chce slonca :placz:
ps daj odrazu znak jak wyniki wyszly

Posted

Pink zazdrosze ze snieg u Ci nie dosypało. A o słońcu to już chyba wszystkie (bez wilczej) marzymy :loveu:

Na razie mamy zalecenie nadal dostaje kreon w dawce 2x 10 000 i nadal karma ta co była :) Wet obmacał Tazza mówił ze na dotyk nie ma zadnej bolesnosci, co mnie bardzo cieszy:)


A no i Schudł przez 1,5 miesiąca 3 kilo :mdleje: tyle sie nameczyłamz eby go dobic do 40 :mdleje: to wział i schudł :watpliwy: bo jak wiadomo u mnie nic normalnie być nie moze;) Psy dostające enzymy tyją bo lepiej się akrma wchłania :lol: to co Tazzio? Schudł....


Utuke Futrzaka :loveu::)

Posted

Tekla64 napisał(a):
wez se pod uwage ze trzy razy tyle sie teraz rusza!!!!


I tak go utukę! :evil_lol: Dla przykładu :lol:


Spotkałam wczoraj u weta indywiduum, które to zastanawiało się jaki gatunek zwierzecia ma... Zastanawiało się równiez jak sie imie pupila pisze... I wcale się nie kryło z tym. W sumie to dwie istoty były. Mama i córka. i ejsczze chłopak córki był. Ale się do nich za bardzo nie przyznawał.

jestem z siebie dumna. ze dałam rade się nie turlać. i ze sie nie odezwałam. Dobzre ze mam wysoki kołnierz w kurtce, to mogłam buzie schować :evil_lol:

A Tazzio się zorientował ze obok na kolanach siedzi pies... dopiero jak mu zdjeli oczojebne ubranko :evil_lol: I kokardkę wieksza niz głowe :lol:

Ja rozumiem, ze ejst zimno i trzeba psa ubrać. Na Prawde rozumiem. nie rozumiem za to 3mania psa 15 minut w poczekalni u weta w ubraniu :niewiem: I zachwacaniu się, ze piesek może ugryźć. B ojest taki malutki i musi się bronic :mdleje:

Wspiełam się na wyższy poziom opanowania :) :diabloti:

Posted

No niektorzy tak maja :cool3: A z tym, ze musi sie bronic i gryzdz, bo maly - to jeszcze maly "im jaja wybierze" jak zacznie wszystkich bez wyjatku gryzdz :evil_lol: To tak jak z tym ze "pies musi szczekac" a pozniej chodza takie psy na okraglo drace geby, ze bebenki odpadaja.

Posted

a co to było jorczek? bo jak piszesz o kokardzie i ubranku i malusi i gryzace... to tak mi sie nasuwa..
To ze nie ściągnęły ubrania mnie nie dziwi.. ale zachwycanie się zrgyzieniem i nie znanie rasy psa...:puppydog:
ps. gratuluje wyższego poziomu opanowania :)

Posted

po 15 minutach w poczekalni zdjeły ubranko;)

Roxy- Yorkshire Terrier :errrr:

Ale juz nie chciałam szpanować hahahah



Ania rasę znały :) nie znały gatunku;) jak wsio Kocham miałam ochotę wykrzyczeć, że szczur ;) Toż to pies do jasnej anielki :mdleje:

Posted

Tekla64 napisał(a):
juz wiesz?


tAK :)
ania0112 napisał(a):
łomatko... chcesz mi powiedzieć ze wiedziały ze to york ale nie wiedzialy ze pies? hardcore :)
aa z tym imieniem to pewnie nie wiedziały czy Roxy czy Roksi :)


tak to chce powiedziec;)



Doginka napisał(a):
Witaj miszczuniu opanowania;-):hand: To teraz czekamy na wyniki Tziosława;-)


czekamy tak jest ;)

Posted

no z tym chudnięciem to pewnie Magda ma racje, przy Fixie Tazio więcej spala
śniegu i odśnieżania nie zazdroszczę, ja dziś pomykałam przez śnieg do kostek w japoneczku hi hi hi
na szczęscie od wczoraj nic u nas nie dosypało

Posted

Nie wiem czy bym dała radę się opanować :D

Malawaszka mówi,że ludzie "mają zryte berety",ostatnio kobitka miała pretensję dlaczego Mordziasta nie ma kagańca(była na smyczy),bo "psu się nie wierzy" a jej yorczek popylał luzem i bez kagańca,wszystko opada :lol:

Posted

bo małemu zawsze wolno więcej! a mordziasta mała nie jest i krzywde mogła by zrobić.
a tak serio z punktu widzenia wlasciciela malych psów... wcale nie wymagam od innych by ich pies w parku chodzil na smyczy lub w kagancu, jezeli jest maly pod warunkiem ze nie jest agresywny.. ( brokat ma niestety takie odpały wiec chodzi na smyczy) maly moze byc nawet niewychowany bo moje są, wiec i tak pojda za mną a co zrobi wlasciciel by namowic swojego pieska na powrot to jego sprawa. Jezeli chodzi o duze i srednie psy to jezeli sa agresywne i niewychowane to kategorycznie smycz i jezeli istanieje ryzyk wyrwania smyczy to i kaganiec! jezeli nie wychowany to chyba nie powinien spuszczac bo moja inka np boi sie duzych psow.. ale jezeli wlasciciel nie ma gresywnego psa i jest dobrze ulozony to moze isc luzem i bez kaganca... pod warunkiem ze w momencie mijania nas potrafi nakłonic swojego psa by szedl przy nodze a nie uganial sie za moimi. mamy taka sasiadke ktora ma agresywngo psa i chodzi z nia tylko na smyczy... masakra.. omijamy szerokim lukiem bo pewnosci ze jej sie nie wyrwie zadnej nie ma a poza tym ona mieszka w naszej klatce i juz inka pare razy na nia weszla nichcacy.. naszczescie zdązyła uciec. Takie psy co są duze, niewychowane i agresywne to powinny miec obowiazek szkolenia. bo z całym szacunkiem ale gdyby Brokatowi udalo sie zwiac ( wyszarpnac smycz-ha ha ha) i napadl by na psa to wiele by nie zdziałał a taki duzy... już tyle opowiesci krąży po moim parku,że jak ja ide z moimi to oczy mam dookoła głowy... ludzie są tacy nieodpowiedzialni...:shake:

Posted

Fides79 napisał(a):
no z tym chudnięciem to pewnie Magda ma racje, przy Fixie Tazio więcej spala
śniegu i odśnieżania nie zazdroszczę, ja dziś pomykałam przez śnieg do kostek w japoneczku hi hi hi
na szczęscie od wczoraj nic u nas nie dosypało


utluke;)
wilczy zew napisał(a):
Nie wiem czy bym dała radę się opanować :D

Malawaszka mówi,że ludzie "mają zryte berety",ostatnio kobitka miała pretensję dlaczego Mordziasta nie ma kagańca(była na smyczy),bo "psu się nie wierzy" a jej yorczek popylał luzem i bez kagańca,wszystko opada :lol:


heheh masakra;)
ania0112 napisał(a):
bo małemu zawsze wolno więcej! a mordziasta mała nie jest i krzywde mogła by zrobić.
a tak serio z punktu widzenia wlasciciela malych psów... wcale nie wymagam od innych by ich pies w parku chodzil na smyczy lub w kagancu, jezeli jest maly pod warunkiem ze nie jest agresywny.. ( brokat ma niestety takie odpały wiec chodzi na smyczy) maly moze byc nawet niewychowany bo moje są, wiec i tak pojda za mną a co zrobi wlasciciel by namowic swojego pieska na powrot to jego sprawa. Jezeli chodzi o duze i srednie psy to jezeli sa agresywne i niewychowane to kategorycznie smycz i jezeli istanieje ryzyk wyrwania smyczy to i kaganiec! jezeli nie wychowany to chyba nie powinien spuszczac bo moja inka np boi sie duzych psow.. ale jezeli wlasciciel nie ma gresywnego psa i jest dobrze ulozony to moze isc luzem i bez kaganca... pod warunkiem ze w momencie mijania nas potrafi nakłonic swojego psa by szedl przy nodze a nie uganial sie za moimi. mamy taka sasiadke ktora ma agresywngo psa i chodzi z nia tylko na smyczy... masakra.. omijamy szerokim lukiem bo pewnosci ze jej sie nie wyrwie zadnej nie ma a poza tym ona mieszka w naszej klatce i juz inka pare razy na nia weszla nichcacy.. naszczescie zdązyła uciec. Takie psy co są duze, niewychowane i agresywne to powinny miec obowiazek szkolenia. bo z całym szacunkiem ale gdyby Brokatowi udalo sie zwiac ( wyszarpnac smycz-ha ha ha) i napadl by na psa to wiele by nie zdziałał a taki duzy... już tyle opowiesci krąży po moim parku,że jak ja ide z moimi to oczy mam dookoła głowy... ludzie są tacy nieodpowiedzialni...:shake:


jak weszła? nie widziałyście, ze idzie pies?:) tzreba było smycz skrócić czy cos

Posted

z naszej klatki jak otwierasz drzwi jest zejscie schodami na wprost lub odrazu z lewej zejscie dla wozka, mama otworzyla drzwi a ta kobieta wchodzila wejsciem dla wozka ktorego nie widac jak stoisz jeszcze w klatce. teraz zanim otwieramy drzwi to najpierw sprawdzamy przez szybke czy cos widac... no ale wiesz jak jest.. czlowiek sie zamysli albo spieszy bo psy dlugo w domu byly i tez chcą sioo...

Posted

a no... na wychodzenie z klatki to pomoze ale nie wiem czy pomoze na to ze ten pies pare razy juz wyszarpną się sąsiadce... naszczęscie nie na nasze psy.. a mówimy o miesancu rotka z ... nie wiem czyms duzym :)
edit. więc chodzi taka krowa a nie pies ( spasione strasznie) co chce wszytsko pożreć, kagańca nie ma, wychowania lub posłuszenstwa zero i zdarza jej sie wyrwac.. zgroza...

Posted

ania0112 napisał(a):
bo małemu zawsze wolno więcej! a mordziasta mała nie jest i krzywde mogła by zrobić.
a tak serio z punktu widzenia wlasciciela malych psów... wcale nie wymagam od innych by ich pies w parku chodzil na smyczy lub w kagancu, jezeli jest maly pod warunkiem ze nie jest agresywny.. ( brokat ma niestety takie odpały wiec chodzi na smyczy) maly moze byc nawet niewychowany bo moje są, wiec i tak pojda za mną a co zrobi wlasciciel by namowic swojego pieska na powrot to jego sprawa. Jezeli chodzi o duze i srednie psy to jezeli sa agresywne i niewychowane to kategorycznie smycz i jezeli istanieje ryzyk wyrwania smyczy to i kaganiec! jezeli nie wychowany to chyba nie powinien spuszczac bo moja inka np boi sie duzych psow.. ale jezeli wlasciciel nie ma gresywnego psa i jest dobrze ulozony to moze isc luzem i bez kaganca... pod warunkiem ze w momencie mijania nas potrafi nakłonic swojego psa by szedl przy nodze a nie uganial sie za moimi. mamy taka sasiadke ktora ma agresywngo psa i chodzi z nia tylko na smyczy... masakra.. omijamy szerokim lukiem bo pewnosci ze jej sie nie wyrwie zadnej nie ma a poza tym ona mieszka w naszej klatce i juz inka pare razy na nia weszla nichcacy.. naszczescie zdązyła uciec. Takie psy co są duze, niewychowane i agresywne to powinny miec obowiazek szkolenia. bo z całym szacunkiem ale gdyby Brokatowi udalo sie zwiac ( wyszarpnac smycz-ha ha ha) i napadl by na psa to wiele by nie zdziałał a taki duzy... już tyle opowiesci krąży po moim parku,że jak ja ide z moimi to oczy mam dookoła głowy... ludzie są tacy nieodpowiedzialni...:shake:



wiesz,taki mały potrafi rozpruć łapę do kości i trzeba szyć

Mordziasta podbiega do psów aby je obejrzeć i odchodzi a jeśli pies (lub suka) warknie to od razu odchodzi. Nie wszczyna żadnej awantury i tym jestem zachwycona. Niestety tego podbiegania nie da się opanować :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...