Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja jak na praktykach byłam na fermie krów mlecznych to mieliśmy buhajka, szesciomiesięcznego. Kierownik kategorycznie zabronił do niego wchodzić do boksu. Mówił ze przygwożdził 100kg wielkiego faceta do ściany i nie chciał odejsc heh. Dużego tez mielismy :) Kiedyś tydzien czasu trzymałam się w sporej odległości od budynku w którym się znajdował ze względu na niedysponowanie moje hehe To były praktyki kurcze :loveu:

Az chyba sobie djęcia pooglądam;)

Posted

Na Was zawsze mozna liczyc. Człowiek sie uśmieje, jak nigdzie indziej...tematu bardzo róznorodne...a o Tazzmanku ,który tu głównym bohaterem, to tak niechcący i przy okazji ,jak się pod aparat nawinie, co?!:cool3::cool3::cool3:

Posted

aaaa widzisz ja wlasnie odkrylam w agromie cudne traktory z osprzetem no calkiem jak prawdziwe jakbys bardzo chcial sobie jednak spelnic polowicznie to marzenie to zapraszma z gotowka do naszej agromy oczy ci zbieleja a kieszen schudnie okrutnie
ale mnie tyz skrecilo jak je zobaczylam cudne sa
jak bedziesz to se pojedziemy i choc poogladamy takie w badziej naszym zakresie finansowym od tych orginalow co to jeszcze je utrzymac trza hihihi

A Tzzik jest tu zupelnie nie pomijany nigdy dyc ino dzieki niemu sa tu

Posted

[quote name='savahna']Na Was zawsze mozna liczyc. Człowiek sie uśmieje, jak nigdzie indziej...tematu bardzo róznorodne...a o Tazzmanku ,który tu głównym bohaterem, to tak niechcący i przy okazji ,jak się pod aparat nawinie, co?!:cool3::cool3::cool3:

oooo a czymże znowu skłoniłysmy Cię do uciechy?:lol:
[quote name='Tekla64']aaaa widzisz ja wlasnie odkrylam w agromie cudne traktory z osprzetem no calkiem jak prawdziwe jakbys bardzo chcial sobie jednak spelnic polowicznie to marzenie to zapraszma z gotowka do naszej agromy oczy ci zbieleja a kieszen schudnie okrutnie
ale mnie tyz skrecilo jak je zobaczylam cudne sa
jak bedziesz to se pojedziemy i choc poogladamy takie w badziej naszym zakresie finansowym od tych orginalow co to jeszcze je utrzymac trza hihihi

A Tzzik jest tu zupelnie nie pomijany nigdy dyc ino dzieki niemu sa tu


Haaa trochu czasu mi zeszło zanim załapałam o co chodziło:lol:

Aaa ja bardzo chetnie ;) ale raczej nie zakupię :lol:

Posted

[quote name='jambi']wilczy, logować to się i pewnie umiesz ;) tylko, że to jest takie... specyficzne forum...

myślisz,że se nie dam rady

echhh mój TZ to kiedyś wpadł ze Śwonioujścia do Warszawy, żeby mi tylko kwiatki dać.... daaaawno to było....:roll:

teraz jest w Warszawie

Posted

[quote name='savahna']Ze sznupkowe forum specyficzne, to się można domyślic....bywało się na sznupkowym bazarku, zagląda się do Tazzmanka to mniej więcej wiadomo czego oczekiwać.....

hahah zupełnie nie ten klimat :lol:

Posted

[quote name='savahna']Ze sznupkowe forum specyficzne, to się można domyślic....bywało się na sznupkowym bazarku, zagląda się do Tazzmanka to mniej więcej wiadomo czego oczekiwać...

to jest moja droga ino wierzchołek góry :diabloti:

a forum o którym mowa... zdominować nie zdominowali, ale... nie to poczucie humoru, że tak to ujme...



a tak jeszcze w kwestii buhaja - ja kiedys takiego widziałam na targach w Warszawie... bydlątko półtora tony, kark jak u bizona ...:mdleje: respekt budził na kilometr, ale piękny był :)

Posted

[quote name='jambi']t

a tak jeszcze w kwestii buhaja - ja kiedys takiego widziałam na targach w Warszawie... bydlątko półtora tony, kark jak u bizona ...:mdleje: respekt budził na kilometr, ale piękny był :)
A najpiękniejszy w biegu....Tylko jak to podziwiać jak się człowiek nawet obejrzeć nie zdaży....:roll:

Posted

kurcze wlasnie se uzmyslowailam ze takiego pieknego zarodowego to ja w biegu nie widzialam, zawsze byly w niewielkich zagrodach coby sie za mocno nie rozpedzily a i t sie zdarzalo ze giely te lane rury i wtedy wiem ze cala obsada miala i gacie pelne i pelno roboty, tak samo jak przy pobieraniu to tez byly bardzo niebezpieczne akcje
ale mi starczalo patrzec na te ogromne masy sily czasem z rozdetymi nozdrzami i bog wie czym w glowie

Posted

savahna napisał(a):
A najpiękniejszy w biegu....Tylko jak to podziwiać jak się człowiek nawet obejrzeć nie zdaży....:roll:


mnie gonił kiedyś rasy bydła szkockiego.... takie małe puchate ehhhhh A to wszystko przez Cielaczka :lol:

Posted

aaa bo my se opwoiwadamy o roznych epokach hihihi
teraz to co stoi na pastwiskach w parku to tyz ogromne sztuki i wcale nie buhaje choc i pewnie takie tam sa ,
no i nie mowie o bykach trzymanych przez gospodarzy
ino o tych takich ..... no dajacych tysiace innych krowkow, bo kiedys byly wlasnie takie wyspecjalizowane fermy[spoldzielnie zwal jak zwal] ktore zajmowaly sie hodowla buhajow najwyzszej klasy a inne produkowaly przecudne jaloweczki tez rozrodowe .
teraz nas zalaly rozniste inne rasy krow tyz pieknych i tyz godnych podziwu ale akurat nie znam zadnego takiego przedsiebiorstw hodujacego ino rozrodowe sztuki wiec mowie o moich wspomnieniach
a czasem sie zdazalo ze sie wylazlo na byczka upietego na lancuchu i sie potrafil wkurzyc za zaklocanie spokoju wiec sie wialo nie ogladajac jak wyglada choc on w biegu hihihi

Posted

ale jak juz somy na takim dosc wiejskim temacie i do tego jeszcze z testosteronem to opowiem krotk zajawke .
wracamy kiedys po spacerze i odchodzimy od danieli w strone domu , ja i moje psy , z gory widze ze moja dwa domy dalsza sasiadka na swoim pastwisku trzymajaca stadko owiec z jednym baranem zaczyna sie oganiac i machac strasznie rekoam i krzyczec, staje i patrze.... widze babcia w rozwiamym plaszczu fartuchy z dluga laga w rekach probuje sie ogonic baranowi !!!!
konsternacja leciec i pomagac kobiecie ? ale kurde co z psami jak ja sie wtrace to moja sfora rozniesie w plyl te owieczki lacznie pewnie z baranem, zreszta juz z zainteresownaiem patrzyly czekajac ino na moje haslo lub na bardziej odwaznego z siebie , wiec polapalam zagonilam do zagrody i patrze a sasiadka cofajac sie i nie tracac kontaktu wzrokowego regularne trafiala barana porzadnie w rozne miejsca ciala a on co odstapil to po chwili dalej sie sadzil.
Mysle sobie lece zamkanc kundle i lece tam do nich powiedzec jej dzieciom czy kto tam jeszcze jest ze babcia ma problemy
ale nim zamknelam swoje to widze ze babinka dwa razy sierczyscie przyladowala baranowi w leb az siad na dupie i wtedy sie odwrocila i spokojnie poszla do siebie
ale ja sama patrzylam na to pelna podziwu dla niej i dla jej opanowania, bylam tez deczko skonsternowana ze ni jak nie pomoglam ale chyba lepsze bylo to co zrobilam niz straty w cudzych owcach.
jakis czas pozniej sama w troche podobnej sytuacji sie znalazlam. jak moj cudny rogacz Macius mnie wzial lopatami od tylu chcac mi dac do zrozumienia ze naleze do jego chmary i powinnam szybko od danej kupki owsa odejsc

wiec na bliskie spotkanie z buhajem nie mam zadnej ochoty

Posted

Byłam sobie ja 4 lata temu nad zalewem w czarnocinie na obserwacji półdzikiego stada koników polskim;) a tereny tamtejsze są wziete do programu europejskiego o zagospodarowaniu terenów zielonych i uzywają żywych kosiarek :lol: Tj tych właśnie koników polskich co to ja je podglądac pojechałam i to bydło szkockie :lol: Bydło jak bydło takie małe trochu ale się okazało jeszcze zanim pojechaliśmy ze cos im do łba strzeliło i się skubane agresywne zrobiło.

Ale do rzeczy :lol:

Któregos pięknego dnia to nasze cudne stado koników gdzies sobie polazło :mad: My byliśmy grupą 5 osób i po chyba 2 godzinach poszukiwan koni w koncu się rozdzieliliśmy w koncu szybciej byśmy je znalezli:)

I Tak sobie szłam z koleaznka idziemy idziemy dróżką... wychodzimy na pastwisko a tak taki wielki stóg siana :lol:

I idziemy do tego stogu a tu nagle z trawki nam się cielaczek taki malusi słodziuchny wyłania :loveu: stanełysmy jak wryte zapatrzone zafascynowe ze to takie cudne i poszłyśmy dalej... a tu drugi cielaczek :loveu: i durne tak sie zaczełyśmy rozglądac wylazłysmy zza tego stogu a tutaj całe stadko się z traw podnosi... no widok niesamowity... Tak niesamowity ze w tej całej radości zapomniałyśmy o buhaju skubanym ehhhhhhhh :mdleje:


Stoimy ahhhh jak cudnie i wogule.... i nagle tylko słyszymy sapanie takie wściekłe... Buhaj nas wypatrzył... i dawaj na nas... a my niewiele mysląc nogi za pas i dawaj uciekaaaaaaaaaaać Ale myśmy uciekały... i tylko przez ramię raz jedna raz druga... pogonil nas wtedy ze 2 km ale raczej nie chciał nam krzywdy zrobić tylko pogonic... wszak na pewno by nas dogonił heheh

W koncu przestał nas gonic my jeszcze kawałek pobiegłysmy wszak już wolniej bo adrenalinka opadła to i kolka zaczeła łapac i jakoś tak dziwnie tchu brakować zaczeło :lol:

ot i cała historia ;)

A wiecie czyja to wina? Mojej Ewci kurcze bo uciekała mająć na sobie czerwoną kurtkę :roflt:

hyhyhy


EDIT

Nooo Magda ja wiem... teraz zarodowych ferm buhajów malutko. Zresztą i tak nasienie ściągamy ze stanów heh

A babcia medal swiata;) ustawiła sobie barana :lol!: To cechy przywódcze :)

Posted

[quote name='wilczy zew']taaa...a w Chinach lepszy węgiel

tak się tym zaaferowałam,że nie napisałam o Twojej przygodzie,dobrze że tylko przegonił ale kondycję poprawiłyście

Takie życie. Zreszta z tego co pamietam to jedna pobrana dawke nasienia od buhaja sę rozcieciza i tworzy się w cholere pojedynczych dawek do unasieniania. w dobie mrozenia w ciekłym azocie... Cud miód i orzeszki heh

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...