Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sandrus
czasem trza podejsc z psem pokazac czy tez jego sie zapytac o co mu chodzi a czasem poprostu uspokoic go stanowczo
albo ignorowac , moze mu rzeczywista sie cos przywidzialo , przysnilo i zbyt realne bylo hihihi
nie boj sie jakby co to napewno chlopak cie obroni on juz sie zrobil meszzczyzna!!!!!
zaufaj mu

Posted

Saththa napisał(a):
..... on zdecydowanie w jeden punkt patrzył...


Sandra.... oglądałaś taki film... "Klątwa"? .... :diabloti:





Dobra, dobra - żart i do tego zupełnie nie na miejscu wiem ;) tak wogóle to całkowicie się podpisuje pod tym co napisała wyżej Tekla :

moze mu rzeczywista sie cos przywidzialo , przysnilo i zbyt realne bylo hihihi
nie boj sie jakby co to napewno chlopak cie obroni on juz sie zrobil meszzczyzna!!!!!



a zdjęcia Czarnego na kanapie - FAN-TA-STY-CZNE !!!!!! :loveu:

Posted

zerduszko- więc co?:)

Magda, oczywiście poszłam z nim obwąchaliśmy ściany zeszliśmy na dół do kuchni pozapalałam światła baaa nawet na parter poleźli... i siku tez poszli...

Sie starałam ;)

Posted

Saththa napisał(a):
zerduszko- więc co?:)

Nic ;) Już różne głupoty słyszałam czemu psy tak ujadają w przestrzeń. Człowiek zawsze musi mieć odpowiedź, a jak nie ma rzeczywistej, to wymyśla :P

Posted

Zerduszko

ja kiedys pisalam o Wacku moim ala szorstkojamniku AUTYSCIE i masz racje u niego najczesciej nie dalo sie w ogole nawet najmniejszych przypuszczen wysnuc dlaczego i na co szczeka i skacze z czterech lap klapiac szczeka
albo stajac przednimi lapami na kamieniu skaczac dupka w parwo i lewo szczekac polgodziny bez wytchnienia

i chyba masz racje nie zawsze trza tlumaczyc czemu one cos robia hihihi

Posted

Zerduszko

wiem ze moze ja nie naleze do calkiem normalnych w tej dziedzinie ja moze nie do konca pojmuje swiat tak jak powinnam ale
ja cale zycie mam zawsze obok siebie takiego choc jednego psa na ktorego moge w 100% liczyc , i chyba mnie to rozbestwilo bo ja jak sie cos dzieje zawsze ide sprawdzic co sie dzieje , obejsc teren , zajrzec wszedzie gdzie mogloby sie cos ktos czaic, no fakt ze jak do takiego jednego a do niego paru szczekaczy czy takich co to sie moga doczepic to ja ..... no ja sie nie boje, a raczej sie boje o kury ,daniele , drewno itp,itd
nie umiem zrozumiec jak mozna siedziec w domu i sie trzachac a teraz to mam jeszcze dwoch dwunoznych meskich straznikow wiec teraz to juz calkeim jestem hojrak

Posted

ja jestem tchórz nad tchórze :lol: jak lata temu byłam sama z babcią na wsi i był mój pierwszy pies z nami - takie średnie kundelosek :loveu: no i on szczekał i szczekał na coś w nocy, patrzyla przez okno i się wydzierał, wiec co? do rana spędziłam czas uroczo trzęsąc portkami pod kołdrą - nie zmrużyłam oka :D a nad ranem jak zaczęło świtać zerknęłam na cóż to ten mój Cziko szczekał - na reklamówkę w żywopłocie :roflt:

Posted

Ja jestem tchórz :lol: A biorąc pod uwagę jakie ja mam psy (jedna zaczepia a potem do pani, druga by się o swoje nogi zabiła na widok własnego cienia ;) ), to wolę nosa nie wystawiać ;) Ostatnio jak wracałam ze spaceru usłyszałam szczekanie psa w głębi lasu, taki żałosne. Pierwsza myśl: przywiązany do drzewa. Już się ściemniało, więc w lesie cima zupełna. Poszłam w tamtą stronę, jak już doszłam do lasu, wysłałam Liz naprzód. Zrobiła kroków parę, nasłuchała iiii ogon pod siebie i dawaj nawiewać. Póki szła za mną było ok, także jak widać ja na moich nie mogę polegać ;) Czasem jak się czegoś wystraszą, to i ja podskoczę :lol:
Takie są efekty mieszkania na blokowisku ;) Jakbym miała mieć dom, to bez piwnicy, strychu i z 10 psów ;)

Posted

Nie no ja obeszłam z Tazzem cały dom włacznie z piwnica i na dwór na siku poszłam z nim;) a nie ze sobą:lol:

Bo ja mogę sie bac ale w momencie jak jestem sama to juz wole iśc zobaczyc ispac a nie sie telepać;)

Posted

Niko, Gustaw, Mefisto, Waclaw masa moich sie darla czy drze bez powodu jesli szczekanie dla szczekania jest bez powodu
ale wiem o czym mowi wilczy, sa jednak rozne szczekania jak szczekaja noca na psa to nie wstaje, jak na zwierza co sie gdzies tam po terenach szweda tez nie ale jak szczekaja na to ze ktos sie dobiera do plotu, ze cos lazi po moim terenie, czy to ze do danieli wkradl sie jakis drapieznik stawia mnie na nogi i zmusza do patrolowania terenu oczywiscie nie sama
ja nawet wiem jak szczekaja i na co psy na wsi i po nich tyz wiem co sie dzieje lub co sie zbliza
ino trza sluchac i nauczyc sie ich gadania

Posted

Tekla64 napisał(a):
Niko, Gustaw, Mefisto, Waclaw masa moich sie darla czy drze bez powodu jesli szczekanie dla szczekania jest bez powodu
ale wiem o czym mowi wilczy, sa jednak rozne szczekania jak szczekaja noca na psa to nie wstaje, jak na zwierza co sie gdzies tam po terenach szweda tez nie ale jak szczekaja na to ze ktos sie dobiera do plotu, ze cos lazi po moim terenie, czy to ze do danieli wkradl sie jakis drapieznik stawia mnie na nogi i zmusza do patrolowania terenu oczywiscie nie sama
ja nawet wiem jak szczekaja i na co psy na wsi i po nich tyz wiem co sie dzieje lub co sie zbliza
ino trza sluchac i nauczyc sie ich gadania


aa to ja też rozróżniam jak moje szczekają - jak Luna szczeka na Julkę, jak Drops szczeka bo mu się przesłyszało, że słyszy głosy, jak idzie ktoś obcy przed domem, jak w nocy na spacerze są za blisko dziki - każde szczekanie jest inne

Posted

malawaszka napisał(a):
aa to ja też rozróżniam jak moje szczekają - jak Luna szczeka na Julkę, jak Drops szczeka bo mu się przesłyszało, że słyszy głosy, jak idzie ktoś obcy przed domem, jak w nocy na spacerze są za blisko dziki - każde szczekanie jest inne


zgadzam się. Tazz szczekał ostrzegawczo. a potem głosił heh

Posted

ooo glosza to na tropie zwierza jak juz nic do nich nie dociera a one w ferworze polowania czy pogoni


i tego baaarrrdzzzooo nie lubie , boje sie bo to mi zle wpamieci gra niestety

Posted

kazdy robi to inaczej i jak kiedys [ nie daj boze ] uslyszysz bedziesz wiedziec
jamniory moje calkiem ladnie glosily ale Nikodem to jest masakra mozna na zawal pasc ze psa juz zamordowali i ino glos zostal

Posted

kiedys ponad 30lat temu jak gadalam ze starymi mysliwymi to twierdzili ze kazda rasa glosi inaczej a jak trafisz na dobry egzemplarz to po gloszeniu wiesz jaka zwierzyne glosil dany pies

ale to jeszcze bylo za czasow kiedy mysliwi chodzili na polowania z psem a nie zostawiali w samochodzie i jesli im sie jamnik zapodzial w norze to zawsze mieli spaerke coby go wydobyc szybko bo pies sie dla nich liczyl jak zloto

Posted

http://i1020.photobucket.com/albums/af326/Saththa/wrzesnien/DSCN1974.jpg

całkiem gustowna narzuta hihihihih

Witamyy siee i Czarnego miziamy ;-)
Moj wielki Zuzol gdy jestem tuz obok nie szczeka wogole cokolwiek by sie nie działo hihihi nie ma takiej potrzeby .
Ale ze nie znosi facetów w kapturach jest w stanie zaatakowac gdy ten sie do nas zbliza odsloniwszy jedynie zębiska w gescie krotkotrwałego ostrzeżenia ;-)

Pozdrowionka ;-)

Posted

Tekla64 napisał(a):
kiedys ponad 30lat temu jak gadalam ze starymi mysliwymi to twierdzili ze kazda rasa glosi inaczej a jak trafisz na dobry egzemplarz to po gloszeniu wiesz jaka zwierzyne glosil dany pies

Też słyszałam o tym. Nie wiem czy moje Sadie głosi, ale ona jak wpadnie na świeży trop, to jakby świnie zarzynali :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...