li1 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 [quote name='Bonsai']Super. :) Ja próbowałam wysłać Ci numer konta do Delph, która prowadzi finanse Cofi, ale miałaś zapchaną skrzynkę. Zaraz spróbuję wysłać Ci ponownie PW, a jak nie to przelej na moje konto, a ja przekażę je dalej. Bardzo, bardzo dziękujemy! :loveu: Edit: nadal masz zapchaną skrzynkę li1 . Pisz prosze na [email protected] Quote
li1 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Bonsai napisał(a):Okej, li1 , poszedł mail. :) A ode mnie poszlo 50 zl dla Cofi. Jak sie przytulanka czuje ? Quote
Bonsai Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Dziękujemy li1 ! Pewnie Delph napisze jutro co u Cofinki. Prawdopodobnie jak zwykle czule opiekuje się chorym Jaggerem. Quote
Akrum Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 i ja zapytuje jak się Cofinek miewa :) Quote
Delph Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Wpłynęło od Li1 50 zł, bardzo dziękuję w imieniu Cofi :loveu: Chyba Cofinka może już się powoli szykować do zabiegu :lol: Jutro jadę z moim psem na zdjęcie szwów, zadzwonię do lecznicy, czy będzie kardiolog, to może od razu zrobiłoby się Cofi ekg. Sunieczka to aniołek po prostu. W sobotę odwiedzili nas dogomaniacy, którzy opiekowali się Cofi podczas jej pobytu w schronisku. Biedna bardzo się wystraszyła, chyba myślała, że zabiorą ją z powrotem do boksu :-( Na szczęście na drugi dzień jakby odżyła, uwierzyła, że już tam nie wróci i na porannym spacerze, w miejscu, które dobrze już zna, po raz pierwszy zapraszała mojego Jaggera do zabawy :loveu: Na razie nieśmiało i tak, jakby się po prostu "zapomniała", ale i tak to wielki postęp. Nie wiem co ten biedny pies przeszedł w swoim życiu, ale ktoś ją naprawdę skrzywdził. Mam nadzieję, że czas uleczy rany i Cofi będzie się cieszyć życiem jak każdy inny pies. W domu jest już super, bawi się, merda ogonem, przytula się całymi dniami i patrzy głęboko w oczy. Jest bardzo delikatną sunią. Zastanawiam się, czy można zgłosić się do TOZ i zapytać, z jakiej interwencji Cofi pochodzi? Nie chodzi mi o dane właścicieli, tylko informację co się stało. To by nam pomogło przy wyprowadzaniu jej na prostą. Znam przybliżoną datę (początek miesiąca i rok) jej przywiezienia do schroniska, może udałoby się coś ustalić? Znacie kogoś z warszawskiego TOZ'u? Quote
Akrum Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 to na pewno by pomogło, przynajmniej wiadomo by było, czy była bita, głodzona... czy przez alkoholików wychowywana... Quote
Delph Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Właśnie wróciliśmy z lecznicy, mam dobrą i złą nowinę. Dobra to taka, że zrobiliśmy Cofince ekg i zakwalifikowała się na zabieg :multi: O dziwo w ogóle się nie stresowała, ten psiak jest zabawny, boi się większości sytuacji, a w lecznicy wręcz zasypia. Serduszko podczas badania biło aż za wolno, zero stresu :roll: Zła nowina to taka, że pani weterynarz uważa, że trzeba Cofi usunąć zmianę z czoła, którą ja uważałam za zwykły "pypeć". W świetle moich ostatnich przeżyć z osobistym psem, gdy takie coś zmieniło się w nowotwór, skłaniam się ku temu, żeby to zrobić przy okazji. Kolejna narkoza w przyszłości może nie być możliwa ze względu na wiek Cofinki... Nie wiem sama, bo kwota będzie wtedy już w ogóle astronomiczna (420 zł, bo usunięcie zmiany to dodatkowe 100 zł). Zapisałam Cofi na zabieg na 5 października, ale można jeszcze myśleć, może w innej lecznicy byłoby taniej (chociaż na zdrowiu psiny nie chcę oszczędzać), albo któraś z Fundacji wzięłaby Cofi pod opiekę i wtedy wynegocjowałaby inną cenę? Nie wiem, nie mam pomysłu... Za ekg zapłaciłam 50 zł, zaraz wstawię do pierwszego postu. Oczyszczono też Cofi gruczoły okołoodbytowe, obmacano ją dokładnie :evil_lol: , ale to liczmy w cenie wizyty mojego psiaka (miał zdejmowane szwy). Aha, zapomniałam dodać, Cofi schudła 1 kg :multi: Pięknieje nam panienka w oczach :cool3: Bonsai, może ten bazarek to dobry pomysł? Ja nadal nie umiem ich robić, nauczyłam się tylko zamawiać tam ogłoszenia dla psiaków w potrzebie :oops: Quote
morisowa Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Odnalazłam wątek Cofinki :) Pierwszy raz zobaczyłam ją ponad 2 lata temu. Poznałyśmy się na początku tego roku. Na pierwszy spacer trzeba ją było łapać i wyciągać na siłę. Ona nigdy nie podchodziła do człowieka, nie dawała się dotykać. Zawsze wycofana, zawsze gdzieś z tyłu. A potem, potem zakochałam się w jej miodowych oczach :iloveyou: A ona pierwszy raz od lat zaufała człowiekowi. Przychodziła na głaski, wtulała się. Kilka razy byłyśmy na spacerze poza schroniskiem, tak się wtedy cieszyła. Cudeńko. Bardzo, bardzo się cieszę, że Delph :Rose: dała jej szansę na normalne życie. Co do zabiegu, tak jak mówiłam przez tel - bardzo polecam Maćka Czajkę z BoliŁapki na Imielinie. Jest bardzo dobrym chirurgiem, kroił nam już sporo psów, w tym schroniskowe staruszki po przejściach (z dogo choćby Harald, Lenon, Karinka a z młodych m.in Marley i Czarnuszek). Mojego własnego psa też. A my mamy u niego zniżkę :cool3: Nie chodzi o to, żeby oszczędzać na psie. Ale jak jest możliwość zrobić taniej a równie dobrze, to czemu nie? Quote
Jolanta08 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Zapisuję sobie wątek suni.Podajcie mi na pw nr konta to wpłacę ale tylko dyszkę,bo w tym miesiącu nie dam już rady więcej:shake: Quote
Bonsai Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Delph, oczywiście zrobię bazarek. Postaram się jak najszybciej, ale w tej chwili jestem nad jeziorem i różnie to bywa z internetem tutaj. Najpóźniej obiecuję bazarek w poniedziałek. Jolanta08 dziękujmy! :loveu: Delph prześle Ci nr konta. Quote
Delph Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Jolanta08:dziękuję, każda pomoc jest ważna i jesteśmy za nią wdzięczni! :loveu: Wysłałam PW z danymi. Bonsai: Super, wielkie dzięki! Morisowa: Jeżeli dasz radę dowiedz się, ile by kosztował zabieg Cofi (łącznie z narkozą i późniejszymi wizytami, bo czasami podają cenę samego zabiegu). Jak wyjdzie taniej, to będziemy myśleć :cool3: Ja się w cenach zupełnie nie orientuję, lecznica, w której byłam z Cofi nie jest chyba jakaś mega droga, tania też nie jest, ale mam do niej zaufanie, operowałam tam kilka psów, które u mnie były i byłam zadowolona (co nie zmienia faktu, że zabieg zawsze wiąże się z ryzykiem). Operuje zawsze specjalista chirurg w asyście anestezjologa, mają nowoczesny sprzęt itd. W innych lecznicach też umieszczałam "ciężkie" przypadki, ale jedna z nich jest naprawdę droga, a druga jest poza Warszawą :lol: Wracając do suni, Cofinka jest najszczęśliwsza, gdy chodzimy na spacery wszyscy razem, ja, mój TZ, Jagger i ona. Wtedy się merda i zapomina o lękach ;) Poza tym z nowinek: zaczęła stróżować w domu :evil_lol: Kluska taka strachliwa i poczciwa, ale czujna i nie przegapi intruzów. Ma piękny niski głos, jak jakiś sporo większy pies :lol: Szczeka jednorazowo i nie nakręca się przy tym, więc nie jest hałaśliwa. Quote
haliza Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Trzymaj się malutka, wszystko będzie dobrze.... Quote
KWL Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Stróżująca Cofi :-) Co to się ujawnia jak zaczyna się psiaka rozpuszczać :-) Także polecam Boliłapkę. Napisałem zapytaniedo Maćka Czajki, czekam na odpowiedź, jak tylko dostanę, przekażę. Quote
Delph Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Ojjj, rozpuszczamy ją do granic możliwości. A co, niech sobie psina dla odmiany poużywa :eviltong: Za chwilę będę jęczeć i szukać szkoleniowców jak to wszytko odkręcić, bo mi Cofi na łeb włazi :diabloti: Quote
Delph Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 Jolanta08 : dotarła wpłata 15zł, serdecznie dziękuję :loveu: Quote
morisowa Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Wczoraj dr Czajka czyścił zęby po-paluchowego Tytusa (staruszek, spory pies), kosztowało to 170 zł. Quote
Delph Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Nie mogliśmy się doczekać i dzwoniliśmy dzisiaj do dr Czajki, nam powiedział 70 zł za badanie krwi (które już było robione, tylko zostało w lecznicy, nie wiem czy trzeba by powtarzać) i 350 zł za zabieg :-( Czyli właściwie cena niewiele niższa... Znaczy, że macie niezłą zniżkę na swoje stado :crazyeye: (nie ma to jak ceny hurtowe :evil_lol:) Dlaczego nic nie pisałaś, jak musiałam operować mojego Jaggera :eviltong: To co robimy? Może poczekam jeszcze z odwoływaniem zabiegu na Wasze ustalenia? Quote
Delph Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Trzymajcie kciuki za Cofinkę, może uda się przeprowadzić zabieg wcześniej dzięki morisowej i KWL:multi: Chyba wykrakałam z tym szkoleniowcem parę postów wcześniej, nie mogę rozgryźć tych Cofinowych lęków... Niby wszystkiego się boi, nawet dzisiaj szczekała i mruczała na TZ'ta Mariolki (taka niepewność), kiedy przyszli nas odwiedzić, ale gdy naprawdę jest powód żeby się przestraszyć (spadło coś z półki, wszyscy się przestraszyli), Cofi nawet nie drgnie... Zaczynam wysnuwać teorię, że ona ma wyuczone zachowanie pod tytułem "jestem uległa, nie bij", ale już w rzeczywistości wcale nie czuje się zalękniona... Rany, co pies, to wyzwanie :roll: Nie mogłyby być wszystkie takie same? :eviltong: Quote
Bonsai Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 I co tam u małej? Robić jeszcze bazarek cegiełkowy? Quote
Delph Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Cofinka już po zabiegu, ufff... ale się stresu najadłam... Wczoraj wieczorem odchodziłam od zmysłów, ale wszystko się udało :multi: Cofi ma piękną fryzurkę "na mnicha" i bielutkie ząbki. Niestety jeden ząbek był do usunięcia, więc jest teraz jeszcze bardziej szczerbata niż była :grins: Na razie Cofinka jest jeszcze smutna, to było dla niej stresujące przeżycie, w nocy popłakiwała cicho i trzeba było ją tulić :lol: Ale apetyt dopisuje, na spacerki dziarsko maszeruje, myślę, że będzie dobrze. Czeka nas jeszcze zdjęcie szwów i mam nadzieję, że to koniec finansowych niespodzianek ;) Na koncie Cofi jest teraz 55 zł , jeżeli coś zostanie po zakończeniu leczenia, to proszę o sugestie co z tym fantem zrobić (chętnie przeznaczę na innego psiaka, mogę też oddać ostatnim wpłacającym, albo zostawić dla Cofi - przedstawię wtedy ewentualne rachunki oczywiście). Dzisiejsze fotki maleńkiej: Quote
Jolanta08 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Ale masz bieluśkie ząbki psinko.Co tam jeden ząbek ważne ,że reszta jeszcze okey i nich ci Cofinko jak najdłużej służą :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.