feliksik Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 test wspaniały - wyciskający łzy z oczu. no i proszę a tu domek siępojawił - kiedy wizyta? Quote
dorota1 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 wiga138 napisał(a):dorota1, Bardzo dziękuję :) Nie ma za co, Tosia mi bardzo leży na sercu, tak bym chciała, by znalazła juz na zawsze cudny domek:loveu: Quote
wiga138 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 ...mało ostatnio śpię... dobrej nocy kochani przyjaciele,....... tych , co świat postawił niestety w niższym rzędzie.. Quote
wiga138 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 wizyta będzie jutro ok 17ej. Napiszę na dogo - jutro wieczorkiem :) Quote
dorota1 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 wiga138 napisał(a):wizyta będzie jutro ok 17ej. Napiszę na dogo - jutro wieczorkiem :) Kciuki mocno zaciśnięte! Quote
dorota1 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 wiga138 napisał(a)::) Beata - fajna babka :) No mówiłam Ci, a raczej pisałam;) Quote
Gosiara Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Kciuki zaciśnięte Wiga zajżyj na wątek Nadziejki(dawnej psinki stajennej):) Quote
azalia Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Mocno kibicuję Tosieńce,niech znajdzie szczęśliwy domek już na zawsze! Quote
wiga138 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Dziewczyny, która dawała ogłoszenie w morusek.pl ? Tam podany jest mój nr tel do ogłoszenia o adopcji jamnika.... coś jest pomieszane Quote
wilczek007 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 sprawdziłam to nie moje ogłoszenie. Tosia trzymam kciuki!!! Quote
wiga138 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 [FONT=Calibri]Sprawa z domkiem wygląda tak.[/FONT] [FONT=Calibri]Domek super, pani super, warunki super ale...[/FONT] [FONT=Calibri]Pani ma 72 lata i jedną nerkę. Czuje sie świetnie ale trzeba to brać pod uwagę. W domu są dwa koty i dwa psy : york ( spokojny ) i szczeniak ( dwa miesiące )[/FONT] [FONT=Calibri]O ile york jest spokojny to mały szczeniaczek nie....nie wiadomo jak Tosia zareaguje na szczeniaczka, który chce się bawić - zaczepia, podgryza.[/FONT] [FONT=Calibri]To jest jednak duza odległość. Zawiozę Tosię i jednocześnie zaryzykuję. [/FONT] [FONT=Calibri]Beata, która była na wizycie powiedziała, że gdyby nie szczeniaczek to miejsce wymarzone. Ale ja jednak myślę o pani, która ma 72 lata. Jej rodzina też jest wspaniała i kochajace zwierzaki ale JA SIĘ Boję ! Tosia już tyle przeszła....[/FONT] Quote
dorota1 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 To rzeczywiście dylemat. Tak sobie jednak myslę, że Tosia trafiła do pana, który wydawał się być okazem zdrowia, nie było żadnych wątpliwości co do jego stanu zdrowia i wieku, a tymczasem wyszło jak wyszło. Wiek nie zawsze wszystko nam mówi. Moja mama też ma 72 lata, a czasem mi się wydaje, że jest zdrowsza i ma więcej energii niż ja. Jeżeli pani ma rodzinę, co kocha zwierzęta, to chyba jedynym problemem będzie ten szczeniaczek? Quote
wilczek007 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 ech no, zawsze coś... Wiek niemały.A ta Pani sama nie mieszka? Bo...tak myslę, ze jak tak faktycznie każdy z nich kocha zwierzaki...To zajął by się w razie co(odpukac!!!)A czy wszyscy w rodzinie chcą Tosię, czy tylko Pani?... Nie wiem jak tam z tym szczeniakiem... Jak ta Pani ma yorka i jeszcze szczeniaka to chyba nie jest tak zle. A z drugiej strony Dorota też ma rację, ludzie w wieku 80 lat bywaja bardzo sprawni. Nie wiem co sądzicie o tym szczeniaku...Najwyżej Tosia zmuszona by była go "podszkolic"... Quote
wilczek007 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 a moze spróbowac...Nikt inny się jednocześnie może znów szybko nie znalezc... Quote
Jolanta08 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Ja mam mieszane uczucia i żadnego pomysłu,Tosia już tyle przeszła... Quote
wilczek007 Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 trudna sytuacja... Szczerze mówiąc Tosia pojechałaby tam na DS tyle km, są tam dwa psiaki i starsza pani, moze być fajnie, a niech tak coś nie wyjdzie...Z drugiej strony wiem, że jest też nasza Asinek z Wa-wy rozmyślająca o DT dla Tosi, strasznie sie o nią zamartwia ( zmożliwoscią DS nawet), też ma dwa psiaki, małe sunie dorosłe. Nie wiem jednak czy sytuacja zyciowa (praca itp) tego by nie utrudniały... A ta sunia pogryziona z Palucha...Też mi jej żal...Tosia zajmuje jej miejsce, a sama tez biedna nie ma gdzie iśc... nikt już nie dzwonił o Tosię? Quote
azalia Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Myślę,że powinno się dać Tosi szansę.Jeśli ta pani wzięła szczeniaczka to napewno miała świadomość,że może żyć kilkanaście lat,a jej już może zabraknąć.Sądzę,że uzgodniła to z rodziną,że się zaopiekują w razie czego,a ze szczeniakiem Tosia sobie poradzi.A jak kolejnej szansy nie będzie?Szkoda tej zmarnować. Quote
wiga138 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Kochani, Rozmawiałam wczoraj z panią b.b. długo. Sama powiedziała, że w trakcie rozmowy z Beatą - zaczęła mieć wątpliwości czy poradzi sobie. Kiedy powiedziałam jej , że w takim razie dalej szukamy Tosi domku, ulżyło jej. Powiedziała, że chyba tak będzie najrozsądniej.... Tak więc kochane....bardzo proszę ODŚWIEŻAJMY ogłoszenia !!!!! Quote
feliksik Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 wrzuciłam małą na Onet - jak się ukaże to dam linka Quote
wiga138 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 feliksik napisał(a):wrzuciłam małą na Onet - jak się ukaże to dam linka Tosia dziękuje bardzo :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.