ANETTTA Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 i mojego królewicza to też tyczy - Dyskretnie zamiast zmywarki oczyści garnki. - I próbuje łapa po łapie, zamieszkać na kanapie. o tak tak bardzo często i do tego wzdycha sapie az sie dobrze nie ułoży bo łapinki mu spadają ..hehhe Robi się bardzo niewielka, i z wdziękiem udaje yorka czy pudelka ...Niepomna, że gabaryty nie te... I zdziwiona, że ciągle słyszy: tylko koncówka DRAGON NIE WOLNO to cału urok bernardynów maslankowe oczęta słyszenie na chcenie ..... i wieczne wymuszanie czegoś ..... Quote
kinga Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Pies ogrodnika. Uwaga: wraz z przyrostem masy następuje wprost proporcjonalny ubytek włosa. Resztki piór, które na Georgii przyjechały z Krakowa... zanikły :-(. Pojawia się włos okrywowy gęsty, ściśle przylegający do ciała - i obracający w perzynę marzenia o Kudłatym Bernardynie Długowłosym :-P Quote
kinga Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Do krwi ostatniej: Lipton Zwycięzca. 5 minut dla prasy. Quote
PaulinaT Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Nie no poezja :o To sprawia wrażenie że całkiem niepostrzeżenie Dogomania się zmienia w wyższą formę istnienia :p A Georgia cudnie grubnie ;-) Quote
Camara Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Kinga, nie martw się. Moje białasy właśnie się wypierzają... zrobię Georgii cweterek na drutach, żeby nie zmarzła w zimie. Będzie jak z Krupówek :loveu: Na życzenie to nawet wybarwię w brązowe plamy... i będzie z Georgii bernardyn długowłosy :eviltong: Quote
ani@ Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Ja by się nie wysilała na robienie sweterka Dżordzinja i tak nie da się wykopać na zewnątrz jak będzie zimno :evil_lol: Quote
ani@ Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 No to chyba rachunek psio-wagowy został wyrównany Pulpeciara ze Szczecina (Koka) wyleguje się w Wieliczce :loveu: Quote
kinga Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 ani@ napisał(a):No to chyba rachunek psio-wagowy został wyrównany Pulpeciara ze Szczecina (Koka) wyleguje się w Wieliczce :loveu: To możemy rozpocząć kolejną rundę :p. ...nie chcesz czasem tymczasa z okolic Koszalina?..... :loveu: Duuuuzy, kudłaty, łaciaty :p. Quote
Camara Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 ani@ - pamiętaj, bądź asertywna!!!! :cool3: Quote
kinga Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Camara napisał(a):ani@ - pamiętaj, bądź asertywna!!!! :cool3: Cicho! :mad: Bernardyn też człowiek :p. Trzeba mu pomagać. Quote
ani@ Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Kinga teraz mam już na oku coś białego po całości ;) Camara o asertywności musisz mi często przypominać :oops: bo ..... bernardyn też człowiek i do tego bardzo fajny wielkopies :loveu: a Kinga jest przemiłą kobietą, której trudno odmówić :evil_lol: Quote
kinga Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 ani@ napisał(a):Kinga teraz mam już na oku coś białego po całości ;) Camara o asertywności musisz mi często przypominać :oops: bo ..... bernardyn też człowiek i do tego bardzo fajny wielkopies :loveu: a Kinga jest przemiłą kobietą, której trudno odmówić :evil_lol: Nie kontaktuj się W OGÓLE z Camarą :diabloti:. ANI W OGÓLE z Elzą :diabloti:. Kontaktuj się ze mną :loveu::loveu::loveu:. O białym po całości wiem, ale mam nadzieję, ze szybko się tego problemu pozbędziesz :p. I - OBIE :multi::multi::multi: - wrócimy do łat :evil_lol:. Quote
zuzlikowa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Małgorzatta napisał(a):Producent zaleca dawkę 0,4/kg. Minimum to 0,2/kg i tyle dostała Zula. Dostałaby więcej surowicy, gdyby takowa była dostępna. Są zarezerwowane jeszcze 2 ampułki na czwartek/piątek. Może być mało. W hurtowni nie ma nic, podobno tej pod nazwą Caninserin, czy jakoś tak już nie produkują, nowa ma być ponoć od 2011 roku. I tak szczęście, że cokolwiek udało się kupić. Najgorsze, że problemem jest BRAK MOŻLIWOŚCI KUPNA LEKARSTWA. Jeśli ktokolwiek z Was slyszał, gdzie można ją jeszcze kupić, proszę o wiadomość. Zula waży 52 kg. Potrzebuje dużo. POPYTAJCIE ZNAJOMYCH,KTÓRZY MOGĄ MIEĆ DOSTĘP DO SUROWICY...POPYTAJCIE WETÓW... NIE ZOSTAWIAJCIE MAŁGORZATTY...Zulka jest molosem, miłym,kochanym i bardzo sympatycznym...moloskiem,który od niedawna ma swój kochany domek i swoich kochanych ludzi...dajmy jej szansę mieć ich baaaaaaaardzo długo!!!Ona już też od życia w poopę dostała...niech teraz ma szansę na samo szczęście...ale bez naszej pomocy i naszej "sieci" pomocowej, Małgorzatta może zostać bezradna...BDT PILNIE POTRZEBUJE POMOCY- SUROWICY DLA SWEGO PSIAKA!!! Pamiętajmy też opsiakach z punktu w Pszczynie... http://www.dogomania.pl/threads/192792-Bora-za-TM...-%28?p=15443219#post15443219 Quote
zuzlikowa Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Z ogromną przyjemnością oglada się fotki parki...ależ one się żrą...pięknie!!! Quote
kinga Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Nikt się nami nie interesuje :shake:. Odeszłyśmy do lamusa. ...no to się przypomnimy. Byłyśmy wczoraj w lecznicy, na ponownym szczepieniu, licząc na zachwyty Ogółu. Zachwyty były :loveu:. Ze zupełnie inaczej wygląda, że tak pięknie porosła sierścią, że już taka odkarmiona :loveu:. Obie pękamy z dumy. Dobra wiadomość Waga pokazuje imponujące 48 kg :multi:. Czyli w 3 tygodnie - 6 kg :multi:. Czyli idziemy w kierunku bernardyna ;). Zła wiadomość: - " Ale niech już na tym pani poprzestanie. Ona jest taka akurat, ma już tkankę tłuszczową wszędzie. Potem będzie jej brzuch wisiał. I siądą stawy." ...robię w myślach szybki przegląd spustoszeń gastronomicznych w moim domu, czynionych regularnie z niesłabnącą energią od miesiąca. Od myszy żywej poczynając - po cholera drogi koci royal zeżarty z dużego wora - w ilościach, które wolałabym nie przeliczać na złotówki :-( ...i mówię błagalnie: - Oszaleliście. Ona się dopiero rozkręca :placz::placz::placz:. Czuję niestety, ze to była ostatnia miła wizyta w mojej lecznicy. Każda następna - to będzie zbieranie batów za "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu" :oops:. Jak przybędę z wielkim grubym psem na dłuuugich nogach i z małą - w porównaniu do brzucha - głowką :diabloti:. I żadne okoliczności łagodzące - ze Georgia ZAMIERZA zostać bernardynem - nie będą brane pod uwagę :shake:. No, a potem było miło :loveu:. Pod lecznicą Georgia obwąchuje się z wyrośniętym rodowodowym goldenem, ktory truchleje ze strachu (Ha! czyli jest wielka :eviltong:), a Pani od goldena zagaduje: - Ale to jest ten bernardyn amerykański? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: - ja myślę, ze śnię :evil_lol:. Zastanawiam się, czy ta przypadkowo spotkana pani czytuje głupi wątek na dogomanii z moimi głupimi kynologicznymi wywodami :diabloti:. Ale Pani głośno myśli dalej: - Nie, to chyba jednak nie jest bernardyn amerykański. To jest ten szwajcarski. Kochane, to była jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu, od kiedy mam tego doga :diabloti:. A potem Pani wyjaśniła: - Bo te amerykańskie to mają takie futro, jak Beethoven. A te szwajcarskie to są takie gładkowłose. :multi::multi::multi: Quote
Malwi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Bo te amerykańskie to mają takie futro, jak Beethoven. A te szwajcarskie to są takie gładkowłose ahahahaha padłam ... po prostu padłam hahahahaha Quote
ani@ Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Ty musisz częściej pisać ! :lol::lol::lol::lol::lol: a tuczeniem się nie przejmuj przy długich nogach Dżordziny długo jeszcze nie będziecie szorować brzuszkiem po asfalcie :evil_lol: Quote
ANETTTA Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:to sie działo !!!! Quote
kinga Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [quote name='ani@'] (...)przy długich nogach Dżordziny :evil_lol: Z tym imieniem to mnie pokarało. Bo można mieć różne głupie rzeczy. Można nosić, hmm, głupie buty. Można mieć głupią fryzurę. Można w końcu głupio się ubrać -ostatecznie dziecko ci powie: - o nie, ty tak na moją wywiadówkę nie pójdziesz. Można też głupio :p nazwać psa. I cała przyjemność jest po twojej stronie - do momentu. Bo JEDNEGO nie przewidziałam :evil_lol:. Ze ludzie będą pytać: - A jak pies ma na imię? Biorę głęboki oddech. Potem głupawo się uśmiecham. Potem chwila milczenia -i wypalam: - Dżordżia. Wtedy oni biorą głeboki oddech. Potem głupawo się uśmiechają. Potem... :evil_lol: Podczas pierwszego pobytu Georgii w lecznicy, wet, który zakładał jej kartę, spytał mnie o imię. Po czym spojrzał na mnie i westchnął cieżko ( a znamy się jak łyse konie). Wolałam nie pytać, czy ma jakieś obiekcje :oops:. Wczoraj szczepił ją inny wet. Podczas, gdy ja namiętnie konwersowałam w poczeklani, opowiadając jej dramatyczną historię z podkrakowskiego gnojowiska, słyszę z gabinetu: - Pani Kingo, a jak ona ma na imię? Na co ja: - Dżor-dżia! Przez G-E-O!! ...słyszę siebie, i myślę, rany boskie :diabloti:. JAK to brzmi...:diabloti: Poczułam się, jak nie przymierzając, pancia z yorkiem w garniturku i pod krawacikiem. pańcia z tipsami i york niemal też z tipsami. I niemal umarłam ze wstydu :oops::oops:. Po czym wet wyszedł z gabinetu i uratował honor mój i Georgii: - A imię to na cześć tej piosenki, którą śpiewał ten ślepy Murzyn? Ha! :loveu::loveu::loveu: Quote
Malwi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 ciotkiii ;) jak że Georgia byla na facebooku - mozna przekleić historyjki ? :D Quote
kinga Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Prawy profil - po Matce Bernardynce: Lewy profil - po Wujku :diabloti: Dogu: "- A mierzcie sobie, mierzcie te moje profile, jak nie macie co robić..." " - Jak erzac - to erzac :angryy:. JAKA kość - TAKI bernardyn :eviltong: ". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.