Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Emilio, na efekty za wcześnie, bo lek dopiero zaczął brac, a karmy jeszcze nie mamy. Już chyba nie kupie więcej w Krakvecie, bo nawet informacji o wysłaniu nie dostałam. Jedna osoba chciała odkupić rozpoczęty RC, ale nie wiem, jak długo Oskar jeszcze bedzie musiał ją jeść, więc nie ma co sprzedawać. Lepsza ona, niz zwykła karma. Niezaczęty worek spróbuję zamienić w przychodni.

Demon od Oskara różni się białymi palcami. Myslałam najpierw, że to Oskar jeszcze w Kielcach, zanim przeczytałam. Tez taki masywny, chociaż Oskar na zdjęciach wychodzi jakoś drobny. W rzeczywistości jest duży.

Erko, z wierzchu błyszczy się, ale głębiej włos jest białawy. jak się go głaszcze pod włos, to zostaje białoperłowy nalot na rękach. Podobno to typowe przy jego schorzeniach. Co kilka dni psikam go szamponem dla koni i wyczesuję. Czasem jeszcze bawełniana szmatką wycieram. Gumowa szczotka nie sprawdza się, więc czeszę go grzebieniem od maltańczyków, który żadnego włoska nie przepuści.
Nie jestem przyzwyczajona do psiej sierści, wolę wyczesać, niż później mieć całe pranie w czarnych włosach. Wystarczy, że z dwóch mopsów się sypie.

Posted

Ślicznie Oskar wygląda na tym zdjęciu. Podobny jest do mojej Saruśki:)
Deklaracja styczniowa już poszła. Szkoda, że bidulek nie może jeść Acany:(

Posted

Dotarł Hill`s, tylko Oskar go nie chce jeść.

Jesli tak dalej pójdzie, to spróbujemy chyba dietę rybną + leki osłaniające wątrobę zamiast diety wątrobowej i najwyżej zrobimy kontrolne badanie krwi p 2 tyg. I tak go cały czas obserwuję. Nie czuje się lepiej, dziś podchodzi i popiskuje. zawsze tak "mówi" jak coś jest nie tak.

Posted

No to problem, jak on nie chce jeść tego Hiils,a. Oszaleć można, Royala nie może , tego nie chce, może jakos sie przekona.
To spróbuj ta rybną, zobaczymy.

Posted

Jaaga napisał(a):


Erko, z wierzchu błyszczy się, ale głębiej włos jest białawy. jak się go głaszcze pod włos, to zostaje białoperłowy nalot na rękach. Podobno to typowe przy jego schorzeniach. Co kilka dni psikam go szamponem dla koni i wyczesuję.



Jaaga - taki nalot jest raczej prawidłowy - to taka osłona włosa - mój onek nie jest chory, nic mu nie dolega a jak się go właśnie głaszcze pod włos to ten nalot zostaje...to tak samo jak specyficzny zapach sierści zmokniętego onka - chyba żaden inny pies tak nie śmierdzi jak zmoczony onek - te typy tak mają;)

Posted

Andziu, jego oglądał dermatolog, wcześniej dwóch innych lekarzy i zmiany skórne typowe przy schorzeniu wątroby. Zapach tez charakterystyczny ponoc przy łojotoku. miałam wczesniej na tymczasie kilka onków, ale żaden nie miał czegoś takiego. Wiadomo, że włos pod spodem moze być zapylony, przybrudzony, ale to jest całkiem inne.

Na dodatek Oskar zaczął się drapać po bokach ciała i pojawił mu się tam biały łupież.

Hill`s nie dość, że mu nie smakuje, to jeszcze ma bardzo maleńkie kuleczki i Oskar nie potrafi ich jeść, bo ma bardzo pościerane już zęby.
Wczoraj dałam mu Acanę rybną i od razu wsunął ze smakiem cała miseczkę. Nie widziałam jeszcze, żeby coś tak chętnie jadł. Może instynkownie wie, co mu pasuje?

Czyli co, mam zamówić mu tą rybna karmę dla alergików? Może kupic mu tabletki na wątrobę Hepatiale i acanę, a po 2-3 tyg. zbadać wątrobę?
Już powoli gubię się w tych karmach, a każda kosztuje.

Posted

Jaaga napisał(a):

Jesli tak dalej pójdzie, to spróbujemy chyba dietę rybną + leki osłaniające wątrobę zamiast diety wątrobowej


Fajny pomysł. Myślę, że gotowana ryba smakowała by Oskarowi. A lekarz na takie karmienie by się zgodził?
A co do zapachu mokrego onkowatego, to jest nie do podrobienia:) Właśnie takie mokre leży koło mnie

Posted

Radek, chodziło mi o Acanę. Gotowana ryba dla takiego olbrzyma to wydatek nie do przejścia.

Spróbujemy takiego karmienia + leki wątrobowe i powtórzymy badania. Jesli byłyby gorsze wyniki, to wrócimy na dietę wątrobową. Oskar Hill`a nie chce tknąć. Acanę wsuwa z niesamowitym zapałem.
Nie wiem, czy to sprawa sterydu, czy już lepiej czuje się bez kurczaka, ale wczoraj ciągle wychodził z domu i biegał. Już nie piszczy.

Posted

Oj wiem coś o wydatkach na rybę. Na początku jak Saruśka dotarła do nas to nie bardzo chciała jeść i miała gotowaną rybę. Koszty, ojej, na szczęście szybko zobaczyła, że są inne smaczne rzeczy, a teraz wcina rybną Acanę aż miło:)

Posted

Radek napisał(a):
Oj wiem coś o wydatkach na rybę. Na początku jak Saruśka dotarła do nas to nie bardzo chciała jeść i miała gotowaną rybę. Koszty, ojej, na szczęście szybko zobaczyła, że są inne smaczne rzeczy, a teraz wcina rybną Acanę aż miło:)



Właśnie Oskar ma podobnie. Ta Acana bardzo mu smakuje. Zresztą wszystkie moje psy jedza ją chętniej, niż kurczakową.

Posted

Jaaga napisał(a):
Spróbujemy takiego karmienia + leki wątrobowe i powtórzymy badania. Jesli byłyby gorsze wyniki, to wrócimy na dietę wątrobową. Oskar Hill`a nie chce tknąć. Acanę wsuwa z niesamowitym zapałem.
Nie wiem, czy to sprawa sterydu, czy już lepiej czuje się bez kurczaka, ale wczoraj ciągle wychodził z domu i biegał. Już nie piszczy.


Jaaga mozesz tez sprobowac mieszac Acane z Hill'a, np. 2/3 Acany i 1/3 Hill'a.
Mam nadzieje, ze uda sie go tak oszukac.:evil_lol:

Posted

chyba nie bardzo będę eksperymentować, bo wtedy nie będę wiedziała, po czym jest lepiej, a po czym nie. Przy alergii to bardzo ważne, żeby karmic jednym rodzajem, nawet dodatki trzeba wprowadzać pojedynczo. Na pewno nie da się oszukac zresztą, bo hill`s jest bardzo drobny i z trudem go zjada.

Ma do nas przyjechać sponiewierana Mika z Kielc. Jej po latach na łańcuchu pewnie przyda się dieta wątrobowa. Worki mam na strychu, więc spokojnie czekają na jakiegos wątrobowca, jesli Oskarowi Acana przypasuje i nie bedzie musiał wrócić do diety.
Wczoraj nasypałam mu pełną michę wieczorem, myślałam że bedzie miał na dziś, ale w nocy zjadł całą. Nadrabia ostatnie dni, kiedy musiał jest sam RC i Hills`a.

Ogólnie czuje się dobrze, nawet na spacerach, jak widzi bawiące się psy, to galopuje w ich stronę, żeby tez się bawić. Dzis padało, to wyszedł załatwić się i po dwóch minutach był z powrotem w domu.

Posted

Na bazarku kupiłam szczotkę, która okazała się przeznaczona dla m.in. onków i Minię objawiło, że przecież Oskar to owczarek. Od tego czasu Oskar ma codzienne czesanie. Na razie znosi to cierpliwie, ale zobaczymy jak długo.

Oskar lezy plackiem i tak przebiega pielegnacja


a potem miętolenie



i to wszystko razy dwa.

Posted

Jemu w to graj. Może tak leżeć i dać się miętolić czy czesać. Robi się coraz bardziej leniwy. Teraz zjadł kolację i nawet na spacer nie chciał wyjść. Lezy wywalony przy piecu.

Szczeniaki po nim skaczą, dzieci się na niego gramolą, a on zachowuje stoicki spokój. szczególnie wieczorami jest czas na wspólne zabawy. Przed spaniem koniecznie trzeba wyściskać Oskara.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...