figa33 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 na pewno , jak zobaczył ,że wraca do domu to poczuł się pewniej , u siebie:lol: i ząbki nie bolą :lol: Quote
Becia66 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Teraz na kanapie, a jeszcze niedawno tak.... Quote
Maldinka Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Witam po dłuższej nieobecności!! U Łatusia nic nowego. Trochę sobie podróżuje. Po wizycie w Porąbce, był w Strzelcach Opolskich u mojej siostry. Zostawiliśmy go tam na noc, a sami pojechaliśmy na parapetówkę do Gliwice. Jak wróciliśmy na drugi dzień to nawet się nie cieszył:mad: Podobno też nie tęsknił :placz: Siusia sobie chłopak dalej w najlepsze a ostatnio to skombinowali sobie wszyscy(on i moje 3 koty) pchły. Teraz znowu dzieje mu się coś z oczkiem. Strasznie mu łzawi, a Bambi(mój kocur) ma chyba jakieś uczulenie na pchły :angryy: I teraz Moja prośba do Florentynki. Mogłabyś nam podać namiary na waszego lekarza?? Ten do którego chodzimy w Krk jakoś nas nie urzekł a do naszego nie mamy się jak wybrać(samochód nam padł, a podróż busem z psem i 3 kotami odpada!!!) Może moglibyśmy się na Ciebie powołać i wtedy dostalibyśmy jakiś rabat??(u naszego weta w Sączu tak jest) Podejrzewam, że będziemy jego częstymi pacjentami, bo tej naszej łamadze co chwile coś dolega(już wydaliśmy na niego ponad 500zł) no i jeszcze mamy koty :razz: Quote
Maldinka Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Na Terusiowym allegro na pierwszym zdjęciu widać w tle takiego pieska. Wydaje się bardzo śliczny!!!! Pewnie domki się zabijały o to małe cudeńko:evil_lol: A tak poważnie to cały czas trzymam kciuki za Terusia i również nie potrafię tego pojąc, że nikt go nie chce :lookarou: Sprawa z kurami też jest dla nas nie do pojęcia. Nasz Lobuś jak przyjeżdżał na wieś to latał z kurami w pysku aż miło. Szczególnie pasowały mu liliputki, bo mieściły się w pyszczek(na szczęście żadnej nie zadusił) Najbardziej cieszyło go jak cała rodzina goniła go z krzykiem, a on zadowolony uciekał z tą kurą. Nie muszę wspominać, że przy jego lisiej urodzie te biedne kury na sam jego widok dostawały zawału :diabloti: Nie pomagało ogrodzenie po którym przechodził jak kotek!!! Pisze to dlatego, bo jak Teruś ma trafić do jakiegoś domku to najlepiej takiego, który go pokocha ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Tak jak, nie chwaląc się trafił Łatuś. Kochamy go strasznie i po mimo tego, że należy do trudnych przypadków nie wyobrażamy sobie już bez niego naszego małego mieszkanka :loveu: Quote
Florentynka Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Maldinko, właśnie jakoś tak myślałam O Was i o Łatku. Nasz weterynarz przyjmuje w Bolechowicach ( koło Zabierzowa) - nie wiem czy to Wam odpowiada, jeśli macie problemy z samochodem. Jeździ tu jakiś "normalny" autobus z miasta, w każdym razie. Jakby co to gabinet jest na ul. Zielonej, a pani weterynarz nazywa się Ola Ornacka. Jeśli będziecie chcieli z nich skorzystać to zadzwoń do mnie (506 21 89 81), wytłumaczę Ci dokładnie gdzie to jest. Ja jestem z nich zadowolona, mają dobre podejście do zwierząt. I naprawdę nie zdzierają - ostatnio byłam w szoku, bo za kastrację psa zapłaciłam 65 zł - byłam pewna, że nie dosłyszałam 100, które powinno być na początku, ale nie! Jeśli to jest dla Was za daleko, to zaraz odpytam moją przyjaciółkę gdzie jest jej weterynarz - też bardzo sobie chwali, może będzie Wam bliżej. Quote
majuska Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 mamy przechlapane..Maldinka wyczytała, że wieziemy Emilkę do nowego domu pod Kraków i chce nam w drodze powrotnej wrzucić do kontenerka Łatka.....po prostu mają gościa dość:roll: Quote
majuska Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Nie , no poważnie, nie dają już rady z dziadem...dziś podobno im ukradł parówke ze stołu:shake:...Madzia mówiła chyba poważnie...no ja się nie dziwię:evil_lol::evil_lol: Quote
Florentynka Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 A, skoro ukradł parówkę to ja się nie dziwię... Ale nic się nie martwcie, znając Maldinkę nie wypuści dziada bez zapasu pieluch i jedzonka z najwyższej półki. Quote
majuska Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 trzeci miesiąc mija, żarty sie skonczyły......a i z tego co wiem to jeszcze dołączaja do zestawu zwrotnego gustowne granatowe ubranko przeciwchłodowe :) grzech by był go nie zabrać z tym ubrankiem nie :) Quote
Dzika_Figa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Nie wspominała o jakimś kocie gratis jeszcze przypadkiem? Quote
Becia66 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Florentynka napisał(a):Majuska, jaja se robisz? a se robi głupia majuska i nas denerwuje. Quote
majuska Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 jaja nie jaja...a jak nam go wsadzą Beciu z powrotem to co zrobimy??:evil_lol::evil_lol: Maldinka mówiła, że on taki delikatny, łapki mu marzną, do góry podnosi....trza będzie jakiś tymczas mu wykołować, bo przecież do przytuliska nie damy dziada:diabloti: Quote
Florentynka Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Gdzie do przytuliska! Kubrak mu ukradną, pieluchę ściągną... A wykładzina obsikana to też z nim pojedzie? Quote
majuska Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Nooo, taki Wojtus na przykład...od razu kubrak by zabrał:) Quote
figa33 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 a ja tak na poważnie może mu Propalin podać tak na próbę ? lek nie jest obojętny ,a wręcz silnie działający , działa ośrodkowo do leczenie nietrzymania zwieracza cewki u suk ( po sterylkach ) no i nie raczej nie w behawioralnych dolegliwościach ale u Łatka to już tyle trwa... mimo wszystkich za i przeciw może spróbować tylko czy Łatek popuszcza czy tak leje po prostu ? jak by tak wet się wypowiedział Quote
Maldinka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='Florentynka']Maldinko, właśnie jakoś tak myślałam O Was i o Łatku. Nasz weterynarz przyjmuje w Bolechowicach ( koło Zabierzowa) - nie wiem czy to Wam odpowiada, jeśli macie problemy z samochodem. Jeździ tu jakiś "normalny" autobus z miasta, w każdym razie. Jakby co to gabinet jest na ul. Zielonej, a pani weterynarz nazywa się Ola Ornacka. Jeśli będziecie chcieli z nich skorzystać to zadzwoń do mnie (506 21 89 81), wytłumaczę Ci dokładnie gdzie to jest. Ja jestem z nich zadowolona, mają dobre podejście do zwierząt. I naprawdę nie zdzierają - ostatnio byłam w szoku, bo za kastrację psa zapłaciłam 65 zł - byłam pewna, że nie dosłyszałam 100, które powinno być na początku, ale nie! Jeśli to jest dla Was za daleko, to zaraz odpytam moją przyjaciółkę gdzie jest jej weterynarz - też bardzo sobie chwali, może będzie Wam bliżej.[/QUOTE] Florentynko dziękujemy za namiary!! Jak tylko będziemy mobilni i zajdzie potrzeba skorzystamy z usług waszego lekarza :smile: na szczęście z oczkiem nic się nie stało. Balbinka go zadrapała, jak go uderzyła. Jesteśmy na punkcie Łatka przewrażliwieni, nie dość, że dziada stara to jeszcze taka straszna sierota:shake: Z Bambim byliśmy na białoprądnickiej i okazało się, że ma zespół eozynofilowy:nerwy: [B][URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=73684&start=60&sid=ac2a84f693049d707a1e5190a1c922ca"] [/URL][/B] Quote
Maldinka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Łatek obsikana dziada wraca do Boguchwały, bo przechodzi samego siebie!!!!!!!!! :angryy:Dzisiaj wlazł do swojego łóżeczka(nigdy sam nie wchodzi) i nasikał. w ogóle to jest rozpuszczony jak dziadowski bicz(dobrze, ze nie wzieliśmy pit bula bo by nas chyba zjadł):diabloti: W pakiecie są trzy kotki-wszystkie buraski, gustowny kubraczek dla psa, obsiusiana beżowo-żółta wykładzina, szałowy gumolit i śliczne buciki, bo piesek bardzo wrażliwy na zimno jest!!! Całe stadko do adopcji nadaje się osobno, bo się nie cierpią!! :mad: jeszcze dodam 10kg eukanuby dla staruchów i ok 10kg royala dla kotów kastrowanych i otyłych i zmieniam nr i znikam z dogomani, w razie jakiś zwrotów, bo to naprawdę są 4 rozpieszczone potwory:oops: Quote
Maldinka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 a tak już na poważnie to wracamy z naszym spem do punktu wyjścia!!! Znowu dużo pije i sika i chyba wcale nas nie lubi :(, chyba robi wszystko żeby wylecieć, ale mu się nie uda!!!!!!!!! a w weekend zapraszamy na wizytę po adopcyjną, żebyście zobaczyły Dziade w akcji :eviltong: Quote
figa33 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 jak to stadko się nie lubi.. przecież Dziadzio lubił kotki:placz: Łatek , łobuzie , najlepsza buda w Boguchwale zajęta przez Wojtusia ,Ty sie zastanów:cool3: Quote
Florentynka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Maldinko - serdecznie dziękuję za dostarczenie porcji zdrowej rozrywki. Obśmiałam się jak norka. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że te baby co Ci wcisnęły Łatka, to mi wcisnęły Łucję - i nie chcą za cholerę przyjąć zwrotu ( pod różnymi pretekstami, teraz mówią że przeterminowana). I niby masz w umowie adopcyjnej napisane, że jakby co to masz im oddać, ale za bardzo nie licz na tą możliwość. A kotów to na pewno nie wezmą... Za to wykładzinę, pieluchy, buty i kubrak to pewnie chętnie, a karmę w szczególności. A jak się okaże że jednak wezmą,to ja się obrażę, bo co to jest za nierówne traktowanie, że ja nie mogę odesłać parówy , a Ty możesz dziada upchnąć z powrotem? Ja się nie zgadzam! Quote
majuska Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Ciotki, jesteśmy umówione z babeczkami od Emi na niedzielę:roll: najprawdopodobniej będziemy więc jechać tam i z powrotem.....niestety ale po Łatka przyjedziemy kiedy indziej:eviltong: Quote
Maldinka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Nie, nie, nie!!!!! :mad:Proszę przyjechać po Łatusia!! Zresztą do Wieliczki nie jest tak daleko, sami Dziade dowieziemy :diabloti: A tak poważnie to szkoda, że nie dacie rady wpaść nawet na chwilkę :shake: Zobaczyłybyście Łatosława jak cudnie zalewa nasze mieszkanko :eviltong: Quote
Maldinka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='figa33']jak to stadko się nie lubi.. przecież Dziadzio lubił kotki:placz: Łatek , łobuzie , najlepsza buda w Boguchwale zajęta przez Wojtusia ,Ty sie zastanów:cool3:[/QUOTE] Łatuś nie lubi nikogo, albo wszyscy mu są obojętni. Chłopak żyje w swoim świecie. :) Moje trzy kociaki się nie lubią i Łatka też nie lubią, więc na 37metrach mam wesoło. Szczególnie przy jedzeniu, jak się pod moimi nogami zjawiają wszyscy Quote
Maldinka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Florentynko nie wiem co nas podkusiło, jak tyle psiaków jest w Krakowie do adopcji. Nam się zachciało z okolic Rzeszowa i nawet oddać się nie da i daleko, żeby odesłać;) pozostaje się nam cieszyć z tego co mamy :multi: Moja dziada to się zgubić nawet nie chce. Zresztą on na osiedlu to jest gwiazda, wszyscy go znają i na pewno by nam odnieśli :cool3: Dzisiaj nasikał tylko 2 razy, znając jego możliwości to jeszcze nadrobi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.