Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 470
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Witam po dłuższej nieobecności!! U Łatusia nic nowego. Trochę sobie podróżuje. Po wizycie w Porąbce, był w Strzelcach Opolskich u mojej siostry. Zostawiliśmy go tam na noc, a sami pojechaliśmy na parapetówkę do Gliwice. Jak wróciliśmy na drugi dzień to nawet się nie cieszył:mad: Podobno też nie tęsknił :placz:
Siusia sobie chłopak dalej w najlepsze a ostatnio to skombinowali sobie wszyscy(on i moje 3 koty) pchły.
Teraz znowu dzieje mu się coś z oczkiem. Strasznie mu łzawi, a Bambi(mój kocur) ma chyba jakieś uczulenie na pchły :angryy:
I teraz Moja prośba do Florentynki. Mogłabyś nam podać namiary na waszego lekarza??
Ten do którego chodzimy w Krk jakoś nas nie urzekł a do naszego nie mamy się jak wybrać(samochód nam padł, a podróż busem z psem i 3 kotami odpada!!!)
Może moglibyśmy się na Ciebie powołać i wtedy dostalibyśmy jakiś rabat??(u naszego weta w Sączu tak jest)
Podejrzewam, że będziemy jego częstymi pacjentami, bo tej naszej łamadze co chwile coś dolega(już wydaliśmy na niego ponad 500zł) no i jeszcze mamy koty :razz:

Posted

Na Terusiowym allegro na pierwszym zdjęciu widać w tle takiego pieska. Wydaje się bardzo śliczny!!!! Pewnie domki się zabijały o to małe cudeńko:evil_lol:
A tak poważnie to cały czas trzymam kciuki za Terusia i również nie potrafię tego pojąc, że nikt go nie chce :lookarou:
Sprawa z kurami też jest dla nas nie do pojęcia. Nasz Lobuś jak przyjeżdżał na wieś to latał z kurami w pysku aż miło. Szczególnie pasowały mu liliputki, bo mieściły się w pyszczek(na szczęście żadnej nie zadusił) Najbardziej cieszyło go jak cała rodzina goniła go z krzykiem, a on zadowolony uciekał z tą kurą. Nie muszę wspominać, że przy jego lisiej urodzie te biedne kury na sam jego widok dostawały zawału :diabloti:
Nie pomagało ogrodzenie po którym przechodził jak kotek!!!
Pisze to dlatego, bo jak Teruś ma trafić do jakiegoś domku to najlepiej takiego, który go pokocha ze wszystkimi jego wadami i zaletami.
Tak jak, nie chwaląc się trafił Łatuś. Kochamy go strasznie i po mimo tego, że należy do trudnych przypadków nie wyobrażamy sobie już bez niego naszego małego mieszkanka :loveu:

Posted

Maldinko, właśnie jakoś tak myślałam O Was i o Łatku.
Nasz weterynarz przyjmuje w Bolechowicach ( koło Zabierzowa) - nie wiem czy to Wam odpowiada, jeśli macie problemy z samochodem. Jeździ tu jakiś "normalny" autobus z miasta, w każdym razie. Jakby co to gabinet jest na ul. Zielonej, a pani weterynarz nazywa się Ola Ornacka. Jeśli będziecie chcieli z nich skorzystać to zadzwoń do mnie (506 21 89 81), wytłumaczę Ci dokładnie gdzie to jest.
Ja jestem z nich zadowolona, mają dobre podejście do zwierząt. I naprawdę nie zdzierają - ostatnio byłam w szoku, bo za kastrację psa zapłaciłam 65 zł - byłam pewna, że nie dosłyszałam 100, które powinno być na początku, ale nie!
Jeśli to jest dla Was za daleko, to zaraz odpytam moją przyjaciółkę gdzie jest jej weterynarz - też bardzo sobie chwali, może będzie Wam bliżej.

  • 2 weeks later...
Posted

mamy przechlapane..Maldinka wyczytała, że wieziemy Emilkę do nowego domu pod Kraków i chce nam w drodze powrotnej wrzucić do kontenerka Łatka.....po prostu mają gościa dość:roll:

Posted

Nie , no poważnie, nie dają już rady z dziadem...dziś podobno im ukradł parówke ze stołu:shake:...Madzia mówiła chyba poważnie...no ja się nie dziwię:evil_lol::evil_lol:

Posted

trzeci miesiąc mija, żarty sie skonczyły......a i z tego co wiem to jeszcze dołączaja do zestawu zwrotnego gustowne granatowe ubranko przeciwchłodowe :) grzech by był go nie zabrać z tym ubrankiem nie :)

Posted

jaja nie jaja...a jak nam go wsadzą Beciu z powrotem to co zrobimy??:evil_lol::evil_lol:
Maldinka mówiła, że on taki delikatny, łapki mu marzną, do góry podnosi....trza będzie jakiś tymczas mu wykołować, bo przecież do przytuliska nie damy dziada:diabloti:

Posted

a ja tak na poważnie
może mu Propalin podać tak na próbę ?
lek nie jest obojętny ,a wręcz silnie działający , działa ośrodkowo
do leczenie nietrzymania zwieracza cewki u suk ( po sterylkach )
no i nie raczej nie w behawioralnych dolegliwościach
ale u Łatka to już tyle trwa...
mimo wszystkich za i przeciw może spróbować
tylko czy Łatek popuszcza czy tak leje po prostu ?
jak by tak wet się wypowiedział

Posted

[quote name='Florentynka']Maldinko, właśnie jakoś tak myślałam O Was i o Łatku.
Nasz weterynarz przyjmuje w Bolechowicach ( koło Zabierzowa) - nie wiem czy to Wam odpowiada, jeśli macie problemy z samochodem. Jeździ tu jakiś "normalny" autobus z miasta, w każdym razie. Jakby co to gabinet jest na ul. Zielonej, a pani weterynarz nazywa się Ola Ornacka. Jeśli będziecie chcieli z nich skorzystać to zadzwoń do mnie (506 21 89 81), wytłumaczę Ci dokładnie gdzie to jest.
Ja jestem z nich zadowolona, mają dobre podejście do zwierząt. I naprawdę nie zdzierają - ostatnio byłam w szoku, bo za kastrację psa zapłaciłam 65 zł - byłam pewna, że nie dosłyszałam 100, które powinno być na początku, ale nie!
Jeśli to jest dla Was za daleko, to zaraz odpytam moją przyjaciółkę gdzie jest jej weterynarz - też bardzo sobie chwali, może będzie Wam bliżej.[/QUOTE]

Florentynko dziękujemy za namiary!! Jak tylko będziemy mobilni i zajdzie potrzeba skorzystamy z usług waszego lekarza :smile: na szczęście z oczkiem nic się nie stało. Balbinka go zadrapała, jak go uderzyła. Jesteśmy na punkcie Łatka przewrażliwieni, nie dość, że dziada stara to jeszcze taka straszna sierota:shake: Z Bambim byliśmy na białoprądnickiej i okazało się, że ma zespół eozynofilowy:nerwy:
[B][URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=73684&start=60&sid=ac2a84f693049d707a1e5190a1c922ca"]
[/URL][/B]

Posted

Łatek obsikana dziada wraca do Boguchwały, bo przechodzi samego siebie!!!!!!!!! :angryy:Dzisiaj wlazł do swojego łóżeczka(nigdy sam nie wchodzi) i nasikał. w ogóle to jest rozpuszczony jak dziadowski bicz(dobrze, ze nie wzieliśmy pit bula bo by nas chyba zjadł):diabloti: W pakiecie są trzy kotki-wszystkie buraski, gustowny kubraczek dla psa, obsiusiana beżowo-żółta wykładzina, szałowy gumolit i śliczne buciki, bo piesek bardzo wrażliwy na zimno jest!!! Całe stadko do adopcji nadaje się osobno, bo się nie cierpią!! :mad: jeszcze dodam 10kg eukanuby dla staruchów i ok 10kg royala dla kotów kastrowanych i otyłych i zmieniam nr i znikam z dogomani, w razie jakiś zwrotów, bo to naprawdę są 4 rozpieszczone potwory:oops:

Posted

a tak już na poważnie to wracamy z naszym spem do punktu wyjścia!!! Znowu dużo pije i sika i chyba wcale nas nie lubi :(, chyba robi wszystko żeby wylecieć, ale mu się nie uda!!!!!!!!! a w weekend zapraszamy na wizytę po adopcyjną, żebyście zobaczyły Dziade w akcji :eviltong:

Posted

jak to stadko się nie lubi..
przecież Dziadzio lubił kotki:placz:
Łatek , łobuzie , najlepsza buda w Boguchwale zajęta przez Wojtusia ,Ty sie zastanów:cool3:

Posted

Maldinko - serdecznie dziękuję za dostarczenie porcji zdrowej rozrywki. Obśmiałam się jak norka.
Chciałam Ci tylko powiedzieć, że te baby co Ci wcisnęły Łatka, to mi wcisnęły Łucję - i nie chcą za cholerę przyjąć zwrotu ( pod różnymi pretekstami, teraz mówią że przeterminowana). I niby masz w umowie adopcyjnej napisane, że jakby co to masz im oddać, ale za bardzo nie licz na tą możliwość.
A kotów to na pewno nie wezmą... Za to wykładzinę, pieluchy, buty i kubrak to pewnie chętnie, a karmę w szczególności.

A jak się okaże że jednak wezmą,to ja się obrażę, bo co to jest za nierówne traktowanie, że ja nie mogę odesłać parówy , a Ty możesz dziada upchnąć z powrotem?
Ja się nie zgadzam!

Posted

Ciotki, jesteśmy umówione z babeczkami od Emi na niedzielę:roll: najprawdopodobniej będziemy więc jechać tam i z powrotem.....niestety ale po Łatka przyjedziemy kiedy indziej:eviltong:

Posted

Nie, nie, nie!!!!! :mad:Proszę przyjechać po Łatusia!! Zresztą do Wieliczki nie jest tak daleko, sami Dziade dowieziemy :diabloti: A tak poważnie to szkoda, że nie dacie rady wpaść nawet na chwilkę :shake: Zobaczyłybyście Łatosława jak cudnie zalewa nasze mieszkanko :eviltong:

Posted

[quote name='figa33']jak to stadko się nie lubi..
przecież Dziadzio lubił kotki:placz:
Łatek , łobuzie , najlepsza buda w Boguchwale zajęta przez Wojtusia ,Ty sie zastanów:cool3:[/QUOTE]

Łatuś nie lubi nikogo, albo wszyscy mu są obojętni. Chłopak żyje w swoim świecie. :) Moje trzy kociaki się nie lubią i Łatka też nie lubią, więc na 37metrach mam wesoło. Szczególnie przy jedzeniu, jak się pod moimi nogami zjawiają wszyscy

Posted

Florentynko nie wiem co nas podkusiło, jak tyle psiaków jest w Krakowie do adopcji. Nam się zachciało z okolic Rzeszowa i nawet oddać się nie da i daleko, żeby odesłać;)
pozostaje się nam cieszyć z tego co mamy :multi: Moja dziada to się zgubić nawet nie chce. Zresztą on na osiedlu to jest gwiazda, wszyscy go znają i na pewno by nam odnieśli :cool3:
Dzisiaj nasikał tylko 2 razy, znając jego możliwości to jeszcze nadrobi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...