Becia66 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 faktycznie cudo, kudłate takie. Mogłabyś go wyczesać bo wygląda jak zmokła kura....:diabloti: Quote
Maldinka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Becia66 napisał(a):o jakie cudne zdjęcia.....:loveu: Łatuś się gości faktycznie i widać jaki szczęśliwy...:loveu: Mam nadzieję tylko że nie ''ugościł '' siuśkami świątecznego domku....:cool3: Łatuś oczywiście, że zasiusiał domek!!!:mad: Nawet sie kupal trafił!!! Już nie mamy do dziady siły-taki jego urok :eviltong: Przecież pilnujmy jak możemy, jak tylko zaczyna się kręcić to wywalamy go na dwór, a i tak sie zdarzy siusiu w domku!!! Już nie chce tak marudzić na mojego pieska, wiec jak przestanie sikać to o tym poinformuje, jak nie tzn, że leje w domu w najlepsze :angryy: Oprócz siusiania w domu, to jeszcze terroryzuje Lobusia. Chodzi za nim i warczy. Lobek wykazuje sie anielską cierpliwością, bo stara sie go ignorować, ale niekiedy nie wytrzymuje i jest awantura. Do awanturującego Łatusia dodajmy 11kotów to święta wyszły wesołe :eviltong: Quote
Maldinka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 [quote name='Becia66']faktycznie cudo, kudłate takie. Mogłabyś go wyczesać bo wygląda jak zmokła kura....:diabloti: No właśnie on już jest wyczesany, wykąpany i ma poobcinane kołtunki Miałyśmy mu szukać domku przez dogomanie, ale siostra go przygarnęła jako braciszka dla swoich 3 dziewczynek Dziewczynki mojej siostry Na górze Tosia, w środku Mizi i na dole Kleo Quote
Maldinka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Oni tak ładnie tylko wyglądają jak śpią!! Jak wstaną to Łatuś chodzi za Lobusiem i burczy Quote
majuska Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Ale boskie foty:loveu: Łatek to normalnie do raju trafił :) Kocury przecudowne:loveu: A Lobuś wygląda na bardzo spokojnego psiaka, nie na takiego jak go Maldinko opisywalaś:evil_lol::evil_lol: Nie mów, że Łatek tak spał z głową w misce??:lol::lol: Quote
figa33 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 koty boskie !! i jak zgodnie poukładały się na półeczkach Lobuś przypomina mi mojego rudego Rudolfa Valentino:gent: a Łatuś to ma klawe życia :loveu: Quote
Maldinka Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 [quote name='majuska']Ale boskie foty:loveu: Łatek to normalnie do raju trafił :) Kocury przecudowne:loveu: A Lobuś wygląda na bardzo spokojnego psiaka, nie na takiego jak go Maldinko opisywalaś:evil_lol::evil_lol: Nie mów, że Łatek tak spał z głową w misce??:lol::lol: Łobuś raz wygląda tak(słodka misia) a niekiedy wygląda tak (jak pilnuje zakupów): Quote
Maldinka Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 to jest Łatek(a raczej był). Chyba właśnie ta biała dziadyga mnie ujęła na allegro, bo trochę go przypomina. Przybłąkał sie do rodziców dziki ze złamaną łapka. Gonili go 2dni. Potem operacja i socjalizacja. Kilka miesięcy siedział w klatce i sie darł. Do końca tak śmiesznie kuśtykał, ale był prze kochany:loveu: Taki nasz pupi. Miał jakieś wewnetrzne obrażenia i po ponad roku mieszkania u nas zmarł :-( Quote
Maldinka Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 figa33 napisał(a):koty boskie !! i jak zgodnie poukładały się na półeczkach Lobuś przypomina mi mojego rudego Rudolfa Valentino:gent: a Łatuś to ma klawe życia :loveu: Łatuś to może i ma klawe życie, ale my z nim nie bardzo:mad: Dzisiaj zsiurał sie na kanapę Jutro wstawię fotki Łatka jak łazi po śniegu w kubraczku :eviltong: :cool3: Moja siostra dziękuje za wykomplementowanie jej kocików :multi: Quote
Becia66 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Maldinka napisał(a)::mad: Dzisiaj zsiurał sie na kanapę Naprawdę wstyd mi za Łatka. Ciekawe to, że nie załatwiał się w boksie tylko wychodził na zewnątrz i miał takie jedno miejsce do sikania na kant blachy co dziurę w płocie łatała i śmiałyśmy sie kiedyś że jak wiatr powieje to mu jajka urwie... Maldinko może se blachę postawisz przy ścianie to przynajmniej nie będzie ci po kanapie lał...:diabloti: Quote
figa33 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 czyli poprzedni Łatuś to był kotek ? i chorutki taki ... a obecny Łatuś to naprawdę , doigra się kiedyś ... ale jak patrzę na Wasze zdjęcie pod choinką i jak się uśmiechacie do Łatusia :multi:,to jestem spokojna o los tego zasikanego dziadygi.... Quote
Maldinka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 W nowym roku życzymy wam cioteczki wszystkiego co najlepsze!!! :loveu: Przede wszystkim wytrwałości i niegasnącego zapału w pomocy tym, którym nikt nie pomaga!!! Dużo zdrówka i pociechy z psiaków i kociaków(zarówno waszych jak i tych, którym szukacie domków) Dzięki Wam takie łajzy jak Łatosław mają domek-za co pewnie też jest wdzięczny, tylko nie do końca potrafi to okazać. Taki chłopak po po prostu nie wylewny jest :eviltong: Teraz mamy urlop od zasiusiańca-zostawiliśmy go w Porąbce na feriach.:multi: Mamy nadzieję, że jak wrócimy po niego to się chociaż troszkę ucieszy. Quote
Maldinka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Becia66 napisał(a):Naprawdę wstyd mi za Łatka. Ciekawe to, że nie załatwiał się w boksie tylko wychodził na zewnątrz i miał takie jedno miejsce do sikania na kant blachy co dziurę w płocie łatała i śmiałyśmy sie kiedyś że jak wiatr powieje to mu jajka urwie... Maldinko może se blachę postawisz przy ścianie to przynajmniej nie będzie ci po kanapie lał...:diabloti: Na kanapę już nie leje, bo go tak nie wsadzamy :eviltong: No jeszcze mi blachy brakuje do tego gumolitu :angryy: Dzisiaj mijają 3 miesiące-nie zaaklimatyzował się wylatuje :multi: Żartuje po prostu dostaje pieluchy jak go odbierzemy :diabloti: Quote
Maldinka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 [quote name='figa33']czyli poprzedni Łatuś to był kotek ? i chorutki taki ... a obecny Łatuś to naprawdę , doigra się kiedyś ... ale jak patrzę na Wasze zdjęcie pod choinką i jak się uśmiechacie do Łatusia :multi:,to jestem spokojna o los tego zasikanego dziadygi.... Ja też jestem spokojna!!! Strasznie go kochamy i te zapatrzone i zakochane oczy w niego to nie fotomontarz :) Quote
Maldinka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ejjjj!!!!!!!! Co to za brak zainteresowania Łatusiem?? :mad: On jest specjalnej troski i nawet święty by z nim nie wytrzymał, a my tacy bynajmniej nie jesteśmy, a na dodatek mieszkamy koło torów. Skąd wiadomo, że on już tam nie czeka, aż jakiś towarowy nie pojedzie?? :eviltong: Quote
Dzika_Figa Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Żartów jej się zachciało... Gdzie Wam nasikał? ;) Quote
majuska Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Rozmawiałam z Madzią parę dni temu, dziadyga leje non stop i ewidentnie jest to robione jak się czymś zenerwuje...poza tym śpi w wyrze, raczej inne miejsca już wyszły z użytku :) Madzia i Bartek to złoci ludzie, nie wiem kto inny zniósłby wyczyny Łatka:roll: Quote
Florentynka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='Maldinka']Ejjjj!!!!!!!! Co to za brak zainteresowania Łatusiem?? :mad: On jest specjalnej troski i nawet święty by z nim nie wytrzymał, a my tacy bynajmniej nie jesteśmy, a na dodatek mieszkamy koło torów. Skąd wiadomo, że on już tam nie czeka, aż jakiś towarowy nie pojedzie?? :eviltong:[/QUOTE] Lepiej się nie interesować, bo jeszcze zechcecie dziada zwrócić. A na pociąg i tak nic nie poradzimy przecież. ;) Quote
Becia66 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ja tam myślałam czasem co u dziada słychać ale bałam sie pytać, żeby nie wywołać wilka z lasu...:cool3: Ciekawi mnie czy Łatuś cieszy sie już jak wracacie z pracy, czy dalej ma to w nosie... Quote
Maldinka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 sika sobie chłopak i nic się nie przejmuje :mad: z jego najlepszych numerów to chyba winda i nasze łóżko w sypialni :shake: do tego dziada jest wybredna-teraz przerzucił się na jadło domowe, więc codziennie gotujemy i to ciągle coś innego, bo 2 dni to samo, to już za dużo, a na dodatek znudziły mu się puszki a chrupek dalej nie cierpi :placz: Dzisiaj to narobił takiego zamieszania, że walniecie. NIe było nas w domu prawi cały dzien. Ledwie wsadziłam klucz to drzwi, a tu wszyscy sąsiedzi wyskakuja ze swoich mieszkań z pytaniami co sie u nas dzieje, ze takie straszne krzyki?? Weszłam sprawdziłam nic się nie dzieje. Oni już na policje dzwonili, że u nas coś się dzieje-myśleli ze może ktoś z nas upadł i wyje?? A to się okazało że naszej białej parówie znudziło się samemu w domu!!! Dobrze, że wróciłam bo sąsiad zdążył odwołać interwencje. Jakby nas nie było to przecież by nam drzwi wywalili. Powiedziałam, że niech następnym razem dzwonią na sm. Bartek by się zdziwił jakby miał interwencje do własnego mieszkania :eviltong: Wyje to Łatek przeraźliwie, zrobił nam taką pobudkę w święta- tato myślał, że to chłopakowi siostry się coś dzieje :eviltong: Oprócz tego jesteśmy wykluczeni z psich zabaw w parku, bo Łatosław na wszystkie pieski warczy i szczeka. Począwszy na dobermanie kończąc na małym pikusiu, płeć też nie ma znaczenia. z tym pociągiem to się nie martwcie. Towarowy tam jeździ tylko i to raz na miesiąc. Do tego czasu wezwali by straż miejska i Bartek by musiał dziada zabrać. Tak na osiedlu nie da się Dziady pozbyć-zbyt popularny jest :diabloti: Dobra koniec tego złego!!!!! Łatuś zrobił duże postępy siuśków już nie jest kilkanaście tylko 2-3 razy dziennie. Daje się już głaskać, nie robi kółek, prawie cały cały dzień śpi. jego rekord to 12 godzin po ponad godzinnym spacerze. Niekiedy się na niego złoszczę.Bartek wtedy obrywa, bo na Łatusia nie można krzyczeć i krzywdzić. Jego już wystarczająco ludzie skrzywdzili!!! :angryy: Jest kochany, słodko niezdarny i w ogóle to zapraszamy na wizytę po adopcyjną, same się przekonacie :evil_lol: Quote
Maldinka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='Becia66']Ja tam myślałam czasem co u dziada słychać ale bałam sie pytać, żeby nie wywołać wilka z lasu...:cool3: Ciekawi mnie czy Łatuś cieszy sie już jak wracacie z pracy, czy dalej ma to w nosie...[/QUOTE] Jak wracamy to nawet nie wstaje, chociaż jak zauważy to jest nami zainteresowany, ale szału nie ma. Może kiedyś się będzie cieszył, a robi to prześmiesznie. Niekiedy się cieszy jak na spacer idzie Quote
majuska Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 No to jak Was cały dzień nie było to ja się nie dziwię, że huki robił. A niespodzianki jakieś narobione i rozdeptane były?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.