da-NUTKA Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Baster po spacerku nad jeziorem i szaleństwach wrócił do domu, doszedł na balkon i .............. padł. Spał godzinę, zjadł kolację i teraz znowu śpi, .......... oczywiście na balkonie. Danka Quote
Camara Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 da-NUTKA napisał(a):Baster po spacerku nad jeziorem i szaleństwach wrócił do domu, doszedł na balkon i .............. padł. Spał godzinę, zjadł kolację i teraz znowu śpi, .......... oczywiście na balkonie. Danka Jak śpi to rośnie :wink: da-Nutko, czy to oznacza, że teraz posiadasz mieszkanie bez wygód.. tj. bez balkonu? bo skoro jest zajęty przez okupanta-Basterka to jakby go (balkonu) nie było :lol: Oraz wyrażam niepokój, czy aby ten balkon jest wystarczający na urośniętego Bastera? czyli gdzieś za około 10 -12 miesięcy pomieści olbrzymka (bez widma katastrofy budowlanej w tle) ? :wink: :lol: :lol: :lol: Quote
da-NUTKA Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Jak ja nie lubię czasami tego forum :evil: . Znowu mi zeżarło całą wiadomość :x , a tyle się napisałam. Camara, na razie Baster zajmuje pół balkonu, reszta to, praktycznie nie używane złożone dwa duże plastikowe fotele, złożony stolik i parasol, używany, głównie dla ochrony Bastera przed słońcem. Tak więc, kiedy fotele powędrują do piwnicy, Baster, jak dorośnie, powinien się zmieścić :wink: Danka Quote
Camara Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 da-NUTKA napisał(a):Jak ja nie lubię czasami tego forum :evil: . Znowu mi zeżarło całą wiadomość :x , a tyle się napisałam. bo tu trzeba sposobem :wink: da-Nutko, piszesz sobie tak długo jak chcesz i oczywiście zostaniesz w międzyczasie wylogowana (a więc teoretycznie stracisz wszystko co pracowicie napisałaś) ale jeżeli zrobisz taki myk, że: 1. piszesz 2. Kopiujesz całość tego co napisałaś (czyli zaznaczasz cały tekst i CtrlC) 3. Podgląd 4. ponowne logowanie 5. w pustym okienku wklejasz tekst z pamięci (CtrlV) 6. i już masz co niby straciłaś 7. wyślij 8. i nie zapomnij dołączyc zdjęć Basterka :lol: da-NUTKA napisał(a):Camara, na razie Baster zajmuje pół balkonu, reszta to, praktycznie nie używane złożone dwa duże plastikowe fotele, złożony stolik i parasol, używany, głównie dla ochrony Bastera przed słońcem. Tak więc, kiedy fotele powędrują do piwnicy, Baster, jak dorośnie, powinien się zmieścić :wink: Danka znaczy balkon rozwojowy :lol: Quote
da-NUTKA Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 "Camara" napisał(a): [quote name='da-NUTKA']Camara, na razie Baster zajmuje pół balkonu, reszta to znaczy balkon rozwojowy :lol: NIe wiem, czy balkon, Baster na pewno :lol: Zapisuję sobie tak, jak radzisz, tylko coś mi się pomieszało, i niestety, nic z tego nie wyszło. Chyba w wordzie bedę pisać (jak mi się weźmie na długie pisanie) i dopiero kopiować. To też metoda Danka Quote
Camara Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 da-NUTKA napisał(a):[ Zapisuję sobie tak, jak radzisz, tylko coś mi się pomieszało, i .... da-Nutko... praktyka czyni mistrza :roll: a sposób z Wordem dobry, choć bardziej pracochłonny :wink: Quote
bellatriks Posted July 19, 2005 Posted July 19, 2005 basia napisał(a):Hej! Witamy, witamy! Jak widzisz większość na wakacjach ale ja czuwam :lol: Napisz coś o swoim psiaku, no i najlepiej wstaw jakieś zdjęcie :wink: Zdjęcia Harnasia i Halki możecie obejrzec w ich galerii (wystarczy kliknąć na banner). A psiurku tak właściwie to należą do mojego dziadka, w weekend jade do niego na działke na tyg. to coś pstryknę. Ponadto Białe Misie możecie obejrzeć w naszym serialu, gdzie na razie wystąpiły jako lekarz(Harnaś) i pielęgniarka(Halka). PZDR Quote
basia Posted July 19, 2005 Posted July 19, 2005 Byłam i musze przyznać, że sa wspaniałe :loveu: Quote
basia Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 do ciebie bellatriks, do ciebie :wink: Mam takie pytanie.Jak to jest z tymi oznaczeniami prześwietleń na dysplezję?? Jest A,B,C czy jakoś inaczej? A może jeszcze wiecie co te oznaczenia tak dokładnie oznaczają :-? Quote
Camara Posted July 22, 2005 Posted July 22, 2005 tu jest klasyfiikacja dysplazji: http://www.vetserwis.pl/graph/dysplazja/skala.html Quote
da-NUTKA Posted July 24, 2005 Posted July 24, 2005 Wróciliśmy ze spaceru. Najpierw wsiadanie do samochodu - ponieważ Baster nieczęsto jeździ samochodem, prawie wcale, to i nie miał kiedy polubić jazdy . Panicznie boi się wsiadać. Udało się. Piesek w środku. Trochę na siłę, ale nawet gotowany kurczak nie pomógł. Jedziemy. Baster i ja na tylnej kanapie. Jestem cała w sierści, z pyska kapie fontanna wody, spodnie i bluzkę mam mokrą, kanapa i drzwi - mokre. Pies na każdym zakręcie próbuje wstawać, przednie łapy stawia mi na kolana, boli,jak mi je tak wgniata, w końcu leży i dyszy. Uff, jazda nie była długa. Dojechaliśmy. Baster na łące szczęśliwy, chociaż dalej "głuchy". Na szczęście nie odbiega za daleko i pozwala podejść do siebie, nie ucieka. Duża pewnie w tym zasługa biednego kurczaka, którey zginął dla Basterka :roll: Aport - Baster biegnie do piłeczki, podnosi ją, biegnie do mnie, widzi kurczaka w ręce, rzuca piłeczkę, przychodzi do mnie i siada. I to jest właśnie aport w wydaniu Bastera. Za to szukanie kuleczek karmy, trochę z moją pomocą, szło mu całkiem nieźle. Trochę gorąco było na łące i Baster, jak to Baster, człapał po tej łące. :wink: jak emeryt. Droga powrotna. Już było lepiej. Co prawda, woda z pyszczka lała się strumieniem, ale pod koniec Baster już się położył zrezygnowany i leżał spokojnie. Po wrażeniach Baster strrrrrrrrrrrasznie zmęczony wczłapał się na to nasze drugie piętro, w domu wypił prawie całą miskę wody i padł. Zobaczymy, jak długo będzie spał. Danka Od jutra zaczynam jeździć z Basterem samochodem po kilka razy dziennie. W sumie, największy problem jest z wejściem do samochodu, zapiera się łapami, kładzie się i kuli ogon, piszczy i skamle. Na nieszczęście nie działają smakołyki , trzeba będzie trochę siłą. Po tygodniu opiszę, czy coś się zmieniło. Quote
Camara Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 a to ci dziecko natury z Basterka :o wróg motoryzacji :roll: myślę, że jak się przekona ze na końcu tej mordęgi czekają go same przyjemności to minie mu strach :) Quote
Baśka Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Cześć :) Tak, tak Danusiu, częste jazdy samochodem, zakończone czymś naprawdę przyjemnym, zmieniają nastawienie podhalańców do motoryzacji. Bobi zrozumiał tę prawdę w czasie wypraw do szkoły, w której spotykał braciszka :D Kaduk jest bardziej sceptyczny, ale już nie trzeba go wsadzać do auta ... bywa, że sam wskoczy :fadein: ... idzie zima :P ... trochę białej ... wełny :lol: ... miot "T" z Beskidzkiej Oazy. Basiu, to u Ciebie, w Ustroniu :) Quote
da-NUTKA Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Ale małe cudeńka :lol: Chociaż cieszę się, że Baster nie jest juz taki malutki. Nie zdawałam sobie sprawy, ile pracy trzeba włożyc w wychowanie takiego malucha - karmienie 5 razy dziennie, wynoszenie na dwór, pilnowanie szczeniaczka, żeby nie obgryzał wszystkiego, co mu wpadnie w ząbki, ............. itd. Danka Quote
da-NUTKA Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 Ciężka sprawa. Baster łukiem omija miejsce, gdzie stał samochód męża. Dopiero teraz wiem, co to znaczy, gdy pies ciągnie na smyczy :evil: Prawie ślizgiem przeleciałam przez trawnik, gdy Baster uciekał od strasznego samochodu, chociaż w tym miejscu był samochód sąsiada, nie męża - widocznie Baster nie rozróżnia kolorów :o ........... Ale miejsce zapamiętał. Cóż, będziemy próbowac dalej. Danka Quote
Baśka Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 Zobaczcie co znalazłam ... :D http://www.klubpodhalana.pl/ Quote
da-NUTKA Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 [quote name='Baśka']Zobaczcie co znalazłam ... :D http://www.klubpodhalana.pl/ Wspaniele :lol: :lol: :lol: FORUM by się przydało :wink: Danka Czy u Was też tak gorąco :evil: 35 stopni, to trochę za dużo Po rannym spacerze Baster przespał w korytarzu do 15.40, króciutki spacerek (upał niemożliwy), mały obiadek i Baster znowu śpi . Quote
Camara Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 da-NUTKA napisał(a): Czy u Was też tak gorąco :evil: 35 stopni, to trochę za dużo Po rannym spacerze Baster przespał w korytarzu do 15.40, króciutki spacerek (upał niemożliwy), mały obiadek i Baster znowu śpi . gorąco ! Belka wietrzy brzuchol pod drzewem a Borys nie wychodzi z budy... chyba założył tam sobie klime bez mojej wiedzy :o :lol: Quote
basia Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Tak na ochłodę w te upalne dni :lol: pozdrawiam :fadein: Quote
Camara Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 brrrrr... zimno się zrobiło :lol: śliczny zaprzęg :P Quote
da-NUTKA Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Uff, udalo sie. Jedziemy na wakacje do Parku Wodnego na Slowacji, gdzie niestety nie przyjmuja psow :evil: Hodowczyni w tym terminie nie moze przyjac Bastera, dzwonilam do hotelu dla psow (ale po przeczytaniu postow o hotelach przerazilam sie) i nie zostawie szczeniaczka u obcych i................. wymyslilam. Poniewaz 20 sierpnia i tak musze jechac do swojego rodzinnego miasta na klasowy zjazd (21 lat po maturze :o ha, ha), to po prostu zawioze Basterka do domu - bedzie mial do dyspozycji duzy ogrod. Boje sie tylko, zeby gooowniarzowi za bardzo sie tam nie spodobalo, bo nie bedzie chcial wrocic do bloku. Mam mieszane uczucia - z jednej strony ciesze sie na wyjazd, a z drugiej strony - caly czas bede sie zastanawiac, czy Basterkowi nie dzieje sie krzywda. Juz zapowiedzialam siostrze, ze Baster ma spac w domu w nocy i ze musza pilnowac, by go ktos nie ukradl z podworka - za pieskami, i do obcych ludzi za zarelko Baster na razie pojdzie na koniec swiata. Chole............... boje sie. Danka Quote
Camara Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Danuta, spokojnie! Przecież nie u obcych go zostawiasz... a po takiej litanii nakazów to siostra na wszelki wypadek na noc do łożka go weźmie, żeby ci się nie narazić :wink: a Ty wypoczywaj, słoneczka życzę :P Quote
da-NUTKA Posted August 3, 2005 Posted August 3, 2005 Camara, dzięki. Mam tylko nadzieję, że Baster ich nie zdominuje. Ostatnio były u nas siostrzenice męża (dorosłe panny) i, kiedy spałam, Basterek wszedł na łóżeczko, i................. nie chciał zejśc. Powiedziałam dziewczynom, że trzeba było wziąc szczeniaka za obrożę i sprowadzic na dół, a one na to " Ciociu, ale on warczał". Ale poradziły sobie sposobem. Wzięły miskę (pustą ha, ha) i Basterek dał się nabrac, i zszedł . Mam nadzieję, że siostra poradzi sobie z Basterem, bo jak nie........... to on poradzi sobie z siostrą. :evil: Mam tylko nadzieję, że nie wypiszą mnie z rodziny :wink: Danka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.