Aaliyah1981 Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 [quote name='Moriaaa']Jutro raniutko jadę po psiaka.. i wspólnie jedziemy do Emir. Emir bardzo dziękujemy,nie wyobrażasz sobie jak bardzo jestem wdzięczna:loveu::loveu::loveu: Emir pomoże nam również poprowadzić tą sprawę do końca. Już dzwoniłam do pana kierownika schroniska,w niedzielę schron jest nieczynny ,ale poznał sprawę i specjalnie dla nas będzie czekał jutro i wydadzą psiaka:) cioteczko teraz mi sie przypomnialo ,ze od poczatkow naszej dzialalnosci mamy kontakt z fajna prawniczka ,kotra zawsze byla skora do pomocy moze sie przyda??? mam do niej namiary!ona przychodzila z nami do schronu na samym poczatku kiedy dopiero zaczynalysmy tam dzialc Quote
PaulinaT Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 I co z psiakiem? Udało się go odebrać? Gdzie teraz trafi? Rubin vel Bercik - straszny los mu ludzie zgotowali... :shake: Quote
GoniaP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 [quote name='Moriaaa']Jutro raniutko jadę po psiaka.. i wspólnie jedziemy do Emir. Emir bardzo dziękujemy,nie wyobrażasz sobie jak bardzo jestem wdzięczna:loveu::loveu::loveu: Emir pomoże nam również poprowadzić tą sprawę do końca. Już dzwoniłam do pana kierownika schroniska,w niedzielę schron jest nieczynny ,ale poznał sprawę i specjalnie dla nas będzie czekał jutro i wydadzą psiaka:) Jak trwoga.... to do Emir ;) Ona nigdy nie zawodzi. Ja natomiast Moriaa mam do Ciebie żal, że mimo deklaracji w sprawie seterowatego, nie tylko nic w jego sprawie nie zrobiłaś (a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo) ale nawet nie odpowiedzialaś na moje pw z zapytaniem:-( Quote
Moriaaa Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 Więc tak...psiak wczoraj trafił do Emir... Myślałm że chłpak będzie w gorszym stanie,w takim w jakim wyciągałam g ze schrn iska w Łodzi,a tu jednak nie było aż tak źle.Zrobiła się z niego kluseczka,co niestey w jego sytuacji nie jest dobre i chłopak przechodzi na diete...poza tym psychicznie raczej dobrze,na spacerku taki merdający jest,al całą drogę strasznie miauczał..chyba za dużo tych przeprowadzek...albo coś mu dolega,choć mam nadzieję że to jednak przez kolejną zmianę miejsca. Przejechaliśmy 700km(Łódź-Oborniki-Emir-Łódź) ,za całą podróż wyłożyła Emir i wielka prośba abyśmy zrobiły zbiórkę aby oddać jej te pieniążki(250 zł) Gosia..prv nie dostałam...przykro mi...niestety,jak już kiedyś komus pisałam ..doba ma 24 godz. z czego muszę się zająć dzieckiem,psami,psiakami ze schroniska,w tym tyg załatwiamłam 4 adopcje,miałam nadwyżkę psiaków na tymczasie,,jechałam po Rubina..zrozum.. padam na twarz...bedzie chwilka ,podjadę Quote
emir Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Zwiedzanie terenu. A jak ja mam właściwie na imie? Quote
Aaliyah1981 Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 wiecie co on jest niesamowity ten pyszczek to ma taki jakby wlozyl lepek do wiaderka z mlekiem:) eeeeeeeeeeeeeeeeee moriaa nie jest taka paruweczka z niego:cool3: emir dziekujemy za pomoc:p i za relacje foto:p Quote
PaulinaT Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Czyli pies jest teraz bezpieczny ale szuka domu tak? Quote
GoniaP Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 PaulinaT napisał(a):Czyli pies jest teraz bezpieczny ale szuka domu tak? Chyba tak, ale Emir zawsze ma jakiś plan;) Pomoc w szukaniu domu natomiast niczemu nie przeszkodzi... Quote
Moriaaa Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Dziewczynki ponawiam prośbę o zbiórkę...musimy oddać Emir te pieniążki. A Rubinek,jak sprawdzałam bardziej reaguje na Bernisia...więc w sumie może mu już nie plątać w glowie..hmmm..nie wiem:roll: Quote
emir Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 GoniaP napisał(a):Chyba tak, ale Emir zawsze ma jakiś plan;) Pomoc w szukaniu domu natomiast niczemu nie przeszkodzi... Z Atosem ( takie imię ma w papierach i reaguje na nie) sprawa wygląda taK; on ma w najlepszym razie ok.10 lat jesli nie więcej; jest skołowany tymi wszystkimi zdarzeniami; ma problemy skórne, które trzeba leczyć a jego otyłośc wynika z braku ruchu, może nieodpowiedniej karmy? tego nie wiem; chodzi bardzo powoli; nie szukajcie mu na siłę domu- niech on ma trochę spokoju i odzyska poczucie bezpieczeństwa; potem zobaczymy; jesli dom to wyjątkowy i to blisko mnie; EMIR Quote
Moriaaa Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 emir napisał(a):Z Atosem ( takie imię ma w papierach i reaguje na nie) Z tym imieniem cioteczko to jakiś dziwny traf chyba... On dostał to imie dokładnie w sobotę przed przyjazdem do Was... Wetka musiała coś wpisać i wpisała Atos(w schronie nie wiedzieli że nazwałyśmy go Rubin),wymyśliła na poczekaniu..ale chyba trafiła..jeśli reaguje,może jeszcze przed nami był Atosem..kto wie:) Quote
Moriaaa Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 HAlo halo...prosimy zbiórkę...Emir nie dość że wzięła psiaka to jeszcze wyłożyła pieniążki na transport...proszę :roll: Quote
Moriaaa Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 Widzę że zostałam sama na wątku:roll::roll::roll: Quote
emir Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Atos juz po badaniu. Wg oceny lekarza ma między 12 a 14 lat i to przeżytych w niezbyt dobrych warunkach; okropnie cuchnie z powodu zmian na skórze; jedne - starcze ( i z tym już nic sie nie da zrobić) drugie- to stam zapalny spowodowany odlezynami ( kładzie sie oszczędzając bolesne łapy i wyciera sierść na zadzie) stan zapalny w połowie ogona ( skąd nie bardzo wiadomo; może po ugryzieniu?) jego "otyłość może być ew. spowodwana choroba wątroby bądź nerek co w jego wieku jest b. prawdopodobne) miał zapalenie gruczołów okołoodbytwoych ( już oczyszczone). Dostał lek przeciwbólowy i przeciwzapalny; będzei wykąpany w szamponie leczniczym kilkakrotnie; śpi w boksie w szpitaliku z małą suńką.Ma apetyt ale bez przesady. Jest spokojnym, zrównoważonym i bezkonfliktowym psem; lubi siedzieć w slońcu ale domaga się towarzystwa człowieka.Na nogi w tek chwili wyraźnie nie utyka; jeśli będzie trzeba zrobię mu padanie krwi i próby wątrobowe. W tej chwili lekarz nie widzi takiej potrzeby. Reasumując: jest to bardzo stary pies, któremu w schronisku zrobiono wielka krzywdę odmładzając go na papierze; być może to oraz to, że on bardzo cuchnie- bylo przyczyną, że ludzie go wyrzucili ( listu do tej pani jeszcze nie napisałam ale napiszę napewno!).Tak więc narażanie go na kolejny nowy dom ( przy zalożeniu ,że moga jeszcze dojść problemy z chodzeniem) byloby okrucieństwem EMIR Quote
modliszka84 Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 o to chyba Atos vel Rubin mieszka sobie teraz z pabianicka staruszka... :) a Emir jak zwykle niezawodna :loveu: Quote
PaulinaT Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Ale ja czegoś nie rozumiem - ten pies przecież był w DT... i był brany do lekarzy... nikt nic się nie zorientował w sprawie wieku, problemów skórnych? Ja też go wtedy widziałam przez chwilkę ale w zęby mu nie zagladałam. Jeśli z DT był wydany jako średnio-młody i zdrowy to już mniej dziwi mnie, ze został tak szybko dachu nad głową pozbawiony. Quote
Aaliyah1981 Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 jaki z niego elegant na tych fotkach :p jak tam z lapami jest jakas poprawa? Quote
emir Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 I tak to wygląda: wielu ogromnie się przejmowało psem o niebieskich oczach; deklaracje pomocy pozostały deklaracjami; koszty transportu ,na poktycie których fundacja wyłożyła pieniądze - nie zostały zwrócone! 3-4 letni pies, który miał iść do adopcji -okazał się 14 letnim schorowanym staruszkiem , który w schronisku Emira bedzie dożywał spokojnie swoich dni ( a koszty związane z jego pobytem, wyżywieniem, leczeniem czy szczepieniami obciążą znów EMIRA). A na wątku zapadła śmiertelna cisza. EMIR Quote
Moriaaa Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 To ja nieśmiało podniosę...:roll: Prosimy o wpłaty dla Emira...wyłożył on 250 zł abym mogła dowieźć psiaka....Rubin ma dom..może spokojnie dożyć ostatnich dni nie błąkając się po schroniskach w Polsce...proszę o pomoc w zwróceniu kosztów transportu. Quote
PaulinaT Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Moriaaa napisał(a):I znowu cisza....:roll: Czyżby psiak został odfajkowany już? :shake: Quote
Moriaaa Posted December 21, 2006 Author Posted December 21, 2006 Podnoszę...:shake::shake::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.