Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Moriaaa']Jutro raniutko jadę po psiaka.. i wspólnie jedziemy do Emir.
Emir bardzo dziękujemy,nie wyobrażasz sobie jak bardzo jestem wdzięczna:loveu::loveu::loveu:
Emir pomoże nam również poprowadzić tą sprawę do końca.
Już dzwoniłam do pana kierownika schroniska,w niedzielę schron jest nieczynny ,ale poznał sprawę i specjalnie dla nas będzie czekał jutro i wydadzą psiaka:)



cioteczko teraz mi sie przypomnialo ,ze od poczatkow naszej dzialalnosci mamy kontakt z fajna prawniczka ,kotra zawsze byla skora do pomocy moze sie przyda??? mam do niej namiary!ona przychodzila z nami do schronu na samym poczatku kiedy dopiero zaczynalysmy tam dzialc

  • Replies 485
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Moriaaa']Jutro raniutko jadę po psiaka.. i wspólnie jedziemy do Emir.
Emir bardzo dziękujemy,nie wyobrażasz sobie jak bardzo jestem wdzięczna:loveu::loveu::loveu:
Emir pomoże nam również poprowadzić tą sprawę do końca.
Już dzwoniłam do pana kierownika schroniska,w niedzielę schron jest nieczynny ,ale poznał sprawę i specjalnie dla nas będzie czekał jutro i wydadzą psiaka:) Jak trwoga.... to do Emir ;) Ona nigdy nie zawodzi.

Ja natomiast Moriaa mam do Ciebie żal, że mimo deklaracji w sprawie seterowatego, nie tylko nic w jego sprawie nie zrobiłaś (a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo) ale nawet nie odpowiedzialaś na moje pw z zapytaniem
:-(

Posted

Więc tak...psiak wczoraj trafił do Emir...
Myślałm że chłpak będzie w gorszym stanie,w takim w jakim wyciągałam g ze schrn iska w Łodzi,a tu jednak nie było aż tak źle.Zrobiła się z niego kluseczka,co niestey w jego sytuacji nie jest dobre i chłopak przechodzi na diete...poza tym psychicznie raczej dobrze,na spacerku taki merdający jest,al całą drogę strasznie miauczał..chyba za dużo tych przeprowadzek...albo coś mu dolega,choć mam nadzieję że to jednak przez kolejną zmianę miejsca.

Przejechaliśmy 700km(Łódź-Oborniki-Emir-Łódź) ,za całą podróż wyłożyła Emir i wielka prośba abyśmy zrobiły zbiórkę aby oddać jej te pieniążki(250 zł)


Gosia..prv nie dostałam...przykro mi...niestety,jak już kiedyś komus pisałam ..doba ma 24 godz. z czego muszę się zająć dzieckiem,psami,psiakami ze schroniska,w tym tyg załatwiamłam 4 adopcje,miałam nadwyżkę psiaków na tymczasie,,jechałam po Rubina..zrozum.. padam na twarz...bedzie chwilka ,podjadę

Posted

wiecie co on jest niesamowity ten pyszczek to ma taki jakby wlozyl lepek do wiaderka z mlekiem:)

eeeeeeeeeeeeeeeeee moriaa nie jest taka paruweczka z niego:cool3:

emir dziekujemy za pomoc:p i za relacje foto:p

Posted

PaulinaT napisał(a):
Czyli pies jest teraz bezpieczny ale szuka domu tak?

Chyba tak, ale Emir zawsze ma jakiś plan;) Pomoc w szukaniu domu natomiast niczemu nie przeszkodzi...

Posted

Dziewczynki ponawiam prośbę o zbiórkę...musimy oddać Emir te pieniążki.


A Rubinek,jak sprawdzałam bardziej reaguje na Bernisia...więc w sumie może mu już nie plątać w glowie..hmmm..nie wiem:roll:

Posted

GoniaP napisał(a):
Chyba tak, ale Emir zawsze ma jakiś plan;) Pomoc w szukaniu domu natomiast niczemu nie przeszkodzi...


Z Atosem ( takie imię ma w papierach i reaguje na nie) sprawa wygląda taK; on ma w najlepszym razie ok.10 lat jesli nie więcej; jest skołowany tymi wszystkimi zdarzeniami; ma problemy skórne, które trzeba leczyć a jego otyłośc wynika z braku ruchu, może nieodpowiedniej karmy? tego nie wiem; chodzi bardzo powoli; nie szukajcie mu na siłę domu- niech on ma trochę spokoju i odzyska poczucie bezpieczeństwa; potem zobaczymy; jesli dom to wyjątkowy i to blisko mnie;
EMIR

Posted

emir napisał(a):
Z Atosem ( takie imię ma w papierach i reaguje na nie)


Z tym imieniem cioteczko to jakiś dziwny traf chyba...
On dostał to imie dokładnie w sobotę przed przyjazdem do Was...
Wetka musiała coś wpisać i wpisała Atos(w schronie nie wiedzieli że nazwałyśmy go Rubin),wymyśliła na poczekaniu..ale chyba trafiła..jeśli reaguje,może jeszcze przed nami był Atosem..kto wie:)

Posted

Atos juz po badaniu. Wg oceny lekarza ma między 12 a 14 lat i to przeżytych w niezbyt dobrych warunkach; okropnie cuchnie z powodu zmian na skórze; jedne - starcze ( i z tym już nic sie nie da zrobić) drugie- to stam zapalny spowodowany odlezynami ( kładzie sie oszczędzając bolesne łapy i wyciera sierść na zadzie) stan zapalny w połowie ogona ( skąd nie bardzo wiadomo; może po ugryzieniu?) jego "otyłość może być ew. spowodwana choroba wątroby bądź nerek co w jego wieku jest b. prawdopodobne) miał zapalenie gruczołów okołoodbytwoych ( już oczyszczone). Dostał lek przeciwbólowy i przeciwzapalny; będzei wykąpany w szamponie leczniczym kilkakrotnie; śpi w boksie w szpitaliku z małą suńką.Ma apetyt ale bez przesady. Jest spokojnym, zrównoważonym i bezkonfliktowym psem; lubi siedzieć w slońcu ale domaga się towarzystwa człowieka.Na nogi w tek chwili wyraźnie nie utyka; jeśli będzie trzeba zrobię mu padanie krwi i próby wątrobowe. W tej chwili lekarz nie widzi takiej potrzeby.
Reasumując: jest to bardzo stary pies, któremu w schronisku zrobiono wielka krzywdę odmładzając go na papierze; być może to oraz to, że on bardzo cuchnie- bylo przyczyną, że ludzie go wyrzucili ( listu do tej pani jeszcze nie napisałam ale napiszę napewno!).Tak więc narażanie go na kolejny nowy dom ( przy zalożeniu ,że moga jeszcze dojść problemy z chodzeniem) byloby okrucieństwem
EMIR

Posted

Ale ja czegoś nie rozumiem - ten pies przecież był w DT... i był brany do lekarzy... nikt nic się nie zorientował w sprawie wieku, problemów skórnych?
Ja też go wtedy widziałam przez chwilkę ale w zęby mu nie zagladałam.
Jeśli z DT był wydany jako średnio-młody i zdrowy to już mniej dziwi mnie, ze został tak szybko dachu nad głową pozbawiony.

  • 1 month later...
Posted

I tak to wygląda:
wielu ogromnie się przejmowało psem o niebieskich oczach; deklaracje pomocy pozostały deklaracjami; koszty transportu ,na poktycie których fundacja wyłożyła pieniądze - nie zostały zwrócone!
3-4 letni pies, który miał iść do adopcji -okazał się 14 letnim schorowanym staruszkiem , który w schronisku Emira bedzie dożywał spokojnie swoich dni ( a koszty związane z jego pobytem, wyżywieniem, leczeniem czy szczepieniami obciążą znów EMIRA). A na wątku zapadła śmiertelna cisza.

EMIR

Posted

To ja nieśmiało podniosę...:roll:
Prosimy o wpłaty dla Emira...wyłożył on 250 zł abym mogła dowieźć psiaka....Rubin ma dom..może spokojnie dożyć ostatnich dni nie błąkając się po schroniskach w Polsce...proszę o pomoc w zwróceniu kosztów transportu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...