Jump to content
Dogomania

Florek - mix CAVALIER KING CHARLES SPANIEL z uroczym charakterkiem SZUKA DOMU!!!


Recommended Posts

Posted

[FONT=Georgia]Długa historia wypełniona przeróżnymi emocjami. Poczynając od smutku, przez radość do strachu, zarówno psa, jak i jego tymczasowych opiekunów.

[SIZE=6]W
YRZUCONY, niechciany, samotny, nadal nie przestał kochać...
Niegdyś człowiek udomowił psa. Dał mu jeść, zapewnił schronienie. Pies zaufał, poczuł się bezpiecznie, znalazł w człowieku swojego przyjaciela i również dla niego starał się nim być. Ale to człowiek sprawił, iż istnieją również schroniska dla zwierząt... Pies stał się niepotrzebny, nie był już przyjacielem, lecz niepotrzebnym balastem, któremu przecież trzeba dać jeść, który potrzebuje opieki. Pies nie przestał kochać... Bo to bezinteresowny przyjaciel, który otrze łzy, który swą obecnością sprawi, iż Pan poczuje się lepiej. Ogrzeje w mroźne dni swoim futerkiem i co dzień przywita, gdy zmęczony wracasz z pracy. Dla niego nie jest ważne, ile masz pieniędzy, jak się ubierasz i gdzie mieszkasz. On chce tylko kochać i kochanym pragnie być!



Powyższymi słowami można streścić historię Floriana, który był kiedyś beztroskim szczeniaczkiem. Zapewne zauroczył swoją szczenięcą bezbronnością wielu ludzi. Bezbronność pozostała do dziś, gdyż poddał się krzywdzie, jaka go spotkała... Florek zamieszkał pod gołym niebem. Z dnia na dzień pozbawili go poczucia bezpieczeństwa, ciepłego posłanka, miłości. Po sześciu latach wyrzucili tego, dla kogo byli przyjaciółmi. Kto ich kochał i szanował... Może postanowili zrobić porządek w domu i wyrzucić jednego członka rodziny. Być może doszli do wniosku, że pies powinien żyć w środowisku 'naturalnym' - pomiędzy pędzącymi samochodami i zabudowanymi osiedlami... Nie wiadomo! Niewielki Florek w typie rasy Cavalier King Charles Spaniel, zdradzony przez swoją rodzinę, wyrzucony niczym stary mebel, błądził po miejskich ulicach w nadziei, że to tylko zły, psi sen. Cierpiały jego uczucia, jego miłość do ludzi, których przecież tak bardzo kochał!
'Niemy, a zaszczekany budynek na odludziu, jak nieludzkie więzienie. I kraty -niewoli znak...' SCHRONISKO. Przystań Florka, gdzie dostał ciepły posiłek, gdzie mógł odpocząć i spróbować pogodzić się ze stratą tych, których kocha... Był samotny i niepewny swojej przyszłości. Przerażony Florek nie chciał pokazać się światu. Zrezygnowany spędzał całe dnie w kącie boksu. I czekał, kiedy ponownie go pokochają...


Florian trafił do domu tymczasowego u Pani Anity. Jest ładnym, niewielkim pieskiem. Zachowuje czystość, lubi sobie poszczekać. Florek został wykastrowany, nie toleruje kotów. Kiedy już Florian odżył w domu tymczasowym, przyszedł czas na nowy dom stały...



Kilka tygodni pobytu w nowym domu skończyło się dla Florka tragedią. Z godziny na godzinę jego nowi właściciele zażyczyli sobie, aby psa natychmiast odebrać, gdyż jest agresywny.
Pies po powrocie do Pani Anity okazał się totalnie zdołowany, ucierpiała jego psychika. Florek był bity za to, że wykazywał agresję. Agresję wykazywał dlatego, że go bito. Zamknięte koło. On po prostu nie mógł poradzić sobie z panującą sytuacją, bronił się... Pies był przekarmiany, znacznie przytył. Bez żadnego wcześniejszego znaku, że nowi opiekunowie mają z Florkiem problemy, zażądali, by psa odebrać.
Po powrocie do domu tymczasowego, Florek jest dokładnie takim samym psem, jak przed adopcją. Dogaduje się z psami, dziećmi, nie wykazuje ŻADNEJ agresji w stosunku do otoczenia, do kobiet i mężczyzn.

Czasami tak bywa, że ludzie okazują się nie odpowiedzialni. Widać, Florian na takich trafił...

Kilka tygodni temu przyszła pora na nowy domek, wydawało by się, że już ostatni. Domek, który miał już adoptowaną sunię, gdzie ludzie okazywali zrozumienie i cierpliwość do zwierząt.
Kiedy wszyscy byliśmy przekonani, że to cudowny domek dla cudownego Florka, nastąpił szok. Telefon z taką mniej-więcej wiadomością: 'proszę natychmiast odebrać psa. Jest agresywny'.
Florian podobno ugryzł nową właścicielkę. Nie znamy przyczyny, ni też okoliczności tego zajścia. Po ponownym powrocie na tymczas, Florian zachowuje się zupełnie normalnie. Nie jest agresywny, toleruje zwierzęta, ludzi dorosłych, dzieci.
Jego nowi opiekunowie postanowili pozbyć się psa, nie starali się mu pomóc i pokazać psu zasad panujących w domu. Była mowa o behawioryście ze strony domu tymczasowego, jednak ci ludzie chcieli już tylko pozbawić psa domu... Pies znowu wrócił gruby, przekarmiony, zdołowany...



Dziś Florian w dalszym ciągu czeka na dom, tym razem w domu tymczasowym u grazyny9915. Ten jeden, jedyny, odpowiedzialny dom, gdzie zazna spokój, opanowanie, ale zarazem stanowczość i konsekwencję właścicieli. Dom, w którym Florian nie będzie dokarmiany, nie będzie bity.

Florian naprawdę jest wspaniałym psim kumplem! Potrafi przyjść, ułożyć swoją główkę na ręce i w tej pozycji zasnąć... Uwielbia głaski. Tymczasowa opiekunka nie ma z nim żadnych problemów! Czasami jest zazdrosny, kiedy ktoś bawi się z innymi psami. W tej sytuacji szczeka jedynie i próbuje zwrócić na siebie uwagę.

Dogomania jest naszą ostatnią deską ratunku dla tego tajemniczego psa. Czy on ma po prostu pecha, czy rzeczywiście 'coś' nie pasuje mu w nowych właścicielach?

Florian ma ok 6-7 lat, jest wykastrowany, zaszczepiony, zachipowany. Z wyglądu przypomina nieco psa rasy King Charles Spaniel, jednak sznupę ma jamniczą.

Prosimy o pomoc w szukaniu domu dla tego psa!! :-(

Kontakt w sprawie adopcji: tel. 601-294-064.

[/FONT]

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Florek ciągle bez domu, a to taki uroczy pies. W ciągu kilku dni nauczył się komendy 'siad', 'łapa' i 'leżeć'. Umie też 'prosić'.
Kiedy Florek goni koty (niestety nie toleruje ich za bardzo, jednak do puki nie znajdzie domu, jest na nie skazany), zostaje postraszony łyżką do butów. Pewnego razu Florian pogonił kota, po czym poleciał po łyżkę i sam przyniósł ją z miną 'no dobra, nabroiłem'. Patrzcie jaki bystry i mądry pies!! :)

  • 5 weeks later...
Posted

polubek napisał(a):
dobra ciocia alfa dobra, teraz zapisuję i uciekam spać bo wstaję o 4 do pracy


mniej niż 4 h snu?? Alfa, ja bym już nie żyła jak bym tak spała...

Posted

kaja555 napisał(a):
mniej niż 4 h snu?? Alfa, ja bym już nie żyła jak bym tak spała...

To o tych czterech godzinach napisała akurat polubek ale ja też chodzę spać tak o 3-4 a wstaję o 8-mej. Całe życie tak robię i uwierz mi - da się tak żyć :evil_lol:

Posted

AlfaLS napisał(a):
To o tych czterech godzinach napisała akurat polubek ale ja też chodzę spać tak o 3-4 a wstaję o 8-mej. Całe życie tak robię i uwierz mi - da się tak żyć :evil_lol:


ale tylko do czasu. tym bardziej że pracuję przy farbach i rozpuszczalnikach (zapachy aż miło :)) a co drugi weekend mam zajęcia na uczelni(teraz jeszcze wakacje), więc wszystko jak się skumuluje to nieraz odpalam kompa załączam dogo i... padam na twarz. więc nie zdiwcie się jak jestem niby na dogo ale się nie odzywam bo wtedy najprawdopodobniej śpię

Posted

oj k... ciotka alfa ja naprawdę ..... jestem, mówię że za dużo masła i mięsa w organiźmie, cholercia zaraz wychodzę do pracy ale gnębić mnie na pw o zaległe banerki, coś ciotka polubkowa się opuszcza niedobrze bardzo niedobrze :shake:

  • 5 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Zrobię Florkowi allegro, ale nie jestem w stanie wszystkich, które robię wyróżniać

czy ktoś chciałby zasponsorować wyróżnienie za 12 zł?

Dla Grażyny adopcja Floriana byłaby wielką ulgą, bo teraz musi brać psy na spacer na dwie tury (nie to że Florian taki zły, choć trzeba przyznać że charakterek chłopak ma :)

  • 1 month later...
Posted

Florian nadal czeka na dom. Jest nietypowym psiakiem, bo ma dziwny charakter. Z jednej strony bardzo kochany pieszczoch, ale z drugiej niezależny uparciuch. Prawdopodobnie Florek przed schroniskiem był typem psa włóczęgi, czyli właściciele wypuszczali go na przechadzki. Florek najlepiej czułby się w domu z ogrodem, gdzie będzie mógł pilnować swojego królestwa.

Posted

[quote name='Mada:)']Florian nadal czeka na dom. Jest nietypowym psiakiem, bo ma dziwny charakter. Z jednej strony bardzo kochany pieszczoch, ale z drugiej niezależny uparciuch. Prawdopodobnie Florek przed schroniskiem był typem psa włóczęgi, czyli właściciele wypuszczali go na przechadzki. Florek najlepiej czułby się w domu z ogrodem, gdzie będzie mógł pilnować swojego królestwa.
Przed czy po szwędaniu się po całym mieście?:eviltong:

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...