Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Okazało się, że Margo ma niestety całe uszy zarośnięte, cały przewód... Zabieg przecinania tego wszystkiego będzie bardzo drastyczny i poważny. Beatka na razie wycięła guzy z wierzchu, zrobiła to gratis! Wyśle to na badania histopatologiczne i jeśli okaże się, że to jakaś tam chrząstka to Beatka podejmie się usunięcia wszystkiego. Jeśli natomiast okaże się, że jest to nowotwór złośliwy to radziła zostawić to...
Dobre wieści takie, że nie ma tam żadnego zakażenia, nie ma bakterii ani grzybka. I nie wymaga to jakiejś specjalnej pielęgnacji.
Margo wraca do nas, właśnie jest w drodze do hoteliku.

Posted

Nie jest niestety dobrze, mimo antybiotyku i dikortinefu zakrapianego do ucha Margo bardzo ropieje to ucho. Wymyliśmy je dokładnie roztworem nadmanganianu, Mariusz pościerał skrzepy i to co się dało z martwej tkanki. Jutro jedziemy do weta poprawić czyszczenie i zrobić dokładne oględziny, bo nie mamy wzierników i wszystkie fałdki, gdzie nie dotrze gazik możemy tylko płukać.

Muszę powiedzieć, że Margo to niesamowity pies, przy całym zabiegu czyszczenia ani razu nawet nie warknęła. Wyrywała się co prawda trochę, ale przytrzymana dzielnie znosiła nasze zabiegi. Bardzo kochana z niej i cierpliwa psina... tak bym chciała, aby w końcu pozbyć się problemu tych uszu... :-(

Posted

Wczoraj wet oczyścił dokładnie to ucho, ale nie ma się co łudzić, że przestanie ropieć :( Jedyne co możemy robić to przemywać nadmanganianem i zakrapiać dikortinefem, żeby utrzymać to ucho w jako takim stanie. Tak więc dwa razy dziennie Margo musi znosić nasze zabiegi. Żeby tylko doczekać do wyników badań i żeby okazało się, że to tylko chrząstka...

Posted

eloise napisał(a):
a kiedy wyniki?
No wlasnie, kiedy beda? Zeby juz bylo jasne co i jak, wtedy mozna dzialac. Linda, nasza niemloda onka, miala oba uszy ropiejace, a teraz juz po operacji jest jak nowo narodzona. Tylko operacyjne czyszczenie pomoglo.

Posted

Wyniki ok. 2-3 tyg. od zabiegu. Do tego czasu Margotka nas znienawidzi... Już dzisiaj zwiewała na widok butelki z wodą utlenioną... Ale nadal nie warczy ani nawet jednego ząbka nie pokaże.

Posted

Poszliśmy z Margo na kompromis i nie płuczemy jej ucha tylko przecieramy namoczonym gazikiem, dużo lepiej to znosi i jest spokojniesza. Bo przy ostanim płukaniu to już ledwo dawaliśmy radę ją utrzymać...

Jest światełko w tunelu, ropa zasycha...

Najbardziej cieszy, że nie straciła do nas zaufania






A tu Margo wita się z Lorkiem ;)

Posted

Opanowaliśmy trochę ropę w uchu, ale trzeba jej systematycznie przemywać i zakrapiać, inaczej robi się znów syf. Beatka nas pocieszyła, że mógł się tam rozwinąć gronkowiec...
Wyników jeszcze nia ma, ale boję się, że to nie jest tylko chrząstka :-( Porobiły się w tym uchu takie ropne nadżerki... :-(

Biedna ta Margo strasznie... a przy tym radosna i pełna optymizmu jak zawsze... i taka ufna...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...