Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saththa napisał(a):
Klan mi na 3 stronę w subskrybcjach spadł (a mam 4) i się dziwę bardzo :)


no widzisz jak to jest... popularność, popularność a potem dno...

... żeby Cię kochali, musisz być cały czas na topie... jakiś skandalik, mała aferka, rozwody, szwindle - wtedy jestes na świeczniku, szampan sie leje, baloniki, konfetti ... ... a wystarczy na moment zamilknąć i spadasz na trzecią strone... albo i niżej...

Tekla64 napisał(a):
no wlasnie troche zdjec nam zapodalas i moze mammy wiecznie w kolko o tych samych gadac?


przezz i tak w kółko o tym samym gadamy

Posted

jakie rozwody jakie afery o czym ty marzysz?????

zejdz na ziemie i ciesz sie tym co masz nawet jak jest to na trzeciej stronie hihihi
a szmapana se zawsze mozesz zapodac hihihi

Posted

malawaszka napisał(a):
sodomia i gomoria... żeby tak szczur... kota.... w nos :mdleje:

Pierwszy kontakt Kluska-królik mój, to był właśnie gryz w nos, Kluskowy żeby nie było ;) Ale ta para to ogólnie była zakręcona - kiedyś wracam do domu, a królik na biurku zrzuca ciastka, a Kluska pod biurkiem zaciera ślady ;) Już nie wspomnę, że sobie nawzajem karmę wyżerały, Kluskę rozumiem... ale tego zdrajcę uszatego - jak on mógł swoich braci konsumować ;)

Posted

zerduszko napisał(a):
Czemu? Jak zeżarły wszystkie ciastka, to mnie mniej było ;)



haha no chyba że tak, ale to już oszczędniej było nie kupować :lol: wiem wiem, łatwo się mówi jak podszeptuchy w sklepie nakazują kupić :lol:

Posted

zerduszko napisał(a):
Pierwszy kontakt Kluska-królik mój, to był właśnie gryz w nos, Kluskowy żeby nie było ;) Ale ta para to ogólnie była zakręcona - kiedyś wracam do domu, a królik na biurku zrzuca ciastka, a Kluska pod biurkiem zaciera ślady ;) Już nie wspomnę, że sobie nawzajem karmę wyżerały, Kluskę rozumiem... ale tego zdrajcę uszatego - jak on mógł swoich braci konsumować ;)



no cóż, królik madry niezwykle, jak sama nazwa wskazuje i jak wiadomo powszechnie kluski służą do zjadania :evil_lol:

a akcja z ciastkami rewelacyjna :lol::diabloti:

Posted

witam Jambi, w imieniu swoim i Irka :)

zajrzałam do "Klanu Czarnych" i pierwszych kilka stron tak mnie wciągnęło, że ugrzęzłam :D
piszesz cudownie

także trochę mi zajmie, zanim nadrobię zaległości, ale to będzie czysta przyjemność :)

Posted

ahedok napisał(a):
witam Jambi, w imieniu swoim i Irka :)

zajrzałam do "Klanu Czarnych" i pierwszych kilka stron tak mnie wciągnęło, że ugrzęzłam :D
piszesz cudownie

także trochę mi zajmie, zanim nadrobię zaległości, ale to będzie czysta przyjemność :)



no masz jakś Ty zawzięta i uparta z tym nadrabianiem galerii hi hi hi :klacz::klacz:
tez tak mam w niektórych przypadkach, jednak gdzie nie gdzie ilosc stron mnie przerosla :roll:

Posted

Fides79 napisał(a):
no masz jakś Ty zawzięta i uparta z tym nadrabianiem galerii hi hi hi :klacz::klacz:
tez tak mam w niektórych przypadkach, jednak gdzie nie gdzie ilosc stron mnie przerosla :roll:


dlatego u mnie to nadrabianie ciągle jest w nieokreślone w czasie :D

Posted

Fides79 napisał(a):
no masz jakś Ty zawzięta i uparta z tym nadrabianiem galerii hi hi hi :klacz::klacz:
tez tak mam w niektórych przypadkach, jednak gdzie nie gdzie ilosc stron mnie przerosla :roll:


Ja w sumie przez cała galerię przebrnełam u Ciebie i u Jambi właśnie ze względu na liczbe stron) Po reszcie skakałam:) :)

U Malawaszki prawie 1500 stron :mdleje: skakałam:D

Posted

Tekla64 napisał(a):
jakie rozwody jakie afery o czym ty marzysz?????
zejdz na ziemie i ciesz sie tym co masz nawet jak jest to na trzeciej stronie hihihi
a szmapana se zawsze mozesz zapodac hihihi


no na rozwodach to akurat niekoniecznie mi zależy, afer też staram sie unikać, ale wiesz jak jest - jak o Tobie nie mówią to Cię nie ma ... szołbiznes....
a zmrożonego szampana to bym się z rozkosza napiła...

malawaszka napisał(a):
sodomia i gomoria... żeby tak szczur... kota.... w nos :mdleje:


no nie miał wyjścia jak mu kot akurat nos podstawił :niewiem: ... ale żeby zaraz sodomia i gomoria...?

zerduszko napisał(a):
Pierwszy kontakt Kluska-królik mój, to był właśnie gryz w nos, Kluskowy żeby nie było ;) Ale ta para to ogólnie była zakręcona - kiedyś wracam do domu, a królik na biurku zrzuca ciastka, a Kluska pod biurkiem zaciera ślady ;) Już nie wspomnę, że sobie nawzajem karmę wyżerały, Kluskę rozumiem... ale tego zdrajcę uszatego - jak on mógł swoich braci konsumować ;)


taka współpraca to u mnie była jedynie na polu pies-kot i to w teamie Joko-Michał;
a co do tej karmy - sa 2 wyjścia, albo króliki są kanibalami, albo w tej karmie z królika było tyle królika, że nawet królik się nie poznał ;)

ahedok napisał(a):
witam Jambi, w imieniu swoim i Irka :)

zajrzałam do "Klanu Czarnych" i pierwszych kilka stron tak mnie wciągnęło, że ugrzęzłam :D
piszesz cudownie

także trochę mi zajmie, zanim nadrobię zaległości, ale to będzie czysta przyjemność :)


Witaj ahedok! :)

przymusu nadrabiania nie ma ;) ale bez skromności powiem - niech żałuje kto nie czyta :evil_lol:

Saththa napisał(a):
Ja w sumie przez cała galerię przebrnełam u Ciebie i u Jambi właśnie ze względu na liczbe stron) Po reszcie skakałam:) :)

U Malawaszki prawie 1500 stron :mdleje: skakałam:D


1500 to jest teraz, przed zmianami u Waszki było ponad 3000 stron :cool3: ja przebrnęłam, choć ja podczytywałam przez jakies 5 lat, bez ujawniania się :p
zreszta z reguły staram się przejrzeć całość (choc niepowiem, czasem pobieżnie), w sumie jakoś muszę sie zorientowac czy mi sie tu podoba czy nie :eviltong:
są tez galerie które przeczytałam od deski do deski :)

no i mam coś dla Was ;) znalazłam obrożę :razz:

Posted

lilo napisał(a):
znalazłam znalazłam - chwalisz się czy żalisz - fotki dawaj !!



nie no, to tytułem wstępu było, miałam wstawić, ale mnie ta olbrzymka zdołowała i wciągnęłam się w wymiane maili na jej temat. :(

dla niezorientowanych : 3 letnia rodowodowa olbrzymka, do oddania - na stronie schorniska w Zielonej Górze ukazało się takie ogłoszenie....
jej watek: http://www.dogomania.pl/threads/205965-3-letnia-Tesa-rasy-Sznaucer-Olbrzym-RODOWODOWA-szuka-pilnie-DT-lub-DS!

Piekna ogoniasta dziewczynka, jeszcze młoda, ma już za soba szczenięce szaleństwa, a jest jeszcze w takim wieku, że można z niej zrobić doskonałego "swojego" psa... i kurde... gratka dla pseudo...

a zdjęcia obroży zaraz wstawie

Posted

Aronowy łańcuszek - nieco sfatygowany, musze go troszke oczyścić, ale ma za sobą 10 lub 11 lat intensywnej eksploatacji, a i tak mnie zadziwił, bo nie sądziłam, że tak długo wytrzyma ;) te "obskrobki" na blaszce w rzeczywistości nie wyglądają tak źle, wystarczy troszeczke polerki i będzie śliczny :) kiedyś na skutek długotrwałego działania wody morskiej łańcuszek wziął był zardzewiał, wyglądał strasznie, myślałam, że nic juz z niego nie będzie i przyjdzie mi go wyrzucić, ale za rada bardziej doświadczonych osób, na pół nocy pozostawiłam go w miseczce z coca-colą - rano był jak nowy :)







Posted

tayga napisał(a):
Piękna ta zielonogórska olbrzymka. I blisko mnie...

Czy ja mogę Was zaprosić na bazarek zaśmiecając tym samym ten wątek?
http://www.dogomania.pl/threads/205664-DZIŚ-TEŻ-DODAŁAM-NOWE!!!-Avon-różności-na-moich-podopiecznych-17.04-godz-22.00

jambi - Koontz się odnalazł, będzie na następnym bazarku.


juchuuuu! :multi: Koontz odnaleziony!!! po niemal roku intensywnych poszukiwań :evil_lol:

oczywiście, że możesz śmiecić! a w przypadku Koontza to nawet wskazane :razz:

a co do olbrzymki... tayga... dt?...

Posted

jambi napisał(a):
a co do olbrzymki... tayga... dt?...

Że u mnie??? :crazyeye:
W domu nie da rady - Nala jest w bardzo złym stanie. W kojcu mieszka Yuki. Kojce miejskie... jeden pusty, ale warunki takie sobie.

Posted

tayga napisał(a):
Noooo... do Ciebie!!!


taaaaaak.......... i co z tego że chęci są? że serce pęka, że coś sie w środku rwie..... gdy z prozaicznych powodów mozliwości brak... :(
i w całej swojej idei "ratowania świata" musze poprzestać na durnowatym podnoszeniu wątków, bieganiu po "bazarkach", wirtualnym "odwiedzaniu" psów, patrzeniu na ich smutne oczy... wiem, że niewiele robie, że to co robie to tak naprawde nie jest "pomoc", której one potrzebują.... :(
chciałabym dać im od siebie więcej, ale "chciałabym" to za mało, bo głupie dwa słowa "nie moge" skreślają wszystko....

Sunia Olbrzymka już nie jest do oddania. Dzwoniłam do Pana. Powiedział że to juz nieaktualne, bo właśnie od dziś ma nowego "własciciela". Nic więcej nie wiem. Pan ewidentnie jechał samochodem gdy z nim rozmawiałam, być może własnie ją zawoził, bo powiedział tylko szybkie "Do widzenia" i się rozłączył. A ja mam nadzieje, że nowy dom, to dobry dom, nie chcę się zadręczać myślą, że suka mogła stać się łupem pseudohodowcy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...