Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jambi napisał(a):
wiesz... w zasadzie podzielam Twoje zdanie, choć ja aż takich wymagań nie mam... ja biere bez kierowcy :megagrin: i raczej w kolorze blue ;)


w sumie to mustang może być w dowolnym kolorze, no może poza białym hi hi hi
a kierowca jest mi niezbędny
bo jeździć sama to ja mogę ale wózkiem z zakupami :errrr:

Posted

zerduszko napisał(a):
Ale bym się przejechała :) Którymkolwiek ;)


jeśli "którymkolwiek" w sensie ogólnym - to sie da załatwić, ale jesli "którymkolwiek" w sensie mustanga, to pozostaje Ci czekać... może kiedyś.... ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
łoohohoooooo ja bym taki off-road ahhhh a potem już nie były potrzebne bociany :roflt:


przedawkowałaś szampana? :razz:

Posted

jambi napisał(a):
jeśli "którymkolwiek" w sensie ogólnym - to sie da załatwić, ale jesli "którymkolwiek" w sensie mustanga, to pozostaje Ci czekać... może kiedyś.... ;)

W senie ogólnym nie, ale też nie mustanga... żeby miał potwora pod maską ;)

Posted

[quote name='lilo']a Jambi które z tych autek to Twojego TZ-ta ?? bo musimy się dowiedzieć czym klan lansuje się po mieście :)

jedno z tych trzech, zgadnijcie który ;)






a tak bardziej en face to wygląda tak :





choć oczywiście do dzieciaków pojechał czystszy ;)

dla zwierzyny pozostaje sporo miejsca (troche rozjaśniłam to zdjęcie :evil_lol: )

Posted

nietrudno się było domyślić :lol: liczyłam własnie na to, że te "psiurskie" naklejki dostrzeżecie :evil_lol: sznupia naklejka ogolnie jakaś słabsza, kwalifikuje sie do wymiany ;)

zerduszko, spełnia choć troche Twoje skryte pragnienia o potworze? :razz:

Saththa - malinowy kochana, malinowy 8-)

Posted

jambi napisał(a):

Saththa - malinowy kochana, malinowy 8-)



Ja bardzo przepraszam jam pod względem kolorów to facet jestem :lol:

Malina to owoc a nie kolor 8-) :razz: i tak z tym bordowym zaszalałam :lol:

Posted

Miał się tu dziś pojawić post pełen wylanej frustracji... ale z braku czasu sie nie pojawił. No i dobrze, zabrakło czasu, za to mi przeszło :)

za to opowiem Wam co mnie dzisiaj spotkało...

dziś jest bardzo piękny dzień, słoneczny, cieplutki i kompletnie nie nastrajający do pracy... przy okazji zatem rozmowy telefonicznej, która akurat prowadziłam, wyszłam sobie na momencik przed budynek w którym pracuję, żeby tak nie sterczeć wprost przed wejściem, przysiadłam sobie na schodkach, usytuowanych w niedalekiej odległości. I tak sobie siedziałam i rozmawiałam ... siedziałam i rozmawiałam... w pewnym momencie zauważyłam kątem oka, że z budynku wychodzi - zapewne w celach podobnych do moich - mój kolega z pracy, uśmiechnęłam sie zatem i dalej oddałam rozmowie, jednak widze, że kolega zbliża się do mnie z poważną miną, po czym będąc juz całkiem blisko sięga do kieszeni i coś mi podaje. Odruchowo wyciągnęłam rękę i wtedy na mej dłoni spoczęła... moneta dwudziestogroszowa... po czym kolega skłonił się i sobie poszedł. W mig załapałam ten drobny "żarcik" ... Po pewnej chwili powróciłam na górę bo kiedyś wszak trzeba wrócić, lecz nadal pogrążona byłam w rozmowie. Nagle zadzwonił telefon - sekretarka przekazała mi że Szef wzywa mnie do siebie, pilnie. Skończyłam więc szybko moja prywatną rozmowę i udałam się w kierunku gabinetu Szefa. W połowie drogi zawróciła mnie jednak sekretarka - Szefa znalazłam w pomieszczeniu zwanym szumnie "kuchnią" a wokół niego zgromadzonych kilka roześmianych osób. Zadałam Pytanie, które wydawało mi się jak najbardziej na miejscu w tej sytuacji : "Pan mnie wzywał Szefie?" na co usłyszałam: "wzywałem, wzywałem, ponieważ doszła do mnie pewna informacja... Kolega P. przed chwilą złożył u mnie pewien wniosek w pani sprawie, a ja myslę, że jakoś musze zaradzić w tej dramatycznej sytuacji..." zgłupiałam... ale w sensie że co??? ... rozglądam się po twarzach, wszyscy uśmiechnięci, kolega P. powaga, Szefu również, tylko jakby mniej ... szef kontunuując " Kolega P. powiedział mi, że w godzinach pracy siedzi Pani na schodach i żebrze, w związku z czym złożył wniosek o podwyżke dla Pani"... w tym momencie nastąpił ogólny wybuch śmiechu a mię delikatnie mówiąc zatęchło....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...