Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 283
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czarli trafił do DT. Pani, która się nim opiekuje, ma bardzo donośny głos. To nie znaczy, że robi mu celowo krzywdę, ale Czarli się jej trochę boi. To delikatny psiak.

Posted

No to niezły musi mieć ten głosik, skoro wcześniej zachowujący czystość pies zaczął w domu sikać...Pani wiedząc o swoim donośnym głosie powinna wziąć to pod uwagę i baczniej przyglądać się i oceniać zachowanie psa...To przecież widać, jak pies się kogoś boi....Skoro sytuacja tak wygląda, to nie wiem,czy Czarli powinien u tej Pani zostać....no chyba,że go czymś ujmie za psie serce i pies zrozumie,że nie ma czego się bać....bo pani tak ma po prostu.

Posted

Zgadza się, ona tak ma. Jak krzyknęła "drzwi" (chodziło o to, by nie zostawiać otwartych), to przyznam, że nawet mnie serce na chwilę stanęło.

Posted

Gem napisał(a):
Zgadza się, ona tak ma. Jak krzyknęła "drzwi" (chodziło o to, by nie zostawiać otwartych), to przyznam, że nawet mnie serce na chwilę stanęło.



Już z tego niewielkiego rysu, wyłania się postać nerwowej osoby. Pani nie ma oporu, by wydrzeć się na człowieka a co dopiero na psa, który nie skwituje tego odpowiednim komentarzem, nie powie "ja sobie wypraszam takie zachowanie" :shake: Nie ważne, jak dobre ma ktoś intencje i jaki jest "w środku", ludzi poznajemy wyłącznie po ich zachowaniu.
Zacznijcie szukać spokojniejszego DT.

Posted

Gem, wypowiedz się proszę w kwestii konieczności szukania spokojniejszego dt Czarliemu.Są psy "gruboskórne", którym huk petardy pod nosem nie przeszkadza/jeden z moich/, a są psy, że lekko podniesiony głos przyprawia je o ...natychmiastowe sikanie ze strachu....To nie jest dobry klimat dla dochodzenia do zdrowia wystraszonego psa....

Posted

Ten wrzask "drzwi" był spowodowany paniką, że wymknie się przez nie kot. Nie było to "na kogoś" i nie dowodzi gruboskórności. Ta pani ma po prostu wyjątkowo donośny głos.
Zgadzam się natomiast, że zmiana DT byłaby dla Czarliego wskazana. Niestety, innego DT po prostu nie mamy, a na hotelik nas nie stać :(

Posted

Czarli wrócił dziś do Myślenic. Skończyło mu się DT, a panie lekarki zgodziły się, by zamieszkał u nich :) Różnica w zachowaniu psa była ogromna - w Myślenicach czuł się pewnie, radośnie kręcił ogonem i od razu położył się na "swojej" półce.
Rudzia-Bianka, bardzo prosimy o odwiedziny od czasu do czasu u Czarlisia, a jeśli wkleiłabyś kilka fotek, to byłaby już pełnia szczęścia :)

Posted

Gem napisał(a):
Czarli wrócił dziś do Myślenic. Skończyło mu się DT, a panie lekarki zgodziły się, by zamieszkał u nich :) Różnica w zachowaniu psa była ogromna - w Myślenicach czuł się pewnie, radośnie kręcił ogonem i od razu położył się na "swojej" półce.
Rudzia-Bianka, bardzo prosimy o odwiedziny od czasu do czasu u Czarlisia, a jeśli wkleiłabyś kilka fotek, to byłaby już pełnia szczęścia :)



Wiem wiem o Czarliku , oczywiście że go odwiedzę - prowadzimy szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą najlepszego domku dla niego pod naszym okiem najlepiej :)

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Wiem wiem o Czarliku , oczywiście że go odwiedzę - prowadzimy szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą najlepszego domku dla niego pod naszym okiem najlepiej :)

Dziękujemy bardzo :)

Posted

Może mógłby ktoś poogłaszać Czarliego?
Psiak jest już gotowy do adopcji. Wymagania są jednak spore - to musi być świetny domek, a przyszły właściciel nie może opierać swoich relacji z psem na krzyku. Już wiemy, że to bardzo niekorzystnie wpływa na Czarliego.

Posted

Gem napisał(a):
Może mógłby ktoś poogłaszać Czarliego?
Psiak jest już gotowy do adopcji. Wymagania są jednak spore - to musi być świetny domek, a przyszły właściciel nie może opierać swoich relacji z psem na krzyku. Już wiemy, że to bardzo niekorzystnie wpływa na Czarliego.



Byłam dzisiaj u Czarlika, niestety bez aparatu bo urwałam się na chwilę z pracy . Przeżyłam pozytywny szok - rana Czarlika pozostała wspomnieniem , praktycznie nie ma śladu , jest jeszcze coś tam ale to jest pikuś i pewnie niedługo zniknie bez śladu .
Czarlik oczywiście przywitał mnie kręceniem ogona, on jest niesamowity . Przy mnie wychodził na spacer, jest bardzo grzeczny na smyczy, zachowuje w gabinecie czystość, jest bardzo wesołym psiskiem .

Zdjęcia postaram się zrobić jutro .

Posted

Czy ktoś widzi tu Czarlika , psa z wielką raną na szyi ? :)





Tylko dwa bo padała mi bateria i przyszli klienci do gabinetu .
Może jutro uda nam się na trawkę wyjść z Czarlikiem i go tam obfocić .

Ja nie mogę wyjść z podziwu że praktycznie nie ma śladu po tej paskudnej wielkiej ranie ...




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...