Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to uwaga uwaga :)
wieści od Czarlika :)
Po pierwsze to cudowne psisko, przywitał mnie od razu ogonkiem kręcącym sięw kółko -tak tak , nie na boki tylko Czarli okręgi kręci :)
Pierwszy raz mnie na oczy widziało psisko i od razu przyleciał dać mi buziaka i tulił się słodziak .
Rzeczywiście wygląda jak babulinka .

Chłopak zadomowił się w swoim nowym domku całkiem całkiem , zresztą ma do dyspozycji całą piwniczkę ;)
Zrobił sobie tam przemeblowanie po swojemu -0 wywalił kocyki z półki i sam się na półce położył .

Chłopak jest niesamowity, po tym co przeszedł ma ogromne zaufanie do ludzi, nie boi się , jest wesoły .

Urzęduje z kotem rezydentem Zenkiem - Zeczysław tuli się do niego oraz stadem maluchów ( te w klatce bo wredoty czepiają się wszystkiego ;) )

No i najważniejsze



trochę smutna minka bo psa przytrzymali do zdjęcia a on chciałby się do wszystkich łasić



o proszę jaki wygodnicki , brzusio na wierzch i głaskać mnie proszę ;)



babulinka




a to nie znęcanie nad psem tylko dowód że Czarli pozwala zrobić ze sobą wszystko








widzę ze jest tu Asior więc zaraz będzie też coś dla niej ;)






  • Replies 283
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobrze widzieć Czarliego w lepszej formie. Będę miała go cały czas na oku i w miarę możliwości podsyłała swoje grosiki.
Rudzia-Bianca, pozdrów od Dogomaniaków zespół medyczny Czarliego

Posted

kameralna napisał(a):
Dobrze widzieć Czarliego w lepszej formie. Będę miała go cały czas na oku i w miarę możliwości podsyłała swoje grosiki.
Rudzia-Bianca, pozdrów od Dogomaniaków zespół medyczny Czarliego



A pozdrowię :)

Gem napisał(a):
Świetna fotorelacja :)

Gem (facet) :eviltong:


Będzie następna wkrótce nie jutro bo niedługo dostanę zakaz zawracania głowy w lecznicy ;) ale za kilka dni wpadnę do małego pieszczocha

mysza 1 napisał(a):
Ale śliczny ten Czarli :loveu: sprytnie zabandażowały Panie wetki.


Śliczny jest i taki spragniony kontaktu z człowiekiem . Wetki są nim zachwycone, tym że spokojny, że grzeczny, wychowany, daje łapkę , nie brudzi w swoim pokoiku ;) , nic a nic nie interesuje go opatrunek , wszystko pozwala ze sobą zrobić, z kotami żyje w zgodzie no pies ideał :)

Nic tylko casting na domek trzeba będzie przeprowadzić bo chłopak na najlepszą chałpinkę zasługuje :)

Posted

Mam nadzieję, że znajdzie się najlepszy domek na świecie dla Czarliego...ale to jeszcze przyszłość.
Na razie trzeba szyje wyleczyć, doprowadzić psiaka do porządku wiec jeszcze zejdzie. Oczywiście szukać w sumie nie zaszkodzi ;)
Rzeczywiście jak babuleńka wygląda, ale taki słodki jest z tym opatrunkiem :)

Rudzia Bianca bardzo dziękuję za odwiedziny i relacje od Czarliego :loveu:

Posted

Czarli ma wielkie zaufanie do ludzi "po tym co przeszedł ..." z tym , że zwracam uwagę na to , że nie wiemy co przeszedł oczywiście w myślach szukamy już tego co go tak potraktował ale nie możemy wykluczyć , że to zupełny przypadek , wypadek nie wiem sama co ale jakieś mam przeczucie , że gdyby człowiek urządził go w ten sposób to miałby jakiekolwiek lęki przed ludźmi a z tego co czytam i widzę to on wręcz nie potrafi żyć bez człowieka . Może biedak taki fajny gdzieś się pogubił jak to chłopak np za cieczkami .... ale gdybać można w nieskończoność jedno jest pewne Czarli to mega hiper super wspaniały psiak , który powinien iść tylko i wyłącznie do domu blisko ludzi a nie do budy czy gdzieś tam jeszcze :)

Teraz to chyba jeszcze za wcześnie na szukanie domku ?? Jak to tam jest w planach ?

Posted

Laura1108 napisał(a):
Czarli ma wielkie zaufanie do ludzi "po tym co przeszedł ..." z tym , że zwracam uwagę na to , że nie wiemy co przeszedł oczywiście w myślach szukamy już tego co go tak potraktował ale nie możemy wykluczyć , że to zupełny przypadek , wypadek nie wiem sama co ale jakieś mam przeczucie , że gdyby człowiek urządził go w ten sposób to miałby jakiekolwiek lęki przed ludźmi a z tego co czytam i widzę to on wręcz nie potrafi żyć bez człowieka . Może biedak taki fajny gdzieś się pogubił jak to chłopak np za cieczkami .... ale gdybać można w nieskończoność jedno jest pewne Czarli to mega hiper super wspaniały psiak , który powinien iść tylko i wyłącznie do domu blisko ludzi a nie do budy czy gdzieś tam jeszcze :)

Teraz to chyba jeszcze za wcześnie na szukanie domku ?? Jak to tam jest w planach ?


Lauro, zgadzam się z Tobą. Ranę mógł Czarliemu zadać człowiek, ale mogła też powstać w inny sposób. Nie ma chyba żadnych szans, by to ustalić.

Adopcja w tej chwili nie wchodzi w grę. Czarli nie jest i na razie nie będzie ogłaszany jako pies szukający domu. Przynajmniej moim zdaniem, ale nie sądzę, by Fiona miała w tej kwestii inne. Pies wymaga leczenia stacjonarnego, a po powrocie ze szpitala nadal będzie potrzebna codzienna zmiana opatrunków i odpowiedzialna, fachowa opieka.

Posted

Gem napisał(a):
Lauro, zgadzam się z Tobą. Ranę mógł Czarliemu zadać człowiek, ale mogła też powstać w inny sposób. Nie ma chyba żadnych szans, by to ustalić.

Adopcja w tej chwili nie wchodzi w grę. Czarli nie jest i na razie nie będzie ogłaszany jako pies szukający domu. Przynajmniej moim zdaniem, ale nie sądzę, by Fiona miała w tej kwestii inne. Pies wymaga leczenia stacjonarnego, a po powrocie ze szpitala nadal będzie potrzebna codzienna zmiana opatrunków i odpowiedzialna, fachowa opieka.



O castingu to tak na przyszłość mówię a nie tak już ;)

Posted

Byłam w odwiedzinach u Czarliego, niestety bez aparatu bo prosto z pracy .

Wetki stwierdziły że rana goi się jak na psie , Czarlik przywitał mnie znowu kręceniem ogona ( niesamowicie to wygląda :) ) i buziakiem .
Jesteśmy umówieni jutro na sesję zdjęciową przy zmianie opatrunku ( jeśli nic mnie w pracy nie zatrzyma )

Posted

Rozmawiałem z panią doktor z Myślenic. Rana ładnie się goi, zaczyna się już ziarninowanie. Lekarki są zachwycone Czarlim - zachowuje czystość, zna podstawowe komendy, jest przyjazny i bardzo grzeczny. Umie także chodzić na smyczy.

Czarli pozostanie w szpitaliku jeszcze około dwóch tygodni.

Posted

Gem napisał(a):
Rozmawiałem z panią doktor z Myślenic. Rana ładnie się goi, zaczyna się już ziarninowanie. Lekarki są zachwycone Czarlim - zachowuje czystość, zna podstawowe komendy, jest przyjazny i bardzo grzeczny. Umie także chodzić na smyczy.

Czarli pozostanie w szpitaliku jeszcze około dwóch tygodni.


Tak to wszystko prawda :)

Byłam dziś przy zmianie opatrunku i wyobraźcie sobie że Czarli cały czas jak mu w tej wielkiej ranie grzebali merdał ogonem , nie wykazywał żadnych oznak zniecierpliwienia ani agresji . Pozwolił sobie wyczyścić ranę , założyć maść , żele opatrunek i merdał a raczej kręcił ogonem .
A na koniec dał mi buziaka :)
Niestety czekał już klient więc nie chciałam się rozsiadać z aparatem, mam kilka zdjęć rany , wklejam jedno - wetki twierdzą ze goi się bardzo ładnie , że jedna rana ta mniejsza przy pyszczku już całkiem ładna jest .

Oczywiście jeszcze odwiedzę Czarliego, mam nadzieję że uda mi się nakręcić filmik z kręcenia ogonem :)


Posted

krakowianka.fr napisał(a):
a jak wyglada sytuacja jego zadluzenia u wet?


Nie rozmawialiśmy jeszcze z lekarzami na temat rachunku. Niestety obawiam się, że nie będziemy mieli za co opłacić leczenia :-(
Cegiełki praktycznie się nie sprzedają a wpłat jest strasznie mało :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...