Niebieska713 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 erka napisał(a):Miałam szczeniaka beniowatego , bardzo zaniedbanego z niedzwiedzią łapa i wyszedł z tego, chociaz niektórzy weci juz mówili o uśpieniu. Wystarczyło dobre jedzenie i preparaty mieneralno-wit., bo jadł gotowane. Bardzo dobry jest praparat na stawy Cortaflex/dla młodych psów/. Ale ten psiak mial dwie przednie lapki,czy jedna? Quote
Niebieska713 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Kurcze...czytam ten watek Amelki i nie wierze...Z powodu jakis przepychanek miedzy ludzmi,sunia ma tracic jakies szanse na Dt i leczenie,ktore jest jej potrzbne jak najszybciej? Czy sunia ma jakis realny DT,ktory podejmie sie leczenia Amelki? Quote
Andzike Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Niebieska713 napisał(a):Kurcze...czytam ten watek Amelki i nie wierze...Z powodu jakis przepychanek miedzy ludzmi,sunia ma tracic jakies szanse na Dt i leczenie,ktore jest jej potrzbne jak najszybciej? Czy sunia ma jakis realny DT,ktory podejmie sie leczenia Amelki? Niebieska, ale czytasz wątek czy tylko tak Ci się wydaje? Amelka jest w chwilowym DT u farmerki, która dowiózła do niej wapiszon. DT z Gdyni, był tylko "realny" - nic poza tym. Nie był domem odpowiednim dla trójłapkiej suni, która potrzebuje dużo opieki. Quote
Niebieska713 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Andzike napisał(a):Niebieska, ale czytasz wątek czy tylko tak Ci się wydaje? Amelka jest w chwilowym DT u farmerki, która dowiózła do niej wapiszon. DT z Gdyni, był tylko "realny" - nic poza tym. Nie był domem odpowiednim dla trójłapkiej suni, która potrzebuje dużo opieki. A jak dlugo moze byc sunia u Farmerki? I co potem...? Ja mialabym miejsce na DT dla tej suni... Quote
Niebieska713 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Erka - prosze napisz jak przebiegalo leczenie tego benka..On mial dwie lapki przednie,to bylo mu latwiej... Quote
martaipieski Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 mam dziwne wrażenie ze zainteresowanie Amelką spada:(:(???? Cioteczki co z tym tymczasem w Łodzi??????? pamietajmy ze Farmerka zgodziła sie przetrzymac mała do czasu znalezienia transportu do łodzi!!!! Amelka nie moze u niej zostac na długo!!taka była umowa!!!! a im szybciej mała znajdzie sie w DT ktory zajmie sie nia do czasu znalezienia DS tym lepiej dla niej bo ona z dnia na dzien oswaja sie z nowym miejscem!!!!!! przypominam tez ze Amelka prosi o pomoc, liczy sie kazdy grosik, karma, wizyty weterynaryjne i koszty transportu (ktorego niestety jeszcze nie mamy:( ) ja to nawet nie wiem czy mamy dla niej ten tymczas w łodzi??:( Quote
Niebieska713 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Marta - ja mam wolne miejsce u siebie na Dt,jakby trzeba bylo... Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 ja już się pogubiłam. ustalmy może najpierw jedno, kto tak na prawdę jest odpowiedzialny za losy Amelki? chodzi mi o osobę decyzyjną, bo z jednej strony martaipieski pisze o dt w Łodzi, z drugiej wapiszon wspomina o tym z Gdyni, że Pani jednak by ją chciała, że czeka na wizytę... to w sumie teraz już nic nie wiem, gdzie szukać tego transportu?? do Łodzi czy do Gdyni? bo Reno z tego co czytałam podtrzymuje swoją propozycje i jest gotowa od zaraz małą przyjąc, więc? Quote
martaipieski Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 ja juz tez sie pogubiłam:/ wiem jedno Amelka nie moze długo zostac u Farmerki bo tak sie umawialismy,i jak juz pisałam im szybciej amelka trafi do miejsca w ktorym bedzie mogła czekac na DS tym lepiej dla niej!!!!!!! obecnie nie mamy transportu Wapiszon wczesniej chciała jechac do Gdyni zawiesc maławiec moze jak sie ktos spręży i spr ten dom to Wapiszon ja zawiezie ale trzeba najpierw o to Wapiszona zapytac!!!!! choc jestem założycielką wątku amelki to nie mnie decydowac gdzie ona ma jechac!!! siedzimy w tym wszystkie:) najwazniejsze jest spr ewentualnego DT i transport!!!!!!!!!!! Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 no to idę na poszukiwania jakiejś ciotki z Gdyni, tak? do sprawdzenia tego domku? czy lepiej od razu, jak Wapiszon się zgodzi, to zawiezie Amelke do Łodzi do Reno?? Quote
Andzike Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Martaipieski - wszystkie w tym siedzimy, ale myśle, że Ty masz głos decydujący jako założycielka wątku... ;) Pani z Gdyni nie przypadła mi do gustu (ale nie o moje gusta tu chodzi) i boje się, że jak Amelka do niej trafi to nie będziemy wiedzieć dalej co się z nią dzieje, a to dziecko specjalnej troski, więc czujne baczenie na dom trzeba mieć. Co prawda Pani trochę plusuje tym, że nadal się Amelką interesuje i chce ją wziąć - może faktycznie miała jakiś gorszy dzień, nie wiem. Przekonana nie jestem, ale jeśli Pani jest chętna na wizytę to trzeba kogoś do niej na tą wizytę wysłać i na wizycie uprzedzić, że ze względu na stan Amelki będziemy wymagali kontaktu i informacji o niej. Podeślijcie mi na pw namiary na tą Panią (kto ma?) - będę szukać kogoś do sprawdzenia domu. Ale jeśli na wizycie zrobi cokolwiek podejrzanego;) Amelka powinna jechać do Łodzi (Reno, rozumiem, że wszystko aktualne??? :) ) I ja jestem za tym rozwiązaniem... To nieprawda, że zainteresowanie Amelką spadło, ale jak same widzicie Kana, Madallena i Sankja zostały zbanowane i nie mogą nic tu pisać, ale jestem z nimi w kontakcie i wiem, że interesują się Amelką cały czas. A już na koniec przypomnę, że Amelka ma na koncie tylko 115zł, a potrzeba pieniążków na weta, karmę i transport !!!! Quote
Andzike Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Akrum napisał(a):no to idę na poszukiwania jakiejś ciotki z Gdyni, tak? do sprawdzenia tego domku? czy lepiej od razu, jak Wapiszon się zgodzi, to zawiezie Amelke do Łodzi do Reno?? Minęłyśmy się postami, ale myślimy podobnie ;) Quote
Niebieska713 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Niebieska713 napisał(a):Marta - ja mam wolne miejsce u siebie na Dt,jakby trzeba bylo... I oczywiscie moj domek jest do sprawdzenia,zebyscie juz byly bardziej spokojne...Chociaz uwazam,ze to zbedne,poniewaz ja juz mialam kilka psiakow u siebie na DT,ale nie z Dogo...Z Dogo..to tylko byl u mnie na awaryjnym dt TADEK od Murki,ktory pojechal za Wejherowo..Ja juz wyslalam kilka zaproszen do mnie na kawe dla Cioteczek z Trojmiasta i czekam na odzew ktorejs.Ja mysle jednak,ze moze Wapiszon sama bedzie chciala zobaczyc,gdzie trafi Amelka..? Ja mam Dt w bloku,spokojny z jednym tylko psem,wiec sunia mialaby spokojne warunki na leczenie i rechabilitacje..Mam tez dobry kontakt z super wetem ORTOPEDA,ktory wyleczyl mi rok temu szczeniaka z chora lapa... Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Andzike zgadzam się z Tobą w 100%. Ja bym jednak dała póki co Amelkę do Reno (jeśli propozycja aktualna,a myślę że tak), a domek w Gdyni swoją drogą można sprawdzić, tylko właśnie pytanie, czy Pani skoro nie miała czasu na wizytę, to będzie miała czas zajmować się tak na prawdę szczeniakiem, który będzie musiał pewnie mieć zrobiony rtg łap, badania krwi, podawane leki, itp... żeby nie było tak, że Pani się podda po tygodniu... Martaipieski, skoro napisałaś, że wszzytkie tu obecne mamy podjąc decyzję, to ja jestem za Reno (do czasu porządnego sprawdzenia dt w Gdyni), Andzike widzę że też, nieobecne niestety przez bana Madallena, Kana i Sankja też są za tym rozwiązaniem. A jakie jest zdanie reszty? no ciotki, trzeba zacząć szybko działać. i czy ewentualnie wapiszon zgodziłabyś się zawieźć małą do Łodzi, czy szukać jakiegoś transportu?? Quote
farmerka63 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Uważam, że liczy się czas - do weta do Piły ( tego godnego polecenia, o którym pisze Wapiszon) my mamy 76 km ( w jedną stronę, oczywiście). Nie jestem w stanie ani czasowo, ani finansowo pokonać tej trasy ( kilkakrotnie tym bardziej). Nie ma moim zdaniem też większego sensu, żeby Wapiszon gnał w piątek z Amelką do Piły...a w niedzielę znów mi ją odwoził :( Liczmy również koszty - 115 zł raczej skromny budżet... Amelka powinna dotrzeć najszybciej do DT z prawdziwego zdarzenia ( przynajmniej). I tam dostać się pod stałą opiekę dobrego weta - ortopedy - tak jak pisze Niebieska. A teraz o samej Amelce - psina boi się ludzi . Ucieka pod łóżko...ale widać bardzo, że jednocześnie łaknie tego kontaktu. Ma trzy upatrzone "punkty obserwacyjne" - sweterek pod fotelem w bibliotece, drugi punkt jest pod naszym łóżkiem. Trzeci - wiklinowy koci transporter . W nocy obszczekiwała koty a te z ciekawością obserwowały ją z pewnej bezpiecznej odległości ( Receptor nadal relegowany ;) ) . Przez te akcje mieliśmy kilka pobudek, w tym o 5-tej rano karmienie :) Dzisiaj zamiast puszki do ryżu wmerdałam pokruszony tłusty twarożek. Przyjęty z wdzięcznością :) Jest już znacznie weselsza i z radością reaguje na nasze suczki - nawet merda ogonkiem, który na ogół ma niestety podkulony... Socjalizacja postępuje szybko :) Biega w całkiem niezłym tempie za Szlufką , ale o długich spacerach można raczej zapomnieć, bo bardzo szybko się męczy. Sytuacja może jednak ulec zmianie, jeśli kości i stawy się wzmocnią. Ma bardzo duży apetyt - co rokuje dobrze :) Niechby te łapinki były silne i proste - to funkcjonowałaby całkiem nieźle ! Quote
Reno2001 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Akrum napisał(a):ja już się pogubiłam. ustalmy może najpierw jedno, kto tak na prawdę jest odpowiedzialny za losy Amelki? chodzi mi o osobę decyzyjną, bo z jednej strony martaipieski pisze o dt w Łodzi, z drugiej wapiszon wspomina o tym z Gdyni, że Pani jednak by ją chciała, że czeka na wizytę... to w sumie teraz już nic nie wiem, gdzie szukać tego transportu?? do Łodzi czy do Gdyni? bo Reno z tego co czytałam podtrzymuje swoją propozycje i jest gotowa od zaraz małą przyjąc, więc? Dokładnie tak jak ja. Przede wszystkim moim skromnym zdaniem trzeba zorganizowac tą wizytę u Pani z Gdyni. Czasami pozory mylą, a tak na prawdę historię znamy jedynie ze strony Kany, więc może być nieco subiektywna. Jesli dom w Gdyni okaże się OK, to jaki jest sens wożenia małej po całe Polsce? Nie wspomnę nawet o kosztach. Andzike napisał(a):Martaipieski - wszystkie w tym siedzimy, ale myśle, że Ty masz głos decydujący jako założycielka wątku... ;) Pani z Gdyni nie przypadła mi do gustu (ale nie o moje gusta tu chodzi) i boje się, że jak Amelka do niej trafi to nie będziemy wiedzieć dalej co się z nią dzieje, a to dziecko specjalnej troski, więc czujne baczenie na dom trzeba mieć. Co prawda Pani trochę plusuje tym, że nadal się Amelką interesuje i chce ją wziąć - może faktycznie miała jakiś gorszy dzień, nie wiem. Przekonana nie jestem, ale jeśli Pani jest chętna na wizytę to trzeba kogoś do niej na tą wizytę wysłać i na wizycie uprzedzić, że ze względu na stan Amelki będziemy wymagali kontaktu i informacji o niej. Podeślijcie mi na pw namiary na tą Panią (kto ma?) - będę szukać kogoś do sprawdzenia domu. Ale jeśli na wizycie zrobi cokolwiek podejrzanego;) Amelka powinna jechać do Łodzi (Reno, rozumiem, że wszystko aktualne??? :) ) I ja jestem za tym rozwiązaniem... To nieprawda, że zainteresowanie Amelką spadło, ale jak same widzicie Kana, Madallena i Sankja zostały zbanowane i nie mogą nic tu pisać, ale jestem z nimi w kontakcie i wiem, że interesują się Amelką cały czas. A już na koniec przypomnę, że Amelka ma na koncie tylko 115zł, a potrzeba pieniążków na weta, karmę i transport !!!! Jak najbardziej aktualne. Prośba jedynie, by działć z głową. Wiem, że DT u Farmerki jest krótki, ale chyba jeszcze 2-3 dni da rade przetrzymać małą? Niebieska, a Ty nie dałabys rady zadziałać coś z tą wizytą? Jeśli odrzucicie ten dom z Gdyni, wtedy zadecydujecie, do którego DT ma pojechać mała. Jeśli wygodniej i bliżej Wam będzie do Gdyni do Niebieskiej to OK. Świetnie spisała nam się podczas adopcji naszego mieleckiego Tadka, więc o jej DT jestem spokojna. I jeszcze jedno dziewczyny, ustalcie kto jest osobą decyzyjną w sprawie małej, bo taka musi być, co by uniknąc bałaganu jaki sie wkrada. Quote
farmerka63 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Spokojnie dam radę - ale ponownie się powtórzę - DOBREGO weta w pobliżu niestety nie mam. Póki co - potrzeby bytowe ma zapewnione, karmimy ją dobrze , jest bezpieczna . Quote
Niebieska713 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Reno2001 - Moje miejsce na Amelke jakby co czeka...Co do wizyty,to ide w tym tygodniu na jedna wizyte przedadopcyjna do Panstwa z Gdyni..Wiec jesli TAMTA Pani w Gdyni sie nie rozmyslila,to tam tez moglabym zrobic ta wizyte.. Quote
Akrum Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 nie, nie... ja już mam osobę, która przeprowadzi wizytę, Niebieska nie musisz się fatygować. Załatw spokojnie tą swoją pierwszą wizytę, a tą już się zajmie inna cioteczka, która porządnie prześwietli domek. Quote
katarzyna005 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Witam. To ja jestem właścicielką Ramzesa i dosyć dużo czytałam na temat niedźwiedziej łapy. Ramzes ma niestety sztywne łapki (po operacji). Najlepszym jedzeniem są po prostu kurze łapki. Gotujemy je z makaronem lub ryżem. Kupuję też różne tableki na stawy ale najlepsze są po prostu te łapki. Czytałam, że innym sposobem jest jeszcze włożenie łapek w specjalne usztywniacze. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Amelkę. Quote
Niebieska713 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Wiec kto bedzie ta osoba decyzyjna w sprawie Amelki? Czy ten domek z Gdyni nadal jest zainteresowany? Ja nadal podtrzymuje swoja propozycje Dt...Nawet jestem umowiona juz z jedna Cioteczka z Dogo na piatek na kawe... Quote
martaipieski Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 http://www.as-przychodnia.pl/ znajoma w pile poleciła mi takiego weta ale jak juz Farmerka pisała nie mamy funduszy ani czasu by robic takie dalekie wycieczki do weta wiec amelka jak najszybciej powinna trafic do spr domku tymczasowego w ktorym od poczatku do konca bedzie prowadzona przez jednego weta!!! czy tymczas w łodzi jest płatny!!!! wiec potrzebny w zasadzie jest tylko transport na ktory mamy 115zł!! i trzeba zbierac na weta !!! Quote
Andzike Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Niebieska713 napisał(a):Wiec kto bedzie ta osoba decyzyjna w sprawie Amelki? Czy ten domek z Gdyni nadal jest zainteresowany? Ja nadal podtrzymuje swoja propozycje Dt...Nawet jestem umowiona juz z jedna Cioteczka z Dogo na piatek na kawe... Niebieska, a można wiedzieć, która z cioteczek Cię odwiedza ? :) Quote
wapiszon Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Byłam dziś u swojego weta.Pokazałam zdjęcia Amelki. Potwierdził niedźwiedzia łapę. Powiedział, że jest to wynik braków w diecie, pogłębiony brakiem łapki. Powiedział,ze powinna być odżywiana dobrze zbilansowaną karmą i najlepiej (i najwygodniej ) to suchą' Proponował Royal Canin. Hill's lub Purina Pro Plan ( w tej kolejności) . Czyli miesięczne karmienie Amelki to co najmniej 100zł . Do tego powinna dostawać Cortaflex -135 zł(starczy jedno opakowanie). I tak powinna być karmiona co najmniej 4-5 miesięcy. I trzeba dbać o wagę , lepiej,żeby była szczupła. I powiedział,że NIE DAWAĆ JEJ ŻADNEGO WAPNIA I FOSFOCOŚ(????) . Czyli musimy zbierać kasę, będzie jej dużo potrzeba :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.