Jump to content
Dogomania

ZNALAZŁA DOM :)) Pitbullka red nose. Takie cudo już nie w schronie :) RADOM


Recommended Posts

Posted

Nie ma problemu z pomyłka imienia nie gniewam sie :):) a na wizyte czekam wciaz z utesknieniem :( bo podobno ania wyjechala do niemiec i jakas inna kolezanka miala "mnie przejac" i czekam i czekam :):)


Dziekuje co do opowiedzenia o spacerkach:) bardzo fajnie ze psinka chodzi grzecznie na smyczce to polowa sukcesu bo jednak to duzy i silny pies a urzeranie sie ze smycza nie nalezy do przyjemnosci. Z autkami to sie zobaczy zreszta ale jezeli nie reaguje na nie zbytnio to tez dobrze, bo poprzedniczka miala bardzo wielka fobie i nawet spacer dookola domu sprawial bardzo wielka trudnosc. A co do poslania i spania to psinka bedzie sama musiala sobie wybrac gdzie chce spac. owszem poloze jej poslanie w korytarzu bo do pokoju jest zabi skok ale jezeli bedzie chciala spac w pokoju to nie ma problemu bo i tak u mnie nie ma nigdy pelno ludzi :) wiec psinka bedzie miala spokoj :)
jeszcze raz bardzo dziekuje za opowiedzenie mi kilku slow o niej :)

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Haha zero strachu ;) bardzo fajni, mili ludzie :) i mam do Was jeszcze pytanie bo kazali mi sie tez podowiadywac czy psinka po sterylce nie ma zadnych komplikacji i czy jest problem z miska jak jej sie daje jesc czy warczy czy cos, i jeszcze co ona tam je. Ja bym chciala ja przeniesc na sucha karme.

Posted

Bardzo mili ludzie? Czyli już po wizycie ? Z miską trzeba zrobić ćwiczenie. Widziałam, jak to się robi na zachodzie. Pokazywali w telewizji, policję dla zwierząt. Mają taką sztuczną rękę i nią przesuwają miskę, gdy psiak je. Ozcywiście na różne strony.

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
Haha zero strachu ;) bardzo fajni, mili ludzie :) i mam do Was jeszcze pytanie bo kazali mi sie tez podowiadywac czy psinka po sterylce nie ma zadnych komplikacji i czy jest problem z miska jak jej sie daje jesc czy warczy czy cos, i jeszcze co ona tam je. Ja bym chciala ja przeniesc na sucha karme.


Gratuluję! Patrzyłem pod brzuszek, wygląda bardzo ładnie. Nie wiem, czy warczy, jak jej się daje miskę, ale nie sądzę, trzeba spytać obsługi schroniska. Ja po spacerze zabrałem michę i przyniosłem wody - bez jakichkolwiek negatywnych działań. Piesek je, to co dają w schronie. Ja nic innego nie widziałem, tylko kaszę gotowaną na kościach z odrobinami mięsa z kości i osobno kostki z gotowania. Z karmą musisz spróbować. Ja tam swojej tak całkiem na suchym nie trzymam. Psota lubi popić mleczka (2%), lubi serek, twarożek, do suchego dostaje łyżeczkę oleju z pestek winogron (na ładną sierść), za którym przepada, lubi żółty serek, a przynajmniej raz w tygodniu gotuję jej zupę na udku kurczaka i kawałku żeberka, plus trochę kaszy, trochę ryżu i starta marchewka (bez przypraw!). Kupuję jej też puszki mięsne. I tak jej to zamiennie urozmaicam, bo się szybko przyzwyczaja i grymasi. Ale Twój pies - Twoja sprawa! :lol:

Posted

aaa nieskromnie powiem,ze dziekuje...
ja Dominike zagadalam roztaczajac wizje najczarniejsza psa co zzera blaty w kuchni, niszczy,wyje i atakuje wszystko co sie rusza na spacerze...
trzeba byc przygotowanym na wszystko...:)
tak serio dopiero Dominika pozna dobrze sunie i bedzie w stasnie cos o niej nam powiedziec...
a z tymi pytaniami-choc wiem,ze kierowniczka schriniska to bardzo fajna, konkretna kobietka;)
to chodzio to:czy sunia jest zdrowa?szybko zostala ciachnieta-czy ladnie sie goi(antybiotyk...?)?czy nie wykazuje agresji przy jedzeniu?czy jest plochliwa?
lepiej wiedziec jak najwiecej zeby sie przygotowac na ewentualne problemy...
a licze ze tych pojawi sie jak najmniej:)
ja dom staly polecam z calego serca:)
i sunia zostanie moja sasiadka(mieszkam 2ulice dalej...)

Posted

Ja kiedys pieskowi dawalam tez mleczka ale potem wymiotowal i musialam odstawic.
No super ze bede miala taka sasiadke i bedzie mozna razem na spacery chodzic :):):) w grupie razniej ;) mam wiesci ze w czwartek piesek zostanie odebrany ze schronu i bede mogla odebrac w Gaju :):) juz sie nie moge doczekac. A problemy napewno jakies beda ale mysle ze blatu w kuchni mi nie zje ;) trzeba bedzie napewno kwiata schowac gdzies wyzej zeby mi lisci nie pozjadala ;)

Posted

Dominiko, ale czasem jset tak, że kierowniczki już nie ma, albo nikogo nie ma, gdyż jest interwencja. Mogą gdzieś papiery leżeć i pracownik może nie wiezdieć gdzie. O której Kajetan ma mniej więcej być w Radomiu ?

Posted

Ostatnio jak zabieraliśmy psiaki, to miały być dokumenty przygotowane. Pani kierownik przygotowała, tylko pracownik nie wiedział, co i jak. Musieliśmy do niej dzwonić. Boję się, żeby nie było takiej sytuacji. Napisałam do kajetana PW.

Może pojedziemy w czwartek ? Monday, Wiking?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...