Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gratuluje wspaniałej decyzji.
taki biedaczek ma wspaniały dom i opiekę :loveu::loveu::loveu:
a z drugiej strony - nie ma chyba nic przyjemniejszego niz obserwowac jak z zabiedzonego, zmarnowanego biedactwa robi się prawdziwy radosny psiak :loveu::loveu::loveu:
fantastycznie tez patrzy sie na relacje miedzy kotem a psem :lol: tv nie potrzebne :lol:
zycze duzo zdrowia Tosiowi (jakie ladne imie i pasuje do niego), oby lapki nie bolaly, humor dopisywal, a wizyty u wetow byly tylko do szczepienia.
fajny ten Toś
i nareszcie Ktoś
:cunao:

Posted

Ja czekam z niecierpliwością już na moment kiedy będzie mu można dać jakieś smakołyki do zabawy.Moze to go zainteresuje, piszczących zabawek się boi, sznurkową powąchał i zostawił.Skończy antybiotyk i wszystko będzie ok, to wreszcie dostanie coś dobrego :-) i witaminki będzie można wtedy zacząć dodawać do jedzenia.Póki co doktor powiedział ,żeby się wstrzymać i nie zmieniać wszystkiego równocześnie.Wet dumał też nad jego ząbkami i nad ściąganiem kamienia, ale niewiadomo czy serduszko na to pozwoli, ono z tych bardziej szmerających.Musimy się umówić do kardiologa, ale to też później.Póki co kończymy antybiotyki i odrobaczamy później, następnie dajemy odpocząć naszym portfelom :D

Posted

moze byc i tak, ze raczej nie bedzie sie bawil;
jak nasz Norek. On zabawek zadnych nie uznaje, bieganie za patykami to dla niego glupota. tez jest ze azylu (ale innego), chyba jak byl dzieckiem, to nikt sie z nim nie bawil.
ma inne pasje; przytulanie, bieganie typu sprint, wyscigi na schodach, zabawa w podgryzanie.
tez ma niepelnosprawna przednia lapke (jak to nas przyjechal, to byl zupelnym kaleką, a na jakąkolwiek operacje bylo za pozno - stare zlamanie źle zlozone), ale nie boli go (wg lekarzy) i radzi sobie dobrze. trzeba uważać, żeby nie przemeczyć.
Oby Tosia tez przestalo bolec.
Jest takie rosyjskie przysłowie: w domu nawet ściany pomagają! :p
Tylko trzeba uwazac, zeby nie forsowac i nie go upaść - zeby stawom, kręgosłupowi nie bylo ciężej. I wetow tylko wrazliwych i rozsadnych wybierac.

Posted

U nas podobnie, nie ma sensu łamać mu łap,żeby składać je od nowa.Cudem jest ,że Tosiek chodzi, z tym urazem kręgosłupa.Nie przemęczamy, on tak mniej więcej dochodzi do końca bloku i juz chce wracać.Szybko się męczy i patrzy błagalnie w oczy,żeby go na ręce brać :-) Nawet jakby się nie bawił a ową kość sobie lizał i mamlał byłoby miło.Z wagą faktycznie trzeba uważać , ale póki co chlopak nie tyje.Spacerów dluższych przy nim brakuje, tak mi się marzy iść na dlugaśny spacer z psem, ale co zrobić jak Tosiek woli kanapę :-) Ten Farcik to inny Fart, miło że też znalazł domek.

Posted

Ewo, jak już Toś będzie mógł jeść coś więcej, spróbuj może z kongiem, albo miękką, ażurową piłeczką - jak coś pysznego (są takie pasty albo psi pasztecik) napchasz do środka, to jest mega fajne zadanie intelektualne ;) dla psa. A ile podgryzania i wylizywania :) Fajna sprawa. Zdziwiłabym się, gdyby Toś się nie skusił na taką zabawę :)

Posted

ewaal1982 napisał(a):
Spacerów dluższych przy nim brakuje, tak mi się marzy iść na dlugaśny spacer z psem, ale co zrobić jak Tosiek woli kanapę :-)

Ewa chętnie wypożyczę Ci Kolę. Ona uwielbia spacery, gonitwy za ptakami, chlapanie w kałużach i jest tak energiczna i skoczna, że mamy jej dość (chwilami oczywiście ;-) ) Gwarantuję Ci, że po 2 dniach spędzonych z Kolusią poszłabyś na pieszą pielgrzymkę dziękczynną i dziękowała Bogu za spokojnego Farcika :p No i Farcik raczej nie wygląda na niszczyciela, co jest ogromnym plusem u piesków domowych bo np. Kola nie może zostać sama w pokoju na dłużej niż 10 minut bo zaraz coś rozszarpie :angryy:

Posted

Szarpania nie zazdroszczę.Toś płacze jak wychodzimy i zostaje sam, ale po 20 minutach przestaje.Dzisiaj chłopak czuje się pokrzywdzony, znowu go uprowadziłam do weterynarza , znów było kłucie ...(ostatnie na szczęście...ufff).Mało tego skrzywdzilam psinę podwójnie , bo po powrocie zmoczyłam go gąbką.Niby teraz chlodniej i przyjemniej , ale to wszystko tak bardzo krzywdzące ,że trzeba się przespać ;)

Posted

Okropnie się męczy.Pije za dwóch albo za trzech i siknął w domu pare razy.Staram się z nim chodzić tak co 3-4 godziny teraz, pić przecież nie zabronie.Dyszy mocno, odzywa sie to słabe serduszko.Dyszy,śpi i sika !

Posted

Identycznie wygląda teraz codzienność Bacusia....
Biedne serduszkowe staruszki.
Od poniedziałku ma być chłodniej, będą się lepiej czuły.

Posted

Poznałam wczoraj Tosia/Farcika :-) Faktycznie troszkę nieśmiały chłopczyk z niego, prowadzący głównie leżący tryb życia ;-) To taki spokojny, nienarzucający się nikomu pieseczek. Podejdzie, popatrzy w oczy, zamerda czasem ogonkiem. Śliczny spokojny starszy pan. Niestety zapomniałam zabrać aparatu ale zrobiłam kilka zdjęć komórką.









  • 2 weeks later...
Posted

U Tosia tak fajnie, a ja mam na głowie łaciate nieszczęście - wszelkie wsparcie moralne i pomysły mile widziane:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]...

  • 2 months later...
  • 3 years later...
Posted

[quote name='ewaal1982']Wczoraj 15 października przed 18 niestety Tosiakowi trzeba było pomóc w zaśnięciu :([/QUOTE]
O niee!!! Malutki słodziaczek... jak pączek w maśle był u Was ;( Bardzo smutno ;(
Dzięki Wam odszedł godnie... w schronisku już dawno jego los by się zakończył, pewnie w przykrych okolicznościach... i nikt by po nim nie płakał.
Sprawiłyście, że był ważny... że był kochany!

Posted

Jagienka napisał(a):
.. i nikt by po nim nie płakał.
Sprawiłyście, że był ważny... że był kochany!


Oj łzy się lały od poniedziałku.Diagnoza była bezlitosna i nie było szans żadnych.Tęsknię za malym ponuraczkiem, który tyle radości wniosł w nasze życie, ale dobrze, że nie cierpi. Szkoda, że nie dane Ci było spotkać go w tym najlepszym jego okresie.
Pączkiem w maśle w ostatnich dniach nie był, nie jadł nic.SKóra i kości :( Był chudszy od psa, który przyszedł do mnie ze schroniska.Patrzyłam na filmy z nim i taki tłuściutki się wydaje tam.Dobra decyzja, właściwa , ale i tak ciężko i smutno okropnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...