Lidan Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 Słyszałam o śmierci Tosia ale zapomniałam o tym wątku i dlatego wcześniej nic nie napisałam. Zrobiło mi się strasznie smutno gdy się dowiedziałam, że już tak z nim źle i jeszcze smutniej gdy usłyszałam, że już go nie ma :( Ewuś...nie wiem co napisać... Wiem jak to jest gdy odchodzi taki wierny przyjaciel. Współczuję Wam bardzo. Jednocześnie jestem wdzięczna, że dzięki zagrożeniu powodziom trafił do Waszego domu i ostatnie lata spędził "po ludzku", otoczony miłością i luksusem jakiego wcześniej pewnie nie zaznał. Quote
ewaal1982 Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 Dzięki Lidka:) 5 tygodni minęło, a nie ma dnia żebym nie myślała, czy nie mówiła o Małym Ponuraczku.Miło, że napisałaś.Miał jednak ten nasz Tosiaczek Psiaczek paru cichych wielbicieli :) Quote
ewaal1982 Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 Dzięki Lidka:) 5 tygodni minęło, a nie ma dnia żebym nie myślała, czy nie mówiła o Małym Ponuraczku.Miło, że napisałaś.Miał jednak ten nasz Tosiaczek Psiaczek paru cichych wielbicieli :) Quote
Lidan Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Nawet trochę Wam zazdrościłam tego spokojnego psiaczka bo moje wariatki ciągle czegoś chcą a Tosiu taki nic niechcący (przynajmniej na początku) był. Quote
ewaal1982 Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Lidan napisał(a):Nawet trochę Wam zazdrościłam tego spokojnego psiaczka bo moje wariatki ciągle czegoś chcą a Tosiu taki nic niechcący (przynajmniej na początku) był. A później już chciał :) Wprowadził zasadę Kotu po pólnocy nie wolno chodzić po przedpokoju :D - inaczej szczekał. Domagał się jedzenia i pieszczochania, trącał mnie tym małym noskiem.Miewał lepsze i gorsze dni, ale to najlepszy maluch na swiecie był ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.