Jaaga Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Nodik po antybiotykach już nie kaszle. Kastracja bardzo wskazana. Cały czas wskakuje na Szymka. Z takim temperamentem mógłby nawet zwaic komus za sukami. Otrzymałam wpłatę 10 zł od Sybisi. Bardzo dziekuje. Quote
Jaaga Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Nodi ma zaklepany dom w Żywcu i 14 letnią dziewczynkę do towarzystwa. Zastanawiam się tylko, co z kastracja, bo chcialam mu robić szybciutko, ale Szymek jest bardzo chory po zabiegu i boje sie, że przy spadku odporności Nodi też mógłby się tak rozchorować. Pani nie ma samochodu i ma się kontaktować czy zorganizuje transport, czy mamy go dowieźć. Fajny dom, to warto. Córka zakochała się w Nodiku, jak zobaczyla go na zdjeciach. Nevada przekazała na kastrację Nodika jeszcze 30 zł. bardzo dziękuję. Quote
Kisiaraf Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Serio z tym domkiem? Jak ja się ciesze :) A jak się znalazł? Z ogłoszeń? Była już wizyta przedadopcyjna? Całkowicie rozumie tą dziewczynkę ja też się w nim zakochałam od razu. Co do kastracji to myśle, że faktycznie można sobie darować,a za jakiś czas sprawdzić domek czy sam wykastrował :) Quote
mshume Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Super wiadomość :) Wiedziałam,że Nodik szybko znajdzie wielbicieli swojej urody :) Domek wie o jego terierkowym charakterku ;)? Quote
carolinascotties Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jaaga napisał(a):Nodi ma zaklepany dom w Żywcu i 14 letnią dziewczynkę do towarzystwa. Zastanawiam się tylko, co z kastracja, bo chcialam mu robić szybciutko, ale Szymek jest bardzo chory po zabiegu i boje sie, że przy spadku odporności Nodi też mógłby się tak rozchorować. Pani nie ma samochodu i ma się kontaktować czy zorganizuje transport, czy mamy go dowieźć. Fajny dom, to warto. Córka zakochała się w Nodiku, jak zobaczyla go na zdjeciach. Nevada przekazała na kastrację Nodika jeszcze 30 zł. bardzo dziękuję. Jaaga - ile jeszcze trzeba pieniedzy na kastracje - wspominalam juz o bazarkach - w nastepnym tygodniu beda wystawione - pokryje z nich reszte za zabieg. :) ale wiesci.... :):) Quote
jusstyna85 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Nodik strasznie kaszle, słyszałam przez telefon...:( biedny psiak:( Quote
Akrum Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jaaga napisał(a):Nodi ma zaklepany dom w Żywcu i 14 letnią dziewczynkę do towarzystwa. Zastanawiam się tylko, co z kastracja, bo chcialam mu robić szybciutko, ale Szymek jest bardzo chory po zabiegu i boje sie, że przy spadku odporności Nodi też mógłby się tak rozchorować. Pani nie ma samochodu i ma się kontaktować czy zorganizuje transport, czy mamy go dowieźć. Fajny dom, to warto. Córka zakochała się w Nodiku, jak zobaczyla go na zdjeciach. Nevada przekazała na kastrację Nodika jeszcze 30 zł. bardzo dziękuję. jaka super wiadomość :) A skąd się ten domek wziął? była wizyta zrobiona?z tą kastracją lepiej poczekać i żeby państwo sami zrobili, a kaskę zawsze można na inne psiaki przekazać. A Państwu przy podpisywaniu umowy adopcyjnej dajcie do podpisania zobowiązanie do kastracji z zastrzeżeniem, że jeśli się z tego nie wywiążą, to zastrzegasz sobie Jaaga prawo do odebrania im psa. Tak często robią fundacje oddające psa do adopcji jeśli zależy na czasie... Quote
carolinascotties Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Akrum - wiesz, ze z tymi umowami bywa roznie i ciezko potem odebrac psa... szczegolnie, jesli nie dzieje mu sie zadna krzywda... moim zdaniem powinien powedrowac do rodziny juz ciachniety :) chlopak jest terierowaty - wiec temperament ma - jesli ma byc przyjacielem malej dziewczynki - to nie ma potrzeby narazac jej na jego wyskoki do innych psow. Quote
Akrum Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 wiem, ale jak ma obniżoną odporność, to ryzyko teraz go ciachać... Quote
carolinascotties Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 to prawda - a czy domek nie moze poczekac troche? Quote
Jaaga Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Justyna, to Szymek tak kaszłał, nie Nodi. Nie moge go kastrowac, bo Szymek jest coraz bardziej chory. mam już dwa psy w szpitalu pod tlenem i udusiłyby się, bo więcej miejsc tlenowych nie ma. Nie ma sensu trzymać go z powodu niekastrowania, bo w kazdej chwili moze sie zarazic, a leczenie płuc z zapalenia trwać bedzie podobno 2 miesiące. Od chyba 2 lat nie wydałam żadnego psa bez kastracji, bo wiem, ze potem róznie to bywa. Nie chodzi o chęć rozmnazania, tylko ludziom jakos szczególnie zal chlopaków pozbawiac jajek. O ile sterylki suk nikogo nie wzruszają, to ludzi ciężko przekonać do kastracji. niestety, nie bedę miała wyjścia, bo musiałby go wziąć ktoś inny na DT, żeby mógł mieć zabieg. Quote
Akrum Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 A co z tym domkiem? Gdzie pójdzie Nodik? Skąd się dowiedzieli o Nodiku? Była wizyta? i kiedy Nodik jedzie do nowego domku? Quote
Jaaga Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Czekam, czy Panią będzie miał kto przywieźć czy my zawieziemy. Mieszka w Żywcu. Do poniedziałku rozwiąże się kwestia transportu. Pani bardzo sympatyczna i miła przez telefon, wiele się już dowiedziałam, wizyty nie było. Przyjada to zobaczę ludzi, albo my tam pojedziemy. Wizyta nie daje gwarancji, że pies bedzie się miał dobrze i mam tego przykłady. Wolę porozmawiać z ludźmi. jak ktos bedzie chętny, to mozna potem pojechac na wizyte po, bo mam to zastrzezone w umowie. Quote
divia_gg Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Jaaga napisał(a):Czekam, czy Panią będzie miał kto przywieźć czy my zawieziemy. Mieszka w Żywcu. Do poniedziałku rozwiąże się kwestia transportu. Pani bardzo sympatyczna i miła przez telefon, wiele się już dowiedziałam, wizyty nie było. Przyjada to zobaczę ludzi, albo my tam pojedziemy. Wizyta nie daje gwarancji, że pies bedzie się miał dobrze i mam tego przykłady. Wolę porozmawiać z ludźmi. jak ktos bedzie chętny, to mozna potem pojechac na wizyte po, bo mam to zastrzezone w umowie. Ja chyba jestem tego samego zdania, ze jak sensownie brzmia przez telefon, to jednak wazniejsza jest wizytwa po, gdzie widac relacje i zachowanie psa. Oczywiscie nie jestem przeciwniczka przed, ale nie wydaje mi sie to musem. Moze ja mialam szczescie - bo i Rubi i Luska i Lara w sumie byly bez wizyt, a kontatk mam i wiem co sie dzieje. Oczywiscie niegdy nie wiadomo jak sie zycie ulozy, ale narazie odpukac. No nie mowiac juz o doswiadczeniu Jaagi w wydawaniu psiakow, ktore jest wreczy chyba niebywale.:evil_lol: Quote
Akrum Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 A...póki co do czasu zakończenia niektórych ogłoszeń - nie będę już ich wznawiać - może ktoś dzwonić w sprawie Nodisia, więc może proponujcie inne, albo podsyłajcie domkom wątek mikropsiaków - nie można marnować domków dla mikrusów. Często tak robimy, że jeśli ludzie dzwonią w sprawie starych ogłoszeń, a psiaki już dawno w domkach siedzą, to podsyłamy im inne mikropsy - często się udaje przynajmniej też inne wyadoptować :) Quote
carolinascotties Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 a ja przyznam, ze dla mnie wizyta PRZED i PO jest musem... przez telefon wielu rzeczy nie jestesmy w stanie zweryfikowac... jesli sa osoby, ktore moglyby przeprowadzic wizyte..dlaczego by nie? Quote
Jaaga Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Nodik jest juz w swoim domu. Ma dom z ogrodem i kochających ludzi. Pani powiedziała, ze jest taki, ja sobie wymarzyli, co jest dziwne, bo podobno zrobił w kuchni kupkę i biega jak postrzelony, a chyba nie o tym marzyli :evil_lol:. Już mielismy relację z nowego domu. Pani chciała zwrócic za wykup, ale z wrazenia zapomnieli i mają przesłac przekazem. Powiedziałam, ze byłoby milo, bo przyda sie na wykup następnego psa. Pani ma w umowie zapisany wymóg kastracji. Prośba do osób, które wpłaciły pieniądze na Nodiego, czy mogę przeznaczyć te pieniądze na rodzinke, którą chcę do siebie zabrać? W kieleckim schronisku jest uwązana na krótkim łańcuchu szkielecikowa sunia z miotem szczeniorków. Szczeniaczki zrobiły podkop pod murem, żeby wydotac sie z tego getta, ale wracaja do matki, która jest na uwiezi. Wszystkie taplają się w błocie i ciagle je zalewa. Pozwalam sobie napisac o nich, bo zakładam, ze Nodi, skoro jest taki, jak miał być ;), to bedzie szczęsliwy w swoim nowym domu i będzie to udana adopcja. Gdyby ktos chciał odwiedzić Nodika, to podam adres na PW. Kisiaraf, czy obróżka Nodika była Twoja? Jesli tak, to dałam ją z nim, bo ta, która jemu przywieźli była dwa razy tak duza, jak jego szyja. Chyba zakładano, ze będzie grubszy. Proszę o miłą zmianę tytułu. Szymus za to jest dalej i kompletnie nikt się nim nie interesuje. Nodi ma w sobie to coś, co zauroczyło kobiety :eviltong:. Quote
mshume Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Ja się oczywiście zgadzam :) Szczęścia w nowym domku, Nodiku :) Quote
malawaszka Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 ale super!!!!! Bądź szczęśliwy malutki rozbójniku :klacz: Quote
rita60 Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Wow ale wiadomosc:multi:powodzenia malenki:loveu: Quote
Akrum Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Super, powodzenia mały :) To się nazywa szybka i sprawna akcja :) jeszcze niedawno martwiłyśmy się że tam siedzi, widziałyśmy jego zdjęcie - to ze schronu, nie było wiadomo czy się uda go wyciągnąć, potem że może być chory... a tu proszę - po krótkim czasie już w nowym domku siedzi zdrowy i zadowolony ze szczęśliwej odmiany losu :) Quote
magenka1 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Bardzo szybka akcja, życzę wszystkiego dobrego w nowym domku a jak zdjęcia się pokażą to bym była szczęsliwa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.