Jump to content
Dogomania

Umieram w schronie...Ocalony ! Juz w swoim domku !!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Nodik po antybiotykach już nie kaszle.
Kastracja bardzo wskazana. Cały czas wskakuje na Szymka. Z takim temperamentem mógłby nawet zwaic komus za sukami.
Otrzymałam wpłatę 10 zł od Sybisi. Bardzo dziekuje.

  • Replies 207
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nodi ma zaklepany dom w Żywcu i 14 letnią dziewczynkę do towarzystwa. Zastanawiam się tylko, co z kastracja, bo chcialam mu robić szybciutko, ale Szymek jest bardzo chory po zabiegu i boje sie, że przy spadku odporności Nodi też mógłby się tak rozchorować. Pani nie ma samochodu i ma się kontaktować czy zorganizuje transport, czy mamy go dowieźć. Fajny dom, to warto. Córka zakochała się w Nodiku, jak zobaczyla go na zdjeciach.

Nevada przekazała na kastrację Nodika jeszcze 30 zł. bardzo dziękuję.

Posted

Serio z tym domkiem? Jak ja się ciesze :) A jak się znalazł? Z ogłoszeń? Była już wizyta przedadopcyjna?
Całkowicie rozumie tą dziewczynkę ja też się w nim zakochałam od razu.
Co do kastracji to myśle, że faktycznie można sobie darować,a za jakiś czas sprawdzić domek czy sam wykastrował :)

Posted

Jaaga napisał(a):
Nodi ma zaklepany dom w Żywcu i 14 letnią dziewczynkę do towarzystwa. Zastanawiam się tylko, co z kastracja, bo chcialam mu robić szybciutko, ale Szymek jest bardzo chory po zabiegu i boje sie, że przy spadku odporności Nodi też mógłby się tak rozchorować. Pani nie ma samochodu i ma się kontaktować czy zorganizuje transport, czy mamy go dowieźć. Fajny dom, to warto. Córka zakochała się w Nodiku, jak zobaczyla go na zdjeciach.

Nevada przekazała na kastrację Nodika jeszcze 30 zł. bardzo dziękuję.


Jaaga - ile jeszcze trzeba pieniedzy na kastracje - wspominalam juz o bazarkach - w nastepnym tygodniu beda wystawione - pokryje z nich reszte za zabieg.

:) ale wiesci.... :):)

Posted

Jaaga napisał(a):
Nodi ma zaklepany dom w Żywcu i 14 letnią dziewczynkę do towarzystwa. Zastanawiam się tylko, co z kastracja, bo chcialam mu robić szybciutko, ale Szymek jest bardzo chory po zabiegu i boje sie, że przy spadku odporności Nodi też mógłby się tak rozchorować. Pani nie ma samochodu i ma się kontaktować czy zorganizuje transport, czy mamy go dowieźć. Fajny dom, to warto. Córka zakochała się w Nodiku, jak zobaczyla go na zdjeciach.

Nevada przekazała na kastrację Nodika jeszcze 30 zł. bardzo dziękuję.

jaka super wiadomość :)
A skąd się ten domek wziął? była wizyta zrobiona?z tą kastracją lepiej poczekać i żeby państwo sami zrobili, a kaskę zawsze można na inne psiaki przekazać. A Państwu przy podpisywaniu umowy adopcyjnej dajcie do podpisania zobowiązanie do kastracji z zastrzeżeniem, że jeśli się z tego nie wywiążą, to zastrzegasz sobie Jaaga prawo do odebrania im psa.
Tak często robią fundacje oddające psa do adopcji jeśli zależy na czasie...

Posted

Akrum - wiesz, ze z tymi umowami bywa roznie i ciezko potem odebrac psa... szczegolnie, jesli nie dzieje mu sie zadna krzywda...

moim zdaniem powinien powedrowac do rodziny juz ciachniety :)

chlopak jest terierowaty - wiec temperament ma - jesli ma byc przyjacielem malej dziewczynki - to nie ma potrzeby narazac jej na jego wyskoki do innych psow.

Posted

Justyna, to Szymek tak kaszłał, nie Nodi.
Nie moge go kastrowac, bo Szymek jest coraz bardziej chory. mam już dwa psy w szpitalu pod tlenem i udusiłyby się, bo więcej miejsc tlenowych nie ma. Nie ma sensu trzymać go z powodu niekastrowania, bo w kazdej chwili moze sie zarazic, a leczenie płuc z zapalenia trwać bedzie podobno 2 miesiące. Od chyba 2 lat nie wydałam żadnego psa bez kastracji, bo wiem, ze potem róznie to bywa. Nie chodzi o chęć rozmnazania, tylko ludziom jakos szczególnie zal chlopaków pozbawiac jajek. O ile sterylki suk nikogo nie wzruszają, to ludzi ciężko przekonać do kastracji.
niestety, nie bedę miała wyjścia, bo musiałby go wziąć ktoś inny na DT, żeby mógł mieć zabieg.

Posted

Czekam, czy Panią będzie miał kto przywieźć czy my zawieziemy. Mieszka w Żywcu. Do poniedziałku rozwiąże się kwestia transportu. Pani bardzo sympatyczna i miła przez telefon, wiele się już dowiedziałam, wizyty nie było. Przyjada to zobaczę ludzi, albo my tam pojedziemy. Wizyta nie daje gwarancji, że pies bedzie się miał dobrze i mam tego przykłady. Wolę porozmawiać z ludźmi. jak ktos bedzie chętny, to mozna potem pojechac na wizyte po, bo mam to zastrzezone w umowie.

Posted

Jaaga napisał(a):
Czekam, czy Panią będzie miał kto przywieźć czy my zawieziemy. Mieszka w Żywcu. Do poniedziałku rozwiąże się kwestia transportu. Pani bardzo sympatyczna i miła przez telefon, wiele się już dowiedziałam, wizyty nie było. Przyjada to zobaczę ludzi, albo my tam pojedziemy. Wizyta nie daje gwarancji, że pies bedzie się miał dobrze i mam tego przykłady. Wolę porozmawiać z ludźmi. jak ktos bedzie chętny, to mozna potem pojechac na wizyte po, bo mam to zastrzezone w umowie.



Ja chyba jestem tego samego zdania, ze jak sensownie brzmia przez telefon, to jednak wazniejsza jest wizytwa po, gdzie widac relacje i zachowanie psa. Oczywiscie nie jestem przeciwniczka przed, ale nie wydaje mi sie to musem. Moze ja mialam szczescie - bo i Rubi i Luska i Lara w sumie byly bez wizyt, a kontatk mam i wiem co sie dzieje. Oczywiscie niegdy nie wiadomo jak sie zycie ulozy, ale narazie odpukac. No nie mowiac juz o doswiadczeniu Jaagi w wydawaniu psiakow, ktore jest wreczy chyba niebywale.:evil_lol:

Posted

A...póki co do czasu zakończenia niektórych ogłoszeń - nie będę już ich wznawiać - może ktoś dzwonić w sprawie Nodisia, więc może proponujcie inne, albo podsyłajcie domkom wątek mikropsiaków - nie można marnować domków dla mikrusów.
Często tak robimy, że jeśli ludzie dzwonią w sprawie starych ogłoszeń, a psiaki już dawno w domkach siedzą, to podsyłamy im inne mikropsy - często się udaje przynajmniej też inne wyadoptować :)

Posted

Nodik jest juz w swoim domu. Ma dom z ogrodem i kochających ludzi. Pani powiedziała, ze jest taki, ja sobie wymarzyli, co jest dziwne, bo podobno zrobił w kuchni kupkę i biega jak postrzelony, a chyba nie o tym marzyli :evil_lol:. Już mielismy relację z nowego domu.
Pani chciała zwrócic za wykup, ale z wrazenia zapomnieli i mają przesłac przekazem. Powiedziałam, ze byłoby milo, bo przyda sie na wykup następnego psa.
Pani ma w umowie zapisany wymóg kastracji.
Prośba do osób, które wpłaciły pieniądze na Nodiego, czy mogę przeznaczyć te pieniądze na rodzinke, którą chcę do siebie zabrać? W kieleckim schronisku jest uwązana na krótkim łańcuchu szkielecikowa sunia z miotem szczeniorków. Szczeniaczki zrobiły podkop pod murem, żeby wydotac sie z tego getta, ale wracaja do matki, która jest na uwiezi. Wszystkie taplają się w błocie i ciagle je zalewa.
Pozwalam sobie napisac o nich, bo zakładam, ze Nodi, skoro jest taki, jak miał być ;), to bedzie szczęsliwy w swoim nowym domu i będzie to udana adopcja. Gdyby ktos chciał odwiedzić Nodika, to podam adres na PW.

Kisiaraf, czy obróżka Nodika była Twoja? Jesli tak, to dałam ją z nim, bo ta, która jemu przywieźli była dwa razy tak duza, jak jego szyja. Chyba zakładano, ze będzie grubszy.

Proszę o miłą zmianę tytułu.
Szymus za to jest dalej i kompletnie nikt się nim nie interesuje. Nodi ma w sobie to coś, co zauroczyło kobiety :eviltong:.

Posted

Super, powodzenia mały :)
To się nazywa szybka i sprawna akcja :)
jeszcze niedawno martwiłyśmy się że tam siedzi, widziałyśmy jego zdjęcie - to ze schronu, nie było wiadomo czy się uda go wyciągnąć, potem że może być chory...
a tu proszę - po krótkim czasie już w nowym domku siedzi zdrowy i zadowolony ze szczęśliwej odmiany losu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...