Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
Witajcie! Ponieważ w niektórych ogłoszeniach Bernia podawałam mój nr,napisała do mnie przed chwilą Pani w jego sprawie..:) Jest z Wieliczki,jest psiarą,a mieszka w bloku.Chciała tel do Pana kierownika,ja pisałam,że Barny po adopcji brata załamał się psychicznie,nie je..

Ojej tak zazwyczaj bywa, że jak chłopak ma szansę na domek to drugi w tym czasie się pojawia :roll: tylko nie wiadomo co to za domek.... trzeba by pewnie sprawdzić, choć domek Twojej siostry Kinguś jakoś mnie utwierdził w nadziei i przekonaniu, że psiaki się dogadają a przede wszystkim będzie miał Berni jak w niebie! :loveu:

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kapsel napisał(a):
Ojej tak zazwyczaj bywa, że jak chłopak ma szansę na domek to drugi w tym czasie się pojawia :roll: tylko nie wiadomo co to za domek.... trzeba by pewnie sprawdzić, choć domek Twojej siostry Kinguś jakoś mnie utwierdził w nadziei i przekonaniu, że psiaki się dogadają a przede wszystkim będzie miał Berni jak w niebie! :loveu:


oj tak, będę go odwiedzała..:) a jaka budę by miał..ale oczywiście łańcuch odpada,będzie chodził na wolności:)

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
oj tak, będę go odwiedzała..:) a jaka budę by miał..ale oczywiście łańcuch odpada,będzie chodził na wolności:)

Czy Barney miałby być na dworze? To by był dom stały, czy tymczasowy?

Posted

Soema napisał(a):
Czy Barney miałby być na dworze? To by był dom stały, czy tymczasowy?


Barney byłby w domku i na dworze,buda jest,bo na początku nie było w planie Berneya:) A domek będzie stały

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
Słuchajcie,Pani zainteresowana Barneyem rozmawiała z p.kierownikiem i.....Barni będzie miał u niej domek!! (Z jednej strony dobrze,a z drugiej szkoda) Ma problem z transportem

A ktos ten dom sprawdzi?

Posted

Soema napisał(a):
Gdzie ten dom i co z kastracją?


No własnie kurcze, Barney nie jest wykastrowany. Do tego strach wydawać takiego psa bez wizyty przedadopcyjnej.

Posted

Soema napisał(a):
Gdzie ten dom i co z kastracją?


Domek jest z Wieliczce,Pani mogłaby odebrać Barniego z Krakowa i okolic.Co do kastracji to pisałam do Pani i wykastruje Barneya,poprosiłam Panią o e-maila,żebym mogła sprawdzić od czasu do czasu co z nim
Teraz szukamy transportu..

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
Domek jest z Wieliczce,Pani mogłaby odebrać Barniego z Krakowa i okolic.Co do kastracji to pisałam do Pani i wykastruje Barneya,poprosiłam Panią o e-maila,żebym mogła sprawdzić od czasu do czasu co z nim
Teraz szukamy transportu..

Ale się porobiło.... :crazyeye: :roll: domek trzeba sprawdzić ło matko, a Ty Kinga mówiłaś kierownikowi, że Barni miałby u Twojej siostry domek?

Posted

Kapsel napisał(a):
Ale się porobiło.... :crazyeye: :roll: domek trzeba sprawdzić ło matko, a Ty Kinga mówiłaś kierownikowi, że Barni miałby u Twojej siostry domek?


Tak,właśnie dzwoniłam do p.kierownika..są umówieni na weekend
A ja jadę w piątek to jeszcze porozmawiam

Posted

No ,faktycznie się narobiło! Pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie.Otóż myślę,że jeśli siostra Kingi faktycznie byłaby zdecydowana dać Barneyowi dom taki,na jaki zasługuje boksio-bez sensu jest targać psa aż do Krakowa,bo i jak to zrobić "na szybko"? Jeśli jednak ciągle jeszcze się waha-trzeba rozważyć tę Wieliczkę i zastanowić się nad transportem,co nie będzie łatwe.
Soema,czy myślisz,że ktoś z Krakowa lub okolic mógłby zrobić wizytę przedadopcyjną?
Z Barneyem nie jest najgorzej-nie odmawia jedzenia i picia,ale WYJĄTKOWO lgnie do ludzi-znacznie bardziej niż wtedy,gdy był z nim Fred.
A ew. kastrację (jeśli dom będzie pewny) można zrobić jeszcze w Białej u dr Iwanickiego-tak mi się wydaje...

Posted

[quote name='jostel5']No ,faktycznie się narobiło! Pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie.Otóż myślę,że jeśli siostra Kingi faktycznie byłaby zdecydowana dać Barneyowi dom taki,na jaki zasługuje boksio-bez sensu jest targać psa aż do Krakowa,bo i jak to zrobić "na szybko"? Jeśli jednak ciągle jeszcze się waha-trzeba rozważyć tę Wieliczkę i zastanowić się nad transportem,co nie będzie łatwe.
Soema,czy myślisz,że ktoś z Krakowa lub okolic mógłby zrobić wizytę przedadopcyjną?
Z Barneyem nie jest najgorzej-nie odmawia jedzenia i picia,ale WYJĄTKOWO lgnie do ludzi-znacznie bardziej niż wtedy,gdy był z nim Fred.
A ew. kastrację (jeśli dom będzie pewny) można zrobić jeszcze w Białej u dr Iwanickiego-tak mi się wydaje...

Wszystko włsciwie zależy od jej psa,szkoda jej się zrobiło Barneya po adopcji Freda,na wyglądzie jej nie zależy,więc na pewno jakiś bidulek znajdzie dobry dom:)

Posted

Soema napisał(a):
Jest ktoś z Wieliczki... muszę poszukać.


Daj znać,kiedy będzie coś wiadomo i dom okaże się odpowiedzialny.Spróbuję wtedy zrobić coś z tą kastracją i trzeba będzie pomyśleć o transporcie. Barney idzie do adopcji przez Fundację,tak?Chodzi mi o to,by umowa była sensowna,bo te schroniskowe sama wiesz,jakie są...Gdyby nie było kastracji na miejscu,umowa może chyba obligować do zrobienia zabiegu...?

Posted

jostel5 napisał(a):
Daj znać,kiedy będzie coś wiadomo i dom okaże się odpowiedzialny.Spróbuję wtedy zrobić coś z tą kastracją i trzeba będzie pomyśleć o transporcie. Barney idzie do adopcji przez Fundację,tak?Chodzi mi o to,by umowa była sensowna,bo te schroniskowe sama wiesz,jakie są...Gdyby nie było kastracji na miejscu,umowa może chyba obligować do zrobienia zabiegu...?

My nic nie wiemy. To Kinga o tym napisała...

Posted

Dostałam dzisiaj SMSa od tej Pani i się trochę rozczarowałam...Barneya może zabrać dopiero po 10 czerwca (problemy rodzinne)
Pani i ten dom mi się coś nie podoba:
po pierwsze mieszkanie w bloku,a po drugie Pani nawet do mnie i do kierownika nie miała odwagi zadzwonić,tylko wyslać SMSa więc........

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
Dostałam dzisiaj SMSa od tej Pani i się trochę rozczarowałam...Barneya może zabrać dopiero po 10 czerwca (problemy rodzinne)
Pani i ten dom mi się coś nie podoba:
po pierwsze mieszkanie w bloku,a po drugie Pani nawet do mnie i do kierownika nie miała odwagi zadzwonić,tylko wyslać SMSa więc........

Czyli bardzo jej zalezy na psie... :shake: moze sie wystraszyla wizyty przedadopcyjnej.. a mieszkanie w bloku to nie problem, byle by Barney mial wystraczajace spacery :p

Posted

ageralion napisał(a):
Czyli bardzo jej zalezy na psie... :shake: moze sie wystraszyla wizyty przedadopcyjnej.. a mieszkanie w bloku to nie problem, byle by Barney mial wystraczajace spacery :p


Nie powiedziała,że Barneya już nie chce,może go zabrać dopiero za miesiąc..Ale skoro w piątek uda się jemu i z siostry psem dogadać i będzie miał szansę mieć dom,to mu damy mu ją

A Pani jeszcze powiedziała,że jeśli znajdzie się coś dla niego,to prosiła,żeby go oddać,a jeśli nie to ona zabierze go za miesiąc

Posted

Kinga, z ta Panią to trzeba dać sobie chyba spokój. Barney znajdzie dobry dom, może u Twojej siostry? :) A jak od razu jest o kłopotach, to nie za fajnie to brzmi.

Choć oczywiście, jeżeli Pani takowe ma, to współczuję. Ale ta szopka z sms-ami.

Posted

kinga_kinga7 napisał(a):
Nie powiedziała,że Barneya już nie chce,może go zabrać dopiero za miesiąc..Ale skoro w piątek uda się jemu i z siostry psem dogadać i będzie miał szansę mieć dom,to mu damy mu ją

A Pani jeszcze powiedziała,że jeśli znajdzie się coś dla niego,to prosiła,żeby go oddać,a jeśli nie to ona zabierze go za miesiąc

To mozna by sie z nia umowic na wizyte przedadopcyjna. Moze akurat bedzie fajny domek dla psiaka (niekoniecznie Barneya) ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...