Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]Widziałam cudowne foty ...poczytałam opowieści , wieści i wiadomości :razz::razz:[/FONT]

[FONT=Arial]przynioslam w podpisie życzonka :loveu::loveu::loveu:[/FONT]
dziękujemy za życzonka... fajowe!!

[quote name='anetta']Syrenke?? :hmmmm:
http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/psy/tn_IMG_0005.jpg
:evil_lol::evil_lol:

Pysia miała przywidzenie...


[quote name='Pysia']Hym...Jak się tak przyjrzałam to raczej u Ballady wygląda jak złodziej z worem łupów na plecach :evil_lol:


Cudownej zabawy Ewa i Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

A tu miała jasnowidzenie...
też się skłaniam ku złodziejowi...:roll:

Posted

nowy rok przywitaliśmy u kolegi. co prawda Tz był chory, ale o godzinie 18 doznał cudownego uzdrowienia (starsze dziecię uczyniło taką przepowiednię...) i pomknęliśmy do Rumii.

dzieciątka spedzały czas jak zwykle...


starzy też byli tradycyjni



potem chłopcy wyciągnęli swoj arsenał, bo zbliżała sie północ





Posted

zapasy mieli okrutne, skończyli strzelać o pierwszej....



najszczęśliwszy chłopczyk na świecie...


psy nadejście nowego roku obszczekały


jedno do góry, drugie na dół

Posted

były tańce


nawet na stole...


synuś zrobił mamuni foto



potem mamunia wracała o szóstej rano w przeklętej mgle ...
Tz uprzejmie sie pytał czemu jadę po angielsku , lewą stroną drogi. Czy wypatruję lewgo pobocza? na odpowiedź, że właśnie wypatruję prawego - lekko zbaraniał. Wytłumaczyłam mu, że ta perspektywa bardziej mi odpowiada. na naszych wiejskich drogach nie ma namalowanych pasów, więc trudno stwierdzić, czy jedzie się drogą, czy już polem. Asfalt jest tak dziurawy, że nie czuje się różnicy.
nastepnie Tz zauważył, iż posiadłam ciekawy w/g niego odruch - gdy mijałam pojazd jadący z przeciwka - przyspieszałam.. Bo mnie cholera oślepiał. Wyjaśniłam, że to nie ja, to sam samochód, złośliwie mnie poniósł...Dodałam, że przynajmniej ma dreszczyk emocji, czy szanowna małżonka dowiezie go cało.
szczęśliwie dotarłam do hacjendy razem z tz-em, Michałem i psami.

No i jak resztę świtu spędził mój Tz????

O TAK!



SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!:loveu:

Posted

Witam:p

oo to cudowne ozdrowienie Tz pozowliło Wam bawić się szampańsko:lol:
pięknie wyglądałaś sukienka sexi:eviltong:

ii psy na sylwestrze no nie normalnie full wypas sylwek:lol: tylko Kilera nie dopatrzyłam się na fotkach czyzby pilnował hacjendy:evil_lol:

Posted

:multi: Ewcia wybawiona :multi:
Najszczęśliwszy TZ - superaśny :evil_lol: Rankiem - słodki :loveu: Kiedy go poznam? :diabloti:
Opis jazdy sugeruje nasze bardzo bliskie pokrewieństwo:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

SZCZEŚLIWEGO!!!!!
I rychłogo wykończenia domku Waszego....

Posted

AlKil napisał(a):

nastepnie Tz zauważył, iż posiadłam ciekawy w/g niego odruch - gdy mijałam pojazd jadący z przeciwka - przyspieszałam..


hahaha mam to samo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a najlepiej jakby jeszcze zamknąć oczy :evil_lol:

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]http://i210.photobucket.com/albums/bb189/AlKil_2007/psy/tn_IMG_0616.jpg[/FONT]
[FONT=Arial]ta fota mnie rozbawiła z samego raneczka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/FONT][FONT=Arial]opis powrotu też :evil_lol::eviltong:[/FONT]


[FONT=Arial]Dobereczek Ewuniu:multi::multi::multi:[/FONT]

Dzien dobry Alu! Dziekuję za śnieżek!

[quote name='Pegaza']Witam:p

oo to cudowne ozdrowienie Tz pozowliło Wam bawić się szampańsko:lol:
pięknie wyglądałaś sukienka sexi:eviltong:

ii psy na sylwestrze no nie normalnie full wypas sylwek:lol: tylko Kilera nie dopatrzyłam się na fotkach czyzby pilnował hacjendy:evil_lol:

Witaj Daria!
Killuś rzeczywiście został na posterunku. jeszcze nie jest w pełnej formie po jego ostatnich przeżyciach i woleliśmy go nie brać.:shake:

[quote name='Pysia']:multi: Ewcia wybawiona :multi:
Najszczęśliwszy TZ - superaśny :evil_lol: Rankiem - słodki :loveu: Kiedy go poznam? :diabloti:
Opis jazdy sugeruje nasze bardzo bliskie pokrewieństwo:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

SZCZEŚLIWEGO!!!!!
I rychłogo wykończenia domku Waszego....

Witaj Edytko!
myślę, że jak domek będzie gotów, to przyjedziecie na parapetówę.:lol:

[quote name='malawaszka']hahaha mam to samo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a najlepiej jakby jeszcze zamknąć oczy :evil_lol:

helloł Moniko!. Zamykania oczu jeszcze nie próbowałam, ale zawsze mogę zacząć.:razz:

[quote name='Medorowa']Byłam i widziałam Sylwestrowe szaleństwa:bigcool:

cześć Medorkowa! dziękuję za odwiedzinki!:lol:

Posted

[quote name='malawaszka']hahah wariatka Ballada :evil_lol::evil_lol: :evil_lol:
[FONT=Arial]po opiekunce z dzieciństwa te skłonności do wariactwa :razz::razz:[/FONT]

a co to za przeżycia miał Killuś???? czy czegoś nie doczytałam? :oops:

:oops::oops:[FONT=Arial]:oops:ja też nic nie wiem :shake:[/FONT]

Posted

jesteś spostrzegawcza, przeżyć Killusia chyba jeszcze nie opisałam. Wyniknęły one z mojego niedbalstwa, muszę to stanowczo stwierdzić. Miałam dwa zajęte dni i nie przyjrzałam sie dobrze psu. killuś tego dnia ci,ągle właził pod łóżko i zaczęło mnie to zastanawiać. Coś tam gotując kazałam Magdzie uczesać Kllerka. usłyszałam komunikat "mamo g... mu sie przyczepiło". nakazałam wycięcie paskudztwa. Następny komunikat zbił mnie mocno z tropu. "mamo nie da się". Porzuciłam czynności , zajrzałam pod ogon i mało nie dostałam zawału. Killusiowi kupka przykleiła się do kudełków i ... go zatkała. naprawdę, pierwszy raz w życiu coś takiego widziałam. część tkwiła na zewnątrz, część w środku, zachnięte na amen, odbyt szeroko otwarty. killerek wiedział, że mu pomagamy i był grzeczny. próby obcięcia włosków nie dały rezultatu. Szybko do ciepłej wody, rękawiczki na ręce i delikatnie probowałyśmy go odkorkować. Po chwili sie udało.
Killerek zostal wykąpany i w szale rzucając przekleństwa typu "piep..ę wystawy", złapałam za nożyczki i maszynkę. killuś stracił lwią grzywę i zyskał od Tz-a przydomek "Tyfusik"....
o mały włos nie straciłabym psa, bo na pewno już się źle czuł. gdybym nie zainteresowała się tym jego chowaniem, to nie wiem czy rano miałabym psa...

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]Ewuniu ...to ja może jeszcze podeśle :razz::razz:[/FONT]





dawaj każdą ilość...

[quote name='Alicja']:oops::oops:[FONT=Arial]:oops:ja też nic nie wiem :shake:[/FONT]

Juz sie oficjalnie przyznałam...:-(

Posted

[FONT=Arial]:shake:...o masakra ... współczuwam WAM ...i Kilusiowo :glaszcze:



a wiesz co ....;)..ja p****** wystawy ;)



AAAA i nie napisałam ze podobują się mnie fotaski :grins:
[/FONT]

Posted

AlKil napisał(a):
jesteś spostrzegawcza, przeżyć Killusia chyba jeszcze nie opisałam. Wyniknęły one z mojego niedbalstwa, muszę to stanowczo stwierdzić. Miałam dwa zajęte dni i nie przyjrzałam sie dobrze psu. killuś tego dnia ci,ągle właził pod łóżko i zaczęło mnie to zastanawiać. Coś tam gotując kazałam Magdzie uczesać Kllerka. usłyszałam komunikat "mamo g... mu sie przyczepiło". nakazałam wycięcie paskudztwa. Następny komunikat zbił mnie mocno z tropu. "mamo nie da się". Porzuciłam czynności , zajrzałam pod ogon i mało nie dostałam zawału. Killusiowi kupka przykleiła się do kudełków i ... go zatkała. naprawdę, pierwszy raz w życiu coś takiego widziałam. część tkwiła na zewnątrz, część w środku, zachnięte na amen, odbyt szeroko otwarty. killerek wiedział, że mu pomagamy i był grzeczny. próby obcięcia włosków nie dały rezultatu. Szybko do ciepłej wody, rękawiczki na ręce i delikatnie probowałyśmy go odkorkować. Po chwili sie udało.
Killerek zostal wykąpany i w szale rzucając przekleństwa typu "piep..ę wystawy", złapałam za nożyczki i maszynkę. killuś stracił lwią grzywę i zyskał od Tz-a przydomek "Tyfusik"....
o mały włos nie straciłabym psa, bo na pewno już się źle czuł. gdybym nie zainteresowała się tym jego chowaniem, to nie wiem czy rano miałabym psa...

Najważniejsze, że w porę zareagowaliście:p:p:p:p

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]:shake:...o masakra ... współczuwam WAM ...i Kilusiowo :glaszcze:[/FONT]



[FONT=Arial]a wiesz co ....;)..ja p****** wystawy ;)[/FONT]



[FONT=Arial]AAAA i nie napisałam ze podobują się mnie fotaski :grins:[/FONT]


opuchlizna już prawie cała zeszła i załatwia sie normalnie. Głupi (czyli ja ) ma szczęście...

cieszę się...

[quote name='Medorowa']Najważniejsze, że w porę zareagowaliście:p:p:p:p

I tak nie mogę sobie wybaczyć, że nie zauważyliśmy tego szybciej. uśpiło mnie to, że zachowywał sie normalnie... do czasu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...